Skocz do zawartości

jerzype

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    748
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jerzype

  1. Dzieki, ale tylko malowanie bo niestety ma uszczerbki i braki... Jak chcesz robić dowódczą IIIE to jest bardzo fajne wrześniowe zdjęcie takiego, II2 namalowane i właśnie to chciałem namalować i popsułem....teraz bym to namalował olejami (i polecam Ci malowanie białych oznaczeń olejami, nie akrylami!). Ten wrześniowy wóz jest o tyle fajny, że spadł ze skarpy i trzeba tylko jedną stronę gąsienic tuningować bo leży na boku, bardzo inspirująca fotka ogólnie. Znasz to zdjęcie o którym mówię? Bo może jako spec od wrześniowych wozów Ty się weźmiesz za niego...bo ja odpuściłem...
  2. jerzype

    TKS z Kubinki 1:72 FTF

    no teraz to pojechałeś .... A no pojechałem bo to była ironia....pokazująca tę komiczną sytuacje z rozpoznawaniem po rozkładzie plam. To utrudnia zycie i modelarzom i dowódcom, trudno rozpoznać pojazd z cz-b fotografii, kiedy b rzadko widać rozkład plam, zdjęcia wrześniowe sa bezlitosne (co pokazuje że ten kamuflaż całkiem fajnie się zlewał w jedno akurat). Mówienie o możliwości rozpoznania po plamach każdego pojazdu to utopia, najbardziej żal dowódcy batalionu...ten to miałby ciężko... Prace prowadzone przez wiele lat.... Referat b.panc to temat na post pełen goryczy a i tak już jadę po bandzie pisząc nieco tylko faktów o destruktorach pomajowych... Niestety brak numerów może na papierze czy w głowach tych dyletantów nie obniżał jakości armii ale w realiach wojny już tak i tutaj trzeba raz jeszcze wrócić do nieuctwa i lenistwa (mam na myśli najwyższe dowództwo) ludzi, którzy nie chcieli słuchać mądrzejszych i czytać fachowych opracowań a jak to robili to i tak obrywali po łypie od drugiego Napoleona, którego wiedza i kompetencje wojskowe to temat zakazany. Ta ich monotonia także jest krytykowana, ale wynikała z taktyki tzn rozpoznanie natychmiastowe swoich wojsk zwłaszcza przy współpracy z lotnictwem, które dzięki temu orientuje się w sytuacji (wojna to zgiełk, natychmiastowe decyzje, błędy etc) no i to także działało dwustronnie Ale numery jednak były a przynajmniej oznaczenia. Nie porównujmy niemieckiego przemyślenia do naszego maskowania i improwizacji. Co do szpiegomanii to była ona przesadzona i skutkowała szeregiem dramatów jeszcze przed wojną, kilka przykładów: -dowódca nie wiedział np.jakimi jednostkami bedzie dowodził na czas wojny i czasem nawet jaką wielką jednostką bedzie dowodzić! -Dowódcy armii nie wiedzieli jakie plany operacyjne dostaną! -Dowódcy armii nie wiedzieli, gdzie będzie mp KG! To nie żart, dowódcy armii nie wiedzieli gdzie dowództwo wymysliło sobie ich kwaterę, czasem były to miejsca absurdalne i niektóre dowództwa i sztaby nigdy nie zebrały sie w pełnym składzie! Nie musze chyba dodawać jak te KG funkcjonowały przez to od początku wojny -Na manwerach dowódzcy dowodzili innymi oddziałami niż te przewidzianymi na wypadek wojny, które to były tajne! -nie było planu mobilizacyjnego i tabel mobilizacyjnych za co odpowiadają orły pokroju ..... (tu wchodzi polityka i moja autocenzura bo mitomania zalewa internet) efekt to aprowizacyjny dramat armii polskiej np.Armia Poznań wypiekała swój chleb w Warszawie a w czasie wojny wiadomo co się stało... -największy błąd i zbrodnia, temat zakazany (uwaga), Polska nie miała planu wojny z Niemcami a to co byłozrobione od 1938 roku "na kolanie" to było tak tajne, ze wiedziało o tym tylko kilka osób... Prawdopodobnie RŚmigły kiedy zorientował się że pomajowej destrukcji nie uzdrowił zasłaniał się tajemnicą i "rżnął głupa" jak do niego dotarło jak dramatycznie to wygląda, że planu jaki robi się latami nie zrobił i jesteśmy bez przygotowania do wojny, a że miał ambicje polityczne rozniecane przez jego eunuchów to oszukiwał społeczeństwo belkotem o potędze. Mimo wszystko RŚ zrobił chociaż plan wojny z ZSRR (W) wraz z planem mobilizacyjnym, bo drugi napoleon nie zrobił N I C (!!!), ani planu wojny z żadnym sąsiadem ani planu mobilizacji do wojny z choć jednym sąsiadem! Kłamstwo i mity nawet dziś sprawiają, że ludzie mówią co mówią... do tego dochodzi propaganda międzywojnia i mamy co mamy. Co do skali dramatu już w czasie wojny to nawet nie będę pisał...pierwszy z brzegu przykład to dziesiątki tysięcy mężczyzn nie zostało zmobilizowanych choć o to prosiło, ale nie miało kart więc nie można ich było wcielić bo mogli b yć szpiegami...bo jak pisałem plan mobilizacyjny leżał i została improwizacja (którą ta szpiegomania utrudniła) a do tego polska odwołała mobilizacje przez obietnice aliantów i karty trzeba było nowe zrobić... Nieliczni mają odwagę pisać prawdę o naszej armii a najbardziej żal mi szarego żołnierza i tych dowódców, którym uniemożliwono obronę kraju. Co do rozkazu naszego "drugiego Napoleona": Rozkaz z marca 1929, "O wojskach automobilowych i innych technicznych", nie konsultowany z nikim z dowództwa ( ), dobrze pokazuje jak zakochany w sobie był to człowiek i jak traktował wojsko, innych i bezpieczeństwao kraju...zresztą wszystko wskazuje że to "coś" podyktował... swojemu lekarzowi hejt 3, 2, 1... pozdro:)
  3. B.mocny kontrast dałem żeby było dobrze widać gdzie rozjaśniałem! ..uczyłem się na nim, pierwotnie miał być E w wersji dowódczej, przerobiłem wieżę, dodałem stoliczek na mapy i antenę ramową, lufę skróciłem, dodałem drugą antenę i już był gotowy, ale ręczne malowanie oznaczeń zepsułem i wieżę zmyłem na szybko acetonem, pomarszczyła się a z jamy skurczowej na osłonie armaty wyleciała szpachla ...no i wtedy stwierdziłem, że to będzie egzemplarz testowy i wywaliłem przeróbki by łatwiej się malowało itd., testowałem na nim także "zabłocone" krzyże, co jednak wyglądało słabo... Wrzucam żeby pokazać, jak go cieniowałem bo galerii nie będzie
  4. Fajnie że z kartką, ale trzeba ostrożnie to robić, ja w moim pz III cieniowałem bardziej po włazach a na wieży to chyba przesadziłem z rozjaśnieniami, jak chcesz wrzucę tu fotkę, bardzo wdzięczny model poza kołami:)
  5. Każdy pokład dobry oprócz d i e czyli skrajnych Ciekawy projekt, patrzę
  6. Ładnie pomalowany ale... jednostajność zabija ten model, trudno mi go ocenić przez to, poprzedni mi przypadł bardziej, temu brak życia, zwłaszcza że jest bez figurki czy podstawki to każdy detal skupia dużo bardziej wzrok, ja bym go bardziej ubrudził, zróżnicował nieco, ale to mój gust i każdy ma swoją wizję co chce mieć na półce w kolekcji. Lufa fajnie wygląda i ten element ożywia model.
  7. jerzype

