Skocz do zawartości

Aleksander z Zalasu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu

  1. Etap rzeźbienia, szpachlowania, szlifowania, gruntowania, szpachlowania szlifowania, gruntowania, szpachlowania, szlifowania zbliża się ku końcowi. Teraz pojawia się problem, jakie malowanie wybrać? Policja i Straż graniczna raczej odpada, bo wszystkie modele Kani są właśnie policyjne lub strażowe, więc dla odmiany trzeba by coś innego. Tylko co? Z poszukiwań znalazłem takowe w miarę proste malowania: Kania 90.02.02 SP-SSE: Kania 90.02.03 YV-633CP: Kania 90.02.05 raczej odpada: Chyba, że znajdę kogoś kto pomaluje mi model na ciekawsze barwy
  2. To może ja dołączę. Prototypowy wydruk silnika (skala 1:72), wykonany w celu sprawdzenia czy w ogóle da się to wydrukować. Widać błędy druku, ale jest nadzieja. Póki co nie piszę co to i do czego to. Myślę, że za jakiś czas zleceniodawca nas zadziwi efektem
  3. Jak wydrukuję, to bym miał. W obu skalach nawet. Mało tego, łopaty też bym miał .
  4. SW-4 nadal czeka na Twoje kalki . Co do Kani, to chyba zrobię jakąś cywilną. Wszystkie Kanie w 1:48 jakie widziałem to straż graniczna, dla odmiany trzeba innych użytkowników pokazać .
  5. Ponieważ w dziale śmigłowców wieje marazmem, wrzucę na warsztat PZL Kania. Model Mi-2 Aeroplastu zawiera w zestawie nosek do Kani, więc szkoda by się zmarnował. Do zbudowania PZL Kania wykorzystam, oprócz zestawu Mi-2 poniższe dodatki własnej produkcji: Piastę/głowicę Wirnika Nośnego: Tu już pokolorowana: Oraz osłonę zespołu napędowego: Powinienem wykorzystać jeszcze łopaty WN, ale nie chce mi się na razie ich drukować. Być może będą leżały obok śmigłowca na wózku do łopat. Jako dodatek powinienem wymienić jeszcze wiadro szpachli by to wszystko jakoś połączyć. Aktualnie model wygląda tak: Ta ilość szpachli wynika z tego, że kadłub modelu został docięty do pierwszej wersji osłony, którą ostatecznie wyrzuciłem i zastąpiłem drugą wersją. Po doświadczeniach z wersją drugą, wersja trzecia czeka w kolejce do druku . Także wygląda jak wygląda, ale się do szlifuje.
  6. Zamiast przyczepy wóz konny z zakładkami (przerobiony do ciągnika) i niemalże mój dom rodzinny z czasów dzieciństwa, kiedy to taka trzydziestka u nas pracowała , nawet rok by się prawie zgadzał. Praca robi wrażenie, a ostatnie zdjęcie z zapałką i groszem rozwala. Gratuluję zacnej pracy.
  7. Raczej problemu nie będzie. Łopaty będzie można ustawić bez problemu w każdej pozycji.
  8. Komunikaty i zmiany na forum - tam jest już kilka/pożegnań
  9. Odgrzewam kotleta. Pokombinowałem, wypłynąłem na nieznane wody i oto efekt: Przymiarka przedniej szyby do kadłuba: Myślę że drugi egzemplarz wyjdzie w tym aspekcie lepiej.
  10. Myślę że wodzidło uzupełnione o linki dało by lepsze tło dla modelu.
  11. I o to tyle burzy? Wy chyba nigdy Plastyka nie sklejaliście A tak na poważnie to nie widziałem tego i nie powinienem się w tym temacie wypowiadać, ale że rozmowa zeszła na rozbijanie atomów, to moja wypowiedź też nic nie wniesie. Już się nie wtrącam. Miłego montażu modeli.
  12. Model w odpowiedniej scenerii mógłby być pomylony z oryginałem .
  13. Wiadomość w skrzynce pocztowej prywatnej.
  14. Jeśli ktoś kiedyś wypuści model Irydy, to tego napisu nie może zabraknąć.
  15. Ja po dwakroć pytam - dlaczego nie pytać? - dlaczego takie numery ?
  16. Oczywiście. 290 mm długość x 110 mm wysokości x 70 mm szerokości. Poniżej zdjęcia drugiego egzemplarza. Przepraszam nie wyjściową matę, ale taka tylko obejmuje całość.
