-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Prac ciąg dalszy i od razu chcę przeprosić za techniczno-technologiczny bełkot który pojawi się przy omawianiu produktów ale proszę pamiętajcie że zawodowo zajmuję się materią powłok lakierniczych więc i moje podejście do tego tematu jest dość stanowcze i jednoznaczne. Teraz do konkretów - jak wspominałem pomyślałem o wizycie na jednej z wystaw ale chyba się jednak przeliczyłem prace nei postępują tak szybko jak bym chciał. Na początek kwestia podstawowa przed każdym lakierowaniem model należy odmuchać i przemyć zmywaczem lakierniczym tu dodam że zmywacz to nie to samo co środek do usuwania powłok lakierniczych zmywacz służy do usówanie przed nałożeniem lakieru lub podkładu wszelkich zabrudzeń, drobin pyłu, tłuszczy i innych nieczystości. Na początek Pre Shading opisywany w dalszej części skrótem PS. Standardowo nakładam PS w kolorze czarnym lub grafitowym z delikatnymi dodatkami w kolorze białym. Dodam też że ja w zasadzie nigdy nie wykonuje PS'u bardzo cienkimi liniami staram się byłby dość wyraźny a gdy zdarzy mi się wyjść delikatnie poza linię nie przeszkadza mi to w ogóle. Myślę że dobrze widać to na fotkach. W czasie gdy PS podsycha szykuję sobie materiały do dalszych prac. Kolory jakich będę tu używał to: H334 który ma odwzorować oryginalny BS626/BY20 niestety do oryginału mu bardzo daleko. H11 i H12 + H308 który wykorzystam do wykonania koloru na nosie i krawędziach natarcia. W dalszym etapie będę też używał koloru srebrnego i metalizera Model Master w dwóch kolorach . Miałem wykorzystywać tylko i wyłącznie produktu modelarskie jednak jak wspomniałem moja wiedza z zakresu materiałów lakierniczych i chemii lakierniczej nie pozwala mi na ograniczanie się tylko do tych produktów więc posilę się swoimi produktami starając się jednak napisać czym i jak można je zastąpić. Oczywiście są one dostępne ogólnie więc jak ktoś zechce może sobie je po prostu kupić. Żecz bez której nie potrafię pracować czyli Tone Controler zwany dalej TC. Ostatnii produkt to rozcieńczalnik nie mylić z rozpuszczalnikiem bo to dwa różne produkty, rozcieńczalnik służy do korygowania lepkości. Tu zaczyna się technologiczny bełkot za który już przeprosiłem wyżej. Lepkość przez większość forumowiczów nazywana błędnie GĘSTOŚCIĄ to podstawowy parametr przy aplikacji materiałów lakierniczych jest ona wyrażana w sek. Do korekcji lepkości służy własnie rozcieńczalnik jak zresztą sama nazwa wskazuje. Gęstość cieczy jak pewnie większość z was pamiętam z fizyki ze szkoły podstawowej wyraża się w gramach i okresla ona wagę litra cieczy. Dla przykłądu kolor Gunze H334 ma gestość 1023gr/l kolor H11 ma gęstość 1084gr/l natomiast lepkość tych produktów to 27sek. A kolor czarny 1121gr/l Sprawdzone w dniu dzisiejszym w labolatorium. zawartość ciał stałych w produkcie A to 66-71% Najlepsza wartość do natrysku przy cisnieniu 1bar to 19sek przy 2bar 21 sek by uzyskać takie wartości należy produkt rozcieńczyć w proporcji 100:35 lub 100:25 Niestety przy takim rozcieńczeniu produkt nie jest dostaecznie transparentny więc zwykle wszyscy lub większość forumowiczów dodaje znacznie więcej rozcieńczalnika do produktu co jest WIELKIM błędem i może w dalszym etapie powodować coś co nazywamy wadami lakierniczymi. Rozcieńczalnika nie można dodawać do produktów w dowolnej ilości!!! Pozostawiam tę materię bez wyjaśnienia ponieważ musiałbym napisać spory laborat w tej materii a w końcu to warsztat a nie lekcja chemii. By nie rozcieńczać produktu nie dozwoloną ilością rozcieńczalnika a spowodować osłabienie siły krycia stosuje się włąsnie coś co nazywa się Tone Controlerem ma dokładnie te same włąsciwości co farba ale jest produktem transparentnym. Kwestię TC mam już za sobą teraz rozcieńczalnik ja po powąchaniu Leveling Thinera stwierdziłem że pozostanę przy swoim standardowym rozcieńczalniku na bazie wody dejonizowanej z dodatkiem aktywatora zero zapachu i nie co szybsze wysychanie produktu. Czym mozna to wszystko zastąpić: TC mozna EWENTUALNIE zastąpić lakierem bezbarwnym w takim samym stopniu matu jak produkt własciwy - pojawia się tu jednak problem wysychania zwykle lakier bezbarwny wysycha znacznie szybciej niż kolor a to za sprawą nie posiadania w słądzie pigmentów więc należy spowodować by wysychał wolniej jak to zrobić? Dodając odrobinę wody destylowanej lub ewentualnie bieżącej. W zasadzie nie ma sensu jej zastępować lepiej kupić taki rozcieńczalnik wyjdzie znacznie taniej niż Leveling Thiner nie będzie śmierdział i co ważne będzie bezpieczniejszy dla użytkownika. Dobrz oniec bełkotu PS suchy jedziemy dalej. Produkt czyli baza H334 przygotowana i apliujemy ja zawsze nakładam dwie warstwy jedna (pierwsza) cienka odparowanie po aplikacji 10-15min i druga warstwa pełna. Kwestia siły pokrycia PS'u w mojej opinii tu indywidualna sprawa dodatkowo uzalezniona od konkretnego modelu czyli oczekiwanego efektu. Zdjęcia tego nie oddają ale w tym konkretnym wypadku nałożyłem farby tyle by było widać dość dobrze PS. Pozostałe elementy które zawsze lakieruje w tym samym momencie lakieruję wklejone w ramki z obciętymi miejscami łączeń tak by było ich możliwie jak najmniej. Oczywiście jeżeli wolicie jest wam wygodniej, lepiej itd. robić to poza ramkami czyli elementy wycięte to sprawa indywidualnego podejścia. Teraz czas na schnięcie w tym wypadku rozcieńczalnik z aktywatorem powoduje że po min. 30min mogę prowadzić dalsze prace. A więc teraz coś co wydaje się bardzo proste czyli pasy inwazyjne niestety jak chcemy to zrobić dobrze trzeba się trochę namęczyć przy oklejaniu i wymiarowaniu. Według moich informacji po przeskalowaniu pasy powinny mieć dokładnie po 0,87mm czyli całość białego tła 4,35cm dla wygody zmniejszyłem to do 4,2cm takiej szerokości będzie każdy z białych pasów na którym później powstaną dwa pasy czarne. Używam taśmy niebieskiej odcięcie wychodzi ładniejsze niż przy oklejeniu pasów taśmą papierową. Oklejam i lakieruję pasy białe. Teraz masowanie pozostałych elementów kolor biały 30 min przerwy i czarne pasy. Góra w całości wygląda tak: WAŻNE: Na slotach trzeba uwzględnić przesunięcie pasów - ponieważ sloty wykonałem lekko uchylone to i pasy muszą mieć lekkie przesunięcie. Niestety zorientowałem się zbyt późno (nocna robota) będę musiał poprawić to później ponieważ zrobiłem pasy bez wspomnianego przesunięcia. Teraz spód. Tyle dałem radę wykonać wczoraj a w zasadzie dziś do 2:30 w nocy. Dziś prace rozpocząłem chwilkę po 11. Na początek ciąg dalszy oklejania, nos i krawędzie natarcia na nie co ciemniejszy kolor szary. [/url Sporo oklejania, maskowania chwila lakierowania i na gotowo: Oklejania ciąg dalszy tym razem kabina: Na tą chwilę relacja się kończy a ja wracam do maskowania mam nadzieję jeszcze dziś położyć lakier bezbarwny a więc przede mną jeszcze wnętrze kabiny ale to szybka robota i wstępne brudzenie, cieniowanie i tonowanie koloru H334. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Dzięki, Wszystko co w kwestii EF może pomóc choć jak dokładnie przyjrzałem się wersji z pasami inwazyjnymi to sporo napisów eksploatacyjnych różni się od standardowego Brytyjskiego EF. Panowie mam wielką prośbę, wpadałem na dość szalony pomysł po powrocie dziś do domu i ostro biorę się za realizację może więc zdążyć się że w weekend nim pojawi się relacja z dalszych prac może już znajdą się na forum zdjęcia gotowego modelu. Jeżeli dam radę polakierować i poskładać model do soboty to pojawię się z nim na jednej z modelarskich imprez. Choć nawet jak na moje tempo to spore wyzwanie więc kończę z gadką a biorę się za robotę. -
Sate w Polsce sprzedaje firma FAMA
-
Fajny ma też SATA zrobię ci fotkę jak będę w domu.
