Tromp, ciekawy ten Twój długaśny post,-)).
macias, to oczywiscie fakt, ale Rudel był jeden. Latał ciągle, często samotnie, bo po przylocie musiał brać następny samolot, a mechanicy łatali samoloty, których używał wcześniej. Pozostali piloci nie mieli na czym latać. Było to efektowne, ale czy efektywne....Podobnie jak Marseille nie zwyciężył sam w Afryce, podobnie Rudel nie zniszczył wszystkich sowieckich czołgów, a Tygrysy i pantery mimo świetnej armaty i pancerza nie były efektywnymi czołgami. Guderian wolał zwykłe Hamsy, bo się rzadziej psuły...
Mój szturmowiec, to ma być szybka, i dynamiczna maszyna intruderska. Groźna dla myśliwca( bardzo dynamiczny na małych wysokościach. Pneumatyczne napędy lotek i hamulców , a może i pozostałych sterów, i wysuwane po wciśnięciu przycisku na drążku klapy manewrowe) i dla wojsk zmotoryzowanych. I dla bombowca. Bezpieczna . Może jedynie nie będzie tania ,-)))