Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Banny

    SU-17M4 9305 1/72

    Za lepsze uchodzą ponoć te z czeskiego 4+, ale to tylko zasłyszane. W każdym razie nie są zgodne.
  2. Banny

    SU-17M4 9305 1/72

    Błędów ten model ma na pewno sporo (i moim zdaniem na tyle dużo, że nie wiem czy warto je poprawiać), ale nie sugeruj się zbytnio planami. Ja miałem 3 z różnych wydawnictw i plany różniły się między sobą w wielu miejscach dość istotnie. W sumie nie potrafiłem rozstrzygnąć które są bardziej lub mniej prawidłowe i w których miejscach, także poprawy bryły darowałem. Trzeba by było to weryfikować ze zdjęciami, co jest pracochłonne i trudne. Reasumując... Trzeba pamiętać, że ogólna zasada jest taka że nanosząc podobne poprawki na pewno robimy model zgodny z określonymi planami, ale niekoniecznie z rzeczywistością! I dotyczy to nie tylko przypadku Su-22.
  3. Jeśli ktoś nie zauważył to pojawił się dawno nie widziany na rynku "Karaś" Hellera, pudełkowany przez SK-Model. Mimo swojego wieku i wypukłych linii to zestaw nadal warty uwagi, pozwalający na zbudowanie poprawnego modelu nawet prosto z pudła. Przy cenie około 25pln/szt warto się zaopatrzyć!
  4. Tak, tak... W tej cenie był drogi i wszyscy ronili krokodyle łzy jacy to zdzieracze, ale zaraz się zrobi tani jak trudno go będzie dostać!
  5. Na pewno FROG jest bardziej primitywny, wypukłe linie, gorsze zdetalowanie... Jednak co prawda nie wiem jak składa ich He-219, ale większość FROGów które skleiłem była całkiem nieźle spasowana. Zresztą w starych modelach można (a nawet należy!) przymknąc oko na pewne niedoskonałości. Dragon to produkt o wiele nowszy dlatego trudniej wybaczyć kiepskie spasowanie i konieczność szpachlowanie niemal każdej skleiny. Modrowa widziałem, bez wątpienia atrakcyjne malowanie, ale zniechęca mnie brak właściwego oszklenia i koniecznośc kombinowania oznaczeń... Tymczasem... Surfacer ujawnił jeszcze parę niedokładności, także naniosę poprawki i będę malować farbkami.
  6. No to samolocik gotowy do położenia podkładu... Cały czas zastanawiam sie nad malowaniem... Może jednak Streib? Nie mogę rozstrzygnąć jednak czy ten samolot był całkowicie RLM76, czy też z góry miał kamuflowany centropłat między silnikami??? Na zdjęciu widać coś takiego, ale równie dobrze mogą to być np osmalenia od pożaru. A jak się Wam wydaje? (zdjęcia: internet)
  7. Do-335 dał mi nieźle w kość i nie był najlepszym wyborem na powrót do modelarstwa po kilkunastu latach. To cud, że sie nie zniechęciłem! Szkoda, że wtedy malowałem jeszcze pędzlem, bo obecnie wykończyłbym go znacznie efektowniej. Zresztą w budowie może nie był nawet strasznie trudnym modelem, tylko był po prostu irytujący. Niestety, dotyczy to także He-219, ale po kolei... Kokpit fabryczny, dość biedniutki jak na współczesne standardy, ale taki już pozostanie. Przygotowuję także detale, częsciowo są już pomalowane: Bryłę modelu skleciłem i z grubsza jest gotowy do malowania. Na sucho wyglądało to całkiem obiecująco, ale zużyłem całkiem pokaźną ilość szpachli i równie sporo się naszlifowałem, co zresztą powinno być widoczne na zdjęciach... Dragon to zdecydowanie nie jest moja ulubiona firma!
  8. A płyny do kalek używałeś? Bo zarówno na starym jak i nowym rzuca się w oczy film wokół kokard na górnych powierzchniach skrzydeł...
