Skocz do zawartości

rymulus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 335
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez rymulus

  1. Bardzo ciekawa kolekcja.
  2. Fajny, lubię te żydowskie malowania.
  3. Cacuszko, fajne przeróbki, świetnie polakierowany, a celownik genialny. Mam nadzieję, że konkurs u sąsiadów wygrałeś.
  4. rymulus

    FM-2 Arma Hobby 1/72

    Bardzo udany model, fajnie polakierowany i powierzchnia z wyczuciem zmęczona.
  5. rymulus

    F-14 D TOMCAT 1/48

    Z tego właśnie powodu kupiłem to wydanie. Będzie się na czym wzorować gdy kiedyś nadejdzie mój czas na malowanie F-14. A sam model to uczta dla oka.
  6. A u mnie już jest w drodze do paczkomatu.
  7. Klapy podwozia i reszta dorobionych detali wymiatają. Szykuje się finalnie Szerszeń z tak ostrym detalem jak jego żądło
  8. Uff, to mi się udało Teraz mam już cztery na stanie.
  9. I wyszła fajna "Milicyjna" Iskra.
  10. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Dbasz o to żebym się nie nudził. Myślę, że uda się to jakoś ogarnąć.
  11. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Powoli, kabelek za kabelkiem, skrzynka za skrzynką idę do przodu. Dodałem kilka elementów do ściany do której mocowany jest radar. Jeszcze kilku elementów brakuje, będę mógł je dorobić dopiero jak będzie gotowa podstawa anteny i antena. Całość polakierowałem i czeka teraz na naniesienie śladów zużycia. Polakierowałem też wspornik osłony radaru. Aby trochę odpocząć od radaru i od dość skomplikowanej dłubaniny przy antenie zabrałem się za coś prostszego. Otworzyłem luk z elektryką nad wlotem powietrza i dorobiłem wyposażenie. Jest jeszcze nieskończona, brakuje trochę kabelków i muszę rozszyfrować zawartość tej mniejszej części luku. Niby wiem co tam jest ale nie wiem czemu akurat tak to wygląda.
  12. Z takich zmęczeniowych akcentów to możesz dodać bardzo delikatne obicia na łączeniu kadłuba i osłony awioniki, minimalne obicia na krawędzi natarcia skrzydła tuż przy wlotach powietrza i tyle. Możesz jeszcze dodać niewielkie wypłowienia lakieru, jak się przyjrzysz zdjęciom z neta to widać na nich, że farba na kadłubie od góry lekko płowieje. Idąc tym tropem można również nieco zmęczyć kolor na skrzydłach.
  13. No ładnie to wygląda.
  14. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Wolałbym być klasycznie zielony, a nie szary. Zasadniczo to co robię sprowadza się tylko i wyłącznie do łączenia kawałków plastiku klejem w jakąś całość.
  15. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Próbowałem ale luneta jest strasznie nieporęczna. Nie będzie. Zawiasy są zbyt skomplikowane, mają elementy wklejone na stałe, które nie pozwalają na takie manewry. Dlatego też zanim skończyłem zawiasy zrobiłem podpórkę. Przy niekompletnych zawiasach mogłem swobodnie unosić i opuszczać osłonę w trakcie dopasowywania podpórki. Jakby moja babcia obejrzała to co robisz przy Migu, a potem przeczytała to co tu napisałeś to skomentowała by to tak. "Nie ośmieszaj (rozśmieszaj) mnie"
  16. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Śruba do wspornika osłony radaru.
  17. rymulus

