Moja ulubiona Radziecka konstrukcja, a w Twoim wykonaniu warta uwagi
Miniatura ładnie i czysto sklejona, co jest jej wielkim plusem.
Niestety mam wrażenie że troszkę przesadziłeś z czystością, na białej farbie powinno być jednak więcej przebarwień, wszelkich śladów atmosferycznych, brudu i zacieków. Jak wiadomo, nic się tak szybko nie brudzi jak białe ciuszki i ściany
Kolejny mankament to kołpak i śmigło ( nie tknięte w trakcie potencjalnego użytkowania ) ale o tym podobnie jak i o osłonach podwozia już wiesz.
Wracając jeszcze do białego kamo to:
- jego otarcia są troszkę dziwne, miejscami strasznie mocne, a kawałek dalej jest ich brak, jakby świeżo naniesione,
- temat został już co prawda poruszony wcześniej, ale wydaje mi się iż dużo łatwiej było z najść egzemplarze przemalowywane na ma biało z zielonego, niż malowane fabrycznie na biało. A poza tym dużo bardziej efektownie by się to prezentowało.
Niop ale na zakończenie, troszkę zabawy z olejami, nieco poobijać mu nosek i będzie cacy.
Każdy następny będzie lepszy powodzenia.