Skocz do zawartości

Gościu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 056
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gościu

  1. Skoti, rozumiem, że dotychczasowe "dokonania" przyćmiewają ruch w te i nazad...szkoda, bo tak chciałem się nad podstawka postarać
  2. Niebardzo wiem, co tam zabawnego...słaby wzór wizerunku Stalina?Czy pozamieniali wielkość, że rejestracja przód na tył ma iść? "Metoda" wymiany plastiku na drewno...no cóż, jest nieco starszą "domeną" p.
  3. Sebek, kupy czego? p.
  4. Witam ostatnioodniorocznie <:F Uparłem się, żeby sama budowa pojazdu nastąpiła dnia dzisiejszego, tak też się stało. Na czołgu wrzuciłem pozwijaną siatkę, obok hełm, widoczne z fotki podwieszone bidony.Niestety, za nic nie udało mi się ustalić co po prawdzie jest od lewej, tylnej strony na wieży.Dałem tam zapas oraz przywiązane do niego drutem kanistry.Na tył rzuciłem kilka pustych łusek po pociskach. Dopudrowałem tu i tam, wkleiłem na stałe pelotke(mg) i zmazałem figurkę. Niestety te które zamówiłem do mnie nie dotarły do dziś dnia, a szkoda.Ten pozorant został pobrany z zestawu Tamiya od Jagdtigera, a główka to Legend. Poza lekko korygowana w porównaniu do zamyśleń producenta.Nawierciłem otwory w rękawach, o czym sporo ludzi zapomina(m. in. i ja :[ ), wkleiłem ręce pod kątami "a`la zwis opadły" , w dłoń wcisnąłem mu lornetkę. Czyli 100% gratów z fotki już mam na czołgu, teraz trzeba pomyśleć o ....no właśnie, zostawić tą przestrzeń nadsilnikową jak jest, czy zaraz za dechę dodać jakieś skrzynki...hm. No nic, model: Happy New Year ( głosem E. Murphy) RJ
  5. Witam Właśnie niebardzo, kwestia oświetlenia. Doszło nieco kolorów, kilka el. - jak już doklejony zapas. Celowo nieco ciemniejszy - jako używka.Ta belka, co ja widać na zdjęciu oraz/i wiadro.Wkleiłem już wieże na stałe, mg kadłuba i wrzuciłem linę holowniczą. Lufa poprawiona po locie z doklejonym hamulcem wylotowym. Wkleiłem wizjery dowódcy, szekle przód i jeden tył(zapomniałem <:F ) Pigmentów nakładam tyle, by były widoczne na podwoziu a mocno się trzymały.Kilka kolejnych prób jazd i farba na bandażach się trzyma, na kołach zębatych/napinających także. Pigmentowo już niewiele poprawek, zbytnio go "wysuszyć" nie mogę...bo to przełom 44 - 45`.Po zmontowaniu podstawki postaram się to zrównać, ale coś przeczucie mi mówi, że jest w sam raz. Teraz pozostaje wklejenie tych palcy do zapasów, powieszenie na nich hełmu krzyżackiego i czegoś TEGO pod nim.Za cholerę nie dojdę, czy to zwinięta siatka maskująca, czy jakieś torby/plecaki. Zachodzę także dalej w głowę, jak oni tam te kanistry po lewo zamontowali.Są zaraz za wieżą, a przed anteną:] p.
  6. Bardzo elegancka konserwa, bardzo.Może mu nieco tarcze podwaloryzować...jakby juz próbowano go otwierać? p.
  7. Swoją wypowiedzią wykluczyłeś cokolwiek, a jak postępy?
  8. Rafcio, bo widzisz, ludzie są różni..inaczej tego ująć nie mogę.Mieszanina "typische" siedem dwa z żywicą rekompensuje odzwierciedlenie rzeczywistości, bo...ile masz wzrostu? Ja osobiście się uśmiałem przy komentarzu Twojego REWELACYJNEGO teta, bo ten tankista za duży, przepraszam Ostatnio nakłoniłem syna do użycia szablonów z 35 dla 72, wzdrygał się...bo dla Niego 35 to tylko Stuart.Chyba zrozumiał bo padło pytanie - tata, a jakbym dał tego z 1:76, hełm bym mu dał ten i te dwa różne to coby było? Moja natomiast odpowiedź trąciła Darwinem(?) - pomacasz będziesz wiedział ;) Pewne jest jedno, Skoti ongiś mi rzekł - siedzimy za głęboko we własnych okopach - nie dopuszczając zmian natury, nie biorąc pod wzgląd jej "wynaturzenia" - dopowiedziałem.I szczerze, sporo rzeczy zacząłem szukać w skalach innych,łącząc je. sajonara
