Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Banny

    Jasta 11

    Nie siedze w szmatoplatach, ale poszperaj sobie w ksiazkach Osprey'a z serii Aviation Elite Units, tomik nr 16, ewentualnie nr 19.
  2. Nie przepadam za modelami z tak mocnymi i sugestywnymi śladami eksploatacji, ale akurat do Zeke pasują idealnie. Model wygląda nader urokliwie i widać, że autor poświęcił mu wiele czasu. Gratulacje!
  3. Fajnie, że dawni potentaci rynku modelarskiego jak Airfix czy Revell wznawiają klasyczne modele, często trudno dostępne lub w ogóle nie osiągalne w edycjach sprzed wielu wielu lat, ale przydałaby się na pudełku informacja że jest to "classic/vintage", bo inaczej może to pachnieć nabijaniem klientów w butelkę. A wielu młodych modelarzy, składających dotychczas Hasegawe czy Tamiye może się rozczarować i zniechęcić po obejrzeniu wyprasek haha.
  4. A właśnie usłyszałem w Telekspresie, że "Polish Glider" dotarł z USA w częściach do krakowskiego Muzeum i po restauracji będzie tutaj eksponowany!
  5. Jakosc zestawu to jedno, a poziom zdetalowania to drugie. Istnieje w modelarstwie pojecie "dopuszczalnego uproszczenia" i ta granica w sposob naturalny jest inna dla kazdej skali. Podnoszenie aspektu, czy mozna wykonac model 1/72 z takimi szczegolami jak 1/48 czy 1/32 mija sie z sensem. On powinien byc wykonany na poziomie adekwatnym do skali, cokolwiek to znaczy. W kazdej skali mozna zdetalowac model ponadprzecietnie, docierajac nieraz do granic absurdu (jak np podkuwanie pchel, albo tworzenie ksiazek do czytania pod mikroskopem).
  6. Bardzo fajny model i jak zwykle ciekawa tematyka! Dosc szybko produkujesz te modele dewertus, ale jakosc na tym nie cierpi. No, przynajmniej w tym przypadku... ;-P I wielki plus za rys historyczny, jak zwykle swietnie przygotowany. Skoro zadajesz sobie tyle trudu to moze warto byloby odszukac i dodac zdjecie oryginalu? To ulatwia ocene modelu. Jeszcze taka uwaga: umieszczajac tyle zdjec wypadaloby dodac jedno, dwa zblizenia, np okolic kabiny, usterzenia? Same plany ogolne sa dosc monotonne w tej ilosci zdjec i nie pozwalaja w pelni ocenic jakosci modelu...
  7. Co do godla to nie wiedzialem! W innych eskadrach bylo obustronne... Bardzo fajnie, ze na forum pokazuja swoje prace poczatkujacy adepci modelarstwa, ale z poklepywaniem po plecach tez trzeba miec umiar, bo m.in. dzieki krytyce moga doskonalic swoje kolejne modele... Zeby nie wyjsc na malkontenta, to chcialbym pogratulowac tematu! P-11 powinien zostac popelniony przez kazdego polskiego modelarza przynajmniej raz, a tu od razu mamy parke! :-)
  8. Ale elementow wiecej, w tym takze drobnych, ktore w 1/72 sa pomijane. Poza tym czas budowy jest dluzszy, a koszty wieksze. Oczywiscie, ze kazdy modelarz sam wybiera skale, ale nie robmy poczatkujacym niedzwiedziej przyslugi sugerujac, ze w 1/48 jest latwiej!
  9. Dlaczego gulus? Skala 1/72 jest znaczne lepsza dla poczatkujacych modelarzy. Im dokladniejszy model, tym wiecej problemow!
  10. Nie wiem czy nie przesadzona ta pochwala w p.s., bo zdjecia sa po to, aby im sie przygladac i choc probowac sie wzorowac! A tu wyraznie zdjecie sobie, a model sobie... Zabrakło spostrzegawczosci i wnioskowania z dokumentacji. P.S. A dlaczego godło jest tylko z jednej strony? I dlaczego na skrzydłach jest biały pas, skoro na zdjęciu go nie widac???
