Skocz do zawartości

spiton

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 250
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez spiton

  1. 1.Experten vs system tur. Gdyby Niemcy mieli więcej paliwa, to prawdopodobnie ich system, w którym stawiano na doświadczenie, okazał by się lepszy. Doświadczony pilot, to nie ten z 10 zestrzeleniami. Tylko ten którego 20 razy chcieli zestrzelić, ale się nie dał (to pewnie głupie, bo sam to przed chwila wymyśliłem,-)) 2. Czołgi. To bron manewrowa. Paradoks polega na tym, że po po 42 Niemcy mieli zakaz prowadzenia wojny manewrowej. Atakowali z zasadzek, na kochająca walić głowa w mur armie czerwoną. I w takich zasadzkach pancerz Tygrysów i panter i ich niezły pancerz się sprawdzał. Ale efektywny to był Sherman . Ciężkie czołgi Niemieckie jako broń do wojny manewrowej się raczej nie sprawdziły. Ciekawy jest opis pojedynku, jak to Polacy z 2 korpusu rozwalili Pantere Shermanem strzelając w nią pociskiem odłamkowym w tylna płytę( Tymieniecki) W każdym razie kult panther i tygrysów i obśmiewanie Shermana to moim zdaniem powielany od dawna błąd w ocenie. 3. Myślę, że mój szturmowiec byłby zdolny do kilku efektywnych manewrów obronnych. 2 x 20 mm z duża ilość amunicji. Potężne wznoszenie na niskim pułapie, efektywne lotki, klapy manewrowe i hamulce zdecydowanie czyniły by z niego samolot trudny do zestrzelenia. A fotel wyrzucany, dawał by pilotowi komfort walki na małej wysokości. Co nie jest bez znaczenia.
  2. Tromp, ciekawy ten Twój długaśny post,-)). macias, to oczywiscie fakt, ale Rudel był jeden. Latał ciągle, często samotnie, bo po przylocie musiał brać następny samolot, a mechanicy łatali samoloty, których używał wcześniej. Pozostali piloci nie mieli na czym latać. Było to efektowne, ale czy efektywne....Podobnie jak Marseille nie zwyciężył sam w Afryce, podobnie Rudel nie zniszczył wszystkich sowieckich czołgów, a Tygrysy i pantery mimo świetnej armaty i pancerza nie były efektywnymi czołgami. Guderian wolał zwykłe Hamsy, bo się rzadziej psuły... Mój szturmowiec, to ma być szybka, i dynamiczna maszyna intruderska. Groźna dla myśliwca( bardzo dynamiczny na małych wysokościach. Pneumatyczne napędy lotek i hamulców , a może i pozostałych sterów, i wysuwane po wciśnięciu przycisku na drążku klapy manewrowe) i dla wojsk zmotoryzowanych. I dla bombowca. Bezpieczna . Może jedynie nie będzie tania ,-)))
  3. Cieszy mnie ta dyskusja. dodam od siebie. Rudel pisał, ze atakować samolotami oddziały przeciwnika jest sens tylko w trakcie manewrowania tych armii, bo wtedy ich ochrona przeciwlotnicza jest najsłabsza. Donitz natomiast uważał, że nie ważne, gdzie, ważne, zęby niszczenie wroga było jak najbardziej ekonomiczne. Należy go niszczyć unikając strat własnych. Niekoniecznie w momentach wielkich bitew, o "ważne" pozycje. Niemcy faktycznie mieli hopla na punkcie niszczenia czołgów. Latał sam Rudel w eskorcie kilku-kilkunastu myśliwców i niszczył po kilka czołgów. Chyba lepszym pomysłem jest niszczenie kolumn zaopatrzeniowych pociągów itp. Trata tata z działka, bombka buch i do domu ,-)) Takie intruderstwo za liniami wroga.
  4. Skromni zauważę też taki Skyraider, miał tylko 4 x 20 mm. w skrzydłach , co jest gorszym rozwiązaniem niż 1x MK 103 (30mm) i 2 x MG 151/20 (20 mm) A był bardzo dobrym szturmowcem....
  5. Bezkrytycznie przepisałem uzbrojenie z Twojego posta. Mój szturmowiec bedzie uzbrojony w 1xMK103 i 2xmg151/20 z kołpaka wystaje 103
  6. 2x MK103 -i 2x MG151/20 musi wystarczyć. Będa jeszcze ze 4 podwieszenia i komora bombowa ,-)) Wygładzę garb chłodnicy, i powiększę płetwę na brzuchu :
  7. Z koncepcji montowania karabinów już zrezygnowałem. Tak naprwade największym problemem jes przednie kółko i tylne śmigło. Przez przednie kółko, trudno umieścić w osi jakaś konkretna armatę. No i łuski z działka, leciały by na tylne smigło. Myślałem o zamontowaniu, jako modyfikacja dwóch działek 3,7cm jak w sztukasie. Obok siebie. Nie wiem jeszcze czy mi wejdą. bo z jednej strony mam klapy podwozia głównego, a z drugiej wystające magazynki. Poza tym brzydko to wygląda. A Power by był !!!
  8. Myslałem i km'ach, jako broni która ma sterroryzowac obrońców w fazie przycelowywania. Czyli podchodze do celu, waląc z kaemów, i jednoczesnie sobie celuje w jakis waznieszy cel. Nie wiem czy to dobra koncepcja ,-)) ale takie były intencje.
  9. Przeniosłem chłodnice na grzbiet Zamontuje jeszcze chłodnice na krawędziach natarcia jak w P-63.
  10. spiton