  9. Rafcio, logika podpowie..a odpowiedź już zauważyłem w Twoim poście. Rozprawki merytorycznej będzie nie, ale skoro zdejmujesz..to letko podciągnąć pod publikę i dać minię w ich braki? Błotników się znaczy. Ja miałem okazję widzieć złość młodzika, który walczy z odciętym - jak fotka stanowi...sami siebie nie widzimy - tylko czy wyraz złości na twarzy dorosłego różni sie od przyszłego mężczyzny czymkolwiek? Ostatnio dziwiły mnie pytania gdy lepię...która skalę robisz i co - przy odpowiedzi PE i siedem dwa..zawsze sam zostaję...hm... Musimy być straszni, z boku to wygląda nieciekawie jak sądzę. p.
  10. Kaziu dysonans, dysonans.Kilka słów, inaczej dobranych stanowi o klasie i chęci wszelakiej. A MIKOŁAJKA w stringach przyniosła...cóż, będziesz musiał patrzeć na szpetne me wykonanie podróbki M10, i całej tej nieudanej intrygi zwanej ersatzem...a do tego pzkpafwjkagshjg V nie z ta wieżą, ale w domu we mnie wierzą...dziwiąc się - jak do tak ładnego czołgu mogli przyspawać na "nieruchawo" wieżę czołgu brzydkiego, czwórką zwanym kazio no wiesz ! ;)
  11. Damian, Damian, Damian......... Boozy, tumanik rewelka ! Kapke niekonsekwentnie podszedłeś do tego piaskowania, sporo miejsc pozostawiłeś "salonowych", bandaże na pewno...i tu w kwestii podwozia pies pogrzebany. Co zrobić więcej? Hm, teraz pewnie bym dodał jakichś wycieków nad wahaczami, czego sam wcześniej nie uczyniłem.W kolorkach...podniosłeś chlapacz do góry, jest żółty ;)Piszę o akcencie, nie prawidłach - bo tych w Afryce NIE ma, NIE było i NIE będzie - jakoś by tchnął życia na tym poziomie tanka. Frontalnie (teraz) więcej bym graua wyjął, no ale...z czasem, sam zrobię ocenisz;) A ja, chciałbym móc jak Ty, dnia jednego wszystkie swoje 4 zebrać i im także cyknąć takie fotencje...pomarzyć można;) p.
  12. Reasumując, weź no jeden z 2gim farbę, pojedź do Władka czy gdziekolwiek na plażę - tam przy wietrznej pogodzie(na plaży) pomaluj sobie rower i wtedy..... Kaziu, merytorycznie to większość jedynek które widziałem nawet stać przy tej nie powinny.Kwestie malarskie poruszaliśmy czas temu jakiś. Są okresy spokoju, są okresy gdzie "kowalscy" wypływają jak ospy krosty. Nauczmy sie szanować modelarzy z zacięciem malarskim, także tych merytoryków, gdzie śrubka stanowi o całości. Złośliwe ciumkanie ad persona tylko obrzydza każdą galerię, dodatkowo zniechęca młodzików i nowo przybyłych.Wieszanie psów nic nie da..zamiast korzystać od siebie...powstaje przepaść. Odpowiedni dobór określeń, bez zbędnych wywodów daje do myślenia - złośliwość tylko nią zostaje, a nic nie wnosi do warsztatu - ni teoretyk, ni praktyk nie skorzysta. p. p.s. właśnie, bardzo mnie cieszy Kazio, że zmieniłeś oryginał.To stanowi o klasie. Szczęśliwego Nowego Jorku ;)
  13. Witam. Dorwałem się do wanny pod/za kołami oraz do nich samych na wstępnym etapie.Poszły pigmenty ziemiste i takiej pi x drzwi kolorystyki będzie można sie spodziewać na stacji dokującej.Zaczynam mazać i dokładać narzędzia saperskie oraz w końcu wkleję hamulec, którego z własnego doświadczenia nie wklejałem wcześniej...z uwagi na utrącanie:/ Oczywiście cała lufa idzie do poprawki, zaliczyła dwa loty i powłoka malarska tego nie wytrzymała.Generalnie powoli zbliżam się do finału budowy czołgu. Po wklejeniu wszystkiego co NA niej, wezmę się za wklejenie już na stałe wieży i finalne pigmentowanie.Czekam także na zapchajdziurę do wieży, leci do mnie podobno.Zobaczę jak to się figurka będzie miała w stosunku do unoszonego wewnątrz mechanizmu podnoszenia, obawiam się że będzie sporo amputacji...no nic, reszta na bieżąco. Udanych Świąt życzę ;) p.
  14. Świetnie że przerobiłeś kółeczka, teraz nie grunt pod model..a model pod grunt pójdzie.Nie dość że ułatwienie to i ciekawiej wygląda. Strasznie łatwo Ci poszło, kolega na innym forum(kicus) także męczył się z tymi friulkami i strasznie na nie klął. Zęby było śmieszniej powstał mu "opad" zewnętrznych części gąsek, u Ciebie jest równo...i kompletnie nie mam pojęcia..jak to jest z tymi gęsiami :/ Z zemsta hitlera trzeba walczyć w większości ichnich modeli, ale później efekt wypiera tamte,złe, chwile.Kół mają sporo..ale to chyba jak wspomniałem finalnie rekompensuje ;) p.
  15. Gościu

    KINGTIGER 1:35 TAMIYA

    W spawach chodziło mi o minimalne wypłaszczenie ich rzeźby klejem. W zawieszeniu możesz te druciki podgiąć pod kątem prostym wewnątrz wanny. Ważne aby drut był sprężysty.Ustal górny punkt wzniosu i wtedy go podegnij, możesz także je wewnątrz dokleić do wanny.To już Twój wybór jak to zrobisz.Jeśli odpowiednio wymierzysz skok i porządnie je dokleisz to poniższy wywód zbędny. Łebki służą temu, by czołg nie usiadł na wannie kołami. Skoro wiesz jak to ma wyglądać, pomyśl które koło(właściwie to dwa na stronę, przód - tył) będą w jakiej pozycji i te szpilki zostaw, resztę odetnij.Pozostawione wahacze nieruszone, właściwie to ich "trzymadła" ujarzmią Ci opad kota. p.
  16. Przemek, ta kotka jest już na prawdę fajna i od strony malarskiej ładnie zebrane kolorki "do siebie" Szczypta pigmentów jako faktura "niepłaska", bo w chwili obecnej jest tylko olej z tego co widzę, banan z mojej gęby by nie zniknął ;) Mam małą prośbę, czy przy kolejnym modelu mógłbyś cyknąć ze dwa zdjątka na tle bardziej neutralnym, szarym.Tu model widać fajnie, jednak mam pewne przeczucia....że już na poziomie fot model(każdy kolejny) zyska in plus. do następnego. p.
  17. Gościu

    Wrak BA-3 1/35

    Pewnie uroku statyście odbiera lampa i nieco błyszczące wdzianko.Może jakiś ostry mat , typu MM by te efekty wypłaszczył.Samo ich malowanie do najłatwiejszych nie należy, doskonale o tym wiem. rzelu, po prawdzie pierwszy raz bez "naciąganego" komentarza mogę napisać że model mi się podoba w 99,99%(0,01 na nie to ta cała opona;) ) Pojazd ładnie ubrałeś w kolory, sporo sam dorobiłeś we własnym zakresie i miałeś jakiś pomysł na niego.Sama podstawka wykonana ładnie niemniej w koło pojazdu dodałoby coś ponad i traktuj to jako dodatkową walorkę, celem polepszenia efektu wizualnego. Z pozycji oglądającego(mnie) jest dość pustawo. gratki ! p.
  18. Gościu

    Panzer IV G 1:35

    Hej ! Noooo nie poznaję Pana, model ze stajni "Mr Hammer" ? Super, widzę że odwaga z brudzingiem wzrasta wprost proporcjonalnie do spadku "jakości" modelu. Chodzi mi o merytorykę ;) Swego czasu także uratowałem model stuga DML przed koszem i w pełni popieram takie idee. Widać że sporo technik próbowałeś, teraz przenieś na inne prace choć szczypte i czadzik będzie, czadzik ! p.
  19. Jacek, mnie to nie przeszkadza. Właśnie sam teraz grzebie w sieci, celem rozeznania coby było gdyby. Twoje info pochodzi od kogoś dobrze obeznanego w temacie modeli RC i to w tej skali? Ogólnodostępne Info w temacie jest bardzo skromniutkie, gdzie nabywasz swój czołgutek? W sumie, pogadamy na PW...bo w końcu sklepy za reklamy nam nie płacą ;) p.
  20. Witam. Dziękuję. Obawiam się, że farby wystarczy na 5 do 10 metrów, po czym trzeba będzie malować. Łukasz,zęby całkiem inaczej pracują gdy model popchniesz, a co innego jak koło ciągnie cały ciężar...mimo tego myślę że warto..choćby dla tych kilku metrów ;) cloner16, jestem już na etapie obliczania bochenków chleba...ile muszę nie zjeść...by szesnastaka kupić i zwaloryzować - kiedy? nie wiem dokładnie, ale będzie na pewno i zrobię go najporządniej jak umiem - nie w miesiąc. Jak mówiłem poszły ciemne płukanki, a model poszedł znów do schnięcia i czeka na pigmenty, które mają za zadanie nieco wypłaszczyć jak kolor kamuflażu tak i wyrazistość zacieków. p.
  21. Witam. Zrobiłem biedronkę i filtry, wszystko bazowe i jasne. Przy późniejszych pracach odetnę nieco odcienie od siebie ciemnymi płukankami. Wykonałem także numery boczne jako malowane odręcznie...i faktycznie odręcznie je wykonałem. Głownie mi chodziło o el. ludzki - czego kalki już nie oddadzą. A historia malowania wyglądała mniej więcej tak: Model odstawiony do schnięcia: p.
  22. Witam. Jacek, podejrzewam że nastąpi walka....coraz bardziej grzebie w necie....coraz bardziej jestem ZA, żeby kupić takiego koloska w 1/16. Fakt, walorka tego...w Twoim i moim przypadku mamy wybór...kupić jakiegoś strucla za 7000-8000 i chłodzić łokieć latem na pasach...bądź zbudować sobie replikę czołgu Do filmu...jeszcze daleko, jestem na etapie położenia farby bazowej, a zabawy troszkę było :[ Wyszukałem sobie dziurkacz z odpowiednią średnicą koła, później wybiłem ileśtam dziesiąt kółek.Maznąłem olivem i brązem budę i wieżę. Tym razem wybrałem wersję rott ciemniejszy. Kółeczko po kółeczku przylepiałem na maskol: Następnie naniosłem dunkelgelb i zerwałem kółeczka.Było zbyt równo, więc wyciętym szablonem dodałem niechlujnie po kilka kółek łączących dany kolor.Na końcu jeszcze raz poprawiłem dunkelgelbem, jak to widnieje na rycinie(poprawka polowa) Kolory rozjaśniłem, ale minimalnie. p.
  23. Już porozbierałem do malowania .A film dam już w galerii , jak zbuduje stacje dokującą w postaci podstawki(w/g zdjęcia z epoki). p.
  24. Zmontowałem układ jezdny, który i tak już rozkręcam - do malowania się szykuje. Oczywiście, podjarany jak(brak porównań, pozostanie tylko podjarany), musiałem sprawdzić jak to ona sobie śmiga.Na zestawowych gęsiach szła nieźle...ale napięcie gęsi było nienaturalne......więc rzuciłem okiem na friulki, poskładałem i zapiąłem.Myślę, pewnie nie pójdzie..albo silniczki zrobią zgrzyt, zgrzyt....i model będzie można kończyć już tylko jako stateczny. Stawiam na dywanie, ruszam.....IDZIE ! Oczywiście co, no jakżeby inaczej, dawaj przeszkody...najtrudniej będzie na miękkim, padło na kołdrę.Zmieliła, wręcz kilka nitek wyrwała. Słysze Pawła na korytarzu z dzieciakami....lecę się lansować. Wystawiam na korytarz, pokazuje - pociumkał, oko Mu się zaśmiało. Na zakończenie padło hasło...ale pod próg nie podjedzie...stawiam...poszła. Myślałem że blaszki odlecą..wspięła się pod ostrym kątem, przeniósł się środek ciężkości,łupnęła o dąb i przetoczyła po progu.... Kotka w kapciach...w końcu zima, nie? I tu zaczynamy - góra dół: lewo prawo: I SZALEŃSTWOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO Sssssssspadam pojeździć p.
  25. Hej Jacek, fajnie że zawitałeś ;) Co do wyrobów HL, to miałem w ręku ich T1E...powiem Ci że maszkara.By choć trochę to oryginał przypominało trzeba masy przeróbek, a najlepiej kupić Tamke Zobaczymy jak mi ten wyjdzie, może się skuszę na większą siostrę Tam to można szaleć i kasę topić <:F Posiedziałem jeszcze troszkę nad wieżą, zrobiłem spawiki w koło osłon wizjerów oraz szyny dla mg. pelotki.Nie jestem pewien, ale mam chyba taśmę z nabojami do MG z deemela, to i to się wklei. Miałem lufkę RB...to i wymieniłem w samym karabinie. Na razie w pozycji "strzelam sobie w kolano", bo niedoklejony. Dziś siądę w sieci, zamówię sobie jakieś wiaderka, kanisterki i może zmontuję jakąś siatkę kamuflującą.Na fotce chyba ta jest opleciona w koło palcy pod zapas, a na to hełmiś. Teraz dojrzałem, zapomniałem wkleić "przecinki" w otworach wydechów :/ p.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.