Marin, Góre malowałem sprayami Tamiyi. Raf Green I dark earth . Ale wygladały paskudnie, i cały samolot przejechałem pomarańczowym waszem olejnym, po którym kolory się "ucywilizowały". W ogóle się zastanawiam, czy kolorki znane z publikacji, nie są wynikiem przekłamań stosowanych przez grafików, którzy podświadomie dążą do tego, żeby ich ilustracje były ładne, i ciężko im przejść do porządku dziennego nad kolorami do siebie niepasującymi,-)). Potem się dziwimy, ze to co nam wychodzi wygląda brzydziej niż na kolorowych schematach malowań.
Gerd. Ten efekt , że model jest większy uzyskałem moim zdaniem dzięki mini wypływom ojeju. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się jak takie wypływy namalować. W 48 luz, ale w 72, to problem. No i wpadłam na pomysł, ze narysuje je po prostu kredką. I oto są ,-)) Metoda prosta, i dająca sporą kontrolę. W połączeniu z metoda klasyczną(malarstwo olejne) daje bardzo dobre efekty.