Makinen, nie bardzo wiem dlaczego, ale dzięki...
Kiedyś tu wspomniałem o tym, że chciałbym wypróbować sposoby dwuwarstwowych obić, gdzie pojawiłby się oprócz blachy także ZC. Napotykane sposoby polegające na obijaniu ZC, mapowaniu tych obić, potem próby powtarzania ich na warstwie koloru wydawały mi się jakieś niekoszerne. Bo ja bym chciał tak jakoś od razu, za jednym zamachem. I wyszło tak:
Intensywnością moczenia/drapania, w jakimś stopniu można regulować, czy dodrapujemy się tylko do ZC, czy mocniej, do blachy.
Jakie warstwy, w jakiej kolejności i po jakim czasie, opisałem w warsztacie. Dzisiaj dopiero na ZC poszedł lakier do włosów, po jego wyschnięciu kolor. Po wyschnięciu koloru, jeszcze tego samego dnia - drapania.