Skocz do zawartości

Thalgonis

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 369
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Thalgonis

  1. podobne rozwiązanie stosuje RFM - wygodne to jest, fakt ?
  2. Thalgonis

    Tiger I early

    Hejka, czy były jakiekolwiek jednostki, w których „pracowały” tytułowe kociaki w jednolitym kolorze panzer grey i BEZ numeru taktycznego? Z samymi krojcami? Wszystko co znajduję w sieci posiada jakiś numer taktyczny... Może ktoś gdzieś widział w jakiejś posiadanej książce taki bez numeru...
  3. Thalgonis

    Aerograf cz.2

    Ale zdzierstwo... Dlaczego w większości aerków nie może być tak, jak w ProconBoyach - lekko odkręca się Nozzle Capa i już „się bąbluje” ?
  4. [Italeri] Sd.Kfz. 234/2 Puma, 1:35 (Hataka Orange, Mr.Hobby, aerograf) Schemat malowania: 9 Dywizja Pancerna Wehrmachtu, Normandia, 1944 r. Galeria
  5. Italeri, 1:35 Tak się naczytałem, że modele tej włoskiej firmy są delikatnie mówiąc „takie sobie” a tu niespodzianka - ta italerka jest bardzo dobrze spasowana i ładnie (w sensie szczegółów) odlana). I nie jest to przepak! Italeri była w tym pierwsza, później od niej brali formy Sam wóz bojowy to jeden z lepszych, jak nie naljepszy, samochód pancerny II WW. Już samo przydzielenie temu pojazdowi nazwy z kategorii zarezerwowanej dla czołgów jest swego rodzaju nobilitacją. Pojazd ten powstał przez połączenie udanego podwozia ze skutecznym uzbrojeniem: działo KwK 39 kal. 50 mm, montowane od końca 1941 roku na na czołgach średnich Pz.Kpfw. III oraz karabin maszynowy MG 42. Poniższa „bryka” służyła w 9 Dywizji Pancernej Wehrmachtu, Normandia, czerwiec 1944 r.
  6. Ja sobie „tapam” patafixem po takich „patyczkach” wyciąga wszystko. Czy przy okazji trochę „stępia” to już inna sprawa, ale te pilniczki i tak nie są wieczne...
  7. A bardzo koledze dziękuję! Nie zgłębiałem aż tak historii tej jednostki - przepisałem „na hama” co podawała instrukcja Revella. Sypię głowę popiołem...
  8. [Revell] Arado Ar 234 B-2/N „Nachtigall”, 1:48 (Mr.Hobby, Hataka Orange, aerograf) Schemat malowania z Kommando Bonow (Hptm. Kurt Bonow), Oranienburg 1945. Galeria
  9. Revell, 1:48 Wiki mode ON: Pierwszy na świecie bombowiec z silnikami odrzutowymi. Jedna z ciekawszych, nowatorskich, a nawet pionierskich pod wieloma względami konstrukcji lotniczych okresu II wojny światowej /Wiki mode: OFF. Model (IMHO) trudny, szczególnie pod względem spasowania części - co by nie przykładać to zawsze jakaś szpara się znajdzie... Musiało im tam na górze podczas lotu nieźle piździć W każdym bądź razie, kawał plastiku nie na moje umiejętności Wg instrukcji ten schemat malowania stosowano w Kommando Bonow (Hptm. Kurt Bonow) Oranienburg 1945. Ale w jednym ze źródeł (S. Fleischer, M. Ryś „Ar 234 Blitz” Monografie Lotnicze 32) wyczytałem, że te nocne Ar 234 z tej jednostki wcale nie były przemalowywane na czarno (spód), więc te kamo to prawdopodobnie sci-fi. Pomijając już to, że nie wiem czy się kiedykolwiek jeszcze poważę na takie ciapkowanie
  10. No cóż, klapy chowały się w gondole, więc ta Twoja beefka to taki „nielot kiwi”
  11. Sorka, że posłużę się fotką ze swojego warsztatu:
  12. A jest szpara przy gondolach na spodzie? Bo jakoś tak dziwnie światło pada, że wydaje się, że jej nie ma... A być powinna :-)
  13. Zwykła igła krawiecka wsadzona w jakiś „trzymak” do wierteł załatwia sprawę...
  14. nie było takiego „samolota” - był Bf 110
