Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. Jest fantastyczny, wykończony mistrzowsko. Jednokolorowy kamuflaż a smaków tyle, że można patrzeć i patrzeć i znajdywać kolejne. Ogromny popis umiejętności i zazdrość max
  2. Kurz byłby w takim samym kolorze jak kolor pojazdu - ciężko byłoby go raczej odróżnić. Myślę, że matowe wykończenie załatwia w domyśle tę sprawę, a kurzenie na siłę sprawiłoby że model straciłby na kontraście, który tu akurat robi fajną robotę. A model bardzo dobry, otoczenie też. Udana przygoda z plastikiem, są papiery na bardzo dobre modele - czekamy.
  3. TAW

    Ansaldo Balilla (1/48 Techmod)

    Cztery proste elementy, a zależy od nich wszystko czyli wsporniki baldachimu. Spasowywane na mieszance kleju CA i Revell Contacta - wystarczająco mocno trzyma ale też nie na amen żeby można było robić poprawki, ale o tym jak spasowanie wyszło to później bo jeszcze wcześniej była jedna misja. Pisałem o niej we wcześniejszej części warsztatu a mianowicie okucia gdzie wsporniki łączą się z kadłubem. Oczywiście producent nie przewidziała tego detalu i postanowił żebyśmy wklejali wsporniki na boki kadłuba i żeby ich obrys mocno wystawał. Wcześniej pogłębiłem miejsca ich osadzenia w kadłubie żeby móc włożyć je głębiej i żeby było ich na tyle żeby mocno związać elementy z kadłubem. Po przyklejeniu zeszlifowałem te miejsca na płasko i przykleiłem wystrugane z cienkiego hipsu wstawki. Poza tym trzeba było też podpiłować osłonę silnika, którą trzeba będzie jeszcze raz pomalować. Te dziury w osłonie przy wspornikach są ok - wiele Ballili też je miało. A poza tym po przyłożeniu górnego płata wchodzi mi wszystko na sucho w otwory montażowe - bolce same wskakują na swoje miejsce więc jest bardzo dobrze. Geometria jest ok - sprawdzane linijką i ekierką. Obrys górnego płata pokrywa się z dolnym a różnica w wysokości między jednym a drugim końcem górnego płata wynosi około 1mm co uważam za jak najbardziej akceptowalne i to bez kleju. Poza tym doszła też sekcja ogonowa, która jest podklejona plastelinką, więc tam wszystko jest na razie krzywo, ale bryła samolotu już się mocno zarysowała Teraz, kiedy wszystko poszło z godnie z planem mogę się udać na jutub popodglądać jak się to płótno maluje
  4. Świetne malowanie, świetne wykonanie.
  5. Po co zamykać? Kokpit fajnie wygląda.
  6. TAW

    Ansaldo Balilla (1/48 Techmod)

    To jest szablon Liang w postaci blaszki fototrawionej. Mają w ofercie chyba trzy albo cztery różne wzory blaszek - co się może przydać na większe modele żeby faktura się nie powtarzała. Ten szablon który używałem to nr 01. Dostępne w Polsce w Plastmodel i chyba tylko tam.
  7. Nie przejmuj się, na pewno dasz radę naprawić
  8. Model ma fakturę odlewu pancerza, której nie powstydziłby się czołg w 1/35. Piętro niżej czasem trzeba dorabiać, a tu jest w gratisie prosto z pudła i na gotowym też niestety pozostała
  9. TAW

    Ansaldo Balilla (1/48 Techmod)

