Skocz do zawartości

FLECZER

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    657
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez FLECZER

  1. Tak wygląda moje modelarstwo. Był długopis jest wieżyczka .
  2. No proszę a to kłamczuchy. Sugerowałem się napisem na pudełku. A miało być ,,Made in Poland"
  3. Cześć! Od dłuższego czasu obserwuję ten projekt grupowy ale że lotnictwo nie leży w kręgu moich modelarskich zainteresowań nie udzielałem się w wątkach. Przeanalizowałem regulamin i spostrzegłem że nie ma w nim ograniczenia do modeli lotniczych. Postanowiłem więc trochę przełamać ten monopol i zaopatrzyłem się w jedyny oferowany przez markę Mistercraft budzący moje zainteresowanie model. W końcu ten producent zapewnia plastikowe gnioty dla każdego. Samoloty ale również samochody, pojazdy wojskowe itp. Najwyżej mnie wywalicie z tego wątku. Na początku historia. Model Mistercrafta to ex-Heller który to był ex-Airfixem. Airfixem nie dysponuję ale mój stary gadżet godnie go zastępuje. Porównać mogę natomiast polski wypust z francuskim. Od razu widać że Mistercraft nie jest na propsie z ekologią. Kupujemy oczami więc duże pudełko...no ale ile na to poszło drzew. Tak samo z instrukcją która jest dwa razy większa choć tu można to tłumaczyć większą ilością proponowanych schematów malowania. Heller: Mistercraft: No i porównanie ramek. Na pierwszy rzut oka nie ma różnic. Zielone ramki Heller a jasno pomarańczowe Mistercraft Różnice dostrzegamy jedynie w dużo bogatszych kalkach polskiego producenta. Niestety różnice są w jakości...ramki Mistera są wygięte w łuk. Model planuję wykonać bez większych modyfikacji. Co do malowania jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji. Tyle tytułem wstępu. Niebawem pierwsze cięcie... Pozdrawiam.
  4. Słowo klucz w promocji... Regularna cena dragona wynosi ponad 60zł. Zawsze można poczekać aż Zvezda będzie w promocji na mojehobby
  5. Ostatnio mało było czasu na rzeźbienie ale zawsze chwilka na drobiazgi się znajdzie. Wieżyczka sklecona na szybko, próbnie (wyląduje w śmietniku) ale już powstaje docelową.
  6. Polecam Pz.IV że zvezdy Tam jest niezły detal a cena dużo korzystniejsza. Nie tylko koła plastikowe i osobno ale nawet pojedyncze wózki do są wklejenia . Niestety tylko wersja H.
  7. "Dobre bo polskie" to ciut kontrowersyjne hasło. Niestety nie wszystko co polskie jest dobre. Co do mastera to mój pierwszy kontakt z produktami tej marki (zwykle kupowałem RB, Armo i Aber) ale już mam przygotowaną listę zakupów Działam dalej w temacie mk.IV. Z głównych elementów została do zrobienia wieżyczka. Zaraz będę wykrawać i wstawiać grill. Wytnę przednie wizjery. Zostaną tak na dobrą sprawę spawy, kulki i zawiasy. Bardzo proste modeliki.
  8. Taka mała zajawka
  9. Obie Beaverette. Lufy mastera wyglądają przecudownie. Z plastikowym żenującym oryginałem nie ma co porównywać. Wieżyczka a właściwie jej łoże nieco przerobiłem żeby by nie wypadała ale była ruchoma.
  10. Nie jest źle. Przynajmniej nie widać że wewnątrz wieje pustką. Jak dojdzie farba też to będzie inaczej wyglądać. Teraz muszę wyszukać jakiegoś wiarygodnego rzutu Beaverette IV. Niestety udało mi się wygooglać tylko mało dokładny schemat. Wszystkie elementy wspólne dla mk.III i IV mam zdublowane więc sklejenie bryły jak zdobędę plany będzie trwało błyskawicznie.
