Skocz do zawartości

ArmiA

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    483
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ArmiA

  1. ArmiA

    Karaś?

    Modele te będą coraz bardziej zyskiwać na wartości bo jakiś kretyn kazał zezłomować formy, więc nie będzie reedycji. Dobrze chociaż, że Mastercraft ich nie wyda:)
  2. ArmiA

    Karaś?

    Producent to ZTS Plastyk, seria Mikro 144. Jak Ci nie zależy za bardzo, to na allegro możesz za nie wziąć całkiem niezłą cenę (białe kruki.)
  3. Jarku, o jakich planach mówisz? Czy po konkursie planujesz zbudować resztę?
  4. Heh, widzę, że afera z Kubusiem na PWM siadła Ci na ambicję I dobrze, bo i skala odpowiednia, i może cena będzie bardziej adekwatna, i w końcu TORO ma konkurencję Zamieścisz jakieś zdjęcie prototypu czy musimy czekać na premierę?
  5. Rozumiem, że na podstawie wycinanki z GPM? A może cały pociąg?
  6. ArmiA

    MiG-21MF "smok wawelski"

    Nie wiem, jak z kalkami, ale z modelami różnie bywa. Zazwyczaj kwestia praw autorskich dotyczy modeli cywilnych samochodów, ale bodajże Tamiya wydała Humvee jako Modern 4x4 Utility Truck bo nie uzyskała praw autorskich.
  7. Nie wiem, ile bierzesz za jeden model, ale 100 szermanów w 35 to zapewne trochę kolesia kopnie po kieszeni.
  8. Można użyć żywicy poliestrowej, Tutaj jest przykład. Wadą jest to, że dosyć śmierdzi, nawet parę tygodni po zaschnięciu. Zaletą jest efekt, jaki można osiągnąć i niskie koszty.
  9. Były używane w Anglii w czasie treningu, ale nie pamiętam czy mk.I. Malowane na ciemnozielono. Schemat malowania był na pewno w "Od Akromy do Zwycięzcy", wieczorem poszukam i dam Ci znać.
  10. Marudku, mógłbyś przy okazji pstryknąć fotkę wszystkich motorków obok siebie? Jestem ciekaw jak wygląda kolekcja.
  11. A ja tak nie do końca w temacie, ale z dobrą radą - trzy razy przymierz wannę do góry kadłuba. U mnie w trzech różnych modelach z Italerki (Valentine, Matilda i właśnie Bishop) powstały paskudne szpary, chociaż na sucho wszystko niemal pasowało.
  12. Ja to widzę tak: Kupujesz zwykłą ramkę na zdjęcia (w miarę możliwości bez ozdobników). W wersji light szukasz gdzieś na necie fotki interesującej Cię części pasa (nie szukałem, ale gdzieś pewnie znajdziesz). W wersji hard bierzesz arkusz polistyrenu (w sklepach modelarskich około 8 zł za arkusz z Evergreena, ok. 20 zł za cztery arkusze z bodajże Abera, na Allegro dostępne już od złotówki - poszukaj krakowskiej firmy T-plast - polecam). Możesz ewentualnie zastosować spienione PCV (http://www.symbol.net.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=1) które ma bardziej chropowatą fakturę, ale nie wiem jak to będzie wyglądało w tak małej skali. Następnie docinasz na wymiar, malujesz na szaro (plus brudzenie pastelami aby złamać monotonię i upodobnić do rzeczywistości fakturę betonu - poszukaj na forum jak to zrobić). Następnie malujesz (od masek, z ręki ci się nie uda zrobić przekonującego efektu) linie na pasie. Możesz również pomalować całość na biało, zamaskować linie paskami taśmy maskującej i wtedy pomalować resztę na szaro, ale musisz potem uważać przy brudzeniu - niemalowany beton jest bardziej chropowaty od malowanego i brudzi się szybciej. Na miejsca leżące poza pasem startowym możesz przykleić trawkę elektrostatyczną (ponownie - poszukaj na forum). Stawiasz na to model i gotowe! Nie będzie to niestety diorama, a tylko model na podstawce. Robiąc w tej skali dioramę musiałbyś włożyć w to wiele pracy własnej. Wydaje mi się, że na tym etapie jeszcze na to za wcześnie.
  13. ArmiA

