Skocz do zawartości

Thalgonis

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 369
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Thalgonis

  1. W drodze na “Ciupagę ‘24” “Blisko nieba stoją Tatry Dyscyk leje dują wiatry…” <- jak by kto nie znał - Skaldowie, 1968
  2. Ja kupowałem sotara. Dawno temu więc kosztów nie podam, ale pamiętam że było wszystko OK. Oczywiście cło było doliczone bo to ze stanów szło,
  3. Wszystko jest w regulaminie - paragraf 6, pkt. 3 -> „… w formie elektronicznej do dnia 25.05.2024 do godziny 23:59” PS. Mam nadzieję, że nie muszę cytować S. Lema…
  4. Fajny! Mam już zapas popcornu - zaczynaj
  5. Jeszcze nie wiem... To wóz dowodzenia, więc jak podstawka to powinny zaistnieć co najmniej 3-4 figurki, a to mówiąc prawdę nie_chce_mnie_sie
  6. Tyle dzisiejszego... Ścianki są oczywiście na ślinę, bo później nie domaluję szczegółów...
  7. Gotowy na kalkowanie... A tak BTW: czy ktoś używa specyfiku ze zdjęcia? Ponoć można prosto z butli - nie za bardzo, po kilku psiknięciach korkuje nawet aerka 0,4. Mam od nich także thinnera - po dodaniu do tego lakieru, psika się lepiej ale czyszczenie aerka po tej miksturze to katorga... Strasznie lepiąca substancja...
  8. To ja się sposiłkuję parafrazą klasyka: Nie ma w słowniku ludzi modelarstwa słów, które by mogły wystarczająco wzniośle określić pańską robotę w tym warsztacie...
  9. Farbki doszły to i się na psikanie wzięło
  10. Nigdy nie przepadałem za Bronco - zupełnie niepotrzebne rozdrobnienie montażowe... Oczywiście prym pod tym względem wiedzie Mini Art ale temu tutaj niewiele brakuje Wszystkie te kratownice są ruchome (nie wiadomo po co - model stoi na półce, na uj mu ruchome części ), wahacze, przewody, nakrętki itp. na silniku są osobno - nie wiadomo po co...
  11. Czółko, w oczekiwaniu na farbki do tomka, zaczynam dłubać taki oto pojeździk - czyli ciężki terenowy opancerzony samochód pancerny wykorzystywany jako pojazd dowodzenia w sztabach oddziałów rozpoznawczych w jednostkach broni pancernej (swoją drogą: jak można tak skomplikować nazwę przeznaczenia pojazdu... Takie rzeczy, to chyba tylko u Niemców )
  12. Drobnica tomkatowa A tak przy okazji: czy ktoś wie jakie wymiary ma ta „płyta” podnoszona na lotniskowcu (nie wiem jak to się nazywa fachowo, sorka)? Krótko: robiąc podstawkę pod Tomcata tę „płytę” przyciąć „na oko” czy jednak jakieś konkretne dane poprzeliczać do skali...
  13. Jakieś dziwne to camo...
  14. Właściwie gotowy do podkładowania, bo podwozie i tak idzie osobno...
  15. Na razie na sucho - ładną ma skurczybyk sylwetkę
  16. Thalgonis

    Kompresor

    A proszę uprzejmie
  17. Thalgonis

    Kompresor

    Polecam kolegę Zamówiłem, otrzymałem, włączyłem - pięknie działa, lepiej niż mój poprzedni lodówkowiec
  18. Owiewka. Żeby nie wiem jak przykładać, trzeba będzie później delikatnie poszpachlować - szczególnie z przodu - miejsca styku owiewki i kadłuba…
  19. OK. Padło na nowy Już wybrany, ale realizacja po długim weekendzie.
  20. Panowie, dziękuję za wymianę poglądów Żadnych tabliczek znamionowych na tym moim urządzeniu nie ma, dlatego zarydzykowałem i po ostygnięciu przez noc dolałem odrobinę (+/- 30 ml) oleju jak na zdjęciu (znajomy miał w garażu taką resztówkę, optycznie wcale nie taki gęsty). Kompresor startuje, chodzi jak zawsze cichutko, ale baaaaardzo słabo dmucha (zawsze miałem ustawione na 4 bary, bo wszystkie moje aerografki mają pokrętło MAC, którym reguluję tyle ile potrzebuję w danej chwili ). Więc wniosek mam taki, że: pierwsze primo - za mało wlane, jeżeli się „wyzerowała” zawartość oleju drugie primo - lodówkowiec padł i trza szukać nowego Patrząc na ten wniosek drugi czy warto spróbować dolać jak wyżej piszecie te 100-200 ml i spróbować jeszcze raz - te oleje chyba nie są aż takie drogie...
  21. Niestety, jedyne co ma z boku to to na fotce... Jeżeli to olej, do dolanie może „uzdrowić”? Jak tak, to jaki olej?
  22. Hejka, używa ktoś kompresora „lodówkowca”? Mam problem, a nie znam się na tym: górny zbiornik (to to czarne) bardzo mocno się nagrzał, jest wręcz gorący... Nie zwrócilem na to uwagi dopóki jako tako psikało, asle zaczęło spadać ciśnienie i zainteresowałem się kompresorem - no i wyszło jak go dotknąłem... Co się mogło popsuć? Oczywiście od razu odłączyłem ale teraz nie wiem czy ryzykować ponowne włączenie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.