Pomyliłem z Bytowem.
Krótko o modelu, bo jak wspomniałem trochę mnie zaskoczył.
Model posiada bardzo dużo poprawionych części w stosunku do Tygrysa od którego zaczynałem relację.
Praktycznie z 70% części jest od nowa opracowana, a kilka dodano.
No i w końcu nie ma problemu ze spasowanie klap nad wentylatorami !
Czyli wydawać by się mogło, że jest idealnie, ale tak nie jest :(.
I nie będę tu narzekać, że Dragon mógłby coś jeszcze poprawić (nowe poprawki pojawiły się w kolejnych Tygrysach DML-a),
ale o swego rodzaju kroku w tył w stosunku do poprzedników.
Dragon chyba już na dobre zrezygnował z ruchomego zawieszenia.
Co prawda wahacze nie są odlane z wanną, ale montujemy je tak jak u Tamiyi z kołkami ustalającymi,
a drążki skrętne wklejamy osobno na sztukę.
Przednie błotniki od spodu są płaskie, wcześniej postarano się jako tako odwzorować oryginały.
Na tylnej płycie brak połowy punktów mocowania osłon rur wydechowych, których miejsce zajęły dziury ?
Wspomnę jeszcze o gaśnicy i lewarku, które DML wykonywał już bardziej szczegółowo.
Dwie fotki:
6 nowych kostek + zaznaczony dorobiony spaw.
Kolejny spaw i tu ciekawostka, po 10 latach Dragona w końcu wpadł
na pomysł jak zrobić w tym miejscu spaw (a może podejrzał konkurencję) i
w najnowszym Tygrysie (6608) w końcu jeden problem z głowy
Jeszcze trochę drobnicy blacharskiej i następny do malowania.