Z wyjałowionej gazy wysnuwam, co drugi wątek i tym sposobem przerzedzam interesujący mnie fragment, żeby jak najmniej przypominał gazę... Gdybym tego nie robił, po pomalowaniu splot byłby niemal nieprzezroczysty i sztywny (jak robi to wielu modelarzy...). Następnie układam tak przygotowaną gazę na modelu z pomocą wody i sidoluxu, umieszczając gdzieniegdzie nieco bazylii, herbaty itp. Następnie czekam, aż wyschnie... i maluję... Do układania można zastosować też mieszankę wikolu i wody...
Smacznego!
A tak naprawdę... to działa świetnie pod warunkiem, że "zmiękczysz" splot gazy i wprowadzisz pomiędzy oka siatki to, o czym pisałem...
Wypełnia zamierzoną przestrzeń (można przykryć tym ciekawe "bambetle") i "łamie" nieco "pudełkowy" kształt pancerza...
Łatwe i daje ciekawy efekt...
Pozdrawiam!