Skocz do zawartości

Kon_Bar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 052
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    46

Zawartość dodana przez Kon_Bar

  1. Świetny model i prezentacja
  2. Kon_Bar

    [Projekt grupowy] Szybowce

    Fajne zdjęcie, ale mamy tu jeszcze Czaple
  3. Usprawiedliwiony No w PFM-ach to tak, ale w PF-ach trzy cyfry to minimum (chyba, że jakiś nielot po wypadku na szkółce...)
  4. Postępy mało spektakularne. Posklejałem kilka części "do kupy" a resztę dopasowałem i teraz jest już prawie lego (podłoga, ściany i dach ... Zrobiłem też wyposażenie na jednej ścianie - druga mam nadzieję na dniach. Z tego, co dał Answer w zestawie jako wyposażenie przedziału pasażerskiego udało mi się wykorzystać jedną część (no i pasy) - będę walczył o użycie drugiej a może i trzeciej ...
  5. No nie ma jak to odpowiadać samemu sobie Najwyraźniej jednak trzecia bałałajka to już za dużo i sala opustoszała Wybrałem do budowy modelu MiG-21PF samolot o numerze seryjnym 760703. Po pierwsze: nadal służył początku lat osiemdziesiątych (1 PLM w Mińsku Maz.) Po drugie: nadal miał trzycyfrowy numer (703) Po trzecie: na poniższym zdjęciu (podobno Mińsk Mazowiecki 1980 *) ) widać pewne odcienie paneli na kadłubie, które sugerują, że prawdziwa może być informacja z zestawu "MiG-21PF/PFM in Polish service vol.1", iż samolot ten nadal był w kolorze "naturalnego duraluminium". Z jednej strony oznaczałoby to, że w czasie remontu generalnego nie "pociągnięto" go srebrzanką, ale z drugiej strony gdyby go przemalowywano, wówczas chyba nie zachowałby się trzycyfrowy numer (tylko miałby 0703) Składając to wszystko "do kupy" mogę założyć, że w ramach chociażby jakichś prób, czy pokazówek, założono do PF-a Monsuny i cztery rakiety, co udowadniałoby przydatność tych samolotów do dalszej służby (a tego PF-a spisano ze stanu dopiero w sierpniu 1988 !) *) żeby nie wszystko było takie "różowe" - czy możliwe jest, aby do roku 80-go utrzymały się szachownice na kadłubie? trochę mnie to dziwi; byłem pewien, że "wyginęły" przed tym rokiem... Z drugiej strony: skoro go nie przemalowywano do tego czasu... Jakieś fotki z budowy będą pojawiały się w momentach, gdy zbrzydnie mi praca przy Anakondzie
  6. kolory z instrukcji mogą być… nieprawidłowe. Tak jest np. z prototypem.
  7. Super robota
  8. Model wyszedł Ci naprawdę świetnie - gratulacje
  9. Naszło mnie... Po skończeniu kilku innych modeli Amodelu nabrałem znowu ochoty na Anakondę. Powiedziałem sobie, że jak dałem rade skończyć inne modele z firm na "A" to i to dam radę . Dzień pierwszy spędziłem na próbach podszlifowania i poskładania "do kupy" osłony silników. "Jeżeli można coś skomplikować to należy to skomplikować" - jestem pewien, że taki slogan wisi nad biurkiem projektanta tego modelu. Osłona silników to (na razie) 12 elementów a to jeszcze nie koniec...
  10. O ile pamiętam to Amodel zrobił "bardziej" 45-kę a 145 trzeba było poprzerabiać: usunąć część szprosów na owiewce oraz przerobić otwory na osłonach silników (nie ta strona)
  11. O! Cudownie daleko już jesteś! Ja wczoraj wykopałem go z półki hańby i zacząłem pasować osłony silników... wrrrr...
  12. Super "przyrost" - zazdroszczę
  13. Skąd ja (facet) mam to wiedzieć?! Dobierałem na oko do fotki z Internetu - nie robiłem doktoratu z odcienia.
  14. Proponujesz jak moja żona (czym mnie zadziwiła, bo zwykle raczej toleruje nasze hobby a nie proponuje nowe tematy ). Muszę chyba rozważyć taka opcję
  15. Przedstawiam kolejny model "zabójcy lotniskowców" - KSR-5. Pocisk ten był pomniejszoną wersją X-22. Głównym celem modyfikacji było umożliwienie przenoszenia pocisków tej klasy przez Tu-16. Tu-16 mógł przenosić dwa pociski KSR-5 pod skrzydłami. Podobnie jak protoplasta KSR-5 mógł być wyposażony w głowicę konwencjonalną jak i jądrową. O modelu: short-run trzymający poziom Amodel (szlifowanie, szpachlowanie, etc.). Opracowanie na podobnym poziomie co X-22 z małą różnicą - zestaw zawiera także prowadnice pozwalającą na zamocowanie pocisku na modelu Tu-16 (nie wykonywałem, bo nałożona na pocisk na wózku wyglądałaby strasznie nienaturalnie). Teraz chyba pora cofnąć się w czasie i zrobić model X-20 KSR-5 ze swoim protoplastą... ... i jeszcze obydwa "niszczyciele lotniskowców" w porównaniu do MiG-a 21 - widać, że nie były to mikrusy
  16. Super wiadomość! Mam 45-kę z Amodel ale chętnie obejrzę tę - wygląda na nowe formy
  17. Tego może i nie, ale techniki lakierowania na wysoki połysk jeszcze nie wypracowałem Trzeba będzie jeszcze poćwiczyć
  18. Raczej z kronikarskiego obowiązku niż z zadowolenia - model był malowany kilka razy, co odbiło się na jakości pracy. Po malowaniu i zdjęciu masek okazało się, że wklejane wcześniej do wnętrza maski z Oramask zostawiły resztki kleju, które ujawniły się dopiero po położeniu farby, lakieru i zdjęciu masek . Musiałem rozcinać kokpit, wyrywać wnętrze, czyścić, sklejać, maskować i jeszcze raz malować oraz lakierować całość. Na koniec w czasie obróbki zdjęć zauważyłem, że w czasie sesji urwałem jedno z kół przedniego podwozia. Koło już odnalazłem i dokleiłem, ale serca do nowej galerii po prostu nie mam . Mimo wszystko - model wylądował w drugim rzędzie na półce a nie w koszu (a takie ryzyko istniało jeszcze wczoraj) więc zaliczam sobie 10-ty model w 2023 i chyba starczy
  19. Przyznam, że taki "śledź" nawet może się podobać Pięknie wyszło
  20. to podaj, żeby innie nie nadwyrężali swego
  21. Kurcze, to choć w postaci cyfrowej fajnie by było mieć...
  22. Kon_Bar

