Cieszę się, że wybrałeś Stuarta
Jeśli chodzi o sklejanie to ja kleję praktycznie cały pojazd od razu. Zostawiam sobie zdejmowalne koła, gąsienice i wieżę. Resztę sklejam na stałe. Oczywiście jak chcesz możesz niektóre detale np narzędzia i liny przykleić po pomalowaniu, mi wygodnie malować to już po przyklejeniu. Co do malowania to osobno maluję koła, gąsienice, wieżę i kadłub. Gąsienice zakładam dopiero pod koniec prac, kiedy przychodzi pora na prace ziemno- błotne. Wiadomo, jeśli wygodniej Ci robić po swojemu, rób jak Ci pasuje. Sporo zależy od konkretnego modelu, po prostu rób tak, żeby po poskładaniu modelu można było wszędzie go pomalować, ale tez żeby skleić możliwie jak najwięcej.
Na to nie ma jednej receptury, jedne farby są bardziej gęste drugie mniej. Farba gotowa do malowania musi mieć konsystencję mleka, ja zawsze rozcieńczam na oko i jakoś mi się udaje Po prostu przetestuj krycie farby na jakimś kawałku plastiku. Jeśli farba słabo kryje, rozlewa się to jest za rzadka, jeśli zostają smugi i powstaje gruba warstwa farby jest ona za gęsta. Dobrze rozcieńczona farba kryje równo( ale nie licz że malując pędzlem pokryjesz plastik idealnie jedną warstwą)
Jeśli malujesz pędzlem kładź kilka cienkich warstw. Przy malowaniu pędzlem nakładaj jeden kolor, dopiero przy zabawą z aerografem można zacząć cieniować, modulować itd. Przy pędzlu nie ma to większego sensu.