-
Bardzo ciekawy model z fajnie oddaną górą szkoda tylko że dół trochę jakby od innego samolotu. Jednak to drobnostka ogólnie model zacny.
-
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Zwykle wykorzystuję flamastry owinięte taśmą tak by idealnie wypełniały wnętrze dysz, dzięki temu mam swobodę operowania modelem w czasie nakładania podkładu lub innych materiałów lakierniczych. Ewentualnie dzielę model na dwie części spód i górę nakładam materiał na jedną ze stron trzymając model ręką uzbrojoną w rękawiczki lakiernicze po drugiej stronie. -
F-16D Block 52+ Kinetic 1/48
KRL odpowiedział bartek33365 → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Mimo iż nie lubię tego samolotu to model bardzo mi się podoba. Czy różnice między kolorami (bardzo subtelne) to wynik bardzo jasnych fotek? -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Owiewkę zawszę wklejam jako ostatnią część w modelu w moim wypadku to zawsze zwieńczenie taka wisienka na torcie. W materii maskowania wyjaśni się to w tym poście więc zapraszam do czytania i oglądania. Wczoraj EF wciągnął mnie całkowicie a prace przy modelu zakończyłem o 2.00 po czym już o 7.00 rozpocząłem walkę ponownie. Teraz konkrety. Wczoraj skleiłem jeszcze wszelkiej maści elementy zewnętrzne golenie podwozia i to co ma być podwieszone nie jest tego dużo ponieważ samolot ma przedstawiać wersję pokazową która lata z dodatkowym zbiornikiem, ECM A i B na końcach skrzydeł i dwoma zewnętrznymi pylonami. Na koniec postanowiłem także wypełnić dziury które powinny być zakryte pozostałymi pylonami jednak w tym egzemplarzu jak już opisałem będą jedynie pylony zewnętrzne. Tak wyglądają podwieszki które wklejam po lakierowaniu całości modelu nie licząc pylonów które wklejam na tym etapie budowy. W zasadzie to tyle w kwestii sklejania z jednym małym ale otrzymałem na PW pytanie dotyczące obciążenia modelu i faktycznie pominąłem ten etap w ferworze walki a zawsze obciążam dziób nawet jak instrukcja nic o tym nie mówi. Moje model są dość duże więc używam dużych ciężarków które kupuję w sklepie WĘDKARSKIM a wklejam używając kleju CA. Odważniki wędkarskie są w wielu rozmiarach i ciężarach więc każdy znajdzie coś dla siebie. Na tym etapie prace na dziale budował płatowca dobiegły końca i przesuwam model na dział LAKIERNIA lub jak ktoś woli MALARNIA choć przyznacie nie brzmi to dobrze. W tym momencie zawsze przemywam odmu:bip:ę cały model szczególnie w miejscach gdzie poprawiałem linie podziału i w miejscach gdzie jest szpachla później całość przemywam zmywaczem. Oczywiście wszystkie części które są osobno też. Model gotów do prac lakierniczych prezentuje się tak: Czas na maskowanie. Zacznę od oszklenia które musi pozostać czyste bez żadnych nalotów wewnątrz. W zasadzie nie korzystam z zakupionych masek do oklejania kabiny uważam ze to na tyle prosta czynność że szkoda wydawać pieniądze tym bardziej że każdy modelarz ma taśmy do oklejania i skalpel. Ważne zawsze przy maskowaniu wymieniam ostrze noża tak by mieć gwarancje że cięcie będzie pewne bez szarpania taśmy. Do łuków zwykle używam niebieskiej taśmy choć łuki w rogach oszklenia wykonuję na taśmie klasycznej papierowej układając ją wcześniej dokładnie w miejscu w którym będę wycinał taśmę nożem modelarskim robię to za pomocą noża Olfa tym ołówkowym zakończeniem. Jak widzicie zaklejam także całkowicie część wewnętrzną oszklenia nie chcę tam mieć żadnej niespodzianki. Czas na maskowanie kabiny, wlotów powietrza i dysz siników. Przy kabinie wspominałem że zawsze na kalki czy blaszki na koniec nakładam cienką warstwę lakieru bezbarwnego i tu właśnie wyjaśnia się główny powód. Po pierwsze przyklejenie taśmy na gołą kalkomanie zakończy się przy jej odklejaniu uszkodzeniem kalki (zresztą to jest sposób na ich usówanie po wyschnięciu nie trzemy paznokciem czy czymś ostrym nie moczymy po prostu naklejamy taśmę i zrywamy). Wracając do kabiny i maskowania jeżeli jest tam wyschnięty lakier bezbarwny a nasze oklejanie nie będzie idealne zawsze łatwiej będzie nam usunąć ewentualne zakurze. Osłaniam więc części kabiny z kalkami taśmą a cąłą kabinę wypełniam wałkiem lakierniczym 3M lub innym Wygląda to tak: Świetna rzecz do maskowania występuje w wersji z klejem ja takiej używam lub bez kleju w wielu rozmiarach ja widziałem wałki od 3mm do 12mm problemem może być skala 1:72 i mniejsza tu wałki piankowe będą zwyczajnie zbyt duże (grube). W moim warsztacie nie wyobrażam sobie pracy bez tego materiału można też używać go do oddzielania kolorów przy lakierowaniu kamuflażu jednak należy pamiętać o osłabieniu kleju na wałki lub używać wersji bez kleju. Jeszcze wloty. I na koniec dysze. Teraz czas na prace lakiernicze a więc znów model odmu:bip:ę i przemywam zmywaczem tak by odtłuścić elementy robię to w rękawiczkach by nie nanieść jakiś nieczystości gołą ręką i by później na podkładzie nie pojawiły mi się rybie oczka (tłuste plamki). BARDZO WAŻNE, Nim wezmę do ręki spray Tamki Light Gray zawsze nakładam podkład miejscowo aero. Gdzie nakładam podkład miejscowo? Wszędzie tam gdzie szlifowałem plastik, szpachlę i tam gdzie ryłem linie podziału. Spray'm trudno jest nałożyć podkład miejscowo a próby takie zwykle kończą się tym że w okół tych miejsc mamy zbyt dużą ilość podkładu zalane linie podziału itd. Nie zrobienie takich przetrysków punktowych prowadzi do powstania po wyschnięciu łat, map czyli miejsc w których dokładnie widzimy gdzie było szlifowania lub gdzie jest szpachla. Do tych przetrysków punktowych używam zwykle podkładu Epoksydowego tym razem jednak użyję podkładu Tamki w mało ekonomiczny sposób tryskam dyszą spray'u w korek i