    Nieskromnie powiem, że na żywo efekt wydaje mi się lepszy. Telefon jednak wyostrzył te efekty kontrastu słoi i bazy, a gołym okiem patrząc z około trzydziestu centymetrów wszystko wydaje się bardziej stonowane, jednolite i naturalne. Też byłem sceptyczny czy szablonem uda się uzyskać zadowalający efekt, ale oglądając jak Plasmo walczy z kalkomaniami to chciałem tego uniknąć. Ogólnie jestem zadowolony choć planowałem trochę więcej zabawy bo na płaskiej powierzchni ćwiczyłem sobie wcześniej efekty z użyciem szablonu i można sobie mieszać różne kolory, pryskać pod różnymi kątami, można przyłożyć szablon do samej powierzchni i mieć ostre słoje, można oddalić i mieć bardziej rozmyte, można te efekty miksować na jednym panelu pryskając najpierw na ostro a potem przesunąć szablon minimalnie i malować na rozmyty efekt, który fajnie łączy się z poprzednim. Opcji zabawy jest multum, ale ograniczeniem jest krzywizna bryły modelu, wystające detale i niewystarczająca giętkość samego szablonu z blaszki - tu przydałby się materiał coś w typie cieniutkiego sylikonu lub wytrzymałej folii. I idealny byłby model z gładkim kadłubem ze wszystkimi detalami do późniejszego wklejenia. Myślę, że ten szablon na styk daje radę w 1/48, a większej skali wyglądałby jeszcze lepiej, ale wtedy to trzeba by przynajmniej trzy różne szablony tego typu żeby nie było widać powtarzalności wzoru. Myślę, że jakby mnie naszło to i na tym etapie mógłbym jeszcze tego spróbować. Ale najpierw trzeba spasować płaty bo cały czas z tyłu głowy mam, że to może się nie udać i model skończony nie będzie. Po tym etapie już wszystko powinno być proste. Myślałem jeszcze o cienkopisie Stabilo dziurka po dziurce
  10. Może i jest jakaś niekonsekwencja brudzenia, parę nieroztartych zacieków ale samo malowanie panzergreya genialne
  11. Jeśli to nie będzie latać to ja nie wiem... Ten poziom drobnicy jest nieprzyzwoity.
  12. TAW

    Ansaldo Balilla (1/48 Techmod)

    W końcu się ociepliło, chata wolna więc posmrodziłem i przewietrzyłem chałupę - drewno i blacha zrobione, płótno na razie nie ruszone. Najpierw baza z Deck Tan i Flat Yellow a na to słoje z Deck Tan i Flat Earth przepuszczone przez szablon Liang. Potem od razu sobie złoszowałem po całości sepią Abtailunga żeby przegryźć kolory... i złoszować za jednym zamachem. Niestety gwoździe nad którymi troszkę mi zeszło w większości się niestety nie uwidoczniły. Nie wiem naprawdę ja Wy to robicie, że nity wam potem nie znikają - farby było ino ino. I na koniec bejca z Clear Orange, I tu mi się trochę wysypało bo wstyd się przyznać śpieszyłem się za bardzo żeby zamknąć malunki już na tym etapie i zalałem model. Udało mi się zepchnąć nagromadzony miejscami ładunek pomarańczy w dół za pomocą powietrza z aerografu żeby zgubić to na samym dole linią skrzydeł i brudzingiem. Wcale szybciej nie było więc śpieszyć się nigdy nie warto (oczywista oczywistość ) ale najważniejsze że udało się opanować sytuację w akceptowalnym stopniu. A co się nie udało to będzie do wyprowadzanie na dalszym etapie. Ogarnięte też blaszane elementy kadłuba i skórzane obicie za wiatrochronem. A tak to już wygląda na gotowo: W następnej kolejności postaram się wkleić podpory baldachimu i spróbuję na sucho zgrać oba płaty.
  13. Ta praca się wyróżnia już z daleka to i została wyróżniona. Cóż w tym dziwnego? Wyróżnienie dostają modele wyróżniające się A ocenę według kryteriów prowadzi się w konkursach punktowych.
  14. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Tak, pojedyncze ogniwa po dwa piny mocujące na ogniwo.
  15. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Spokojnie, przecież tu prawie nic jeszcze nie jest zrobione. A szerman, no coż... tak właśnie wyglądał więc dobrze idzie.
  16. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Zawias to ja właśnie zaliczyłem, bo na rysunku w instrukcji konwersji był inny niż w zestawie bazowym i go szukałem. Właśnie po Twojej wskazówce go znalazłem - oczywiście wymienię na prawilny. Te dwie większe to nawet do góry nogami nie chcą wyskoczyć, normalnie kleju nie trzeba... Dobra robota!
  17. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Robercie, biorąc pod uwagę materiał wyjściowy z którego korzystałeś to naprawdę nie masz co narzekać. Wyszedł bardzo porządny pancerny czołg. Ale porównując tamtą konwersję i tą to zupełnie inna liga i inne czasy.
  18. Warsztat błyskawiczny. Zarąbiście odważne brudzenie przedniej płyty - podoba mi się jak cholera. Lufa od spodu też, a sam zapominam o tym na swoich czołgach. Powiem szczerze, że jakby tak pobrudził ktoś inny to napisałbym, że to raczej niemożliwe żeby przód był w takim syfie, a boczne fartuszki i błotniki takie czyste, ale wiem że Ty wiesz co robisz
  19. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Ogólna bryła kadłuba sklejona, narazie bez detalu. Przyszły gąsienice Panzerwerk - dobre i polskie, szczegółowe łatwe i szybkie w montażu (w niecałe cztery godziny od wyjęcia z pudełka były już na kołach), szpile nie wypadają i ładnie wyglądają a nie jak cięte i szlifowane, w pełni workable. Na kole napędowym RFMu leżą idealnie i nic nie trzeba poprawiać - polecam dać po 90 sztuk na stronę. Udało się nawet uzyskać typowy dla T-55 zwis na trzy środkowe koła, którego i tak nie będzie widać przez fartuchy. Na górze pojawiła się polska płyta nadsilnikowa z konwersji. Dosłownie minimalna ilość szpachli i siadła jak złoto. Zestawowy zawias trzeba było trochę skrócić, żeby dostosować go do nowej konstrukcji. Miejsce przecięcia będzie zasłonięte przez pokrywę wlotu wydechu. Zaskoczyły mnie trochę fototrawione siatki. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby jakieś grille tak idealnie wręcz wpadały w miejsce osadzenia. Precyzja niespotykana nawet w Tamiya, chyba to Ala pod mikroskopem wymiarowałaś... Siatki są na razie luźno położone bo żeby nie zatracić widocznego pod spodem detalu będą malowane osobno i wklejane już na koniec. Te wszystkie elementy pod spodem malowane innym kolorem zapewne będzie fajnie spod nich widać. Teraz zamierzam zrobić skok w bok na błotniki - skrzyneczki, zbiorniki i instalacja paliwowa.
  20. Nie wszystko co złe to wina ruskich - tego to jakieś saraceny dorwały. Ale fakt, że jankesi na zbyt dużo im pozwolili w tym przypadku. Ale wygląda całkiem całkiem...
  21. TAW

