Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Ładnie i czysto zrobiony model. Podoba mi się taka koncepcja. Mi jednak kojarzy się z czymś innym
  2. abtb

    Focke Wulf TA-154 Hasegawa 1:72

    Całkiem, całkiem. Interesująca konstrukcja. Ładnie zrobiony i pomalowany (choć mogło by być ciut odważniej ) I można by trochę więcej fotek na przyszłość.
  3. Temat trochę oklepany ale skoro tak , to będę paczał co tam kolega z tego ulepi. Powodzenia w skali dla "lekko ślepych"
  4. Dokładnie tak.
  5. Nie robię "kurzołapów" bo nie mam zaprzyjaźnionych krasnali do sprzątania ładowni.
  6. Pora powalczyć w "drobnej" skali Czyli będzie mały warsztat dużego samolotu Artbox: Inbox: Ew. pytania o śnieżynkę - patrz warsztat An-a 12BK-PPS Żeby nie było że "leży" to trochę odrobinkę podziałałem Zacząłem od części ogonowej: Jak widać bolączki te same co w Anie - "pracujące" poszycie i takie se spasowanie. Czyli papier ścierny i CA będą w użyciu w ilości hurtowej Trochę lepiej jest z silnikami, skrzydłami i usterzeniem: Silniki "na sucho" pasują całkiem, całkiem. Odrobina kitu i będzie ok. Dalsze postępy w miarę postępów
  7. Trochę wody w sedesie upłynęło od ostatniej aktualizacji Sprawy mają się tak - powklejałem oszklenie, przylepiłem odrobinę dupereli i podziałałem odrobinę we wnętrzu. Oszklenie nawet pasowne, nawet trzeba odrobinkę rozwiercić otwory, ale niestety "szkło" średnio pasuje do krzywizny kadłuba. W tylnej części można przymknąć jedno oko, ale już z przodu jest raczej słabo. W związku z tym postanowiłem odrobinę po chamsku je potraktować: - wkleiłem i zalałem "na okrągło" CA - następnie szlif: i z "przodu" - następnie polerka papierścieruchem 2500 i pastą lekko ścierną Kolejny krok - zalepienie kółeczkiem z taśmy o odrobinkę mniejszej średnicy niż oryginalne okno i wszelkiego rodzaju nawiewy i wywiewy: Wnętrze - tu trzeba postawić sprawę jasno - pusto jak w bębnie i trzeba trochę dołożyć od siebie: I teraz w sumie najważniejsze - BARDZO DZIĘKUJĘ koledze APKOWI za prezent jakim są koła żywiczne do Ana firmy Armory. Jeszcze raz WIELKI DZIĘKI Apek I porównanie z pudełkowym oryginałem (z prawej): I na koniec drobna informacja: kolega M.A.V swego czasu coś tam czerwoną kredką zaznaczył mi na pudełku i .............. dzieje się w temacie . Co prawda nie będzie po norwesku ale gwarantuję, że będzie ciekawie.
  8. Dobra, dobra. Cisza na planie bo nam tu zaraz Admin pozamiata i po owocu "wlepi"
  9. Jak to mówią - nadzieja umiera ostatnia Może będzie nam dane w przyszłym roku, a może za dwa (-dzieścia)
  10. Taki mam plan Pływaki już nawet zlepiłem - jakiś rok temu
  11. Podsumowanie "walki" z Aviami - "Czechosłowackie Messerschmity"
  12. Dziękuję bardzo za komentarze i "lajki" Tym bardziej to cieszy, że mam świadomość iż taka kolekcja jest typowo niszowa i raczej dla koneserów "czechosłowackich letadeł" Kolega to chyba wybiórczo ogląda moje galerie. W łykend wrzuciłem też galerię innej "nie rury" czyli Miecznika lub jak kto woli Swordfisha. Na pocieszenie dodam, że wczoraj rozpocząłem kalkowanie kolejnej "nie rury", nawet dwusilnikowej. Galeria teoretycznie w głębokim styczniu, bo kalek w ch......j, a na dokładkę latawiec z tych o rozpiętości 50cm +
