Skocz do zawartości

cooper69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 994
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez cooper69

  1. Jeszcze ze 3-4 wieczory i będzie można go ofukać podkładem. Zostało poklejenie do kupy, wyprodukowanie klamerek do narzędzi (Aber) i przygotowanie pierdółek na błotnikach.
  2. To wszystko było już wielokrotnie tu (i nie tylko tu) opisywane więc się nie dziw...
  3. cooper69

    Wybór kompresora

    One są takie profesjonalne... Profesjonalnie za to chłam wciskają. Nie, że to nie maluje ale rozstrzał jakościowy jest duuuży i nigdy się nie dowiesz czy Ty coś robisz źle czy sprzęt do D.
  4. Pierwsze co się widzi przy widoku z przodu to to, że się kładzie w lewo.
  5. A wcale, że nie Takie powinny być
  6. Gąski zapięte. Według moich obliczeń do takich zwisów potrzeba 96 ogniw na stronę, a nie jak proponuje Dragon 98.
  7. Ale wuj już mnie strzela przy MT bo trzeba wyszlifować 392 wypychacze... Bronco jak umiejętnie wytniesz z ramek to tylko składasz. To są chyba moje ostatnie Magic Tracki.
  8. Jak sama nazwa wskazuje klej w cienkopisie typu limonene - wg. mnie bardzo przydatne do punktowego nakładania kleju. No i można uzupełniać klej. Taki
  9. Coś się dzieje. Zaraz się biorę za gąski Magic Track
  10. Niestety Hubercie patrząc na zdjęcie mam wrażenie, że albo pigment gruby albo/i farby za dużo - mydło się zrobiło.
  11. Już Cię rozumiem. Spasowanie na poziomie bdb ale szlifowania więcej.
  12. Wystarczy jak wystrugasz "pudełeczka" pomalujesz na czarno i wkleisz od spodu - zrobiłem tak w "Panterze A" Tamiya i działa.
  13. No to koniec. Całkiem przyjemny modelik by był żeby nie to, że wanna i górna płyta przypominała fale tsunami No i projektanci mają p.......a z segmentacją modeliku. Za to gąski Bronco niezmiernie mnie pozytywnie zaskakują. Wyszło jak wyszło czyli tak sobie. O ile malunki to już były chyba po japońsku czyli jakotako to brudzenie dalej mnie frustruje i szukam cały czas balansu... Generalnie walczę z sobą czy robić bardziej zgodne ze zdjęciem/zdjęciami (ten jest i tak sporo bardziej zciurany) czy dla efektu. Miał wyglądać tak A wyszedł tak
  14. cooper69

    Mi-2 Gdynia 1:48

    Mocno zciurany ale wrażenie bardzo dobre.
  15. No przeca jedną już zrobiłem Zaraz wychodzę z wyra i będę kontynuować
  16. Jedyną pancerką aliancką z Dragona, którą mam (leży i czeka w pudle) jest Sexton i pewnie na nim poprzestanę. Co do Pz. III to bardzo przyjemny modelik, szlifowania trochę jest, rozczłonkowanie na poziomie Valentyny z MiniArt ale wszystko pasuje i nie zauważyłem elementów powyginanych jak fale tsunami. Ilość elementów wskazuje na nerwicę natręctw projektantów (np. po wuj osobno przyklejane wsporniki błotników) za to są smaczki w postaci konstruowania zawieszenia na drążkach skrętnych. Dla miłośników konstrukcji i inżynierów idealny zestaw. Podsumowując na tą chwilę - płacisz sporo ale dostajesz za tą kasę model na poziomie Asuka/Tasca. Zdecydowanie polecam. Początkującym ze względu na „sławne” instrukcje z niedopowiedzeniami (już mi się zdarzyły) i błędami polecam ostrożne składanie pierw „na sucho”, a najlepiej kupno nowych modeli Tamiya (nie tych kilkudziesięcioletnich przeskalowanych pod silniczki Panter, Pz. IV za 50 zł - te się nadają do ćwiczeń) - będzie łatwiej i szybciej (zdecydowanie mniej elementów i wszystko pasuje).
  17. Jeszcze nie - pewnie przez święta. Dam znać. No i na tą chwilę jest tyle
  18. Używam go już trochę z farbami Tamiya i jest ok. Nie trzyma się jak Macierewicz ministerstwa ale jakiś specjalnych różnic z Surfacerem 1200 nie zauważyłem. Za to rozcieńczam go zawsze (przeważnie X-20A). Maluje wtedy na mokro i się fajnie wygładza pomimo pozornego zalania detalu.
  19. Też Cała wojna była w internetach na ten temat
  20. Będą tak wyglądać
  21. Posłużę się pożyczonym tekstem z dws.org.pl A oto w jaki sposób fakt wyposażenia Pułku Ułanów Karpackich opisuje monografia tej jednostki. Ułani karpaccy. Zarys historii pułku w redakcji Jana Bielatowicza, Londyn 1966, str. 134 "Mjr Bobiński uzyskał od dtwa brytyjskiego zezwolenie na wzmocnienie uzbrojenia P.U.K. zdobycznym niemieckim sprzętem pancernym, armatkami ppanc. i moździerzami. Por Sarek, jako oficer broni, walnie przysłużył się Pułkowi szperając po składach i zdobywając kilkanaście armatek ppanc. i ciężkich moździerzy. Wydostał on też trzy czołgi niemieckie Mk III, które po wyreperowaniu przez mechaników Pułku (pod dtwem por. K. Mrowca) przeszły na jego własność. Dcą plutonu został ppor. Z. Paciorek. Aby lotnictwo własne nie było wprowadzone w błąd ich sylwetkami, czołgi te otrzymały znak szczególny: czerwony pas wymalowany przez całą długość"
  22. Zgadzam się. Niestety zniknie pod zabiegami postarzającymi - muszą być większe kontrasty.
  23. Dziękuję Aber - Nr. 35L-63 do kadłuba - mam zamiast Abera 35L-83 mam RB-Model 35B38 Lufa 7,92 mm MG34 wersja czołgowa - chyba to samo nad działem głównym się zastanawiam bo oprócz gwintu na lufie nie widzę zalet nad zestawową Co do PanzerArt to po doświadczeniach z lufą do Firefly (z prostym jak lufa kształtem jej nie do twarzy ) odpuszczam lufy żywiczne - materiał zawsze mogę sam spróbować ulepić.
  24. Żebym wiedział jaką kupić... 5 cm KwK 38 L/42 jest parę na rynku, a lufa zestawowa wygląda bardzo si.
  25. Poszukaj 21 tomu ŚLADAMI POLSKICH GĄSIENIC - tam może coś będzie (niestety nie posiadam żeby sprawdzić) Polecam serię - tu można kupić tomy po 5 zł za sztukę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.