    Bedford QLD IBG+Part 1/72

    Znakomity !!
  11. Realizm tych blach jest niesamowity. Model jak zwykle zjawiskowo piękny.
  12. Tutaj hamulec włożony w pozycji zamkniętej, żeby było wiadomo jak wygląda po zamknięciu.
  13. spiton

    Wessex UH-5 Italeri 1/48

    Klasa !
  14. Masz duży potencjał...
  15. spiton

    CAC "Wirraway" SH 1:72

    Doddam, że w założeniach Wirraway był samolotem jak najbardziej bojowym. Takim uniwersalnym. Myśliwsko-bombowym. Na szczęście nie musiał walczyć z Japończykami. Chociaż biorąc pod uwagę fakt jak dobrze radziły sobie z japońskimi myśliwcami Duntlesy, to kto wie ....
  16. Ależ ja lubię taka "dłubacke"
  17. Mam wrażenie, ze znowu panowałeś nad materią. Na początku wydawało mi to barokowanie trochę przesadne. Ale teraz wygląda bardzo fajnie.
  18. 2x 50 mm ,-))) Chyba zostanę przy skromnej wersji 1X 30mm i 2x 20 mm . Najwyżej dodam jakąś drobnice w skrzydłach jakieś kmy albo wkaemy. Natomiast pociągają mnie hamulce, które można by otwierać różnicowo ,-)) I klapy manewrowe ,-)) Zrobiła by sie z niego niezła rajdówka WRC ,-))
  19. spiton

    Spitfire Mk1 a Airfix 1/72

    Ił 2 szturmowik, powinien być dotowany przez wojsko, bo szkoli armie świetnych pilotów dronów ,-)))
  20. Zrobie takie hamulce, i powiększę trochę lotkę. Zastanamiam się czy nie dodać klap manewrowych takich jaki miały japoński samoloty. Podlinkowane trajektorie lotu wrzucone przez EMP znakomite !!!!
  21. spiton

    Spitfire Mk1 a Airfix 1/72

    ?? Klapy służą zasadniczo do zwiększenia siły nośnej skrzydła. W spicie jeszcze bardziej działają jako hamulce. Spity nie otwierają klap przy starcie.Startują bez wspomagania. Ale maja kawał skrzydła, tak, że wspomaganie klapami nie jest im potrzebne. Klap używają tylko przy lądowaniu. A pułap(wysokość lotu) zmienia się na różne sposoby, ale klapy do tego raczej nie służą .
  22. MK-103 tez miało pociski przeciwpancerne, które miały prędkość początkową 960m/s. Tak, że myślę, że nie różniły się te działka od siebie dużo. Jak się strzelało od góry w czołg, to można go było zapalić. Pisze o tym dokładnie Rudel. Zostaje przy tym co fabryka dała. 1x MK 103 i 2X MG 151/20 . + podwieszenia ,-)) Samolot będzie lubiany, bo jest szybki, w miarę zwrotny, ma dwa silniki, i wyrzucany fotel ,-)) Kuszą mnie hamulco spijlery, żeby był jeszcze zwrotniejszy, i żeby mógł przyhamować ,-))
  23. Coś tam szturmował, i Rudel pisał, ze czuł sie w Fw-190 F całkowicie bezpiecznie, ale czołg tym samolotem zniszczyć nie było łatwo. Kombinuje, jakby zamontować ze cztery MG 151/20 w skrzydłach. Problem polega na tym, ze w tym samolocie dźwigary idą jakoś blisko krawędzi natarcia, Ej, Bartek, właśnie przeczytałem, ze te dwa działka na nosie to były MG-151/20 . O co my kopie kruszymy ?? Zostawiam, tak jak jest ,-)) zrobię ze 4 węzły pod skrzydłami + komora bombowa, i będzie wypas ,-))
  24. spiton

    Spitfire Mk1 a Airfix 1/72

    Klapy w spicie miały tylko dwa położenia. Zamknięte i otwarte. A otwarte było około 90 stopni. Tak, że działały jako klapo-hamulce do lądowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.