Skocz do zawartości

ArmiA

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    483
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ArmiA

  1. ArmiA

    Ford Tfc RPM 1/72 "Bąk"

    Źle nie jest, biorąc pod uwagę jakość zestawu. A może następnego zrobisz od podstaw? Modelik wydał Forda TFC, a Supermodel Forda T, na podstawie którego zrobić można ładne podwozie i silnik. Jedynym problemem może być nitowanie, ale podejrzewam, że da się to rozwiązać, tym bardziej, że nity na oryginale nie należały do małych. Doczepię się do tego, że model jest kompletnie nierealistycznie pobrudzony. W tamtych czasach dbano o czystość pojazdów. Jak chciałeś pokazać pojazd w walce to lepiej byłoby go lekko ubłocić lub ukurzyć plus jakieś ślady po rykoszetach itp. W wypadku takiego pudełka na kółkach weathering to połowa sukcesu. Do tego linie podziału kamuflażu są za grube. Wiem, że to 1:72 i wiem, jak mały jest ten wozik, ale lepiej byłoby na przykład zrobić je przy użyciu jakiegoś cienkopisu.
  2. Mam sporo dokumentacji do Kraba, ale niestety nie mogę jej udostępnić. Ale w razie czego piszę się na konsultanta merytorycznego Aha, trzymam kciuki
  3. Mam pomysł. Zarejestruj się na dowolnym zagranicznym forum, pokaż zdjęcia tej winietki bez przymiaru i powiedz, że to Miniart w 1:35. Zbierz należną porcję ochów i achów. A potem wyjaw prawdę - szok murowany. PS: Pytanie do administracji: Dlaczego, och dlaczego ta winietka nie dostała jeszcze zdjęcia tygodnia???
  4. Silniki Whirlwind możesz kupić bezpośrednio w Ardpolu, kontakt jest na ich stronie.
  5. Eduard miał zestaw pierwszowojennych Anglików w 72.
  6. Sprawdź PW. Ja jeszcze słowo o tym rysunku, nota bene autorstwa mojego ojca. Jest on niedokładny ponieważ w założeniu miał być tylko schematem do przedstawienia wymiarów ładowarki i zasięgu kopania i był rysowany na oko. Dlatego raczej musisz go zweryfikować ze zdjęciami. Może w dokumentacji znajdziesz coś ciekawszego, ale głowy nie dam bo nie miałem czasu. BTW wpisz w googlach HSW 9,50 (bez UMI), to cywilna wersja, główna różnica to inne koła przednie, a cały szereg pomniejszych znajdziesz w plikach, które Ci podesłałem.
  7. Popytam gdzie trzeba, może coś załatwię. EDIT: Jak dobrze pójdzie to na dniach będziesz miał co trzeba.
  8. Ten z Brazylii, o ile mi wiadomo, nadal lata W sprawie nazewnictwa - RWD 8 był produkowany na początku w Doświadczalnych Warsztatach Lotniczych, od których licencję odkupiło wojsko i zleciło produkcję Podlaskiej Wytwórni Samolotów. Inżynierowie PWS wprowadzili kilka zmian - osłony silnika tłoczone maszynowo a nie klepane ręcznie, inne golenie podwozia, możliwość wyjęcia przegrody pomiędzy siedzeniem pilota i instruktora i kilka innych. Ten estończyk to zapewne połączenie obu, na ile mogę dostrzec na tym zdjęciu. Tłumik i podwozie wyglądają jak z wersji PWS, ale za to nie widzę linii podziału pod środkową częścią kabiny i charakterystycznych "uszu" przed miejscem pilota do których w wersji PWS mocowano zegary. Możliwe, że Estończycy po prostu zrezygnowali z możliwości konwersji kokpitu na wannowy.
  9. Ten RWD to był całkiem niezły model, problem tylko w tym, że to wersja DWL, a Part robi blachy do wersji PWS. Różnica niby niewielka, ale w tym wypadku irytująca. RWD 8 PWS nie miał zegarów w tylnej kabinie, więc chcąc zrobić wersje hiszpańską musiałbyś kupić dwa komplety blach. Poza tym podejrzewam, że formy są już bardzo zjechane, lepiej chyba zainwestować w stary model.
  10. Ten z Armo to żywica+blachy, z Choroszego żywica, ale tego nie widziałem więc nie wiem, czy też ma blaszkę. W obu wypadkach cena ok. 120 zł, oba modele są dobre. Ta Vespa to wynalazek francuski produkowany u nich na licencji, służyły w oddziałach spadochronowych. Ponad 800 użyto w Algierii. Zrzucano je po dwie - jedna przewoziła działo i trójnóg (nie strzelano z samego skutera), a druga amunicję. Tutaj masz darmowy model kartonowy Vespy 150, niestety autor nie podał skali. Ale zawsze to jakiś początek.
  11. Dzięki za adres, od dawna czegoś takego szukałem. Możesz zdradzić po ile te rurki się cenią bo na stronie nie ma cen.
  12. Toto coś to Simms Motor Scout (znany też pod nazwą Armored Quadricycle), prototyp z końca XIX wieku. Z przyczyn raczej oczywistych nie wszedł do służby, do dzisiaj przetrwało tylko to zdjęcie. A tak serio - rób Sokoła, materiałów jest całkiem sporo i do tego masz dwa modele w 35 z których możesz przeskalować. Albo coś takiego: To coś to Vespa TAP czyli skuter dla spadochroniarzy wyposażony w działo bezodrzutowe.
  13. Taka nieśmiała sugestia....
  14. ArmiA