  11. Swordfishe tez mialem oba i Matchboxa pozbylem sie. Jest bardziej toporny. Aczkolwiek wypraski Novo mialem pochodzace z poczatku lat 80-ych. Obecnie moga wygladac gorzej.
  12. A to szkoda, bo Frog akurat jest lepszym modelem niz Matchbox, jesli idzie o Swordfisha!
  13. W kryzysowych latach 80-ych wtryskiwali takie tworzywo, jakie dostali z przydzialu. Czasem bylo w ogole wielobarwne, ze zmielonych resztek, ale pierwsze serie byly faktycznie w takich barwach:
  14. Hoho! Jakże mocno to zabrzmiało! Poczułem się nieco urażony, bo mimo dojrzałego wieku, w modelarstwie uwielbiam właśnie infantylną zabawę, która stanowi przyjemną odskocznię od moich innych poważnych i zawodowych przedsięwzięć...
  15. Eeee tam, zawsze mozna znalezc takie plany, w ktorych model lezy perfekcyjnie! ;-P
  16. Mysle, ze to dobrze, jesli w ofercie firmy sa roznorodne jakosciowo modele. Zdobycie informacji o zestawie przed zakupem nie stanowi obecnie problemu, z drugiej strony jest coraz wieksza rzesza modelarzy, ktorych nie koniecznie interesuje doskonala jakosc modelu. Wydaje sie, ze dla nich Revell ostatnio wydal prehistoryczne (sprzed ponad pol wieku!) zestawy Bf 109E i P-51D. Sam zreszta siegam po stare zestawy, choc wiem ze efekt koncowy nie bedzie powalajacy. Ale np sklejajac starego Froga czy Airfixa naprawde bawie sie dobrze (a moze nawet lepiej niz Tamiye?) I chyba o to chodzi w tym hobby! :-)
  17. Zeby byc scislym to FROG. Jak najbardziej mozliwe. W ofercie Revella jest wiecej zestawow Novo/Frog w 1/72, np niedawno wydany He 219. Z innych ktore kojarze to takze Swordfish.
  18. Stary zestaw wyszedl w 1978 i byl to solidny model, dobry wymiarowo, ale wypukle linie i ubogie detale. Nadal go mozna kupic i przy sporym nakladzie pracy zrobic calkiem niezla jedynke. Ale od czasu jak jest dostepna Tamiya to IMHO szkoda czasu na takie zabawy. Sa jeszcze czeskie zestawy, ale kosztuja tyle samo co tamajka, takze nie wiem czy warto.
  19. To sa ewidentnie nowe wypraski. Stary Mark jeden wygladal tak: http://www.mojehobby.pl/show_file.php?src=%2Fzdjecia%2F5%2F2%2F6%2F1156_1_afx01071_1.jpg
  20. Model do mnie dotarl i zrobil na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Na zywo wyglada nawet lepiej niz na tych fotkach z in-boxa (za ktore dziekuje koledze GanGreen, bo to one mnie zachecily do nabycia tego modelu). Wyglada na to, ze Airfix wraca do niezlej formy i wzial sobie do serca krytyke dotyczaca wielu nowo wypuszczonych zestawow. Sam mialem niedawno do czynienia z nowo wypuszczonym 109 G-6 airfixa i choc udalo mi sie zlozyc ten model (galeria tu: viewtopic.php?t=20698 ), to sie nieco zrazilem do wspolczesnych dokonan Airfixa... Spitfire Mk I tez ma nieco uproszczen, ale sprawia znacznie lepsze wrazenie. Fajnie zdetalowana kabina, z obydwoma wregami i odtworzeniem wewnetrznej faktury kadluba. Kadluba i skrzydel nie przykladalem do planow, ale linie podzialowe maja ogolnie prawidlowy przebieg. Niektorych brakuje, ale mozliwe jest przeciez ich dorobienie. Faktycznie linie podzialu sa dosc glebokie, ale to zaleta jesli ktos maluje pedzlem. Ja mam wlasnie problem z