-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
PZL 37B II Łoś - 1:72 IBG Models - galeria wersja 2.0 ;)
rymulus odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Galerie
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Łał, świetnie. A wracając jeszcze do okopceń na skrzydle, ja bym dodał jeszcze jakieś plamki. W wilgotnym (morskim) klimacie w rurach mogła się gromadzić wilgoć i w trakcie uruchamiania silników mogło plunąć mokrą sadzą z rur. -
Łosie dwa czyli PZL 37B IBG 1:72 po polsku i rumuńsku.
rymulus odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Miałem tak samo. Maskowałem i malowałem kilka razy aż wpadłem na pomysł żeby po naklejeniu masek ramy oszklenia zmatowić papierem ściernym. Pomogło. -
Przydaje się także do szpachlowania, dzięki temu, że jest czarny dobrze widać czy został odpowiednio wyszlifowany. Warto oprucz kleju zaopatrzyć się w przyspieszacz do niego bo sam klej dość wolno schnie, szczególnie jak się nałoży większą ilość. Święte słowa. Umiejętności ja bym jednak ustawił w dalszej kolejności. Na pierwszym miejscu dałbym chęci i cierpliwość, umiejętności same przychodzą z każdym dorobionym detalem. W modelach, które powstają kilka lat uważny obserwator wyłapie, że detale robione na początku są zwykle nieco gorsze od tych z końca budowy.
-
To nie ja, to inżynierowie z Grummana, to oni to wszystko tak wymyślili żeby modelarzowi było trudniej.
-
Słyszałem ostatnio taki tekst: Choć sama antena wydaje mi się ciut za gruba. Skupiłem się więc na niej. Próba rozczłonkowania jej w celu odchudzenia nie powiodła się. Jedynym wyjściem byłoby szlifowanie jej od przodu czyli od strony z zaznaczonym wzorem. Obejrzałem dokładniej te wzorki, porównałem z dokumentacją i zaczęło się kombinowanie. To co daje GWH mocno odbiega od oryginału. Mamy tu dość duże prostokąciki, a powinny być małe kreseczki. Dużo lepszym i poprawniejszym rozwiązaniem byłoby danie kalki do naklejenia na płaski talerz anteny. Same kreseczki z moich obliczeń w skali 1/72 powinny mieć szerokość około 0,2 mm. Było wyzwanie więc zaczęły się testy. Zestaw wygląda tak (słabe ale jedyne zdjęcie jakie mam). Pierwsza próba (po prawej) z użyciem dłutka 0,5 mm. Jak widać był problem z równoległym ułożeniem nacięć (do kosza). Przy próbie drugiej (po lewej) użyłem nitowadła, chińskiego, o grubości tarczy 0,25 mm czyli prawie idealnej. W tym przypadku na plus wyszło to, że ząbki tych tarcz nie są zaostrzone od boków dzięki temu przy niewielkim nacisku odbijają kreseczki, a nie kropki. Była to próba testowa robiona na oko więc jest sporo nierówności ale wybrana droga okazała się słuszna. Przygotowałem się do finałowej wersji. W tym celu zrobiłem sobie bazę z wytyczonymi punktami i liniami startowymi dla nitowadła. Kropki na dole i górze (odstępy 0,55 mm) wyznaczają miejsca kolumn, a dwie kreski, miejsca, w których ma się znaleźć ząbek nirowadła (rozstaw ząbków 0,75 mm) przed rozpoczęciem nitowania. Kreski są dwie ponieważ każda kolumna zaznaczana była dwa razy z lekkim przesunięciem aby uzyskać odpowiednią gęstość kresek. Musiałem jeszcze wyznaczyć miejsca otworów pod mniejsze antenki do anteny. Na przeźroczystej taśmie wyrysowałem odpowiednie koła i linie i nakleiłem ją na antenę. W miejscach przecięcia się linii z okręgiem wytrasowałem punkty dla wiertła. Zabrałem się za produkcję antenek do anteny. Pierwsza koncepcja była taka, w hipsie wiercę otworki, następnie kolejne pod kątem prostym do pierwszych, potem wklejam pręcik w jeden z nich, przycinam tak aby powstała mała kosteczka na końcu pręcika, a w drugi otworek wklejam drucik i zrobione, proste jak drut. W trakcie wyszło, że jednak nie tak proste jak zakładałem. Zachowanie idealnych kątów, a potem docięcie tego tak żeby było równo i powtarzalnie okazało się prawie niemożliwe. W drugiej opcji zastosowałem czarny klej CA i zwyczajnie do pręcika przykleiłem drucik i na to połączenie naniosłem niewielką ilość kleju aby powstał bąbelek. Antenę polakierowałem na kolor tekturowo-brązowy, a kreseczki wypełniłem niebieską farbą olejną. Oryginalnie znaczki (kreseczki) te mają kolor niebieski z ukośnymi białymi prążkami. Po zmontowaniu prezentuje się to tak. Zamontowałem do kadłuba podstawę radaru i dodałem wszystkie niezbędne kabelki. A kiedyś tak to będzie wyglądać.