    T-72M1 Das Werk 1/35

    Dawno żaden warsztat mnie tak nie zaskoczył - był saracen, a teraz jest swój. Za to efekt zaskakujący nie jest - jak zwykle wszystko na najwyższym poziomie. Czekam na brudzenie.
  22. TAW

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Może cienkiego kleju bym się trochę bał w tym przypadku, ale lekkie dotknięcie CA czubkiem wykałaczki już po osadzeniu mogłoby przynieść dobry skutek.
  23. Wróciłem ... ... no bo trochę zbłądziłem, ale kto nie ma pokus? Musiała wyjść konwersja do Meridy żebym to zrozumiał. Choć za grzechy nie żałuję, to poprawę obiecuję. Na pierwszy strzał praca u podstaw czyli wanienka z zawieszeniem. Choć nie wygląda to trochę części tu trzeba było pokleić, model jest rozdrobniony w tej sekcji. Miałem rozpoczynać temat jak przynajmniej będę miał założone gąsienice, ale pierwszy wpis będzie trochę przestrogą i trochę naprowadzeniem dla tych, którzy też się wezmą za ten temat. Otóż jak widać powycinałem ogniwka, oszlifowałem i do szklaneczki wrzuciłem - strata czasu. Biorę się za składanie ich w całość i piny, które mają trzymać je w ryzach w ogóle nie trzymają nawet siebie na swoim miejscu. Wypadają po prostu wszystkie, więc albo kleimy albo nie mamy workable. A szkoda bo model oferuje całkiem fajne ruchome ustawienie koła napinającego, które można wykorzystać już na etapie zakładania gąsienic na gotowy model. Co gorsza RFM sprzedaje je także jako aftermarketową waloryzację - nie idźcie w to bo szkoda około 75 zł. Poza tym te w zestawie wyglądają na late a my do Meridy potrzebujemy early. Tak więc idę się rozglądnąć za zamiennikami i Wam też polecam jeśli będziecie się brać za swoją Meridę. Jeśli chodzi o konwersję ACE, to jestem zaskoczony ilością części. Nawet nie myślałem, że Merida potrzebuje aż tylu modyfikacji względem T-55. Widać dobre opracowanie merytoryczne produktu, detal przepiękny i jeśli będzie się to wszystko tak pięknie składać jak wygląda (a zapewne będzie) to szykuje się bajka i czysta przyjemność.
  24. TAW

    T-72M1 Das Werk 1/35

    Toż to saracen Ale jaki by nie był to dobry jest
  25. TAW

    T-72M1 Das Werk 1/35

    Syryjczyk!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.