Na wystawy nie jeżdżę, zapraszam do siebie, obejrzysz. Warsztat mam jaki mam, robię tak, jak uważam za stosowne. Jakbym gadał o cieniowaniu a nie zrobił go w ogóle to wycieczki osobiste o warsztatach i dorabianiu teorii o rzeczywistości może i były by słuszne, tymczasem nie widzę powodu do przejmowania się opinią człowieka zza monitora, choć doceniam, że nie dostałem jeszcze propozycji strzała z banki.
Jeżeli ktoś nie jest w stanie zaakceptować faktu, że niektórzy mają inaczej to rzeczywiście ciężko o dyskusję w momencie, gdy nie ma zabawy w kółko wzajemnej adoracji.