Skocz do zawartości

Mariucha

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 047
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Mariucha

  1. Dzięki wszystkim za dobre słowa Powiem szczerze, że z tym żółtym pierścieniem rzeczywiście miałem pewien zgrzyt. Wydaje się, że należałoby to jakoś poobijać, ale gdy chcąc się temu przyjrzeć, przeglądałem wszystkie posiadane zdjęcia, to o ile czegoś nie przegapiłem, trafiałem jedynie na dwie wersje - albo pierścień miał kolor samolotu, wtedy zazwyczaj był poobijany, a gdy miał inny kolor - np. żółty, zawsze był jakiś... ładny i czysty. I nie chodzi o to, że żółty był jasny i może na czarnobiałych zdjęciach nie widać metalicznych zarysowań, bo przecież były też niebieskie, czerwone. Tak czy siak, wolałem to zostawić, bo nanieść jakieś obicia, gdy je zobaczę, to da się jeszcze zrobić Masz rację, zapomniałem o zdjęciach spodu... Uzupełnię. A z tymi cyckami to jest tak, że przednia szklarnia, to jeden z tych elementów, który trochę zdewastowałem w tym modelu Ale może uda się to jakoś ominąć... A następne, to kończenie rozpoczętego już wcześniej innego warsztatu, oczywiście
  2. Obiecuję poprawę, w 1:48 będzie widać więcej Dzięki
  3. Thanks Mądre cieniowanie z pewnością by pomogło, ale na mądre cieniowanie, to jeszcze jestem za głupi Tu początkowo chciałem spróbować modulacji, ale w tym przypadku wyszłaby raczej słabo, bo akurat tam, gdzie w większości przebiegałaby granica, pojawia się kolor spodu, więc sens niewielki. Spróbowałem jedynie rozjaśnienia niektórych miejsc filtrami.
  4. U mnie widać
  5. Zapraszam do galerii
  6. Pierwsza galeria, mam trochę tremę... W największym skrócie. Pierwszy model po ponad 30 latach, więc zważywszy, że podobne do tamtych było jedynie otwieranie pudełka, to w zasadzie pierwszy. Nauka wszystkiego. Jestem zadowolony, z tego co się udało i z tego, co ewidentnie zwaliłem, nic nie zastąpi doświadczenia. Model. Jeśli ktoś planuje niewnikanie i z pudła, bardzo fajny, ładnie spasowany. Gdy jednak zechce się porównywać części ze zdjęciami, to weekend może nie wystarczyć... Praktycznie niemal każdy wycięty element był w jakimś stopniu zmieniany, niektóre dorabiane od nowa. Rzuciłem się na to trochę jak zgłodniały wilk i parę zębów straciłem, nie ze wszystkim wygrałem, ale cieszę się, że chociaż podjąłem walkę. Wiem więcej na temat, co mogę, czego nie mogę. Nie użyłem żadnych dodatków w postaci blaszek czy żywic. Podkład to surfacer, farby Gunze H, lakiery X-22 i XF-86. Żadnych preshadingów, jedynie po pomalowaniu zabawa olejami, filtrami i lekki wash w kolorze nieco tylko ciemniejszym od koloru. Obicia malowane, C8 i H8. Zgubiłem gdzieś przygotowany pigment do przetarcia opon, dlatego jeszcze nówki... Zdjęcia robione telefonem, więc wybaczcie, jeśli coś nie teges... Bić lekko Dzięki.
  7. Co nie znaczy, że to niemożliwe, wielu używa dyszy 0.2-0.3 i im wystarczy. Na Twoim miejscu spróbowałbym jeszcze mocniej rozcieńczyć (jeśli tworzy się skórka), dodać jakiegoś opóźniacza i spokojnie z większej odległości będziesz mógł malować. Piszesz, że nie będzie krycia. I dobrze, prawidłowe malowanie nie polega na pokryciu za pierwszym razem, a po trzech i więcej.
  8. Oj tam, cierpliwość ponoć cechą modelarską jest
  9. Bardzo fajnie, że jest wybór, nikt nie wyżera innym z lodówki. Teraz trzeba tylko kupić, zrobić i pokazać co wyszło
  10. Aaa, ok
  11. Ale... z Twojej prawej, czy mojej?... Tych zbliżeń, to wlałbym właśnie unikać... Zrobię co w mocy. Dzięki, cieszę się, że choć jedna osoba widzi to, co ja