  11. Jeszcze muszę metalowe lufy wstawić i czekam na koła (nie chce mi się robić i zamówiłem sobie modelik z którego skopiuję kółka). Aż wstyd że poprzednie Beaverette czekało na doprowadzenie do takiego stanu 6 lat (oczywiście głównie leżał i się kurzył) a ten egzemplarz powstał w dwa wolne od pracy dni. Na zdjęciach zauważyłem kilka kulek do poprawy ale to już bez pośpiechu. Z racji tego że koła nie są niezbędne do lakierni trafią oba Beaverette jednocześnie
  12. Chyba coraz częściej zapominamy o co w modelarstwie chodzi... Nie o perfekcyjny model a o banana na buzi
  13. Dodatkowo tak się jakoś złożyło że od jutra będę starszy wiec to jak niespodzianka urodzinowa Bryła kadłuba w zasadzie skończona. Teraz szpachla i szlifowanie do idealnego kształtu. Przy okazji mam już wycięte elementy kadłuba do Beaverette IV tyle tylko że ten pojazd różni się w przednim pancerzem i jutro jak wydrukuję sobie plany to będę te części modyfikował i sklejał w bryłę.
  14. Po co czyścić?! Pomalowany model stawiamy na półkę i czekamy a po jakimś czasie realistyczne kurzenie i brudzenie mamy zrobione. Nie potrzeba żadnych specyfików imitujących weathering.
  15. Może spróbuj się rozejrzeć za czymś co da się wykorzystać jako ,, szybkę". Taki mój protip wyszukany na szybko...
  16. Nie myślałem że będę w stanie zrobić Beaverette AA. Dziś jest to możliwe i ten modelik pojawi się tu niebawem w warsztacie. Dzięki koledze M.A.V. wszedłem w posiadanie odpowiedniej wieżyczki oraz luf od mastera. Modelik będzie na bogato . Wielkie dzięki!!! Niebawem ruszam z budową. Nawet xero z notatkami sprzed 6lat znalazłem . Nie byłbym sobą gdybym przy okazji nie wykonał jeszcze jednego kadłuba i zrobił Beaverette IV oczywiście najlepiej w polskich barwach
  17. Oglądam fotki na komórce więc ciężko mi się dobrze odnieść. Podoba mi się malowanie wywrotki i nienachalne ubrudzenia. Jedyne do czego się mogę przyczepić to szyby. Za to reflektory wyglądają świetnie!
  18. A ja się pytam gdzie galeria???
  19. Jako i ja aktualnie czynię
  20. Piękny!!!
  21. Fotki takie sobie ale niestety tak to jest jak się kątem w pokoju u dzieci i na szybko modeluje... Kulki przyklejone. Mimo najszczerszych chęci nie udało mi się zrobić tego podczas jednej ,,sesji". Serio można świra dostać po zbyt długim nakładaniu kuleczek. W ruch poszły na całość 0,3 i w kilku miejscach 0,4 mm. Kilka delikatnych poprawek związanych z usuwaniem zacieków CA i można malować.
  22. Osobiście odradzam tylko ten zasilany od dołu (pierwszy link aero ze sloiczkiem). Jest klopotliwy jeśli chodzi o zużycie farby i mycie. Pozostałymi możesz malować mając nawet kroplę czy dwie farby a w tym niestety nie. Dobrze mieć też mały dodatkowy odwadniacz umiejscowiony na wężu między kompresorem a aero (jest w którymś zestawie ale zawsze można dokupić osobno). Taki zestaw na sam początek powinien dać radę. Ja sam najpierw dobiłem 3 tanie chińczyki zanim się szarpnąłem na iwate. Przynajmniej jak coś się uszkodzi niedoswiadczeniem to masz świadomość że nie straciłeś majątku.
  23. Żeby nie malować podkładem jednego modeliku Beaverette czeka aż wykończę Dorchestera. Zostały drobiazgi. Wygładzić tu i tam i w zasadzie jest gotowy do kulkowania. Anteny, lusterka i narzędzia dojdą na samym końcu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.