delikatnymi liniami: po pomalowaniu pedzlem 2 warstw Humbrola i 2 warstw lakieru w wielu modelach Fujimi czy Hasegawy linie praktycznie znikaja. Oczywiscie, jak ktos uzywa aero do malowania, to jego punkt widzenia moze byc inny. Nowemu modelowi Airfixa oczywiscie brakuje finezji jaka ma model Spitfire Tamajki opracowany rowno 10 lat wczesniej, ale tez mozna znalezc kilka smaczkow. Np lusterko wsteczne odlane wraz z kabina czy zasymulowane ugiecie opony. Kalkomania moze nieco uboga, tylko jedna wersja malowania, ale za to sa bogate napisy eksplotacyjne. Cieszy fakt, ze instrukcja wrocila do rozsadnych rozmiarow, a schemat malowania jest znowu na odwrocie pudelka jak to dawniej bywalo, zamiast wielkiej plachty wypelniajacej polowe pudelka. Dzieki tym zabiegom cena modelu jest bardzo rozsadna i prorokuje temu zestawowi spora popularnosc. I to nie tylko wsrod niedzielnych sklejaczy. W koncu zamiast jednej Tamayi mozna wystawic klucz 3ch Airfixow! Pozostaje teraz czekac na nowy Airfixowy Mk Vb!
  21. Banny

    Lysander Mk IIIA Eduard 1:48

    Model wyglada OK, fajnie ze w polskich barwach. Jak zwykle brakuje zblizen detali, takze trudno orzec cos wiecej. Wiecej nie napisze, bo mi sie nie chce... ;-P
  22. Dzieki crustian za linka! Model juz zamowilem. Jak dojdzie to moge zrobic zestawienie porownawcze z Tamajowska jedynka, bo ten zestaw mam juz na skladzie. O ile bedzie zainteresowanie?
  23. Mozna kupic ten model w Polsce? Wypatrzylem tylko w martoli, ale niedostepny...
  24. Fajnie, ze udalo ci sie zebrac sily i dokonczyc model, bo wyglada bardzo efektownie (mozna rzec nawet seksownie, biorac pod uwage zenska nazwe kodowa haha) i juz samo patrzenie na te egzotyczne ksztalty sprawia... przyjemnosc! :-D
  25. Skoro temat wspominkowy... Charakterystyczne dla tamtych czasow byly przerobki modeli w celu uzyskania roznych wersji danej maszyny. Wynikalo to z ubogiej oferty na rynku. Teraz sie tego nie robi, bo idzie sie do sklepu i kupuje wybrana wersje w wybranym malowaniu... Sam na poczatku lat 80ych wykonałem kilka wariacji z wykorzystaniem zestawu Jaka-1. Do dnia dzisiejszego zachowal sie w mojej kolekcji prototyp Jaka-1 czyli I-26 oraz Jak-9 (nie pamietam juz jaka to byla wersja). Mam nadzieje, ze autor watku nie bedzie mial nic przeciwko jesli podlacze sie tutaj ze zdjeciami moich antykow, ktore cudem przetrwaly ponad cwierc wieku, przeprowadzke i dziecinstwo mojego syna... Akurat w I-26 nie ma wielkiej ilosci przerobek, o ile pamietam wzorujac sie na zdjeciach archiwalnych zmienilem chwyt powietrza pod silnikiem i usunalem uzbrojenie. Cos tam zmienialem takze w podwoziu. Znacznie wiecej zachodu wymagalo uzyskanie Jaka-9. Przerobione zostały obydwie chłodnice, podwozie (wraz z chowanym kolkiem ogonowym), skrzydła, stateczniki, stozek smigla, no i kabina została przesunieta do tylu okolo 1 centymetra. Mimo uplywu czasu model calkiem niezle sie prezentuje, choc "2" na kalkomani nieco pozolkla, to po nalozeniu washa nie mialby sie i dzisiaj czego wstydzic... Jak ktos zachowal swoje wiekowe modele, to chetnie zerkne!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.