    SU-100 Unimodels 1/72

    Ten układ jezdny jest naprawdę męczący...zwłaszcza gąski...Chyba wolałbym zvezde bo znacznie łatwiejsza w budowie...ale góra tutaj fajniejsza chyba. Jakie malowanie planujesz?
  8. Nawet fajny, ale musze ponarzekać Ta "lina"... psuje model. Malowanie, widać że walka była widać zacieki i bryzgi, i wiem że to nie do końca Twoja wina, akryle MIG nadają się może na 35 ale 72.... to niestety za wysokie progi dla tych farbek (próbujących uchodzić za dobre)...też się na nie nabrałem kiedyś ale nie warto psuć modeli plującym i zatykającym się aerkiem. Nie polecam lakieru błyszczącego mig. Tamka albo gunze to dobre farby, cenowo to mała różnica bo 72 nie wymaga dużo farby i polecam te farby jeśli chcesz robić ładne modele i nie rwać przy tym włosów z głowy ze złości. Powodzenia przy SUczce, także podpatruje:) Ubłocenie mi się podoba poza kołami, które wyszły monotonnie.
  9. Dziękuję za te opinie. Sławekk Co do narzędzi, to przy tej skali i niezłej jakości pominąłem to...ale drugiego mkE 2w będę robił jako porzuconego i tam takie rozwiązanie będzie nawet wskazane, zostawionych narzędzi żałowałem już w 7TP 2w, który też robiłem jako porzucony. Będę musiał jeden zrobić z gołymi błotnikami, ciekawej jak to wyjdzie i czy uwale nity na błotnikach... Podstawka może się pojawi kiedyś Niebawem wrzucę coś jeszcze:) pozdrawiam
  10. jerzype

