Nie jest aż tak źle, choć moim zdaniem model realnie nie jest wart tej ceny.
Problemy oczywiście są i to dość sporo wynikające głównie z kompletnie źle przygotowanej instrukcji, choć i spasowanie wielu części pozostawia sporo do życzenia.
Z pierwszym P.11 który składałem miałem bardzo dużo problemów, drugi egzemplarz złożyłem bez większych problemów w kilka dni.
Zostało jeszcze kilka duperelek i obróbka powierzchni przed podkładem.
Teraz kilka szczegółów na które trzeba zwrócić uwagę silnik wymaga rozcinania pierścienia lub wklejania cylindrów przez pierścień - ja rozcinałem.
Sklejenie stelaża kabiny wymaga dokładnego rozplanowania operacji i sięgnięcia do instrukcji stronę dalej. Nim skleimy dwa boki stelaża trzeba wkleić wszystkie pozostałe detale.
Całość stelaża jest nie dopasowana do kadłuba i ciężko później domknąć połówki, trzeba podcinać wystające kostki pozycjonujące stelaż w połówkach kadłuba.
Zwróć także uwagę na położenie części do której wklejasz dodatkowe druty przy goleniach usytuowanie tej części zgodnie z instrukcją powoduje że nie będzie jak wkleić drutów przy goleniach.
Reszta to normalna praca modelarska, szkoda tylko że to w całości praca z klejem CA którego nie cierpię.