    Su7 BM Modelsvit 1/72

    Bardzo ciemne Ci wyszły klapki luków inspekcyjnych, hamulce aerodynamiczne i te klapki na nosie samolotu. Zerknąłem sobie na zdjęcia Su-7 z czasów służby i na nich te elementy nie były tak ciemne, praktycznie się nie różniły od reszty płatowca. Co ciekawe na jednym ze zdjęć hamulce aero były widocznie jaśniejsze od kadłuba. Generalnie jednak model bardzo fajny.
  18. Antena GPS - FS 27925 Antena mieczowa - FS 17178 Ta mała wygięta rureczka przed anteną GPS - FS 23793
  19. Pozwolę sobie dodać swoje trzy grosze. Ta "mała antena" to blaszana obudowa otworu wyrzutnika łusek, jej środek powinien być pusty. Oprofilowanie lufy działka od przodu wydaje się bardzo kanciaste, a w rzeczywistości ma opływowy kształt. I ostatnia uwaga, jeśli robisz niebieską Iskrę to felgi kół powinny być w kolorze góry kadłuba czyli niebieskie.
  20. Dołączam się do opinii przedmówców. Na żywo prezentował się równie okazale.
  21. Moim zdaniem nos się zbyt mocno odcina od reszty kadłuba.
  22. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Dzielenie się technologiami może też być przyjemne. Miło jest czasami przeczytać jak ktoś wspomina, że skorzystał z jakiegoś mojego pomysłu. Oznacza to, że nie są one wcale takie złe. Do pokrywy dodałem ostatni element, przewód biegnący przez całą jego długość. Przewód oparty jest na odpowiednich podpórkach, ma przelotki i przyłącze. W sumie cała kompletna pokrywa to 105 elementów.
  23. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Dwa dni siedzenia nad jedną pokrywą pozwoliło złapać nieco wprawy.
  24. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Stosowałem dwa kleje. Jeden to Contacta Revella, a drugi to cienki klej Tamiya w wersji Quick-Setting. Pierwszego używam do umieszczania elementów na właściwej pozycji i nie chodzi mi o całkowite przyklejenie danego elementu tylko o "zaczepienie" go we właściwym miejscu. Nakładam, jak w przypadku tych przetłoczeń, klej na samą końcówkę detalu i ustawiam go we właściwym miejscu. Klej ten, zanim zwiąże, pozwala na wykonywanie drobnych korekt w położeniu elementów względem siebie, a nawet odczepienie. Jak już ustawię element we właściwym miejscu podlewam go delikatnie cienkim klejem dla pewności, że się przy dalszych pracach nie przesunie. Potem dociskam klejony element i jeszcze raz traktuję cienkim klejem. Robię to prawie suchym pędzelkiem i zazwyczaj kilka razy nakładam tak klej aż zwiąże elementy. Unikam w ten sposób roztopienia plastiku i co najważniejsze naprężony plastik nie pęka w kontakcie z większą ilością tego kleju. Za największą wadę cienkiego kleju uważam to, że przyczynia się do pękania zagiętego plastiku. Większe ilości tego kleju kładę tylko gdy zależy mi na nadtopieniu plastiku lub gdy przypadkiem gdzieś mi kapnie. Trochę się rozpisałem, mam nadzieję, że pisałem z sensem.
  25. rymulus

    F-14 D Tomcat 1/72 G.W.H

    Wracam po chwili nieobecności. Co prawda radar jeszcze nie gotowy ale niebawem się za niego zabieram bo pozyskałem nowe materiały niezbędne do skończenia tematu. Ostatnio natomiast zmagałem się z innymi detalami, pokrywami znajdującymi się na grzbiecie Tomcata. Problem z nimi jest taki, że są dość skomplikowane i nie chodzi o ich kształt tylko o ilość przetłoczeń znajdujących się po wewnętrznej stronie. Postanowiłem więc najpierw spróbować wykonać te elementy, a dopiero jak mi się to uda będę mógł ciąć kadłub bez obaw, że nie będę miał czym przykryć wyciętych luków. Ustaliłem sam ze sobą, że otwieram tylko te luki, które będą miały akceptowalne pokrywy i nic więcej. Zacząłem od łatwiejszej. Przetłoczenia zrobiłem z różnej średnicy pręcików zeskrobanych mniej więcej do połowy aby uzyskać półwałki. Dla ułatwienia sobie sprawy wykonałem mini narzędzie do zeskrobywania pręcików na odpowiednią grubość. Kawałki plastiku prowadziły pręcik w czasie przeciągania i nadawały jednocześnie tą samą grubość na całej długości. Żeby gotowe elementy łatwiej się kleiło na obłej powierzchni nadałem im łukowaty kształt dociskając element okrągłym narzędziem do gąbkowego pilnika. Potem już tylko klejenie. Na koniec zalałem wszystko surfacerem i przemyłem następnie zmywaczem żeby odrobinę zatrzeć krawędzie przetłoczeń i je nieco optycznie rozpłaszczyć. Drugi bardziej złożony element zacząłem robić od pobrania miary i przeniesienia jej na kawałek plastiku. Po wycięciu i sklejeniu wyszło takie cuś. I tu zaczęła się zabawa. Rząd przetłoczeń biegnący przez środek pokrywy (18 elementów) ma taki kształt, że nie da się go zrobić wyginając pręcik. Musiałem pogłówkować jak to wykonać, trochę poeksperymentować (zajęło mi to sporo czasu) i finalnie opracowałem taką oto metodę. Przygotowałem pasek plastiku o odpowiedniej grubości i szerokości, zmierzyłem promień krzywizny (przykładając element do różnej średnicy otworów w szablonie). Jak to już ustaliłem przykładałem szablon do paska plastiku. Rysikiem od szablonu trasowałem łuk. Na pilniku zaokrąglałem pasek plastiku. Zaokrąglony pasek układałem na lekkim podwyższeniu i zgiętą w palcach żyletką, wygiętą i ułożoną zgodnie z wytrasowanym wcześniej łukiem, odcinałem gotowy element. Jeśli ktoś chciałby wiedzieć po co to podwyższenie to już wyjaśniam. W miejscu cięcia jakimkolwiek ostrzem powstaje lekki skos na samej krawędzi. Przy tak małych elementach, których za nic się nie da obrobić już po odcięciu musiałem ten problem wyeliminować. Z prób wyszło, że jak cięty element położę wyżej nad matą, a końce żyletki oprę na mocie to cięcie od strony elementu będzie prawie całkowicie pozbawione skosu i element równo będzie leżał na pokrywie. I tak 18 razy. Po przyklejeniu tych przetłoczeń, listew wzmacniających, kilku innych elementów i przetłoczeń, robionych taką samą metodą jak przy pierwszej pokrywie, wyszło coś takiego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.