    Jagdpanther - Revell 1/72

    Jak to się stało, że wcześniej nie zauważyłem tego modelu...nie wiem... Jest świetny, jak zwykle precyzja w budowie i fajny wzór malowania wybrałeś, choć żółty bazowy mogłeś ciut jaśniejszy dobrać i to jedyne do czego mógłbym się przyczepić a figurka i pojemnik na wycior znakomite. Chyba muszę coś niemieckiego zrobić, takie ładne modele inspirują...
  11. jerzype

    TKS z Kubinki 1:72 FTF

    Czyli wynikał i jednak nie rozumiano jeśli tak przewidywano, a potrzeba był. Wiedziano to od I wojny czy wojny 1920 roku....i później. Nawet przy użyciu plutonu może być potrzebna szybka identyfikacja...z odległości może np.dowódca ocenić taką walkę całkiem inaczej (wiedząc co robią konkretne pojazdy). Kampania pokazała, że jednak używano większych formacji, koncepcja utrudniać mogła zorientowanie się na polu bitwy a ponadto pojazdy przemieszczały się grupami większymi niż pluton i łatwiej byłoby to wszystko w wojennym zgiełku ogarnąć, zwłaszcza przy zacofaniu łączności i choć trochę sobie pomóc np. rozpoznając z daleka, z powietrza, jednostke/pododdział. Fakt błędnego rozumowania jest faktem a ilość pojazdów to już kwestia wielkości tego błędu. Zacofanie b.panc. zaczęło się od czystki i rozkazu o zakazie rozwoju broni technicznych. Ta rozdmuchana tajemnica, rujnowała naszą armię przed jak i w czasie batów w 39...bo tajemnica działa dwustronnie i bolała nas bardziej zwłaszcza przy braku łączności...z którą to my mieliśmy problem. A poza tym, co taki numer kamufluje? Jaką jednostkę zdradza? Chęci, nawet zbożne trzeba odnieść do fachowej wiedzy. Chęci były, zwłaszcza za pięć dwunasta i najlepiej kosztem innych, wspaniałych polskich patriotów, np.zbierając na FON czy zabierając dzieciom kolonie (co i tak wiele zmienić nie mogło), kiedy sami cofali armię i nie idąc np.na studia wojskowe (system wojskowego szkolnictwa wyższego faktycznie po 28 roku był zniszczony) i pobierali rekordowe pensje rzędu stu pensji robotnika (generał), nie słyszałem o obniżce tych absurdalnych pensji albo że Rydz zamienił RollsRoycea na "taniego" Buicka...albo kolejny "orzeł" Kasprzycki zrezygnował z dotowania z kasy ministerstwa np. teatru swojej kochanki (przez którą jego żona popełniła samobójstwo zresztą). Ale chęci były. Tak, jak piszesz, na ćwiczeniach były oznaczenia i numery i żołnierze nieobyci z bronią pancerną musieli jeszcze potem walczyć bez numerów w realiach pola bitwy! Po co manewry, jeśli urządzamy je na innych łatwiejszych zasadach? Nie powinno być na odwrót? Gen. Kozicki, był typową miernotą z politycznego nadania i ten człowiek, po wielkiej osobistej tragedii której należy mu wspłczuć, u progu wojny kierował naszą b.panc... zresztą po wielce dla mnie tajemniczej śmierci o wiele sprawniejszego gen. Maxymowicza w Berlinie (w słynnym hotelu "Eden", ulubionym miejscu schadzek niemieckich tuzów i rojowisku agentur). Czyli dowódca mógł się nauczyć na pamięć rozkładu plam albo można było zrobić katalog z planszami barwnymi konkretnych pojazdów na czas wojny, my modelarze mielibyśmy kapitalny wzorzec malowania, tylko co to ma wspólnego z polem bitwy i sprawnością wojska? Właśnie to pokazuje poziom doktryny w Polsce pomajowej, w której np.gen Piskor stracił stanowisko za próbę obejścia katastrofalnego rozkazu JP o zakazie rozwoju broni technicznych...fragment o lotnictwie podoba mi się najbardziej: "Zabraniam wszelkich walk, zwalczań, ostrzeliwań, bombardowań dokonywanych przez lotnictwo. Lotnictwo ma służyć tylko do wywiadu i tylko w tym kierunku należy je używać..."
  12. Ta czwóra to trochę dziadostwo...myślałęm żeby kupić...dzięki Tobie zaoszczędziłem 30 zł i będzie na coś innego np. coś japońskiego z ibg:)
  13. Dziękuję za komentarze, zwłaszcza od takich wietnych modelarzy i znawców wrześniowych wozów No niestety ale moja wina i przeoczenie, babol jak nic, jaskrawy zwłaszcza dla tych co wiedzą o tym i nawet mnie teraz boli...ale trudno się mówi, dziękuję Ci za tą ważną uwagę. Mam w planie jeszcze Vickersa 2w z Roztocza to poprawie się Pozdrawiam!
  14. jerzype