  12. Wyjąłeś zdanie „W przeciwieństwie oczywiście do Twojej” z kontekstu. A było ono odpowiedzią na pierwszy irytujący wpis - „Temat rzeka, jak zawsze milion dziwnych teorii, bez uzasadnienia w rzeczywistości.” To jest właśnie przykład autorytarnej wypowiedzi. Inaczej mówiąc - „Milion ludzi pieprzy głupoty, a rację mam ja, bo ja wiem”. „Bo z czytaniem ze zrozumieniem jest słabiej” „Mało wiesz a kłapiesz” Serio? Kłapiesz? „X-35 jest lakierem akrylowym i sprawdza się bardzo dobrze” To jedyny sensowny wpis. Ja naprawdę nie traktuję artykułów i treści wypowiadanych przez uznanych modelarzy jako dogmaty, chodź w przypadku akurat tego w wielu przypadkach się zgadzam. Jednak jeśli ktoś napisze, że stosuje inne rozwiązanie od lat i jest dobrze, to ja nie mam z tym kłopotu. W przypadku tego konkretnego problemu jest gorzej, bo oprócz kwestii wypowiedzianej przez Doogs'a, występuje jeszcze logika. A ta mówi, że jeśli liczymy na to, że farba akrylowa przepuści wodę, która dzięki temu dotrze do płynu czy lakieru do włosów, to dlaczego liczymy na to, że jakimś cudem nie przeniknie przez lakier akrylowy? Ma to sens? Jeśli rzeczywiście ktoś używa lakieru akrylowego i jakimś cudem to działa, to może lepiej to wyjaśnić, przekonać, a nie wyjeżdżać z tekstami że ja wiem lepiej i dawać do zrozumienia, że ktoś jest głupi i niech spierdziela, bo gówno zrobił i sie nie zna.
  13. Moja autorytarność wypowiedzi przejawiła się prawdopodobnie tym, że wyjawiłem od razu pochodzenie wiedzy o stosowaniu takich a nie innych lakierów. Po czym pojawiły się głównie inwektywy i ton wypowiedzi, jak w buraczanej dyskusji przy wódce. I w zasadzie tak naprawdę tylko dlatego, że ta opinia jest inna od czyjejś opinii. Mimo że znane już było źródło informacji, zaczęto zarzucać mi brak doświadczenia i umiejętności. W czym, w czytaniu? Przy okazji umieszczono moje zdjęcie, które nie bardzo wiem, co miałoby udowadniać, nie wiedząc nic o tym, czego tam użyłem i w jakim celu, oprócz tego, że na pewno nie poruszanej w tym temacie techniki. Więc dodatkowo bez sensu… Wystarczyło napisać, że ktoś stosuje lakier akrylowy i działa dobrze. Cała reszta była zupełnie zbędna nic nie wnosząca do tematu.
  14. Poziom dyskusji wciśnięty w błoto gąsienicami Bawcie sie dobrze, dla mnie EOT.
  15. No tak, rzeczywiście, domyślam się, że w pancerce stosujecie zupełnie inne techniki. Pewnie różnią się kolorami. Przepraszam że się wtrąciłem, w pancerce nie mam żadnego doświadczenia...
  16. Zważ czasem słowa kolego, ja nie wnikam, w czym u Ciebie jest słabiej, a ja ze zrozumieniem radzę sobie doskonale. Podzieliłem się tym, czego dowiedziałem się wcześniej z przytoczonego artykułu. Jeśli Twoje doświadczenie i wiedza są równie dobre lub większe niż Doogs'a, to cieszę się, że mogę śledzić Twoje wpisy.
  17. W przeciwieństwie oczywiście do Twojej. Nie jestem specjalistą w tej technice i zazwyczaj w takich przypadkach lubię czytać, co piszą o tym ludzie ode mnie mądrzejsi. Np ten Pan: http://www.modelpaint.pl/2017/03/07/wielowarstwowe-odrapania-modeli-technika-hair-spray/
  18. Lakiery nitrocelulozowe, jak np GX od Gunze. Mogą zrobić krzywdę akrylom, więc delikatnie, albo lepiej stosować na farby "C". Generalnie, w przypadku drapania, dobrze jest użyć na dole farb nierozpuszczalnych w wodzie...
  19. Lakier zabezpieczający nie może być akrylowy.
  20. Dokładnie tak.
  21. Całość bardzo fajna, ale lotki od spodu -
  22. Niniejszym, z kronikarsko-warsztatowego obowiązku, obwieszczam zakończenie warsztatu Mitchella Jestem świadomy masy błędów, ale optymalnie zadowolony. Sam model, jako w zasadzie pierwszy - bo te 30 lat temu nie były nawet w 20% tak robione jak ten, dawał mi w kość aż do samego końca. Pozytyw jest taki, że nic nie zastąpi doświadczenia. Dzisiaj z pewnością wszystko robiłbym inaczej, ale chyba właśnie o to chodzi w nauce. Dokończę kilka drobiazgów, jak połamane lufy na dziobie i jak wyjdą jakieś w miarę przyzwoite zdjęcia, może dam do galerii... Dzięki za wsparcie i pomoc w trudnych początkach
  23. Ja pierdykam, ależ ten model świetnie wygląda
  24. Bartas89, jak grube są te wydechy? Zobacz, to są lufy, które były kawałkami plastiku grubości 0.9mm. Robisz pilnikiem płaskie, równe czoło, potem jakąś igłą, czy wiertłem np 0,2 zaznaczasz środek. Lupa pomaga. Potem już z górki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.