  9. Faktycznie nie jest to nazbyt eleganckie rozwiązanie, ale pomijając samo techniczne umieszczenie balastu, to z obciążonymi modelami jest taki problem, że podwozie potrafi się wypaczać, a nawet łamać. Nawet nie od razu, czasem w perspektywie kilku-kilkunastu lat. Wpływa na to zarówno obciążenie, jak i fakt że z wiekiem tworzywo w pewien sposób wietrzeje i traci właściwości. Dlatego przy robieniu Do-335 (też Dragona zresztą, jeden z moich pierwszych modeli na forum http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=21481) zrobiłem podpórkę i muszę przyznać że jakoś mnie to nie razi jak model stoi sobie w gablotce... W każdym razie dzięki za uwagi, ale tutaj jednak zostanę przy swoim pomyśle. To zależy zresztą od modelu, np w ostatnio pokazywanym Su-22, który miał wygodne miejsce do włożenia obciążenia jak i wyjątkowo solidne podwozie, oczywiście zainstalowałem balast.
  10. Prace ruszyły. W zasadzie NIGDY nie trzymam się instrukcji montażu, ale tym razem zacząłem zgodnie ze wskazówkami i złożyłem wnętrze... ... które przymierzyłem do kadłuba: Jak widać miejsca na obciążenie nie ma. Można by ewentualnie obciążyć gondole silnikowe, ale masa modelu by znacząco wzrosła, na czym podwozie mogłoby ucierpieć. Także zrezygnuje w ogóle z obciążania tylko dorobię jakąś "lotniskową" podpórkę pod ogon dla ekspozycji. Wkleiłem "podłogi" we wnękach podwozia. Trzeba przy tym uważać, gdyż nie ma ustalaczy położenia i błąd w tym momencie może spowodować przekrzywienie goleni i to w dwóch płaszczyznach! Ponadto wnęka trzyma się tylko na jednej skleinie. Ja dorobiłem wzmocnienie, widoczne jako biały pasek tworzywa. Podwozie spasowałem i złożyłem "do kupy" wcześniej, nie wklejając jednak. Zostanie wklejonie już po pomalowaniu całości, ale tutaj je przymierzyłem: Wnęki i golenie pomalowałem już RLM02 (używam do tego celu Humbrola 31, trochę może zbyt ciemny). Skrzydła można już sklejać. Wnętrze też już pamolowane RLM66 i po domalowaniu paru detali, kadłub też będę zamykał. Smigło w modelu składać trzeba z poszczególnych łopat. Wiem, że do tego są specjalne przyrządy, ale ja sobie radzę ze zwykłą tekturką: Co prawda ułatwia to ułożenie łopat tylko w jednej płaszczyźnie, ale przy odrobienie wprawy można sobie poradzić ze skokiem i ustawieniem łopat równolegle do podłoża.
  11. "Uhu" interesował mnie od dawna i zastanawiałem się jakiego zestawu najlepiej użyć. Póki Tamiya nie zeskalowała swojego modelu z 1/48 do 1/72 to trudno o dobry wybór. Jest Dragon lub FROG, którego niedawno wznowił pod swoim szyldem Revell. Po złożeniu ze sporymi kłopotami Do-335 solennie obiecałem sobie omijać lotnicze produkty Dragona z daleka... :-/ Z drugiej strony nad FROGiem też zapewne trzeba by było posiedzieć i choć posowałby do mojej kolekcji vintage, to przy podobnej cenie wybrałem jednak Dragona. Zobaczymy jak wygląda składalność. Widziałem w necie kilka złożonych zestawów Dragona i sprawiały dobre wrażenie, co napawa mnie otuchą. Model jest od dłuższego czasu na rynku i chyba bez problemu można znaleźć in-boxy, ale gdyby ktoś był ciekawy to mogę trzasnąć zdjęcia wyprasek, także proszę o ewentualny odzew. Zestaw zawiera oznaczenia dla dwóch A-0: G9+FB (Werner Streib) oraz G9+BB (Manfred Maurer). Obie maszyny skończyły dramatycznie, Streib rozbił się podczas lądowania odnosząc rany, a Maurer zginął po zderzeniu się z Lancasterem 21/22 stycznia 1944. Obydwa egzemplarze są niestety dość trudne do odtworzenia. He-219A-0 (a w zasadzie prototyp V-9) Streiba znany jest z kilku raczej niewyraźnych zdjęć po katastrofie, a fotek samolotu Maurera w ogóle nie udało mi się znaleźć. Najłatwiej technicznie byłoby zrobić Streiba, samolot prawdopodobnie w całości RLM76. Najbardziej jednak pociąga mnie "Puchacz" Ernsta Modrowa G9+FK, który odniósł wśród asów Nachjagd najwięcej zwycięstw na He-219. Przemawia za nim także to, że jest dobrze obfotografowany i ma "bajeranckie" malowanie spodu: Jedyne co mi nie pasuje to fakt, że choć G9+FK to wersja A-0, ale ma już osłonę kabiny późnego typu. Zestaw Dragona zawiera niestety tylko wczesny wariant... Także na razie się waham co do wyboru malowania.
  12. Banny