    TKS z Kubinki 1:72 FTF

    Bardzo ciekawy temat, z tym malowaniem to bez przesady, to co widać to widać a reszta to improwizacja. Lubie każdy wrześniowy temat choć szkoda mi jednej rzeczy... ...polska broń pancerna traci brakiem numeracji i oznaczeń (co poniekąd może być pokłosiem całkowitego niezrozumienia idei broni pancernej na "górze"), nastręcza liczne trudności w rozpoznawaniu pojazdów i utrudnia pracę historykom i modelarzom, a przecież wtedy godła jednostek, państw, numery czy nawet nazwy własne były w Europie normą i to zwłaszcza w czasie działań wojennych (a u nas odwrotnie, patrz poprzedni nawias). Szkoda, że takie oznaczenia i symbole są rodzynkami a pojazdy malowane były pod jeden wzór w efekcie czego często stają się one jednorodną masą w której indywidualne historie pojazdów giną... nie możemy więc prześledzić historii jakiegoś czołgu od zdjęcia z defilady czy manewrów a na wrześniu kończąc, ile fascynujących historii przez to straciliśmy...
  15. Dziad trans z takimi oponami? No chyba że z powodu bliskiego spotkania z itd Super model, może faktycznie tylko tych zacieków ON brakuje a poza tym podoba się.
  16. Przede wszystkim piękne japońskie malowanie!
  17. jerzype

    Potez 540, 1/72, Smer

    Lubię taką robotę tzn dłubanie w jakimś starym sztruclu, samodział, zdecydowanie najfajniejsza część modelarstwa dla mnie:)
  18. jerzype

