-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
Pozwolę sobie zacytować bardzo istotne info z przed chwili, które otrzymałem od znawcy polskiego lotnictwa czyli kolegi @em "były dwa 027, jeden w Mińsku drugi w Powidzu" I to może wiele wyjaśniać. Na początku filmu (wersja dłuższa 1.30.14) są następujące podziękowania: Film zrealizowano przy współpracy jednostek lotniczych Wojsk OPK, a szczególnie I Pułku Lotnictwa Myśliwskiego OPK "Warszawa" czyli samolot z płyty lotnisa to najprawdopodobniej egzemplarz z Mińska. Żeby było ciekawiej, w filmie są sceny 21-jedynek znad morza (czyżby maszyn z Malborka), a samolot kołujący tuż po wylądowaniu "sparki" w filmie to tak naprawdę kołujący LiM 5R (widać komplet działek, charakterystyczny zasobnik pod kadłubem za działkiem 37mm oraz anteny SRO pod końcówkami skrzydeł) Super
-
Mikołaju - wielka prośba - jak masz możliwość cyknięcia fotki tych prowadnic w kabinie ucznia (ładnie zrobiłeś to w Białej Damie) to bardzo poproszę - żebym znowu nie rozkminiał Czyżbyś miał na myśli 15bis SB? Toż to tylko w czechosłowackim lub irackim mundurku można wymalować. A jak wiadomo - po czechosłowacku to Gonza zdenerwujesz / zasmucisz i nici ze wspólnego browara w Olsztynie
-
Proszę: Cyfry z dwóch pierwszych rzędów, szachownice z pierwszego rzędu Dodatkowo będę musiał dorobić w osłonie kabiny ucznia prowadnice i zasłonkę Oglądając film zauważysz w 20.09 minucie, że kaseta na flary znajduje się pod szachownicą (z dołu kadłuba) a nie z przodu jak w SBLim-2. Sama szachownica jest też przesunięta do przodu
-
Mógłbym się z tobą zgodzić Mikołaju, jednak nie rozkminiamy tu teorii a posiłkujemy się zdjęciami "gotowego wyrobu" który istniał i wygląda na fotkach tak jak wygląda - czyli hamulec typowy dla wersji UTI i wzór cyfr i szachownic taki jaki jest w kalkomaniach. I jeszcze mała poprawka do planu budowy: - egzemplarz z płyty ma zasobnik na flary pod szachownicą - zbiornik paliwa jest mocowany na "krótki" uchwyt w tylnej części edit: Po głębszej analizie wychodzi, że z dużym prawdopodobieństwem egzemplarz w locie to SBLim-2 a samolot na płycie to SBLim-1. Film jest z roku 1973/4 a ostatnie SBLim-y -1 wycofano ze służby w 1980r. Teoretyczny ciąg myślowy: SBLim-1 powstał na bazie LiM-a-1 czyli MiG-a 15 tak więc nie ma "okienek" w tylnej części kadłuba (ewentualnie tylko jedno - okrągłe )
-
To i tak dużo. Choć nie wiem dla czego tylko w połowie Być może chodzi ci, że w tej drugiej połowie idę na łatwiznę i będę budował model prosto z pudła. Ale takie życie - w początkowej fazie używaliśmy do szkolenia UTI MiG-ów 15 i CS-102. Dopiero później zaczęliśmy się przesiadać na rodzime "składaki" pod postacią SBLimów. Ale trudno - niech będzie tylko i w połowie Jak ty mnie teraz zakłułeś widłami - aż zabolało W odwecie zrobię czechosłowacką 21-kę z paszczom i będę ją obwoził po konkursach Na taką deklarację po cichu liczyłem. Choć z tym okiem to idź do jakiegoś fachowca bo jednak szkoda narządu
-
Pewnie lotnictwo NRD jest teraz w modzie
-
Z mojego wnikliwego spojrzenia wynika, że samolot w locie i samolot na płycie to dwa różne egzemplarze, choć z tym samym numerem taktycznym (o innym wzorze cyfr) ale o ewidentnie różnym kształcie hamulca. Decyzja jedynie słuszna - będę robił model samolotu ze stojanki czyli ze starszym (mniejszym, czy jak tam zwał ) hamulcem.