    Hawker Tempest Mk. V

    No Adamik, trochę kokietowałeś z tym "pierwszym" Tempestem, bo jak widać modeli skleiłeś już sporo. O modelach trudno coś więcej powiedzieć, bo są sfotografowane w dość niechlujny sposób. Z daleka wyglądaja OK, choć w Lancasterze na pewno jest nieprawidłowo wychylony ster wysokości. To nie lotki, które wychylają się różnicowo!
  13. Banny

    Hawker Tempest Mk. V

    Nowy Spitfire I/II airfixa ma bardzo fajne wnętrze, podobnie zrobione jak Tamiya, także nie wiem robson, czy widziałeś w ogóle ten zestaw. Tak czy siak, nie ma dobrych/złych firm, a np w pudełkach Revella można znaleźć bardzo różne jakościowo produkty. Trzeba się interesować, albo najlepiej pytać na forum.
  14. Banny

    Hawker Tempest Mk. V

    Adamik, jak to jeden z Twoich pierwszych modeli to jest lepiej niż dobrze. Po prostu trenuj i sklejaj kolejne modele. Może tylko poszukaj świeższych produkcji niż stary Heller/Smer. Np nowe Airfixy (Spitfire I, P-40B, Zero, Bf-109E, P-51D) albo Revelle (Hurricane II, P-51B, Me-262, FW-190). Ewentualnie też seria Academy, gdzie można znaleźć np Tempesta znacznie lepiej zaprojektowanego niż ten pokazywany wyżej.
  15. No spoko, to maszyna S-F także może być nawet w różowe... kwiatki! W każdym razie nawet jak LW miała druzgocącą przewagę w powietrzu, to nie używała jednocześnie tylu barw do szybkiej identyfikacji... Jakoś wolno Ci szedł ten model, może jednak coś nowego zaczynasz budować?
  16. Jak dla mnie wężyki są jak najbardziej OK, wprowadzają ciekawy element malowania, pewien dysonans przy układnej pozostałości i nic bym nie poprawiał. Tym bardziej że to malowanie S-F. Mnie jedynie nie pasuje biały ogon (i inne jaskrawe żółte i czerwone oznaczenia, przez co samolot wygląda nieco "straganiarsko"). Ale to raczej z punktu widzenia logicznego niż estetycznego. Kamuflowanie całości samolotu (wężyki na silnikach, kreski na kadłubie itp) traci sens przy tak jaskrawych i wielobarwnych malunkach.
  17. Banny

    Mi-1 VEB Plasticart 1/100

    Vintage ciekawy i rzadko budowany. Wygląda nader primitywnie (co w tej konwencji jest komplementem ), ale myślę że jakbyś ramki oszklenia pomalował dokładniej i dał lepiej wydrukowane szachownice, to wcale by nie stracił swojego charakteru...
  18. To kwestia optyki i matrycy. Jak sie zrobi dobre zdjęcia, to nic nie trzeba podciagać przy obróbce i wtedy efekt jest najbardziej naturalny. JPG wysokiej rodzielczości jest równie dobry jak RAW, tym bardziej że i tak zmniejszamy drastycznie rodzielczość publikując zdjęcia on-line. Poza tym amatorskie aparaty i tak nie obsługują tego formatu. Ja np swoich zdjęć nigdy nie "poprawiam". Szkoda Mikołaj, że nie skleiłeś choć bryły testowego Jaka. Robota niewielka, a znacznie łatwiej byłoby ocenić efekt prób niż na tej połówkowej "płaskorzeźbie", pomijając już sprawy związane z fotografią.
  19. Merytorycznie trudno ocenić, bo projekt nigdy nie opuścił deski kreślarskiej... Generalnie nie jestem zwolennikiem takich modeli, poza tym moim zdaniem to wyjątkowo brzydka konstrukcja, ale model sam w sobie pod względem technicznym wykonany jest bardzo fajnie, a malowanie przyciąga wzrok. Gratuluję ciekawego modelu kwiatek!
  20. Banny

    100 Lat polskich skrzydeł

    Pomijając sporne kwestie, to sporo pokazujesz Wojciechu swoich modeli, przy różnych wątkach i okazjach. Dlaczego nie w osobnych galeriach, jak to robi większość modelarzy??? Masz ciekawe modele, w dobrym wykonaniu, zasługujące na lepszą prezentację niż ten wątek, gdzie mydło i powidło, bo samoloty z różnych okresów, w różnych skalach, o różnych zastosowaniach. Dlatego ja np tutaj rzadko zaglądam.
  21. Banny

    Ił-28 1/72 Trumpeter

    Jak na pędzel to naprawdę ładnie, ale własciwie położony wash bardzo by pomógł temu modelowi.
  22. Z malowania polskich Suk można by napisać pracę doktorską. Pomijając inny układ plam na każdym egzemplarzu występują badajże w 4 różnych wariantach kolorystycznych, a do tego przez okres służby dorobiły się całej masy podmalówek...
  23. Banny

    [projekt grupowy] F-16

    Nic nie pękaj tylko go pokaż. Nic nie działa tak mobilizująco jak solidne batożenie w galeriach!
  24. No Robert, nie wiesz o tym że aby zrobić ładny model trzeba użyć ładnych farb? A jasny zielony faktycznie nietrafiony, co zobaczyłem dopiero po malowaniu. Ale zostawiłem jak jest. Biorąc pod uwagę, że z farb mam głównie II-wojenne autentyki, to fakt że spudłowałem raz na wiele barw, które występują na Su-22, zakrawa i tak na cud!
  25. No ja mam mieszane uczucia... Usmolony jest, to fakt, ale czy wygląda to realistycznie czy niechlujnie, to może być kwestia dyskusyjna. W każdym razie to stąpanie po cienkiej linie. W kwestiach szczegółowych zwróciłbym uwagę na dwa detale. Osmalenia od wydechów mają raczej nieprawidłowy kształt (nie wnikając już w ich barwę czy samo techniczne wykonanie): Pominąłeś też ciekawostkę, jak charakterystyczny ślad po zamalowaniu dużych kokard na górnych powierzchniach skrzydeł: (zdjęcia z http://www.polishsquadronsremembered.com/308/308_pic_gal.html ) Czekam na galerię, bo każdy Spit cieszy oko!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.