  13. Tak jakoś się uzbierało Trochę z sentymentu za czechosłowackim Kp, a trochę z miłości do trójkolorowej kokardy. Avia S-199, 3 Eskadra, 18 Pułk Lotniczy, pilot Svobodan Kopecny, lotnisko Plzen-Bory, Avia CS.99 (C-110) Centrum Szkolenia Pilotów Myśliwskich, lotnisko Plana, 1947r. Avia C-10-4 , czwarty złożony w Czechosłowacji płatowiec Avia C-10 Avia C-10-11 (jedenasty złożony płatowiec w Czechosłowacji) Avia CS.199, Piąty Pułk Szkolny, Prosteyov Avia S.92 Avia S.92, Szkoła Wojsk Przeciwlotniczych, Ołomuniec Avia CS.92 Podsumowując: I to jakby tyle w temacie modelowania.
  14. Kolejna Avia wędruje na półkę - Avia CS.99 galeria:
  15. "Miecznik" z Airfixa galeria:
  16. Avia z Az-tu - składliwa ale trochę upierdliwa. Da się złożyć ale trzeba odrobinkę popracować nad nią. Wszystkie bolączki pokazałem w warsztacie. Do malowania podszedłem trochę nowatorsko - cieniowane sreberko a nie standardowy paneling. Łoszyk brązowy (trak łosz od Hiszpana) żeby troszkę podkreślić to i owo oraz "podbarwić" kolor srebrny - nie każdemu może to przypaść do gustu Malowanie C28 (stal) i C8 (srebrny) Lakiery C - połysk i półmat oraz mgiełka z H 20. Odrobina "sadzy" z pigmentów i ciut "przegrzania" za chłodnicą oleju. Najgorzej wyszły kokardy - trafił mi się egzemplarz z delikatnym przesunięciem barw i trochę to w ostatecznym rozrachunku dupowato wygląda. Ale trudno - wyszło jak wyszło. Lecimy: Avia CS.99, Centrum Szkolenia Pilotów Myśliwskich, lotnisko Plana, wiosna 1947r, Czechosłowacja (wg instrukcji Az-etu ) Można pif-pafać
  17. Nigdy nie byłem dobry z historii Rodziny Królewskiej Jak to u mnie - tradycyjnie z żyłki - wieczna trwałość i naciąg . Przewiertki przez płat i zalewajka z CA
  18. Miło, że się kilku osobom podoba Taki "trynd" panował u Królowej, więc trza to zaakceptować W sumie można by coś wystrugać, ale czy mnie z taką "deską" na imprezę w Olsztynie wpuszczą Nie ma takiej szkody, która by na dobre nie wyszła (czy jakoś tak ) Po cichu powiem, że drugi mam z torpedą, i pływakami. Może nawet warsztat założę W sumie tak Jak najbardziej
  19. Taki oto szmatopłat mi się ulepił. Może nie najlepiej to wyszło ale walka była niezmiernie rozciągnięta w czasie. Ogólnie model składa się bardzo dobrze i bezszpachlowo, kalki kładą się ładnie. Fairey Swordfish Mk.I K8393/E5A, HMS Eagle, operacja "Judgement", nalot na flotę włoską w Tarencie, 11/12 listopad 1940 (tak rzecze instrukcja Airfixa )
  20. Ende:
  21. abtb

    Avia CS -99, Az Model, 1/72

    Finito:
  22. Ciekawe, jak tam profil "noska" W zamian za "jedną ramkę" dostajemy "duże pudełko" I robimy kilka ciachów nożykiem OLFY, w ramkę i fajt "picassa" na ścianę. Doznania estetyczne - "bezcenne" Miłego łykendu życzę
  23. Jeszcze dodam, że z moich doświadczeń wynika, że celulozowe gunziaki lubią rozcieńczalnik: tak na oko to minimum 2/1 na korzyść rozcieńczalnika albo i więcej.
  24. Jak najbardziej. 10 minut i jedziesz dalej, np z maskowaniem czy czymkolwiek innym Można to bardziej określić jako "ładniejszą fakturę" Zdecydowanie bardziej. Chociaż mocniej daje po nochalu płyn do czyszczenia MrCleaner, którym trzeba umyć fukawkę. Można też stosować tańszą alternatywę z Wamodu (też śmierdzi ) Ogólnie to tak: otwarte okno i tolerancyjna żona i jedziesz. Albo komora lakiernicza. Ale zdecydowanie polecam, bo używam (Gunze C)i jestem zadowolony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.