Skocz do zawartości

krzy65siek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez krzy65siek

  1. Pytanie mam, a nie znalazłem odpowiedzi - podobają mi się z wyglądu Bf-109E-1 i E-3 ze Special Hobby w 1/72 i zrobił bym sobie takiego w malowaniu z Polski. Czy są w ogóle jakieś kalkomanie do tego? Przejrzałem internet i znalazłem tylko te w pudełku z AZ models, ale może jest coś ciekawszego? Albo w ogóle cokolwiek? A pytanie drugie - czy jest jakiś wartościowy model Bf-109D lub C? Pozdrawiam Krzysiek
  2. Dzięki wielkie za uwagi, przydadzą się na przyszłość. Nie zdawałem sobie sprawy z mnogości typów śmigieł, odróżniałem tylko dwa :). A kolor chwytu powietrza? Nie zauważyłem tej uwagi? Jak na moją znajomość P47 to jestem naprawdę zadowolony tym, że model nie został totalnie skrytykowany. Pozdrawiam Krzysiek
  3. Może rzeczywiście ten połysk mógłby być inny, spróbuję przepolerować odrobinę. Dzięki za uwagi. Pozdrawiam Krzysiek
  4. Warto zrobić taki półpołysk? Mam taką polerkę i mogę spróbować lekko przeciągnąć. Pozdrawiam Krzysiek
  5. Jest matowy, miałem wrażenie, że na zdjęciach wyglądają właśnie tak mocno matowo. Dodatkowo chciałem uzyskać kontrast z aluminiowym spodem. Pozdrawiam Krzysiek
  6. Bardzo piękny.
  7. Model Revella, bez większych przeróbek, tyle tylko, że dodane silnik, koła, śmigło, kmy i blachy Parta. Model stary i znany, nie warto się chyba nad nim rozpisywać. Jestem bardzo rozczarowany jakością wyprastek - bardzo słabo widoczne linie podziału blach, mnóstwo nadlewek. Owiewka kabiny jest zestawowa i była okropna. Szlifowanie i polerowanie zajęło mi mnóstwo czasu. O ile jestem zwolennikiem przepaków Hobby 2000, to albo ten model się po prostu nie nadaje, albo w moim przypadku zawiodła jakaś podstawowa kontrola jakości i dostałem wyjątkowo złe. Kalkomanie natomiast całkiem fajne. Model dla mnie trudny, głównie ze względu na malowanie oczywiście - po raz pierwszy malowałem NMF (Alclad i AK) no i czarny kolor nie jest łatwy generalnie w malowaniu. Na koniec, chyba nie było warto, następnym razem (Razorback) poszukam czegoś innego. Prośba o oceny, opinie, sugestie itp. Aha, obrót prawej opony zauważyłem dopiero przy robieniu zdjęć, poprawię. Pozdrawiam Krzysiek
  8. krzy65siek

    p47ppg

    Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    p47ppng
  9. krzy65siek

    p47ptg.png

    Wersja 1.0.0

    1 pobranie

    p47ptg.png
  10. krzy65siek

    p47tg.png

    Wersja 1.0.0

    1 pobranie

    p47tg.png
  11. krzy65siek

    p47ltg.png

    Wersja 1.0.0

    2 pobrania

    p47ltg.png
  12. krzy65siek

    p47lpg.png

    Wersja 1.0.0

    1 pobranie

    p47lpg.png
  13. krzy65siek

    p47lewa.png

    Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    p47lewa.png
  14. krzy65siek

    p47przod.png

    Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    p47przod.png
  15. krzy65siek

    p47dol.png

    Wersja 1.0.0

    1 pobranie

    p47dol.png
  16. krzy65siek

    p47gora.png

    Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    p47gora.png
  17. krzy65siek

    TKS kolor wnętrza

    Oczywiście masz rację. Proszę bardzo, link do Instrukcji Malowania w zbrojowni: http://zbrojownia.cbw.wp.mil.pl:8080/dlibra/results?action=SearchAction&skipSearch=true&mdirids=&server%3Atype=both&tempQueryType=-3&encode=false&isExpandable=on&isRemote=off&roleId=-3&queryType=-3&dirids=1&rootid=&query=instrukcja+o+malowaniu+materiału+pancernego+i+samochodowego+oraz+numerów+rejestracyjnych+i+znaków+szczególnych&localQueryType=-3&remoteQueryType=-2
  18. krzy65siek