    Fire Jeep Italeri 1:24

    Ooo, nie widziałem wcześniej tego tematu, a tu proszę, taka niespodzianka. Z Willysem jest ten problem, że powstało go wiele wersji, a część z nich była przeróbkami polowymi. Dlatego jeśli nie masz obfotografowanego konkretnego egzemplarza to możesz zrobić de facto co chcesz i nikt ci nie zarzuci błędu. Jednak czasami pomaga rozsądek. Tak więc po kolei: Rama - dobrze, że nie nawierciłeś tych otworów. Nie mam przy sobie w tej chwili odpowiedniej dokumentacji, ale wydaje mi się, że w fabrycznym katalogu części te otwory nie występowały więc jest to albo przeróbka polowa (tylko po co?) albo właściciel restaurowanego autka zastąpił brakującą część ramy tym, co miał pod ręką. Kolory - w wersjach wojskowych zarówno resory jak i mosty były w tym samym, oliwkowym kolorze. Nie mam pojęcia jak było w wersji pożarniczej, ale na większości zdjęć widać, że amortyzatory i resory są również czerwone. Można założyć, że mosty i kardan też były malowane na ten sam kolor bowiem szczerze mówiąc nie wiem jaki sens miałoby malowanie ich na czarno. Jeepy to konie robocze, wygląd jest kwestią trzeciorzędną, zwłaszcza wygląd części których i tak nie widać. Silnik-wydaje mi się, że powinien być w bardziej standardowych kolorach to znaczy aluminiowy plus czerwona puszka filtra. Elementy takie jak chociażby cylindry musiałyby być pokryte specjalną farbą żaroodporną, co ponownie rodzi pytanie - po co? Oczywiście we współczesnych pojazdach da się dostrzec silniki we wszystkich barwach tęczy, ale pamiętaj, że pojazdy te przechodziły restaurację i nie zawsze ich właściciele dbali o zgodność z oryginałem.
  14. ArmiA

    PZL 230 Skorpion 1:72 scratch

    Artoor, a ty nie robisz przypadkiem wersji odrzutowej? Gdzieś na zachodnim forum widziałem relacje i nawet miałem ochrzanić autora za to, że u nas nic nie pokazał. Jeśli relacja była twoja to czuj się ochrzaniony BTW mam rysunki w trzech rzutach obu skorpionów jakby ktoś potrzebował.
  15. Prosty bądź co bądź model, a takie błędy.... Eh, wydaje mi się, że producent sobie olał sprawę i stwierdził, że nie warto się przykładać, bo Kubuś i tak zejdzie. Mam nadzieję, że się przeliczy.
  16. Serwisówkę mam, więc skany to nie problem. Ja już niestety Jawą nie jeżdżę bo jakiś kretyn rozkopał polną drogę tuż za zakrętem i przy 90 km/h wyleciałem w krzaki. Ja sobie nawet guza nie nabiłem, ale motor przekoziołkował trzy razy i remont kosztowałby tyle, że taniej kupić nowy. Ale z modelarskiego punktu widzenia to nawet lepiej, bo obfotografuję Ci także szczegóły konstrukcji
  17. Zrób Sokoła! Bardzo proszę! Aha, a nie chciałbyś cywilniaka? W razie czego mogę Ci Jawę 350 obfotografować na wszystkie strony
  18. Szczerze mówiąc nie wiem, czy ta dokumentacja jest tajna, chociaż wydaje mi się, że nie. Po prostu otrzymałem ją do użytku własnego i obiecałem nie rozpowszechniać. Zwróć uwagę na ilość kół. T-72 ma sześć par, Krab ma siedem. Bez odlewu żywicznego się nie obędzie. Z wieżą też uważaj, różni się duperelami od tej z Bravehearta, zwróć uwagę na tył, inne granaty dymne itp. Postaram się jutro popytać co i jak zmieniono.
  19. Popieram jak najbardziej. Też brakuje mi usystematyzowanej wiedzy, zwłaszcza o konstrukcjach cywilnych.
  20. Nie powiedziałbym Ale Reggy to świr, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Od 1:350 odstrasza mnie trochę aspekt finansowy, zwłaszcza blaszek itp. Bo poza tym skala zacna, zwłaszcza w wypadku mniejszych jednostek, które w 1:700 potrafią zginąć na półce. BTW zwróciłeś na tej stronie uwagę na dział AIR? (trzeba wejść na stronę główną, a potem w menu po lewej) Zrobić w tej skali samolocik z 1 wojny tak, że od razu widać jaki to typ....
  21. A widziałeś modele Jima Baumana (prezentuje je w MO)? Modele w 1:350 robią wrażenie wielkością, ale dobrze wykonana 700 widziana na własne oczy robi wrażenie mikroskopijnymi detalami. Ale zaznaczam, że mówię to z pozycji osoby, która lubi modele okrętów, ale żadnego nie wykonała. PS a może skala 1:1000?
  22. ArmiA

    BAT

    BAT-M w żywicy robili Czesi, Tutaj masz relację. Był też model w 1:87 (Link) ale nie znam szczegółów.
  23. No jak to, przecież to jest jedynie słuszna skala Ja dla odmiany, jako wierny fan modelarstwa kartonowego, chciałbym Ci pogratulować twoich żaglowców z Shipyardu, których fotki od dłuższego czasu zdobią mój pulpit
  24. Mam dwa pytania bo od jakiegoś czasu przymierzam się do trawienia ale nadal się boję: 1) Jakiej metody używasz? Spotkałem się na internecie i w prasie z co najmniej pięcioma różnymi, a każdy autor twierdzi, że jego jest najlepsza więc zgłupiałem. 2) Czy, jeżeli się nie zdecyduję, masz zamiar w przyszłości trawić blaszki na zamówienie? Znalazłem firmę gdzieś w Austrii, ale ceny takie, że klękajcie narody. W razie czego będziesz miał we mnie stałego klienta
  25. Ale do Bedforda to trochę przeróbek cię czeka. Polska wersja ma m.in. inne koła i celowniki plus trochę dupereli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.