    [Projekt grupowy] Szybowce

    My tu gadu gadu a mnie udało się skończyć Srokę z projektu kolego @Vieh_san Zapraszam do galerii.
  23. O szybowcu: SZD-15 Sroka – polski, jednomiejscowy szybowiec treningowy przeznaczony do treningu średnio zaawansowanych pilotów skonstruowany w Szybowcowym Zakładzie Doświadczalnym w Bielsku-Białej w latach 1955-1956. Był on jednym z projektów zgłoszonych w konkursie Ligi Przyjaciół Żołnierza na nowy szybowiec szkoleniowy. Konstrukcja rywalizowała (i ostatecznie została wybrana) z projektem SZD-16 Gil. W sumie nieposiadająca szczególnych zalet ostatecznie została wyprodukowana w liczbie 2 egzemplarzy prototypowych i 20 egzemplarzy seryjnych. O egzemplarzu: Niestety o tym egzemplarzu wiem niewiele - największą jego zaletą był fakt, że w sieci jest dostępne kilka ujęć tego szybowca z różnych stron, co pozwoliło odtworzyć dosyć wiernie jego malowanie. O modelu: Model powstał na podstawie projektu forumowego kolegi @Vieh_san, który tez wydrukował go na swojej drukarce . Projekt wymagał kilku korekt (wymieniliśmy korespondencję na ten temat z Kolegą) a od siebie tradycyjnie dorobiłem kilka detali (najbardziej widoczne to hamulce na skrzydłach). Musiałem tez opracować swoje kalkomanie pasujące do SP-1720. Osobiście zaliczyłbym swój produkt do kategorii średniaków - nie udało mi się usunąć wszystkich artefaktów 3D a i na etapie wykończenia miałem pewne problemy związane z kruchością żywicy. Nie ukrywam jednak, że ostatecznie oglądam go w otoczeniu innych szybowców z przyjemnością poniższe zdjęcie ma jedynie dowodzić, że kabina jest wypełniona (choć zrobienie zdjęcia wnętrza przerasta możliwości mojego smartfona).
  24. Świetny temat a i model wygląda nieźle. Planujesz dystrybucję nawet jako STL ale w 1/72 ? Jakiej drukarki używałeś i jakiej żywicy? Moja nie reaguje na Ipę
  25. Przestawiam prosty model jednego z "zabójców lotniskowców" - Ch-22 "Buria". Model pokazuje jedną z pierwszych wersji pocisku, opracowaną na przełomie lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku. Konstrukcja choć niezwykle leciwa nadal pozostaje na uzbrojeniu Federacji Rosyjskiej (vide: wykorzystanie jej w zeszłym roku jako wabiki przy zmasowanych atakach rakietowych). Sam model miał być wprawką do malowania na kolory "srebrne, nienaturalny metal" czyli "srebrzanek" . Widzę, że delikatne cieniowanie, jakie zastosowałem, na zdjęciach zanika zupełnie po użyciu lakierów bezbarwnych na metaliki (mnóstwo kaleczek wymusza moim zdaniem zastosowanie lakieru) - chyba konieczne będą kolejne wprawki. Dobrze, że jeszcze jakieś pociski tego typu mam w zapasach Dwa zdania o modelu: typowy short-run, obecnie z nieźle zużytymi formami. 50-60% czasu spędzonego nad modelem to po prostu szlifowanie / podszpachlowywanie / etc. Niezłe są kalki, choć instrukcja "zapomina" o części z nich (np. są kalki dedykowane dla wózka AT-22, ale gdzie ich użyć?). Początkowo miałem skleić w jeden dzień, ale zeszło się trzy. Kolejne typy są w pudełeczkach - niestety wszystkie na tym samym poziomie (czyli pilnik-szpachla-papier-...).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.