    PZInż 152, Choroszy 1:35

    A dlaczego tłumik taki zardzewiały? to był prototyp, lepiej wyglądałyby przegrzania. Poza tym jestem pod wrażeniem.
  15. Ten silnik to niestety samoróbka na bazie części od Volksvagena.
  16. Łukasz, nie masz jeszcze żadnego zera?? No ładnie...
  17. Sporo produktów Polaka jest w M-zone we Wrocławiu, ale właściciel rzadko aktualizuje stronę sklepu więc najlepiej zadzwonić i się dopytać. Sklep niestety sprawdzony tylko osobiście, nigdy nie robiłem tam zakupów przez internet, ale nie powinno być problemu.
  18. No, na tą konwersję Strykera (MGS) to się napaliłem
  19. Mars to w ogóle jest ekstraklasa, nie ma nawet co porównywać. Skala, a po co mamy dawać im szansę? Wprowadzili na rynek badziew w bardzo przesadzonej cenie, ordynarnie oszukują klientów i mamy dawać im szansę bo poruszają ciekawe tematy? Szczerze mówiąc mam nadzieję, że ta firma zniknie tak niespodziewanie jak się pojawiła i następne będą miały nauczkę. Co do zakazu - w sklepie, w którym byłem (M-Zone we Wrocławiu) nigdy nie było problemu z otwarciem pudełka, nawet zaklejonego. Jak już wspomniałem obok leżał Wicher z Niko (za ponad 100 zł) i bez problemu mogłem go obejrzeć. Więc raczej wątpię, żeby w tym wypadku sprzedawca mnie okłamał. Bo i po co? To raczej w Bytomiu olali zakazy
  20. Ten beteer jest tak paskudny, że aż oczy bolą. Swoją drogą jak byłem ostatnio w sklepie modelarskim zauważyłem, że te modele stoją w zamkniętej gablotce. Było to o tyle dziwne, że inne żywiczniaki (na przykład bardzo drogie okręty z Niko) stoją normalnie na półkach i można je spokojnie obejrzeć. Poprosiłem sprzedawcę o otworzenie gablotki i dowiedziałem się, że producent ZABRONIŁ otwierania pudełka przed zakupem. Bezczelność.
  21. Z pudła czy walorka? Z pudła to Ci wyjdzie produkt tekaesopodobny, na whiteeagle.net.pl jest fajny poradnik co trzeba zmienic w tym modelu.
  22. Nieeee, jak pierwszy raz sklejałem tą iskrę to jeszcze Mastercraft nie istniał. Ech, to były piękne czasy:D
  23. Eh, tak to jest jak człowiek chce się wiedzą pochwalić KayFranz zwrócił mi uwagę, więc przeczytałem jeszcze raz "Żwirkę i Wigurę" Meissnera i faktycznie biało-czerwone pasy są tam tylko na okładce
  24. Czy ktoś mógłby uświadomić panów z Dragona że w II światowej walczyli nie tylko Niemcy?
  25. Mnie zastanawia co innego, mianowicie relacje świadków. Piszę na szybko i z pamięci, więc mogą być pewne nieścisłości, jak wrócę z roboty to posprawdzam. Po pierwsze - książka napisana przez syna Żwirki, bodajże pt. Polskie skrzydła. We wszystkich opisach pasy są czerwone. Tutaj wytłumaczeniem może być fakt, że jego syn w 32 był małym berbeciem i nie pamięta jak naprawdę było. Punkt drugi - książka "Samoloty RWD". Na okładce mamy piękny obrazek z RWD 6, z oczywiście czerwonymi pasami. A współautorem tej książki był przecież Leszek Dulęba, który o ile pamięć mnie nie myli w 1932 pracował już w RWD. Myślę, że wyłapałby taki błąd. I clou programu - książka "Żwirko i Wigura" Janusza Meissnera. Ponownie - ani słowa o biało-czarnych pasach, we wszystkich opisach pasy są czerwone. A przecież Meissner był przyjacielem Żwirki, razem służyli w Dęblinie jako instruktorzy. Książka po raz pierwszy została wydana w 1932 roku więc była pisana zaraz po katastrofie. Wątpię, żeby strzelił takiego byka. Moim zdaniem świadczy to o tym, że przynajmniej po Challange pasy były biało-czerwone. PS: Gdzie mogę znaleźć regulamin Challange 32? EDIT: W sprawie tego zdjęcia, o którym była mowa. Też mi się wydaje, że pasy tam są jaśniejsze. Ale widziałem gdzieś zdjęcie zrobione podczas samego Challange'u i tam tej różnicy nie było widać. Tak więc najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja, że pasy zostały przemalowane na czerwono tuż po Challange'u, jeszcze przed przylotem do Polski.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.