przelewam zawartość do aero pamiętając że spray zawiera aktywator więc żywotność podkładu jest krótka i trzeba się spieszyć z nałożeniem ponieważ szybko zmienia się lepkość produktu. Na fotkach w zasadzie trudno odróżnić kolor podkładu od koloru plastiku więc wydaje się że wszystko jest już w podkładzie zapewniam jednak że przetryskałem jedynie miejsca gdzie widoczna była biała szpachla lub tam gdzie szlifowałem lub ryłem linie podziału. Teraz mogę nałożyć podkład na całość pamiętając by nie aplikować zbyt grubej warstwy. Przy nakładaniu podkładu na modelu w całości lepiej też nie używać podkładów z dużą ilością wypełniacza ponieważ przy przelaniu możemy wypełnić sobie linie podziału czy jakieś delikatne elementy wklejone np. na goleniach podwozia. Pierwszy etap prac mamy już za sobą warto pozostawić model i elementy na tym etapie na przynajmniej kilka godzin by podkład utwardził się dostatecznie przed dalszymi pracami lakierniczymi. Dziś niedziela wyścigowa więc raczej nie będę poświęcał modelowi czasu w poniedziałek mam wyjazd czterodniowy ale w kolejny weekend rozpocznę sprawozdanie warsztatowe z lakierni. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Używam niebieskiej taśmy 3M działa jak linijka -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Ad. 1 Tak, zawsze odtłuszczam elementy przed nakładaniem podkładu, farby, lakieru. Ad. 2 Moim zdaniem płyn do kalkomanii jest niezbędny, ułatwia nakładanie kalek szczególnie na elementy które nie są płaskie. Ad. 3 Tak, choć moim zdaniem lepszy jest 1500 mniej wypełnia dzęki czemu daje równiejsza powłokę i nie zalewa tak mocno linii podziału i nitów. Teraz sprawozdanie z prac. Cały dzień z Eurofighterem za mną zaczynam lubić ten samolot choć nigdy wcześniej nie był moim faworytem co do samego modelu to ma wiele pozytywnych stron i niestety jak to w przypadku Trumpetera sporo tych negatywnych. Wczoraj udało się połączyć części kadłuba w całość, teraz by wykonać kolejne kroki takie jak wklejenie nosa, wlotu powietrza, hamulca aero trzeba wcześniej wypełnić ubytki szpachlą i obrobić ją tak bym mógł pracować dalej nad modelem. Na początek miejsce pod wlotem powietrza po jego wklejeniu wypełnienie i oszlifowanie tego miejsca byłoby niemożliwe. W takich miejscach używam standardowej szpachli Tamki White. Zawsze oklejam taśmą miejsca szpachlowane tak by przy nakładaniu szpachli i jej szlifowaniu jak najmniej uszkodzić powierzchnię w okół miejsca szlifowania - mam wtedy mniej linii podziału do naprawy. Teraz mogę wklejać wlot powietrza. Kolejny krok to położenie szpachli w miejsca łączeń połówek oraz w szczelinę jak jest między skrzydłami a kadłubem w tym wypadku oklejam miejsce tak by szpachlę wcisnąć jedynie w szczelinę. Po nałożeniu szpachli nie czekam do pełnego wyschnięcia. Po upływie 3 max 4 min patyczkiem higienicznym nasączonym w zmywaczu można użyć Leveling Thinera Gunze zmywam nadmiar szpachli tak by został jedynie w szczelinie i czekam do pełnego wyschnięcia. Przed usunięciem maskowania delikatnie szlifuję szpachlę papierem P600 i usuwam maskowanie. W efekcie końcowym szpachla znajduje się jedynie w szczelinie miejsca łączeń elementów obrabiam klasycznie szlifując. Szlifuję pozostałe miejsca, wklejam hamulec aero i inne brakujące detale i biorę się za tę czynność która zawsze sprawiała mi najwięcej problemów i pewnie dlatego z całego modelarskiego rzemiosła odtwarzanie linii podziału to czynność której nie lubię do dziś dnia. Kilka miesięcy temu będąc na wystawie modelarskiej we Włoszech miałem okazję przyjrzeć się dokładnie jednemu z warsztatów jaki był prezentowany podczas wystawy. Tematem warsztatu były narzędzie i sposoby odtwarzania linii podziału, prowadzący w zasadzie wszystko wykonywał różnego rodzaju szpikulcami które sam zresztą tworzył i oczywiście sprzedawał. Nie kupiłem jednak sam zacząłem próbować i faktycznie dziś moje narzędzia do odtwarzania Llnii podziału to tylko i wyłącznie taki zestaw: Dodatkowo mogę powiedzieć że w 90% wykorzystuje szpikulec Olfy a przy okazji osiągnąłem już taką wprawę że zacząłem wykonywać za jego pomocą łuki co na początku wydawało mi się nie możliwe. Ok linie odtworzone zarówno na kadłubie jak i elementach które skleiłem i wyszpachlowałem w tzw. międzyczasie. Teraz biorę się za dopasowanie oszklenia. Zawsze dopasowuję oszklenie na tym etapie i nigdy nie wklejam go przed lakierowaniem, ba nawet podziwiam osoby które wklejają oszklenia a później nakładają podkład, lakier itd. Ja spróbowałem tak raz i po zdjęciu masek okazało się że kabina jest zapylona od środka. A jej wyczyszczenie nie możliwe. Jak już oszklenie jest spasowane biorę si za usuwanie nadlewki która biegnie po środku oszklenia przez całą jego długość. Do tej operacji wykorzystuje taki zestaw: Wiem że to nie modelarska pasta polerska jednak po zakupie do tego konkretnego warsztatu wielu produktów których pewnie już nigdy nie użyję stwierdziłem że kupowanie pasty modelarskie w cenie która PRZERAŻA nie ma sensu i tę czynność wykonuję materiałem standardowym dla siebie. Krok 1. usunięcie nadlewki szlifuje to miejsce na mokro w tym wypadku papierem P2000 Krok 2 i 3 to szlifowanie na mokro TRIZAC'm 3000 i 6000 Krok 4. Polerowanie pastą polerską Na koniec cieszę się efektem ładnej przezroczystej osłony kabiny bez obrzydliwego szwu. Tyle na tą chwilę wracam do pracy muszę jeszcze skleić golenie podwozia i kilka duperelek. -
Z letnią wizytą na MotoGP - Honda RC211V LCR - Tamiya 1:12
KRL odpowiedział DarkWing → na temat → Klasa 3 - Pojazdy cywilne
Przyłączam się do kibicujących i życzę udanego modelu. -
Także i w moim guście bardzo fajnie to wygląda.