-
Działam dalej przy antenie radaru. Podstawa, na której wisi antena dostała kilka pomniejszych detali. Zajęło mi to prawie dwa tygodnie ale udało się zrobić całą elektronikę znajdującą się bezpośrednio za talerzem anteny. Producent widział ten element tak. A mnie po złożeniu do kupy 72 części wyszło coś takiego.
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
rymulus odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Wiecie może czy Academy podobnie jak Revell wymienia uszkodzone części ich modeli i gdzie ewentualnie można w tej sprawie pisać. Kupiłem ostatnio ich model i okazało się, że na środku oszklenia jest defekt, biała plama wewnątrz plastiku. Wysłałem w tej sprawie e-maila do sklepu (w Czechach) ale nie mogę się doczekać z ich strony żadnej odpowiedzi. -
Krawędź to zaostrzona blaszka 0,1 mm więc jest dość ostra choć nie na tyle aby się nią pociąć (mam nadzieję). Jeśli chodzi o dokumentację to jako podstawową bazę wykorzystuję zdjęcia z Internetu i świetne wydawnictwo poświęcone tej maszynie tj. Daco Publication. Jak już wiem co chcę zrobić to konsultuję się z zaprzyjaźnionym fanem (choć to mało powiedziane) F-14 w celu ustalenia jak dana rzecz, luk wygląda w tej wersji Tomcata.
-
Aktualizacja. Naostrzyłem krawędzie nad wlotami powietrza. Dokończyłem też luk z elektroniką nad wlotem powietrza.
-
Czeka cię sporo pracy przy kablach. Jest ta część prac przy modelach, której ja bardzo nie lubię. Luk wygląda fantastycznie. Proszę o szczegółową relację zdjęciową z procesu tłoczenia.
-
Hawk'owanie w wydaniu ItalRevellCrafat ale po mojemu MH-60L i inne
rymulus odpowiedział Bikernytzu → na temat → Warsztat
Pokazałbyś na zdjęciach jak wykonujesz (przygotowujesz) kopyta do odlewów, a najlepiej wszystko, od kopyta przez formę do gotowego elementu. -
Dzięki. Pewnie dla tego, że leżał sobie zapomniany przeze mnie w odmętach forum prawie półtora roku. Z dwóch powodów. Po pierwsze po nałożeniu nitów na połowę płata (tylko góra) i po położeniu podkładu rzędy nitów wyszły niejednorodne. Dodam, że nity kładłem w liniach podziału blach. Zdjęcia z telefonu. Jak widać w niektórych miejscach nity leżą ładnie, w innych ich prawie nie widać bo się przesunęły i przykleiły do boku linii podziału, a w niektórych miejscach kalka, na której znajdują się nity nie siadła prawidłowo i wypełniła przestrzeń między nitami prawie na równo z nimi. Po drugie, doszedłem do wniosku, że nity te są za duże do tak małego modelu. Na modelu, który będzie dwa, trzy razy większy, jak np. śmigłowiec Mi-8 będą one świetnie się prezentować. Nie są to kulki BGA, są to żywiczne nity firmy Archer. https://www.archertransfers.com/SurfaceDetailsAircraft.html Kulki BGA 0,3 mm użyłem na centralnej części skrzydła. Użycie tych kulek na całym skrzydle i na kadłubie to rzeczywiście szalone i karkołomne zadanie. Wystarczy sobie uświadomić, że trzeba by położyć ich kilka tysięcy, a efekt takiego zabiegu pewnie nie byłby zadowalający. Na początku miały to być te nity. Nabyłem więc dwa różne kartoniki i mogę napisać tylko tyle, że wywaliłem kilkanaście Euro w błoto. Nity po nałożeniu zgodnie z załączoną instrukcją (dodam, że procedura ich nakładania jest skomplikowana i czasochłonna) nie istnieją. Inaczej, w miejscu ich nałożenia zostają srebrne kropki dość dużej średnicy. Po położeniu podkładu pozostaje gładka powierzchnia, nie ma po nich śladu, żadnej najmniejszej widocznej wypukłości. Prób wykonałem kilka biorąc próbki z obu zakupionych kartoników. Osłona z "klasycznymi" nitami.