  15. Chudy, ale ten tasak na zdjęciu „Fontanna 1944”, to chyba wziąłeś właśnie z walking deada - nie pasuje rozmiarowo do tego szkopa ;-) A „łokrenty” pikne som
  16. Zazdraszczam - strychu of coz ;-)
  17. Tomek, a Ty wiesz jakie to jest bydle wymiarowo? Kapeńkę większy od Ju-88, obok którego stoi... Czyli niewiele mniejszy niż He-111 (jeszcze nie stoi obok, ale już niedługo ) To jak wyjdzie w 32-ce to chyba na balkonie byś musiał to trzymać
  18. Tak, latało. Masz w opisie podane gdzie :-) Jako obserwacyjny, to zamysł tego asymetryka był z d... wzięty - z lewej strony gondoli nie było żadnej widoczności
  19. [Hobby Boss, 1:48] Oto prototyp jednej z „dziwniejszych” maszyn IIWWŚ - Blohm&Voss Bv-141. Maszyna zaprojektowana jako rozpoznawcza, nie została przez RLM (Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy) zaakceptowana do produkcji ponieważ, jak wieść gminna niosła, szef zakładów Focke-Wulf miał lepsze „chody” u Göringa i to właśnie jego projekt (Fw 189) dostał „zielone światło” od szefa Luftwaffe :-) Wyprodukowano jednak kilka egzemplarzy. Ten poniższy to prototyp Bv141 v10 z 1941 roku (nr 0210002). Wysłany został do Aufklärungsschule (Szkoła Lotnictwa Rozpoznawczego) w Grossenheim w Saksoni.
  20. Chipping: kredki AK. Trochę rainmarksów: Rainmarks Effects od Ammo. Przykurzenie: oilbrusher od Ammo oraz - większość modelu - suchym pigmentem AK. Utrwalone Pigment Fixerem od Abteilunga pryskanym z aerografu.
  21. Bardzo pomysłowe :-) Kupuję!
  22. [Tamiya] Sd.Kfz. 223 Leichter Panzerspähwagen (Fu) (Mr.Hobby, Hataka Orange, aerograf, kredki AK) Poniższy egzemplarz należał do batalionu rekonesansu 15 Dywizji Pancernej Africa Korps. Galeria „stare Kino”: https://youtu.be/BCAnvYp9wmM
  23. Sd.Kfz. 223 Leichter Panzerspähwagen (Fu) [Tamiya, 1:35] Pojazd ten zbudowano na podwoziu specjalnie zaprojektowanym dla samochodów pancernych. Produkcja trwała od 1936 do 1944 roku. Miał napęd na cztery koła, stosunkowo mocny silnik (Horcha, V-8), a wszystkie koła były skrętne, co razem dawało zadowalające właściwości w jeździe terenowej jak i na szosie. Od 1943 roku instalowano na tych pojazdach koła odporne na przebicia z broni ręcznej. Sd.Kfz. 223 był standardowym wozem łączności niemieckiej armii przez cały okres II Wojny Światowej. Początkowo były wyposażane w 30-watowe zestawy radiowe Fu 10, które w późniejszych wersjach zamieniono na 80-watowe Fu 12. Poniższy egzemplarz należał do batalionu rekonesansu 15 Dywizji Pancernej Africa Korps. „stare kino”: https://youtu.be/BCAnvYp9wmM
  24. [Amusing Hobby] Focke-Wulf Triebflüge (Gunze, aerograf) Galeria
  25. Focke-Wulf Triebflügel powstał na deskach konstrukcyjnych zakładów Focke-Wulf w 1944 roku. Miał to być jeden z najbardziej interesujących wiropłatów jakie kiedykolwiek zaprojektowano. Był to myśliwiec pionowego startu (VTOL) napędzany umieszczonymi w jednej trzeciej długości kadłuba (licząc od przodu) płatami nośnymi, które wirowały jak łopaty śmigła wokół kadłuba. Na końcu każdego z trzech płatów nośnych umieszczony był silnik strumieniowy o ciągu 840 kg. Silniki te (nowatorska konstrukcja Otto Pabsta) przeszły pozytywne próby w ośrodku doświadczalnym Focke-Wulfa w Bad Eilsen. Następnie sprawdzono je w tunelu aerodynamicznym LFA w Braunschweigu (Brunszwik). I to wszystko co szkopy zdołały przetestować w tym projekcie przed swoim upadkiem… Tyle wiadomości encyklopedycznych :-) W pop-kulturowych zaś słychać w oddali śmiech Red Skulla „Możecie mi skoczyć” ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.