-
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Odpowiedź wysłana na PW. Tym czasem w kwestii dalszych prac zacznę od małego podsumowania tego co zrobione zostało dotychczas. Wykonane elementy to: - Kabina - Wycięte połówki kadłuba i oszlifowane - W połówki wklejony klapy luków które były pod kabina - Sklejone wyszpachlowane wloty powietrza, położony podkład biały - Sklejone i polakierowane jednostki napędowe i dysze - Na koniec sklejone połówki kadłuba wraz z elementami potrzebnymi do ich zamknięcia. Tak więc góra modelu jest już w dużym stopniu zrobiona czas na dół. Model jest tak opracowany że dolna cześć skrzydeł wraz ze środkową częścią kadłuba tworzy jedną całość w którą należy wkleić luki podwozia, jednostki napędowe i wloty powietrza i na końcu górne części skrzydeł. Rozpoczynam od sklejenia luków podwozia, czynność bardzo prosta do tego rodzaju elementów używam kleju Tamiy ETC Wklejam luki na swoje miejsce plus reszta podzespołów które powinny się tam znaleźć jak zwykle przypominam że przed wklejeniem warto sprawdzić czy wszystko do siebie pasuje. Czas przygotować górną część skrzydeł. Na zdjęciu widać naklejoną niebieską taśmę 3M pytanie po co? Otóż na skrzydłach są miejsca które muszę oszlifować a jest tam też sporo nitów i linii podziału i by nie zniszczyć ich i nie narobić sobie zbyt wiele roboty w dalszym czasie oklejam sobie miejsca tak by pozostawić tylko to co muszę wyszlifować tym sposobem reszta pozostaje nie uszkodzona. Element przygotowany oszlifowany wklejone sloty w lekko uchylonej pozycji element spasowany można więc wklejać. Tu napiszę że jak na razie nie ma problemu ze spasowaniem choć po wstępnym przyłożeniu górnej części skrzydeł i wpasowaniu góry kadłuba mam wrażenie że szpary między kadłubem a skrzydłami są zbyt duże. Zobaczymy jak to będzie wyglądać gdy przyjdzie do łączenia dołu i góry. Czas na wysychanie nie upływa u mnie na bezczynności od razu na warsztat biorę pozostałe detale. Sporo roboty jest przy klapach które skłądają się z dwóch połówek które będą wymagały szpachlowania i wycinania po wyschnięciu. Sklejam suszę i szpachluję. Wyciąłem jeszcze z ramek pozostałe drobne detale i oszlifowałem je i spasowałem zawsze tak robię by mieć jak najmniej kłopotów przy sklejaniu. A tym czasem dół jest na tyle wyschnięty że można zacząć pasować go z góra. Niestety potwierdzają się moje przypuszczenia jak i opisy jakie przeczytałem na zagranicznych forach spasowanie góry z dołem i z częścią osłony silników jest dość problematyczne. Przed sklejeniem trzeba wcisnąć część osłaniającą silniki na fotce oznaczona na czerwono. Reszta kolorów to miejsca które będą wymagały zastosowania kleju po złączeniu na żółto miejsce w które powędruje klej CA przy tak dużym modelu warto zapewnić dobrą spoinę tak by nic się nie rozlało podczas dalszych prac a już kiedyś miałem takie zdarzenie. Bardzo przykre. Zielony kolor to miejsce na klej Tamki ETC zresztą ten klej użyje także na całej długości skrzydeł. W miejscu łączenia części osłaniającej silniki użyje kleju z igłą. Tak duże elementy zwykle sklejam na raty na początek miejsca oznaczone kółkami kolorowymi po nocy sklejam po długości skrzydeł. Jeżeli próbowałbym tak duże powierzchnie sklejać na raz zawsze gdzieś coś się rozchodzi odstaje itd. Chcę tego uniknąć tym bardziej że i tak pomiędzy kadłubem a skrzydłami powstaje nieprzyjemna szpara która trzeb będzie obficie wypełnić szpachlą. Jutro sobota wyścigowa więc cały dzień przyjemności modelarstwo i wyścigi mam nadzieję jutro sporo zrobić w temacie Eurofightera. Tym czasem na dziś starczy jeżeli pojawią się pytania oczywiście postaram się odpowiedzieć. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
To może nie dostatecznie dokłądnie opisałem. 1. Podkład na plastik 2. Kolor srebrny aplikowany aero. 3. Kolor grafitowy aplikowany aero. 4. "Pacianie" suchym pędzelkiem mieszaniną kolorów srebrny + grafit 5. "Pacianie" mieszaniną niebieskiego z lak. bezbarwnym Tak to wygląda w wielkim skrócie. Gdyby kolor niebieski był kolorem perłowym dałoby to jeszcze fajniejszy efekt - ponieważ pod różnymi kątami ten efekt byłby widoczny w rożnym stopniu. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Małe uzupełnienie warsztatu tym razem cześć lakierniczo-malarska. Dysze wewnętrzne: Oryginał wygląda tak widać pod lamelami zewnętrznymi mechanizację dysz oraz w miarę dokładnie kolor a w zasadzie kolory w tym dobrze widoczne niebieskie przepalenia tytanu. To co otrzymujemy w zestawie pozostawia wiele do życzenia niemniej jednak możemy się choć postarać odwzorować lakierniczo dysze wewnętrzne i zewnętrzne. Zaczynam od przemycia detali i podkład tym razem jest to podkład Tamiya Light Gray 87064 kupiłem także podkład Mr. hobby 1500 ale nie widzę między nimi znaczącej różnicy no może poza ceną. W kolejnym kroku nakładam kolor srebrny H008 i w kolejnym kroku postarałem się zastąpić kolor którego używam z własnej firmy czyli Graphit. Kolor to mieszanina H008+H002 i odrobina białego tak by uzyskać kolor grafitowy. Nakładam go na szczyty lamel dyszy i na koniec na całość ale w taki sposób by można było wciąż dostrzec srebrne tło. W tym momencie kończę lakierowanie i biorę się za malowanie czyli w dłoń pędzelek używam szerokiego miękkiego pędzla. Wylewam sobie odrobinę koloru grafitowego i obok taką samą ilość srebrnego. Od tej pory to co robimy to czysta inwencja twórcza. Nakładam odrobinę grafitu i koloru srebrnego na pędzel później staram się nadmiar farby wytrzeć w ręcznik papierowy tak by pędzel był w miarę możliwości suchy. Dalej nakładam mieszankę pędzlem w dowolny sposób na element starając się od czasu do czasu uzupełnić nie co farbę zmieniając proporcję srebra i grafitu tak by uzyskać jaśniejsze i ciemniejsze plamki. Na koniec dodatkowo wprowadzam nowy kolor tym razem wymieszany z lakierem bezbarwnym matowym w proporcji 10 części lakieru i 1 część koloru H088 I ponownie w ten sam sposób aplikuję na dysze (jak popadnie) bez określonego ładu. Po wyschnięciu staram się zatuszować za pomocą metody jak powyżej miejsca w których plamki są zbyt intensywne. Efekt końcowy wygląda tak: Tak będzie to wyglądać po nałożeniu dyszy zewnętrznej ta jeszcze bez powłoki lakierniczej. Metoda jest bardzo prosta wymaga jedynie poćwiczenia i dopasowania ilości poszczególnych mieszanek kolorów i pozwolę sobie to nazwać suchość pędzla. Jeżeli jednak coś nie do końca będzie jasne proszę o pytania postaram się odpowiedzieć. cdn. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Ciąg dalszy walki choć szczerze mówiąc walki z materią jak do tej pory nie ma elementy pasują do siebie przyzwoicie i bez problemowo. Połówki kadłuba są już wstępnie spasowanie, można więc wkleić kabinę i pozostałe części które powinny znaleźć się tam przed zamknięciem połówek kadłuba. Kokpit na miejscu, wnętrze hamulca aero także pozostało jeszcze skleić połówki steru statecznika pionowego i wkleić go na miejsce przed złączeniem połówek kadłuba. Ważną kwestią przy sklejaniu części sterów jest wypełnienie miejsca łączeń szpachlą. Bardzo często na wystawach modelarskich czy fotkach zamieszczanych na forach widzę modele w które włożono mnóstwo czasu i pieniędzy na dodatki a miejsca łączenia połówek sterów posiadają widoczne szwy. Moim zdaniem to WIELKA wpadka i trzeba zwracać uwagę na te detale. Poniżej część steru pionowego gdzie dobrze widać miejsce które będzie wymagało wypełnienia. . Nie robię tego od razu a w momencie gdy szpachluje cały model, jedynym wyjątkiem są miejsca które uniemożliwiają wyszlifowanie szpachli po wklejeniu np. klapy czy sloty jeżeli składają się z dwóch połówek. Jeżeli jednak ktoś woli to zrobić w tym momencie nie ma problemu ja do szpachlowania i wycinania szpachli lubię podchodzić raz. Pozostała mi jeszcze jedna ważna rzecz do wykonania przy połówkach kadłuba - wklejenie klap zamykających luki pod kabiną pilota z obu stron. Klapy zamykające luki jak zwykle w takich przypadkach pasują średnio trzeba więc poświęcić trochę czasu przed wklejeniem na ich spasowanie. Nie ma lub ja nie znam innej techniki niż szlifowanie i pasowanie zwykle po kilka razy na stronę. Kiedy uda się nam dopasować elementy wklejamy je na miejsce ja do tej lub takich czynności nie wykorzystuję kleju Tamki Extra Thin cement. Nie używam tego kleju ponieważ chcę by po wklejeniu klap były dobrze widoczne linie obrysu tych klap klej Tamki powoduje że linie te dość mocno zanikają. Wole w takich sytuacjach standardowy klej z igłą nanoszę delikatnie klej na powierzchnię czekam przed wklejeniem ok 20-30sek jest to konieczne by przy wklejaniu klej nie wypłynął na zewnątrz. Jeżeli gdzieś klej jednak wypłynie lub powierzchnie stykają się i przerwa zanika po zaschnięciu odtwarzam linie igłą - pokażę to w dalszej części przy odtwarzaniu Lini podziału. Teraz wszystko jest gotowy do połączenia połówek kadłuba. W miejsca gdzie nie będę mógł dostać się z pędzelkiem i klejem Tamki ETC nakładam klej igłą, resztę powierzchni traktuję już klejem Tamki oczywiście tym standardowym nie szybkim pilnując by klej nie spłynął po elemencie i by palce były dość daleko od miejsc gdzie nanoszę klej. Połówki sklejone odkładam na noc by spokojnie sobie wyschły a tym czasem postaram się skleić wloty powietrza i silniki. Wloty powietrza składają się z dwóch połówek i z doświadczenia wiem że będzie trzeba koniecznie po sklejeniu zlikwidować szwy te we wlotach na białym kolorze bardzo rzucają się w oczy i potrafią zepsuć najlepszy model. Wloty po sklejeniu wyglądają tak: Wstępnie szlifuję powierzchnie wąskim pilnikiem excela takim z wymiennymi papierami ściernymi jest widoczny na fotce. Takie miejsca są wprost stworzone do nakładania szpachli Mr. Hobby Disolved Putyy, nakłada się ją pędzelkiem co ułatwia aplikacje w trudno dostępnych miejscach. Pamiętajcie tylko o bardzo dobrym wymieszaniu jej przed aplikacją. Pędzelek w dłoń i nakładanie szpachli na szwy. W tym miejscu szpachle wycinam papierem ściernym P400 i na koniec poprawiam P600. Po wyszlifowaniu wnętrze wlotów i część przednią pokrywam białym podkładem - biały podkład w tym wypadku ułatwia mi pracę nie muszę nakładać białego koloru a nawet jak zechcę to zrobić to w miejscach trudno dostępnych mam już kolor biały podkładu. Używam podkładu Mr. White Surfacer 1000 Spray jest to podkład dający dość duże wypełnienie więc nie polecam stosowania tego podkładu na elementy kadłuba, skrzydeł itd. Efekt końcowy: Wloty zrobione czas na ostatnią dziś część czyli silniki. Od razu donoszę że nie będę ich wykonywał zgodnie z opisem co możecie uznać za nie zbyt właściwe w kwestii warsztatowej i przekazywania wiedzy początkującym modelarzom jednak uważam że w tym wypadku jest to bez celowe ponieważ. - Silniki nie są elementem który można wyeksponować poza modelem - Nie ma także luków inspekcyjnych W tej sytuacji jak wspomniałem nie widzę sensu wykonywania kompletnych jednostek napędowych choć oczywiście osobom które zaczynają polecam wykonanie takich części w celach nabrania wprawy nawet gdy je zamknięcie w kadłubie. Zawsze rozpoczynam od naniesienia podkładu na części silnika jeszcze w ramkach łopatki sprężarki, wnętrze silnika, dysze itd. Często też nie używam lakieru srebrnego na części wirująca a efektu chromu w kanałach powietrza lub w osłonie silnika po zabudowaniu nie co lepiej te części wyglądają a na pewno są lepiej widoczne. Składam silniki i na razie na sucho by ocenić i sprawdzić czy wszystko pasuje do siebie. Widoczne będą jedynie miejsca dyszy wewnętrznej między lamelami dyszy zewnętrznej reszta silnika jest w całości zabudowana w kadłubie bez możliwości dostępu. Na dziś wystarczy ciąg dalszy jutro. W naturze -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Szczerze mówiąc w założeniach kabina miały być zamknięta właśnie ze względu na wykorzystanie zestawowych kalek w całości bez wykorzystania inwencji własnej lub jakiś dodatkowych elementów poza zestawowych. Nie wspomnę już o tym że większość moich ostatnich modeli ma otwarte kabiny i tym razem fajnie byłoby mieć coś zamkniętego. W założeniach natomiast od początku są uchylone sloty i klapy. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Solo, mam prośbę zakończmy potyczkę i kopanie się z koniem obaj mamy już tyle lat że wiemy że nie ma sensu kopać się z koniem. Na koniec będziesz mógł ocenić i model i wskazówki zawarte w warsztacie i ewentualnie uznasz je za przydatny lub nie jak i inni czytający. Jeżeli natomiast uważasz że warto opisać inną technikę (alternatywną) bardzo proszę nie mam nic przeciwko a wręcz przeciwnie sam chętnie przeczytam o innych drogach prowadzących do tego samego celu. Tym bardziej że może po przeczytaniu tego co napisałem wcześniej uznałeś że mam negatywny stosunek do twoich wypowiedzi i osoby to jednak zapewniam że tak nie jest i lubię czytać to co piszesz w warsztatach i innych miejscach na forum choć zdarza mi się bardzo często mieć odmienne zdanie. W kwestii kamuflażu z fotki powyżej mam taki model prawie skończony i leży w szafie gdyż nie mam do innego serca jest to jedyny model w mojej historii którego nie skończyłem do dziś dnia. Dodam jeszcze w celu wyjaśnienia że podejmując się takiego warsztatu oczywiście wziąłem pod uwagę fakt że nie będę używał materiałów swoich a dokonałem stosownych zakupów i w dalszej części będę opisywał jakich materiałów i jak używam. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Solo na boga czytaj wszystko co jest napisane. Jasno stwierdziłem na początku że różni modelarze mogą różnie wykonywać pewne etapy w rożnej kolejności dodałem że ja robię to tak (JA) zresztą to logiczne że nie opisuję jak robią to inni w tym jakby zrobił to Solo tylko pokazuję jak robię to ja. Jeżeli ty robisz w innej kolejności w inny sposób nie widzę problemu rób tak jak robisz możesz też to opisać i wkleić do warsztatu. Wiem że twój sposób jest zawsze naj ze względu na jak mniemam twój charakter po prostu jak coś robi Solo to jest dobrze jak ktoś robi inaczej to już nie jest Solo-optymalnie wiec jest nie dobrze. Jak zauważyłem mój sposób może wydawać się mało optymalny jednak wszelkie efekty dodatki, wash'e i inne rzeczy robię na całości modelu nie robiąc tego przy każdej części osobno. Kabinę w taki sposób robię od zawsze nie lubię lakierować wanny a później wklejać pozostałych gratów bo na plastik klei się świetnie na lakier już nie. Zauważyłem też że zwykle zbudowanie modelu nie zajmuje mi tyle czasu co większości modelarzy co nie znaczy że mój sposób jest jedynym słusznym i najlepszym. Natomiast z pewnością ja wypracowałem sobie taką metodę taką technikę i w SWOIM warsztacie pokazuję ją innym modelarzom. Oczywiście jeżeli są inne drogi a wiemy że są chętnie ja jak i pewnie pozostali o tym przeczytamy więc nim kolejny raz napiszesz mi że nie rozumiesz dlaczego ja robię nie tak jak ty, napisz proszę nam jak można to zrobić inaczej jak robisz to ty. Jest to forum otwarte a więc i temat jest otwarty więc można opisywać różne metody byleby tylko pamiętać że w tym wypadku warto pisać o metodach z którymi poradzi sobie początkujący modelarz. Na koniec dodam jeszcze jedno ja wychodzę z założenie że jeżeli nie widać tego co jest pod fotelem nie ma sensu poświęcać temu wiele czasu, jeżeli nie widać silników nie ma sensu poświęcać im wiele czasu. Jeżeli wykonuje zamknięte luki awioniki nie wklejam tam nic nie lakieruję nie robię Wash'a ponieważ na koniec i tak zamykam luk pokrywa na stale. Byłoby to robota na marne. Więc idąc tym sposobem myślenia jak już powklejam to co ma być na swoim miejscu to postaram się w miejscach które są widoczne wykonać wszystko co powinno być wykonane. Takie podejście do tematu niemniej jednak znam wielu modelarzy z zupełnie innym podejściem i nie przeszkadza mi to. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Wanna kokpitu jest polakierowana podkładem będę tam jeszcze nakładał kolor ale w dalszym etapie przed wykonaniem wspomnianego brudzenia zawsze tak robię. Będę to robił pędzlem z tonowaniem. Wracając do samych kalkomanii nakładanie ich na modelu jest mniej wymagające niż w kokpicie na bardzo nie równych powierzchniach. Jeszcze raz zaznacza postanowiłem zrobić coś co traktuje jako warsztat dla początkujących. Może kolejnym krokiem będzie warsztat dla bardziej zaawansowanych gdzie faktycznie można połączyć nakładanie w kokpicie kalek z malowaniem ręcznym i innymi technikami. Jednak Solo, jeżeli tylko masz ochotę i czas możesz wstawić jako alternatywę opis będzie zapewne to mocno rozszerzało merytoryczną zawartość war -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Solo, to prawda jednak to kolejny stopień wtajemniczenia. Do wszystkiego należy dochodzić w określony sposób nie będziesz latał na MiG'u-29 lub ty akurat na jakimś F'e musisz ogarnąć szybowiec itd. Dla wielu osób położenie kalek na płaskie detal na początku jest trudne a co dopiero na element z wypustkami, ekranami itd. Trzeba także nauczyć się tego a później kolejny krok. Niemniej jednak faktycznie te kalki nie są najwyższej jakości także ten element Trumpek mógł wykonać znacznie lepiej ale co wtedy powiedziałby Aires, Edek czy inne firmy produkujące części i zestawy do waloryzacji. Na koniec zrobimy jakieś brudzenie trochę delikatnych obić i kabina nabierze życia. -
Wybierasz Panel użytkownika - profil - podpis i wpisujesz co chcesz by w podpisie się znalazło.