-
Koniec, skrzydło uważam za skończone (po raz kolejny). W porównaniu do skrzydła zestawowego różni się kilkoma detalami. Od siebie dodałem zbiornik paliwa i luk do jego zamontowania na krawędzi natarcia, podstawy przyrządów celowniczych, nity, odcięte lotki i ich mechanizację, maszty antenowe, wyrzutniki łusek na spodzie, żeberka na spodzie i wyrzutniki bomb. Prowadziłem dalsze testy z nakładaniem wypukłych nitów, tym razem na skrzydle. Test wypadł niepomyślnie i zdecydowałem, że usunę wszystkie dotychczas nałożone nity (na osłonie silnika także) i ponituje model klasycznie. Porównanie moich wyrzutników z tym co daje producent w postaci blaszki. Wyrzutniki zamontowane tylko do zdjęć. Ich końcowy montaż nastąpi dopiero po lakierowaniu i kalkach.
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Zadek zacnie wygląda. -
Mała zajawka. Lekko przebudowana osłona silnika.
-
A można ją gdzieś jeszcze kupić, bo zerkam w sieci i nic.
-
Cały czas jestem pod wrażeniem tego jak fajnie wychodzą ci części robione z metalu.
-
Fajny model, bardzo dobrze polakierowany. Jego kolor to jedyna rzecz, która przyciąga moja uwagę i sprawia mi przyjemność w oglądaniu Twojego modelu. Japończyki w mojej ocenie są okropnie brzydkie (jak i główne amerykańskie samoloty latające nad Pacyfikiem). Chyba konstruktorzy z obu stron konfliktu zrobili sobie konkurs na najbrzydszy i najnudniejszy samolot.
-
Hawk'owanie w wydaniu ItalRevellCrafat ale po mojemu MH-60L i inne
rymulus odpowiedział Bikernytzu → na temat → Warsztat
Do hipsu 0,1 mm dobrze się nadaje klej Tamki ale w wersji quick setting. I koniecznie trzeba go nakładać małymi porcjami, a nie zalewać klejem. -
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Fju, fju, wygląda kozacko. Jeśli baza jest tak świetnie namalowana to w finale zapowiada się fantastycznie polakierowany model. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
rymulus odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Z własnego doświadczenia dodam, że powierzchnia do której się coś klei i element klejony muszą być koniecznie umyte, odtłuszczone. Klej CA bardzo szybko reaguje z brudem / tluszczem z palców i przez to tworzy bardzo słabe połączenie między elementami. Ja osobiście zawsze po przygotowaniu elementu do przyklejenia odtłuszczam go alkoholem. -
Mam nadzieję, że uda się trochę niedociągnięć ukryć w czasie malowania. Jeśli chcesz mieć wersję K-25 C to chyba nie masz wyboru bo Airfix robi wersję K-25 PL. Model Airfixa wygląda jak K-25 choć jest z nim coś nie tak. Ja już nie pamiętam co bo robiłem go dziesiątki lat temu, a nie, pamiętam, że musiałem dorabiać szkło do tych małych okienek przy nogach pilota. Ten model jest fajnie zdetalowany choć ja dochodzę do wniosku, że "szortrany" dla mnie to spore wyzwanie, zdecydowanie wolę proste i łatwe w budowie modele. Przyznam, że nity zrobiłem żeby dodać mu trochę do lansu. Od modelu miałem odpocząć ale się nie udało. Zacząłem dodawać detale, własne i z dołączonej blaszki fototrawionej, na kadłubie. Kamow dostał także prawą mogę. Konieczne było dorobienie nowych wsporników gdyż zestawowe są niedolane. Poza tym rura to rura, konstrukcja będzie mocniejsza.
-
Tu muszę się z kolegą nie zgodzić. Model jest świeży i nie jest pokryty kurzem.
-
Na początku próbowałem narysować to kredką ale nie wyszło to dobrze. Więc jedyne wyjście jakie pozostało to pędzel. Dzięki, co do bombki i tego czy ciepali to w trawę czy nie to zerknij na pierwsze zdjęcie (po lewej stronie)