    FWD Model B 1:72 Roden

    To są miniaturki a nie normalny rozmiar... powinien być link do większego zdjęcia:)
  19. Raz jeszcze dziękuję za pzychylne komentarze! To bardzo motywuje bo ostatnio moje modelarstwo na zakręcie baza: xf60 + xf49 rozjaśniona mocno białym (na oko)... ale patrząc jak wyszło na zdjęciach dałbym mniej xf60; zielony to xf13 +biały xf2 a brązowy to xf64 (bez domieszek). Na zielony testowałem nieco kombinacji (z xf5, xf58) i ta wydała mi się najlepsza tzn J.A.GREEN z białym. niestety...byłem zbyt leniwy na poprawianie tego ale mam jeszcze w planach jednego Vickersa (2w) spod Krasnobrodu to się poprawie może Koła ścięte o połowe i podklejone kołami z hips 1mm, zębatki przednie ścięte i podklejone od tyłu zębatkami z hips 0,2 i to mniej więcej widać na fotkach, wydziabałem także przestrzeń między resorami i resory zaczęły wyglądać nawet nieźle....tylko na zdjęciach efektu nie widać z mojej winy bo powinienem był zapuścić je czymś ciemniejszym. Pozdrawiam!
  20. Dziękuje za miłe komentarze Dziękuję, Twoje modele także jakością imponują więc to miło usłyszeć, może coś wrzucę niedługo bo mam naprawdę sporo skończonych modeli, które czekają na podstawki i galerie...a podstawek robić nie umiem... Dziękuje, ale kiedy ta podstawka będzie tego nie wiem... Dziękuję. Malowany bez maskowania, "z ręki", aerograf H&S Ultra 0,2, farby Tamiya. Dziękuję. Najpierw wyciąłem całość, pocieniłem krawędzie i wkleiłem uprzednio przygotowane pod wymiar okienka (ramka z hips a od tyłu podklejone druciki, chyba 0,17mm). Lewy wlot był dużo trudniejszy bo jest tam wystająca płyta chroniąca wieżę, którą musiałem także dorobić i jakoś to zgrać. Faktycznie trudny element, tak zaprojektowano model że trzeba to bardzo ostrożnie robić. pozdrawiam
  21. Bardzo fajna galeria... ...nawiasem Czesi mieli lepsze lotnictwo od naszej potężnej armii z dużym budżetem, szkoda że nasze "jelity" nie chciały przejąć czeskich samolotów po aneksji...bo takie propozycje były! Tragizmu dodaje fakt, że samoloty które nielegalnie przyleciały (uciekły) do Polski na nasze lotniska pokornie oddano Niemcom a pilotów zamknięto...
  22. Przedstawiam Wam czołg Vickers E w skali 1/72 Historia Mimo wielu ftf na koncie rzadko coś wrzucam ale znalazłem czas by zrobić pare zdjęć i wybór padł na bardzo lubianego przeze mnie Vickersa, z przymusu konia roboczego 121 kompanii por. Stanisława Rączkowskiego z 10 BKZ. Pojazd ten to dla mnie symbol, że świetny dowódca może zrobić użytek nawet ze starszego sprzętu a pamietajmy, że Vickersy były do bardzo tego mocno sfatygowane. Model i koncepcja Sam model fajny, tylko wieża ma dziwnie chropowata strukturę, brakuje nieco nitów. Docelowo koncepcja to podstawka z walk w Beskidzie Wyspowym, stąd pojazd jest mocno zużyty a skrzynka narzędziowa nie ma klapy(mam ją dorobioną ale jeszcze nie przyklejona bo taka zdewastowana skrzynka mi się podoba i może tak zostanie). Przeróbki Nowo zrobione wloty powietrza, wylot powietrza z tyłu, uchwyty, wsporniki błotników, skrzynka z blaszki i na nowo zrobione lampy wraz z przewodami, przednia płyta dostała nity i doszły nity pod wieżą. Układ jezdny podrasowany by choć trochę przypominał prawdziwy. Z kolorów farb jestem średnio zadowolony, powinienem dać chyba nieco jaśniejszy piaskowy. Zdjęcia są jakie są, mam b słabe warunki oświetlreniowe a zdjęcia robie telefonem gdzie balans bieli ustawiam na żarowe. Jak zwykle zdjęcia na maks powiększeniu a nie z daleka, co by babole ukrywać 20180629_001133 20180629_000706 20180629_000737 20180629_000757 20180629_000822 20180629_000839 20180629_000849 20180629_001103 20180629_001107 20180629_001111 20180629_001115 20180629_001118 20180629_001127 20180629_001143 20180629_001038 on Flickr
  23. Adameiro jak tam Twoja siódemka w 72? Może warsztacik założysz? Ja mam zrobione dużo ftf ale jakoś weny nie mam by je wrzucać...
  24. hehehe ciekawe kto to projektował...obstawiam przetarg albo konkurs na szczycie ...chleb ze solą, zespoły pieśni i tańca, akademia, okolicznościowe upominki, odczyty, potem seta w dzienniku, czasem mam wrażenie że jestem w latach 70.
  25. jerzype

    Renault FT17 RPM

    @Jarekk Dzięki za odpowiedź, zdaję sobie z tego sprawę, jednak najprawdopodobniej takie malowanie występuje i pozostaje nam niestety jedynie wróźenie z fotografii. Widac to np. na pojazdach ciężarowych, gdzie układ pasów piaskowych i ciemnych (być może to pojedyncze przypadki, ale jednak one są), swoją drogą niewiele widziałem pojazdów wojskowych nieopancerzonych pomalowanych na japońca :P ... jak napisałem najwyraźniejsze takie przypadki są właśnie na ciężarówkach i ciągnikach np.c4p
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.