-
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Startujemy z pracami. Na początek kilka słów wprowadzenia, ponieważ warsztat jest kierowany do początkujących postaram się przedstawić proces budowy w miarę przejrzyście i prosto zwracając uwagę na często dość oczywiste kwestie dla doświadczonych modelarzy jednak dla początkujących mogą okazać się wyjątkowo cennymi wskazówkami. Zacznę od pokazania tego co będzie mi potrzebne do budowy modelu tu od razu dodam że postaram się tym razem ograniczyć narzędzie do niezbędnego minimum zarówno w ilości narzędzi jak i jakości. Na fotce brak kilku narzędzi pomocniczych jak pincety i obcinaczki do wycinania elementów z ramek. Jak widzicie nie ma tego zbyt wiele. Takie rzeczy jak pilniki nie koniecznie musicie kupować w sklepach modelarskich są tam dość wygórowane ceny tych narzędzi - można nabyć takie pady do szlifowania w drogerii WAŻNE - by nasyp (ziarno) było możliwie drobne nie chcemy robić bruzd w plastiku a jedynie szlifować. W kwestii kleju ja używam zawsze takiego zestawu jak na obrazku + czasem korzystam z dwóch rodzajów kleju CA rzadki i gesty. Kleje z zielonymi korkami są genialnym wynalazkiem i używamy ich po zetknięciu dwóch elementów. Ciemniejszy zielony to klej standardowy jaśniejszy zielony to klej szybki i z tym klejem trzeba BARDZO uważać jest agresywny ma mniejszą lepkość więc łatwo nie chcący nanieść go nie tam gdzie trzeba (może spłynąć) jak będzie go zbyt wiele łatwo też dostaje się pod palce którymi trzymamy elementy. Proponuję więc tego kleju używać wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z drobnymi elementami lub miejscami gdzie nie bedzie potrzeby nakładania dużej ilości kleju. Klej ze szpilką używam wszędzie tam gdzie chcę nałożyć klej przed złączaniem elementów lub tam gdzie chcę pozostawić widoczne linie podziału detali będzie o tym wszystkim w dalszej części warsztatu. WAŻNE Jeżeli zapcha się wam szpilka do aplikacji kleju nie próbujcie na siłę wyciskać klej nie wkładajcie w szpilkę igieł, drucików itd. wystarczy delikatnie płomieniem zapalniczki ogrzać igłę i klej swobodnie znów będzie wypływał. W kwestii szpachli używam doskonały wynalazek czyli szpachla w formie płynnej aplikowana pędzelkiem i szpachla klasyczna 1K Na koniec krótkiego opisu sprzętu aerografy do LAKIEROWANIA nie malowania. Sprzęt natryskowy służy do lakierowania maluje się ściany, obrazy lub wszystko to co jest wykonywane za pomocą pędzla, wałka, tamponu, zanurzania, polewania itd. Tym razem wybrałem najprostsze rozwiązanie czyli produkt Adlera ten aerograf kosztuje w okolicach 100zł dostajemy go z dwoma dyszami 0,2 i 0,3 ja mam tu dwa jeden z dyszą 0,2 drugi z dysza 0,3 tak dla ułatwienia pracy. Czy da się tym sprzętem wykonać porządne lakierowanie? Oczywiście tak ważniejszy od sprzętu w tym wypadku jest operator i przy odrobinie doświadczenia można poradzić sobie takim sprzętem bez konieczności inwestowania w coś droższego. Oczywiście sięgnę do swojej walizki nr.2 i pokażę wam jaka jest różnica między takim sprzętem a czymś z wyższej półki. Różnica w zasadzie sprowadza się do wygody pracy w przypadku modelarstwa co innego gdy zajmujemy się airbrushem, grafiką itp. wtedy coś co nazywamy kreską ma bardzo duże znaczenie i Adlerem tak cienka kreska jest trudna do wykonania i w dużym stopniu uzależniona od tego jaki aerograf trafimy. Takich aerografów ja miałem u siebie już kilkanaście i tylko dwa razy trafiłem na egzemplarz Bardzo dobrej jakości. Więcej w tej kwestii postaram się napisać przy lakierowaniu tym czasem zaczynamy prace. Zacznę od czegoś oczywistego czyli instrukcji budowy modelu - traktujemy ją poglądowo starając się prześledzić cały proces budowy przed rozpoczęciem prac. Większość modelarzy nie wykonuje dokładnie kroków zgodnie z instrukcją ponieważ powodowałoby to problemy z właściwa budową. Już tłumacze w czym rzecz. Część elementów malujemy lub lakierujemy wcześniej przed sklejaniem lub wklejaniem w inne części. Zdarzą się też sytuacje gdy nie będziemy celowo wykonywać operacji mimo że instrukcja w kolejnym kroku mówi o jej wykonaniu. Przykład golenie podwozia jeżeli wkleimy je od razu trudno będzie je właściwie polakierować nie mówiąc już o tym że taka część najzwyczajniej będzie przeszkadzać w pracach. Podobnie jest ze wszelkiej maści klapami luków, antenkami, uzbrojeniem i wieloma innymi gadżetami - więcej w tej materii w dalszej części warsztatu. Zdarzą się też kwestie indywidualnego podejścia które wraz z rosnącym doświadczeniem każdy modelarz wyrabia sobie sam. Ja na przykład nigdy nie sklejam na początku fotela zwykle robię to na końcu i takich moich upodobań będzie więcej, jednak jeżeli wygodnie wam robić te części od razu nie widzę przeszkód. Zaczynam zawsze od wnętrza kabiny. Zwykle też staram się większość detali powklejać nie wycinając elementów z ramek. dlaczego tak? Drobne elementy wygodniej lakieruje się w ramkach a dodatkowo jeżeli są to elementy wewnętrzne nie ma później problemu z miejscami odcięcia od ramek (pędzelek kropla farby i wklejam w miejsce właściwe). Kabina w EF będzie cała oklejona kalkami z zestawu. Od czego zaczynam? Zaczynam od wklejenia cześć kokpitu na swoje miejsca czyli zgodnie z rysunkiem czerwone do czerwonego, zielone do zielonego itd. Gdy elementy są już poskładane możemy brać się za kolejną czynność czyli nałożenie podkładu i w tym wypadku od razu lakieru bezbarwnego. Na dwóch ostatnich fotkach widać już elementy z nałożoną powłoką lakieru bezbarwnego. Teraz wyjaśnienia po co podkład? Podkład stosujemy głównie w celu odizolowania farby, lakierów od podłoża pierwotnego czyli PS podkład zapewnia na odpowiednią przyczepność do podłoża jak i kolejnych materiałów do podkładu. Podkład wypełnia nam dodatkowo niedoskonałości podłoża rysy, delikatne wgłębienia itd. Czy można nakładać farby i lakiery bezpośrednio na plastik odpowiedź brzmi nie powinno się nakładać farb i lakierów nawierzchniowych bezpośrednio na podłoża pierwotne. Podstawowym problemem jaki możemy napotkać to problem braku adhezji (przyczepności) kolejny problem nie jakość samej powłoki. Farba może nie wypełnić dostatecznie rys, ubytków itd. Zresztą do tego jest przeznaczony podkład. W tym wypadku nie nakładałem koloru a od razu lakier bezbarwny. Kolor byłby zbędny ponieważ kalki wypełniają całe elementy a lakier bezbarwny jest potrzeby