Skocz do zawartości

Gościu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 056
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gościu

  1. Gościu

    PZInż 7TP (1/35)

    Super, nie mogę sie doczekać na "kolor", który powyciaga te detale. Można coś szerzej o tym ?
  2. Gościu

    sd kfz 10/4 1:35 Italeri

    O ! Mierzu sie objawił ! Trochę "wolnego" i proszę, wypływają..po sztuce. Mało, bo mało, ważne że w ogóle. pozdrawiam
  3. Dalsze zabawy, połączone z karmieniem dywanowego potwora...... 1h cięcia, 20min szlifowania, 1,5h wyrywania części z paszczy głodomora...eh Tak na szybko KILKA takich części także było...: We wszystkich możliwych miejscach podniszczyłem płyty, na tyle na ile mogłem sponiewierałem żaluzje. Zostało dorobić lampę i narzędzia saperskie, po czym mogę dać podkład. O zestawie moge już conieco napisać - niestety nie jest tak słodko, jak wygląda w ramkach. Trzeba sporo szlifować by spasować,a w niektórych częściach(np nadkola) dali zbyt mało plastiku, co powoduje szpary - poddało się w miarę po użyciu ^&%^%^(%&(%(, kleju CA i nieco siły. A, bo zapomniałem wczesniej dodać, a stało sie to czas jakis temu - dorobiłem lufy z igieł i antene wymieniłem z zestawowego plastiku na drut. Stan na teraz: pozdrawiam
  4. zbytnio się "zakopujecie" i zwiększacie problematyczność konstrukcyjną... Te silniki nie były aż tak ciężkie, by kilka belek,łańcuchów i kółek zamontowanych(nawet dokręcanych na miejscu) nie załatwiło sprawy. Na pakę wmontowana jakaś płyta ryflowana, na którą to dokręcać na czas wyjmowania - szybko, tanio i do tego nie umniejsza walorów transportowych ciągnika. pozdrawiam
  5. Skoro nie ma zdjęć, nie można także wykluczać przeróbek polowych ciągników artyleryjskich, czy tankietek,czołgów. Mało jest zdjęć typowo warsztatowych, większość to te takie "pozowane" Wiadome też jest, że jeśli "coś" pokazane jest w boju(na warsztacie), nie powstało wczoraj,a spory czas wstecz. Najważniejsze, aby dotachać silnik pod czołg,wymienić,a zepsuty zabrać - czyli liczy sie sam hak i kilka łańcuchów. Nie będę rozwijał tematu zdaniem: sądze ze... bo cały czas gdybamy. wracam do czytania, pozdrawiam
  6. prosiłeś o pokazanie wyjmowanego silnika,w warunkach polowych przez niemiaszków;) A przedstawione przez Ciebie zdjęcie, to tylko "warsztat" - podobne odnośniki i u helmutów były. Być może, i u Nas wpadli na taki pomysł wyjmowania silników - gołymi ręcyma tego nie robili ;)
  7. http://afrikakorps.org/_photos/501/501TigerI141Bilstein.jpg http://afrikakorps.org/_photos/501/501Tiger141EngRem.jpg I to w dość cięzkich warunkach;)
  8. Ja używam czerwonej - szybko mi schła, nie dobierałem specjalnie "pod żywicę" Zielonej nie miałem w życiu w rekach, także sie nie wypowiem.
  9. Nie ma sprawy, ale tylko i wyłącznie, jeśli którykolwiek z Twoich figurantów będzie w kilcie :p
  10. Gościu

    PZInż 7TP (1/35)

    To elegancja, dzięki,pozdrawiam
  11. No właśnie te "odboje" ma dość wyraźne, może jej jakiś kaszmirowy sweterek dorobię ;) A tam, kobiety to zazdrosne są(pozdrów)
  12. Kolorki już nadane, wezmę się za głowy i "wtapiam" chłopaków w pole. Może jutro,jak czas pozwoli domaluję bandaże, narzędzia i zacznę zabawę olejami i pigmentami po tanku. pozdrawiam
  13. Przeważnie gunze Mr.Dissolved Putty, ale i squadron - to zależy od wielkości dziurki/szparki im mniejsza, tym rzadszej. Dziś doszła "laska" na ławkę, jak i one. Nie wiem która wybiorę, poskładam to się zobaczy. pozdrawiam
  14. Doszły blaszki, było tak: I powoli zaczynam dłubać w pojeździe: pozdrawiam
  15. Gościu

    Początek nowej dioramy ...

    Scenka cacy, co do protezera, jednak odciąłbym kolorystycznie pake od reszty - a przynajmniej zaznaczyłbym ilestam rodzai kolorów użytych farb(wymienił kilak desek na nówki), bądź użył jakiegoś ni w pięć, ni w dziesięć koloru do np samej maski - ju nął - rynek wtórny(tu nasuwa się kolor podkładów lakierniczych - jeno takich po zeszlifowaniu, gdzie w niektórych miejscach widać stary kolor po zrównaniu powierzchni) O połączeniu domek - bruk nie można na razie nic powiedziec, dopóki nie zostanie zespolone/ przewidywać można nieco ziemi i kilka wystających kepek trawy(myle się?) pozdrawiam
  16. W takim razie trzymam za Ciebie kciuki. Młotkolot stoi, niestety muszę poczekac na części, które podsunął mi pezetel. Indywidualnie wziąłem jeszcze "wydechy" żywiczne,jak dojdą wrzucę fotkę Bf 109G/K exhaust Zerkając z utęsknieniem w wypraski dojrzałem Mr. Kawasaki, zamiast Helmuta Ciężko było się temu nie zdziwić - bo po nitce do kłębka(znów po linkach pezetel) doszedłem SAM do wniosku, że to przepak Hasegawy . Dumny jestem z siebie, bo w nieznajomym temacie to wręcz sukces ! Wracając do tożsamości pilota, skala 32, więc więszkość główek z trzy pięć nie pasuje..poza jednymi. Academy, robi tak szkaradnych niemiaszków, że szok..i od razu wpadłem na pomysł operacji plastycznej twarzoczaszki Mr.Kawasaki ;) Tu się zaszpachluje, tam podszlifuje i będzie główka jak trza..brzydkoszkopska się znaczy Więc w oczekiwaniu na części, pozdrawiam
  17. Gościu