  17. Tu nie ma co się nie zgodzić. Poniżej zdjęcia gotowych wydruków jeszcze przed zbytnią ingerencją.
  18. O tej trzeciej opcji celowo nie wspomniałem zostawiam sobie furtkę bezpieczeństwa. Ale nie jest źle
  19. Myślę że dało by radę. Plików nie udostępniam. Tylko obawiam się że tanio i szybko nie będzie , za to nie ma instrukcji montażu (aczkolwiek to tylko parę części których nie da się przykleić w złe miejsce).
  20. PZL Taurus to dość skomplikowany temat, oprócz osłon napędu są jeszcze inne różnice względem Mi-2 i PZL Kania, inny dziubek, tylna część kadłuba, belka ogonowa. Krótko mówiąc to tylko centralna część kadłuba i wirnik nośny jest taki sam jak w Mi-2/PZL Kania. Co gorsza, nie ma dokumentacji na te zmiany, a i zdjęć jest tyle co kot napłakał. Także byłaby to bardzo swobodna interpretacja tematu. Po za tym powstała tylko makieta, nigdy nie było śmigłowca. Też o tym myślałem, ale ze względu na jednorazowość tematu (no może potrójna jednorazowość, gdyż drugi model jeszcze sobie robię, a trzeci dałem w profesjonalne ręce modelarskie - myślę że jak obdarowany zechce się pochylić nad tematem i pokaże efekt, to okaże się że w projekcie drzemie duży potencjał), zdecydowałem się na wydruk oszklenia. Decyzję swą argumentuję tym że: - jest to jednorazowy temat - nigdy nie tłoczyłem osłonek i oszklenia = totalne zero doświadczenia - ze względu na powyższe nie wiem nawet czego (narzędzi) bym potrzebował by wytłoczyć, a jak się pobieżnie orientowałem w temacie, to nie bardzo widziałem doposażenie warsztatu w sprzęt do tłoczenia Ale jak napisałeś, dysponuję definicją 3D szyb, więc zrobienie kopyta nie było by problemem, w sumie to nawet do kartonowego modelu 1:33 można by zrobić kopytka. Na "obronę" wersji szyb drukowanych, napiszę że same szybki wyszły klarowne, dopiero obróbka i wstawianie ich w kabinę/drzwi zepsuło przejrzystość. Najpewniej delikatna powłoka lakieru akrylowego na szybie nie lubi być dotykana i ogólnie lubi zbierać brudy. Dodatkowo, ze względu na elastyczność szybek (co poniekąd też jest ich plusem) i ugięcia podczas montażu spowodowała uszkodzenia samej powłoki lakieru, który zapewnia właśnie klarowność szybki. Na ślady kleju nie mam obrony.
  21. Nad 1:72 popracuję, ale dopiero jak skończę projekt PZL Kania, a właściwie konwersję Mi-2 do Kani w zakresie zespołu napędowego. Czyli niedługo .
  22. To by wyjaśniało dlaczego mi nie banglało, po prostu źle odczytałem barwy narodowe w odcieniach szarości :-). Cóż, tak zostanie bo jak poprawiać zacznę to jeszcze bardziej skopię, a i zapasu kalkomani już nie mam.
  23. Pierwszy prototypowy model śmigłowca PZL SW-4 w skali 1:32 własnego projektu i wydruku 3D. Złożony po to by, oprócz satysfakcji własnej z modelu, upewnić się że da się go złożyć. Ogólnie da się złożyć, nawet szpachli nie trzeba za wiele. Najbardziej obawiałem się oszklenia. Zdecydowałem się wydrukować z żywicy przeźroczystej wiedząc o problemach z przeźroczystością takich wydruków. Ostatecznie przy tej wielkości szyb i grubości 0.5 mm tafli udało się uzyskać satysfakcjonującą (przynajmniej dla mnie) przeźroczystość, którą to w czasie montażu szyb w modelu udało mi się skutecznie zaprzepaścić. No i te łopaty ... tak to jest jak się odkłada do sezonowania bez zwrócenia uwagi na kierunek obrotu WN, przez co się wygięły do góry. Mam nadzieję, ze z czasem wygną się do dołu. Sam montaż przebiegł bez większych problemów, nawet szyby wpasowały się do otworów okiennych nieomalże bez docinania. Wykonanie modelu? Sędzia modelarski w postaci Chata GPT podsumował: "Ambitny projekt zniszczony przez pośpiech i brak kontroli nad podstawami: oszklenie i klej". Podsumowując, głównym celem wykonania modelu było sprawdzenie jego "sklejalności", czy wszystko do siebie pasuje co zostało potwierdzone, oraz sprawdzenie technologii montażu (np zastosowanie zaślepek oszklenia w czasie malowania modelu i późniejszą ich podmianę na docelowe oszklenie. Zapraszam do małej galerii na półce przy ścianie (ze względu na gabaryt modelu). Trochę budowy: Ukończony model:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.