by bez problemu nałożyć kalkomanie. Kalki najlepiej nakładać na lakier błyszczący i taki tutaj mamy co widać na fotkach. Po wyschnięciu lakieru bezbarwnego nakładamy kalkomanie ja wykorzystuję do tego płynu zmiękczającego Humbrola lub inny preferowany przez modelarza. WAŻNE jeżeli spróbujecie używać tego jak i wielu innych płynów do kalek bezpośrednio na farbę lub kiepskiej jakości lakier bezbarwny może to się skończyć usunięciem powłoki!!! Dlatego proponuje używać plynu na lakier bezbarwny a nie farbe ułatwia to pracę. Oczywiście jak ktoś bardzo chce próbować nakładać kalki na goły plastik też może próbować. Kalki na miejscu wyglądają tak: Czekam na wyschnięcie kalkomanii i składam kabinę w całość. Gdy kalki wyschną i ładnie obsiądą na swoim miejscu wtedy nałożę na nie cienką warstwę lakieru bezbarwnego w celu utrwalenia to jedno a drugie będę mógł w dalszym etapie wykonać jakieś brudzenia i inne operacje bez obaw uszkodzenia kalek. Wiem ze duża część modelarzy wykonuje brudzenie, wash i inne operacje w tym momencie ja jednak wklejam kabinę czystą a te operacje wykonuję w momencie robienia tych operacji na całym modelu. Tak jak napisałem wcześniej to już kwestia indywidualnego podejścia. Kabina schnie czas na kolejne elementy - zacznę od przygotowania połówek kadłuba. Wycinam elementy z ramek zwykle nie staram się odciąć ich przy samym kadłubie pozostawiam delikatne nadlewki które niepóźniej usuwam skalpelem lub szlifuje. Pozostawiam takie kawałki nadlewek: Po szlifowaniu wygląda to tak: WAŻNE Zlikwidowanie wszelkich niedoskonałości i spasowanie elementów przed sklejeniem to podstawa dobrego efektu końcowego. Używam drobnego papieru lub padów by nie narobić sobie głębokich rys które będę musiał zalewać dużą ilością podkładu zalewając przy okazji linie podziału i nity. Zawsze staram się elementy wyciąć obrobić, oszlifować i wstępnie spasować czasem wielokrotnie czynności powtarzając pasując kolejny i kolejny raz tak by elementy pasowały do siebie przed sklejaniem. Daje to gwarancję że po nałożeniu kleju nie spotka nas niespodzianka w postaci nie wyszlifowanej nadlewki czy nie równości. Jeżeli elementy odpowiednio przygotujemy pasują do siebie bez problemu leżąc swobodnie nie oklejone w całości taśmą. Na tą chwile tyle wieczorem postaram się dodać kilka detali poskładam wloty powietrza, wnęki podwozia. Jeżeli macie także jakieś wskazówki dla mnie doświadczonych kolegów wpisujcie proszę będzie małe kompendium wiedzy modelarskiej. -
Eurofighter " warsztat dla początkujących" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Warsztat
Masz na myśli to: Oczywiście to rzecz bez której przyzwoity EF nie może się obyć. -
Dawno nie robiłem na łamach forum żadnego warsztatu więc czas najwyższy na takowy. Na stół trafia model nie często spotykany na łamach forum i to nie tylko w skali 1:32. Eurofighter w wersji A prosto z fabryki Trumpetera. Tym razem moje działania warsztatowe kieruję głównie choć nie tylko do osób początkujących którym brakuje w warsztatach prostych wskazówek. Model będzie budowany bez żadnych dodatków tak jak przewiduje instrukcja z użyciem jedynie elementów z zestawu. Jednak nie będę wykorzystywał kalkomanii z zestawu ( a dokładniej nie w całości) ponieważ model w żadnym z proponowanych przez trumpka kamuflażu nie podoba mi. Będę wykonywał kamuflaż okolicznościowy. Będzie to wyglądać w wersji ostatecznej tak: Nie posiadam kalkomanii do tej wersji więc większość oznaczeń i pasy wykonam ręcznie. O ile pasy są łatwe do wykonania o tyle oznaczenia będą już nie co bardziej skomplikowane do wykonania. Nie oznacza to że nie ma możliwości wykonania ich samodzielnie bez korzystania z kalkomanii czy wykonywanych na zamówienie (odpłatnie) masek. W tej skali można spokojnie wykonać oznaczenia drukując je na papierze oczywiście wstępnie wyskalowane i po wycięciu skalpelem lub cyrklem wykorzystać jako maski. Samolot jak widać jest wersją pokazową więc nie posiada zbyt wiele śladów eksploatacji nie będę starał się ich na siłę robić. Jednie postaram się wprowadzić nie co tonowania powierzchni tak by nadać mu odrobinę życia. Przy okazji po ostatnich moich "brudasach" będzie to ciekawa odmiana. Tyle w kwestii wprowadzenia. Czas na pokazanie co w pudełku. Ramek nie jest zbyt wiele sam model wygląda na bardzo prosty do złożenia choć na forach zagranicznych przeczytałem że nie jest najlepiej spasowany a wlot powietrza ponoć jest wprost skopany. Można także przeczytać ze ogólnie model należy do tzw. modeli samolot podobnych czyli jest to "PRAWIE" Eurofighter. W tej materii mogę napisać jedynie tyle że po dokładnych oględzinach stwierdzam ze jakościowo w porównaniu do zestawu firmy Revell jest to GENIALNY model. Wersja pokazowa dodatkowo będzie pozbawiona uzbrojenia więc ilość pracy jest nie co mniejsza. Postaram się jednak odpowiednio wydłużyć proces budowy modelu tak by warsztat nie przeleciał zbyt szybko. Wracając do samego modelu linie podziału są typowe dla Trumpetera nie są zbyt delikatne ale nie są także zbyt grube można powiedzieć w sam raz. Podział technologiczny modelu jest także typowy co ważne nie jest przekombinowany czyli Trumpek nie starał się na siłę przy tym modelu zwiększyć ilości części tak by cyfra na pudełku wyglądała imponująco. Jedyna rzecz która zdecydowanie nie przypadał mi do gustu to wykonane otwarte luki inspekcyjne po obu stronach kadłuba w które Trumpek każe wkleić plastikowe kostki bardzo marnej jakości. Jeżeli to ma dobrze wyglądać należałoby dokupić jakiś zestaw waloryzujący jeżeli takowego nie ma luki trzeb zamknąć by nie straszyły oglądających i nie psuły sylwetki. Oczywiście zamknięcie nie będzie proste bo jak to zwykle bywa w takich sytuacjach jak coś zostało zaprojektowane tak by była możliwość budowy w wersji otwartej to przy próbach zamknięcia luków okazuje się że nie za bardzo klapy zamykające pasują do tych luków. Tyle opisu czas na fotki. Jak wspominałem warsztat kieruję do osób początkujących będę więc starał się wkleić spora ilość fotek i opisywać dokładniej kwestie które dla mnie na początku były problematyczne a w warsztatach zaawansowanych modelarzy często nie ma nic w kwestii tych oczywistych kwestii. Jeżeli więc będą jakieś pytania postaram się w miarę swojej wiedzy odpowiedzieć a jeżeli takowej odpowiedzi nie znam to liczę na pomoc bardziej doświadczonych kolegów.
