Pisanie o tym czołgu, że wyszedł pozytywnie, jest zwykłym zamydlaniem oczu albo po prostu kłamstwem. Czołg przypomina tanią zabawkę dodawaną z jakąś gazetą. To, że robi się coś pierwszy raz, nie zwalnia chociażby z pomalowania modelu dobrą farbą, a nie jakimś lakierem do paznokci. Ja odbieram go jak najbardziej negatywnie, a twierdzenie autora , że to mój pierwszy czołg. Co z tego kolego, skoro robisz samoloty, a zatem masz pojęcie o farbach, pędzlach itp. Koniecznie musisz na przyszłość się poprawić.
A kolegom, którzy ciągle piszą: "jak na pierwszy raz ok", dziękuję, bo takie opinie to jak wspomniałem tylko zwykłe mydlenie oczu, co by się nowy ( tudzież młody) modelarz nie popłakał(?). Przestańcie matkować!