-
-
Zuch chłopak - rozwiązałeś problem
-
W sumie - jak bym zlepił prosto z pudła i napisał że to SBLim 2 to ...pewnie by "przeszło", i to nawet z plusem za "polski temat"
-
Ździebko poszperałem w necie i takie coś mi się wykopało: porównując z: i z: to wychodzi, że jakby nie bardzo trzeba przerabiać hamulec Jak ktoś myśli inaczej, to niech melduje, żeby potem w galerii siary nie było Edit: Chyba jednak odrobinkę inaczej - jak się ten skos "pociągnie" dalej to można trafić w płytę lotniska. A zatem to jakiś trzeci, bliżej nieznany kształt hamulca Ale żem sobie temat wybrał
-
Witam Jak powiedział Jagiełło pod wsią Grunwaldem zwaną - "Poczynajmy w imię boże!" A zatem ruszam. Tytuł jest co prawda piorunujący i zwalający z nóg, ale niestety jego długość oraz objętość nie odzwierciedla rzeczywistej ilości modeli które zamierzam zbudować w tym warsztacie. Powstaną tylko dwa (albo "aż dwa"). A zatem skąd taki tytuł - ano stąd: (cytując opis do zdjęcia poniżej n/b 117 - "SBLim-2M (ex Lim-1,ex SBLim-1, ex SBLim-2, ex SBLim-2Art)) Można więc odnieść wrażenie, że szkolny MiG zmieniał swoją nazwę w zależności od pory roku albo kaprysu dowódcy pułku Pozwoliłem sobie - przed rozpoczęciem tego warsztatu - jakoś usystematyzować wiedzę o polskich SBLim - ach i doszedłem do wniosku, że cokolwiek czytam i porównuję - efek końcowy jest taki sam czyli jestem w : Zatem budować będę wg własnego widzimisię, bez oglądania się na wszelkich desperatów drących szaty z rozpaczy Plan jest prosty i jego głównym założeniem jest "zużycie" kalek pozostałych po budowie SBLim-a 2A. Tak więc mam zamiar zbudować: oraz: czyli UTI MiG-a 15 i, najprawdopodobniej, SBLim-a 2 Zakupiłem już pierwsze pudełko z gratami: Jutro dotrze drugie, wraz z napisami eksploatacyjnymi dla wczesnych wersji polskich Lim-ów/SBLimów Budowę rozpocząłem od "młodszego" egzemplarza czyli SBLima-2. Budowę tego modelu oprę o fotki egzemplarza n/b 27 , biorącego udział w filmie "Na niebie i na ziemi" : Fotki słabe, ale są . Wnikliwi pewnie zauważą, że egzemplarz w locie to chyba nie do końca egzemplarz na stojance - ten w locie nie ma czerwonej końcówki steru kierunku i jakby hamulce areo są ciut innego wzoru. Ale i tak dużo można sobie z tych fotek wyczytać: - wzór cyfr numeru bocznego - wzór szachownicy - kształt hamulca aero - chodnik na skrzydle - "okienka" w tylnej części kadłuba - umiejscowienie działka/km-u i wyrzutnika łusek oraz jego typ/forma - blacha żaroodporna po str. prawej (najprawdopodobniej pozostałość po działku 37mm) - typ (tzw. "długi" )mocowania dodatkowych zbiorników paliwa pod skrzydłami - przerywacz strugi powietrza na lewym grzebieniu aerodynamicznym A teraz model - na początek porównanie kształtu hamulców aero - UTI: - 15bis: - samolot z filmu: Będzie trzeba rzeźbić bo żaden z powyższych występujących w modelach nie pasuje. Trochę to zadaje kłam twierdzeniu, że w naszych SBLimach był hamulec aero taki jak w 15bis. Działko/km i jego laweta: - w modelu 15/15bis Eduarda mamy dwa rodzaje i najbardziej podchodzi ta: - laweta "filmowa" Pozwoliłem sobie też ściągnąć "ściągę" od @Mikolaj75-a i jego "Białej Damy" : Pierwsze prace: - przód UTI Eduarda: Zdecydowałem, że będę ciachał kadłub po linii wnęki podwozia str. prawa oraz odcinał fragment lawety po tej samej linii - odrzucam podstawę do działka 37mm Przymiarka: i pozostałość z UTI którą wykorzystam robiąc kwadratowe okienko w tylnej części kadłuba: Przymiarka po stronie lewej: oraz ciachy i przymiarki: Oczywiście po włożeniu wnętrza zejdzie się to trochę lepiej (już przymierzałem ) ale i tak będzie trzeba trochę poszpachlować i przy okazji zlikwidować niepotrzebne wyrzutniki i podstawę drugiego działka. Przed złożeniem połówek oczywiście trzeba będzie wyrżnąć dziury pod słynne okienka w tyle kadłuba oraz zrobić kasetę na flary sygnałowe po stronie prawej kadłuba przed szachownicą