    TKS kolor wnętrza

    Nie wiem skąd to wymyśliłeś, ale to nie jest prawda: Instrukcja o malowaniu materiału pancernego i samochodowego oraz numerów rejestracyjnych i znaków szczególnych z roku 1938 strona 11 paragraf 17 "Wnętrze czołga z wyjątkiem części malowanych według paragrafu 11-go, po przygotowaniu wg punktu a) powinny być pomalowane ostatecznie farbą lakierową matową koloru szaro-piaskowego, odpowiadającą warunkom technicznym Biura Badań Technicznych Broni Pancernej nr 4101." To ta sama farba jaką nanosi się plamy maskujące piaskowe z zewnątrz. W razie wątpliwości służę wyjaśnieniami. Pozdrawiam Krzysiek
  19. Bardzo ciekawa dyskusja, dopiero jakoś zauważyłem. Może pomogę w jednym z zakresów - prawa autorskie, bo widzę, że jest tutaj troszkę nieścisłości. Tak jak koledzy słusznie zauważyli, prawa autorskie dzielą się na osobiste oraz majątkowe. Osobiste są niezbywalne - w żadnym przypadku nie można podpisać cudzej pracy własnym nazwiskiem. Każde takie działanie jest nielegalne, niezależnie od zawartych umów. Autor może wystąpić z roszczeniem do podszywającego się pod niego. Majątkowe - są co do zasady prawami do czerpania pożytków z utworu. Umowa o zbyciu praw majątkowych powinna być sporządzona pisemnie (umowa ustna będzie nieważna) i powinna mieć określone pola eksploatacji, zgodnie z intencją zbywającego. W szczególności polem eksploatacji może być prezentowanie publiczne modelu (płatne lub bezpłatne), powielanie (np. skan modelu i druk 3D), publikowanie zdjęć modelu w prasie i internecie itp itd. No i ostatnia sprawa, model poza wszystkim jest także rzeczą, czyli właścicielowi przysługują prawa rzeczowe - w szczególności dysponowania rzeczą (np. zniszczenie modelu, sprzedaż) oraz czerpania pożytków z rzeczy (np. dzierżawa i wynajem). Osobiście gdybym robił modele na zlecenie, zainwestowałbym w umowę o przeniesieniu praw majątkowych (albo określił jasno, że prawa majątkowe pozostają przy mnie), to pozwoliłoby uniknięcia podobnych nieporozumień w przyszłości. Potrafię wyobrazić sobie, że właściciel sklepu modelarskiego kupuje modele, żeby pokazać je na wystawie i musi mieć na to stosowną umowę . Aha - umowy nie napiszę, ten post to nie jest reklama usług. A kwestia prezentacji nieswoich modeli na konkursach? Rozwiązałbym prosto - pisemne oświadczenie wystawiającego, że jest autorem i że wykonał model własnoręcznie, lub że ma pełnomocnictwo autora do wystawienia modelu (zgodnie z wolą organizatora). Składanie fałszywych oświadczeń w celu osiągnięcia korzyści majątkowych (nagroda) to jest gruba sprawa i nie wydaje mi, żeby ktoś chciał coś takiego podpisać. Pozdrawiam Krzysiek
  20. Wszystko zależy i pewnie nie ma jednej drogi. Ja staram się testować techniki i sprawdzać czy osiągnę wyobrażony efekt, a i tak mam świadomość, że następny model będzie prawdopodobnie lepszy. Droga pewnie leży gdzieś po środku: lepiej chyba wiedzieć co się chce osiągnąć, przetestować i zrobić, niż testować i nie robić. Dla mnie to jest w modelarstwie obecnie największy problem - wiem co chcę osiągnąć, testuję techniki, ale czuję stres, że model nie będzie tak wyglądał jakbym chciał - i to mnie odstręcza od modelarstwa. Siadanie do warsztatu kojarzy mi się ze stresem, a nie z relaksem. Osobiście wolałbym czasem odpuścić, zrobić model na sztukę, cieszyć się procesem niż ścigać ideał. Mam z tym problem, bo i tak ideału nie da się osiągnąć. Każdy z nas jest inny i u każdego modelarstwo wywołuje inne emocje. Pozdrawiam Krzysiek
  21. Znak taktyczny nie zawiera oznaczenia numeru brygady, a tylko numer batalionu i numer kompanii.
  22. Ja tylko delikatnie zwrócę uwagę, że w realiach II wojny światowej "oficjalne nazwy" to często wyobrażenie. Nie wiem co prawda jak było w przypadku tego konkretnego koloru, ale czytanie regulaminów i rozkazów potrafi solidnie człowieka zaskoczyć w temacie "oficjalnych nazw".
  23. Wybacz, ale wojsko to jest zbiór regulaminów, bo inaczej nie dałoby się tymi milionami ludzi zarządzać i dowodzić. Czy regulaminów przestrzega się zawsze i wszędzie? Nie, oczywiście, że nie, zdarzają się odstępstwa, ale co do zasady są to odstępstwa zdarzające się stosunkowo rzadko. I tak, ja czytałem wspomnienia. Powiedziałbym, że przeczytałem więcej tysięcy stron wspomnień żołnierzy, regulaminów, rozkazów i raportów z różnych armii (niż zbudowałem modeli, bo jakoś tak się składa, że bardziej interesuję się taktyką niż modelarstwem i sprzętem. I jeśli czegoś mnie ta lektura nauczyła, to właśnie tego, że wojsko (każde wojsko) jest przede wszystkim gigantyczną biurokracją. Przez regulacje próbuje zapewnić to, że tysiące ludzi o różnym potencjale umysłowym działają wszędzie tak samo. To pozwala na osiąganie zbliżonych rezultatów działania grup ludzi w różnych warunkach. Umożliwia dowodzenie. Modelarze przywiązują większe znaczenie do materiału wizualnego czyli zdjęć. To zrozumiałe. Często nie wiedzą i nie znają regulaminów i regulacji - bo często nikt nie analizował regulaminów od strony malowań, kolorystyki i tak dalej. Zaczęło się to zmieniać dopiero niedawno i okazuje się, że prawda jest w regulaminach, a nie na czarnobiałych zdjęciach Przykłady? Malowanie niemieckich czołgów w 1939 - dopiero od kilku lat upadł mit o jednolicie Panzer Grey, prawda?
  24. No nie. Grzegorz wyraźnie napisał jak mówi regulamin. I to jest podstawowym wyznacznikiem, a czarnobiałe zdjęcia moim zdaniem tylko pomocniczym. Wbrew pozorom wojsko to nie jest przedszkole i regulaminu się przestrzega.
  25. Luljan, mógłbyś dla odmiany udzielać się w wątkach o modelach, które zamierzasz kupić?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.