    PZInż 7TP (1/35)

    AA to inna śpiewka, myślałem że celowo z nich zrezygnowałeś, bo te z plastiku sa akuratne. A wieża, ta boczna blaszka o którą pytałem, to z zestawu czy samoróbka?
  18. Gościu

    kw 1 tamyia 1:35

    Jesli te gesi sa juz napiete na maxa, to nie widzę przyszłości w próbach układania. Co do gum i Ca, niestety, niewszystkie gumy sie im poddają. Na Twoim miejscu skoncentrowałbym się na wykończeniu malarskim modelu, byc może uda Ci się zorganizować kase na jakieś zamienniki taśm- za czas jakiś. Kupisz debonder, zmyjesz to CA, które już dałeś na kółka , zretuszujesz na nowo .
  19. Gruntu,błota,smarów..czy po czym on tam ma jeździć. Do tego dobra bazą będzie czerń/ciemny metal
  20. Gościu

    BMD-2 - Zvezda - 1:35

    Witam. miejsca "zaskrobane " 400 setką(chwalić Tego, co Ci ten papier polecił), powoli wyprowadzaj gradacją w górę. Użyłaś sporo szpachli,w newralgicznych miejscach. Po zakończeniu wyprowadzania papierem na gładko, na koniec użyj papierku wodnego - nawet 2000. Szpachla, po wyschnięciu jednak ma inna fakture aniżeli plastik(posiada wieksze pory), więc zanim zaczniesz malować model podkładem, czy farba docelową powinnaś je zamknąć(piszę o porach w szpachli) Możesz to zrobic podkładem gunze,jak wspomniano..ale możesz też delikatnie pociągnąć te miejsca lakierem akrylowym - najtaniej wyjdzie sidolux. By sprawdzić, czy dobrze wyszpachlowałaś te miejsca proponuję wpierw tylko w koło nich-a po powyższych czynnościach-(wchodząc lekko na plastik) dać farbę bazową - zobaczysz, czy masz wybrzuszenia/schodki(plastik - szpachla) Oczywiście, przez "daj" rozumiem: tyle,żeby zabarwiło plastik - nie szpachlę - bo ta jest jasna i doprowadzając do jej zakolorowania możesz zrobić w tym miejscu niezłą "mazię" pozdrawiam
  21. baardzo techniczno zagadnieniowe podejście, możesz mi wierzyć, ale ja nieraz nie mam odwagi pytać - wiec milczę..a Ty, proszę, po prostu opisałeś - ŚWIETNIE ! ;) powodzenia w dalszych pracach ! pozdrawiam
  22. podziwiam, to sa takie maleństwa,a tyle serca w nich - coś niesamowitego. ten ciągniony plastik..wiesz, nie wiem czemu nie skorzystasz z żyłki przyponówki(czy plecionki wędkarskiej), które są na prawdę cienkie i w miare równe na całej długości, badź czy nie masz gdzieś na "stanie" jakichs zepsutych urządzeń elektr. - w nich bywają zadziwiająco cienkie zwoje, może warto pogrzebać w piwnicy ;) Co do klejenia żyłki, problemu chyba nie ma, rzadki klej powinien zdac relację(nanoszony igłą). CA(superglut) na drucik nanieść tuż przed dotknięciem do el. właściwego jakąś zamoczona w nim igłą - aby - tylko tylko - go było pozdrawiam
  23. wkład własny, elegancja jeno trapi mnie takie zagadnienie.. Po podejściu do medelu, zapuszczeniu weń żyrafę(czyt. zerk) widzimy pustość.. Taki mały podpunkt, kilka ruchów, po pomalowaniu( co może się zakończyć urwaniem części,a podczas samego malowania,jak i póżniej washy nazbiera sie tam - w tych zawiasach syfek - w końcu zablokuje/zaschnie) Pootwierane wszystko, pustka...w każdy właz upchniesz figurkę? p.s. coraz fajniejsze fotki postępu z prac. pozdrawiam
  24. super, mała uwaga - patrząc na ten plastik, zdaje sie być nieco za równy(chodzi mi o fakture) Póżniej(jeśli będziesz ją nadawał np nitro) może Ci nie wyjść. Znaczy wyjść( że się zrobi) wyjdzie, ale pozlepia Ci także części i znów będziesz musiał to skrobać(ryć) I nie wiem, czy wykonanie walorki el. silnika przed ich zlepieniem ogólnie nie będzie bezpieczniejszym krokiem. Jako pojedyńczy el. zawsze to możesz obrobic, czy doskrobać - po zlepieniu w całość niewygodnie może być. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.