-
W praktyce to połączenie części kabinowej z wlotami i tyłem kadłuba jest takie sobie. Wnęka podwozia przedniego pasuje do tylnej części ale do przedniej to już słabo. Skrzydła góra - dół to problem z połączeniem wzdłuż krawędzi natarcia ( a raczej równolegle, jakiś 1cm od niej), słabo się schodzą z kadłubem w okolicy wnęki przedniego podwozia. Przejście kadłub skrzydło jako tako, ale dobrze posmyrać papierścieruchem. Ogólnie to tak jak piszesz - nitowanie powala ale spasowanie też. Ja walczyłem dzielnie, ale odpuściłem. Zdecydowanie wolę przerobić SH do odpowiedniej wersji niż rzeźbić RV
-
Napiszę co w tym modelu pasuje - nic. I napiszę co w tym modelu nie pasuje - wszystko. Skleiłem dwie 21-nki i 23-kę, tego mi się nie udało. Mam oryginał z RV i jedyne co w nim jest godne polecenia to arkusz kalkomanii. Biorąc pod uwagę przewidywaną cenę (ok 70-80zeta) to zdecydowanie lepiej wziąć SH, które można złożyć bez problemu między poranną kawą a wieczorną bułeczką do herbatki. No chyba że chcesz się sprawdzić i potrzebujesz: - żeby cię model powalił na kolana, - żeby się przekonać że masz dwie lewe ręce - żeby poczuć że twoje modelarskie ego jest rozsypane niczym piach na chodniku to wtedy zdecydowanie polecam
-
Bardzo ładnie pomalowany model. Podziwiam, tym bardziej że "z łapy" Ogólnie to włoskie kamuflaże robią robotę. Wykonawczo to jednak to i owo o czym koledzy wspomnieli Ale ogólnie daję dużego plusa
-
Ja tak mam przy każdym modelu
-
Nie tykaj, nawet kijem!
-
Wypadało by
-
To może ja już nic nie będę pisał
-
To ja trochę wyjdę przed orkiestrę Plan jest taki, żeby z końcem miesiąca tj 31.08 do porannej niedzielnej kawy "wkleić" galerię Heńka 111-tego, z działań we Francji w 1940-tym i, jakże by inaczej, ze swastyką na ogonie. Mam nadzieję, że do tego czasu wszelkie problemy ideologiczno-polityczne zostaną wyjaśnione i obgadane. Jeżeli ktoś jednak ma z "tym" oznaczeniem problem i boli go tu i owdzie (a szczególnie ówdzie) to niech daje znać - wtedy nie będę stwarzał problemów i tylko tradycyjnie wkleję dwie fotki do portfolio (wiadomo - dorobek na półce rośnie) a galeria będzie dostępna dla chętnych na PWM-mie - model bierze udział w konkursie więc galeria końcowa jest wymagana regulaminem. Darz bór i
-
Właśnie dla tego ufam tylko instrukcjom
-
Dziękuję BARDZO za opinie Bardzo celna uwaga Tak?! To proszę bardzo i zostawiam oryginalny zapis z instrukcji Airfixa
-
Chciałbym delikatnie zasugerować że liczę na opinie o wykonanym modelu a nie deklaracje polityczne i manifestacje własnych poglądów ideologicznych
-
Obiecałem - to "wklejam" kolejne fotki do niedzielnej porannej kawy Model powstał w ramach konkursu "1940 - 85 rocznica" odbywającego się na sąsiednim forum. Sam model całkiem spoko, choć tu i ówdzie trzeba podkitować. Kalki jeszcze nie Cartografa ale dają radę (choć piją chemię jak beton wodę w lipcu na budowie ). Uwaga techniczna - fotki wyszły mi całkiem znośnie aczkolwiek załapał się na nie nieproszony gość pod postacią białego paproszka na prawej burcie Junkers Ju 87B-1 Stuka, 9./Sturzkampfgeschwader 51, lotnisko Norrent-Fontes, sierpień 1940r, Francja A że ów Stukas to drugie skrzypce w "kwartecie francuskim" wklejam kilka fotek z Messerschmitt-em Bf 109E-4 Franza von Werry, I/JG 3, Samer, Francja, sierpień 1940r: I na dziś tyle
-
Przewrót i rewolucja na warsztacie i powrót do drugo wojennych tematów - Junkers Ju 87B1 galeria:
