Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Pierwotnie model ten był produkowany przez japońską firmę Crown a od 1981 był produkowany przez Revella. Model jest bardzo uproszczony i widać na wypraskach pewne zużycie form ale trochę pracy i można z tego zestawiku wykonać całkiem fajny model redukcyjny. W swoim modelu wykonałem wyposażenie kabiny oraz jej osłonę. Kalmanie wykonał na moje zamówienie Bogdan Żołnierowicz i przedstawiają one samolot z VF-1 Wolfpack.
  2. Fajny zabytek m ;).
  3. Moim i nie tylko moim zdaniem to Mr. Putty R jest lepszą szpachlą od szpachli Tamiya a Mr. Disolver Putty to jakby płynna i gesta odmiana Mr. Putty R. Po wyschnięciu jest tak samo twarda jak szpachla w tubce. Natomiast Mr. Surfacer 500 jest idealny do nakładania prosto z pędzla na małe rysy jako szpachla wykończeniowa.
  4. Sam używam i sobie chwałę. Szpachlówka Tamiya posła u mnie do lamusa :).
  5. Tak i to zdecydowanie. Najważniejsze jest to, że się nie kruszy i można ją nacinać bez utwardzania klejem ca. Polecam też znakomitą szpachlówkę Mr. Disolber Putty w płynie, która po wyschnięciu również daje się nacinać bez kruszenia się.
  6. Jest dokładnie tak jak piszesz. Sam poprawiałem wykres modeli samolotu McDD F-4 Phantom II ESCI i Italeri, które są ze sobą mylone.
  7. Mig-29A z Nakotne pod względem użytej technologii projektowania można by ustalić gdzieś w latach 70 (błędna bryła, paskudne wysokie i wypukłe linie podziałowe, multum uproszczeń) pomimo, że wydano go na początku lat 90. I tu ciekawostka ten model jest zwyczajnie kwestii technologii wintydżem natomiast pod względem daty wydania na rynek youngtimerem. Całkowitą odwrotnością są modele ESCI. Opracowywane w latach 80, technologicznie wyprzedziły swoje czasy i do dziś prezentują się bardzo współcześnie (wspaniałe delikatne wklęsłe linie podziałowe, piękne powierzchnie zewnętrzne, niezle detale silników, kokpitów z kalkomaniami i znakomite detale podwozia). Patrząc na produktu firmy Nakotne z lat 90 i ESCI z lat 80 widać jak wielka dzieliła je przepaść technologiczna. Dlatego też w przypadku modeli łotewskiego producenta granicę zaliczania jego zestawów powinno się nie obniżać ale raczej podwyższyć przynajmniej do roku 1995 (!) . Niestety ale zachód i w przypadku modelarstwa wyprzedził o jakieś 10 lat wschód. Może to i dziwnie ale jak widać na przykładzie modeli Nakotne to jeszcze po granicznej dacie 1989 jeszcze stosowano metody projektowania klasycznie i obniżanie granicy zaliczania modeli do vintage jest zwyczajnym bezsensem. Raczej powinno się albo podnieść tą granicę albo wprowadzić pojęcie youngtimera dla tego typu modeli albo wprowadzić zaliczanie do vintage np po 15 latach od wprowadzenia na rynek. Być może wprowadzę takie rozwiązania do swojej odmiany Retro.
  8. Mig-29A z Nakotne aktualnie jest w ofercie Mister Crafta.
  9. Staryfajter1954

    An-2M 1/50

    Jak widzę na zdjęciu są jeszcze BAC Trident, Tu-134 oraz Mig-21F-13. Te akurat miałem w swoich zbiorach.
  10. Staryfajter1954

    An-2M 1/50

    Jeżeli model miał pierwszy wypust do końca roku 1989 to jest bez względu na wszystko prawdziwym vintage. Jednak ten to przykład na to jak Rosjanie traktowali modelarstwo i projektowanie modeli w latach 70 XX wieku. Jak patrzę to ten model chociaż mocno uproszczony to przynajmniej posiada bardziej prawidłowy kształt osłony kabiny w porównaniu do modelu Plasticarta w skali 1/75.
  11. Staryfajter1954

    An-2M 1/50

    Nie jestem fanem ani An-2 ani radzieckiej myśli technicznej ale jeśli czytam coś co napisał prawdziwy fascynat tej tematyki to czytam to z przyjemnością :). Arturze a teraz może inboxik Cota Plasticarta w skali 1/75 ? Z przyjemnością przeczytam Twój tekst :).
  12. Ale kto mówi o wypychaniu jednej organizacji przez drugą to raz a dwa przecież świat się nie kończy na IPMS tylko chodzi o stworzenie całkowicie nowej organizacji niezależnej od IPMSu. Jeżeli IPMS Polska nie spełnia oczekiwań to należałoby założyć zupełnie nową, która będzie spełniała takowe oczekiwania i nie będzie w żaden sposób cokolwiek do czynienia z IPMS.
  13. Nie musi „kipieć” od nadmiaru członków bo wystarczy aby było ich kilku ale działających prężnie i skutecznie. Małe prężne organizacje też mogą całkiem sporo dobrego zrobić.
  14. Jeżeli organizacja jakaś nie działa prawidłowo albo nie spełnia oczekiwań to jął najbardziej powinno się zmienić jej władze. Jeśli to nie pomoże albo nie ma takich możliwości albo jeśli jest ogólne niezadowolenie z jej działaności to prawo polskie pozwala na stworzenie przecież nowego stowarzyszenia, które przynajmniej wg założeń mogłoby lepiej odpowiadać danemu środowisku w tym wypadku modelarzy.
  15. Oczywiście i tak też może być ;).
  16. Zgadzam się. Byle jakiej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy a więc albo się umie i chce budować model albo nie i ma się wymówkę by nie budować modelu.
  17. To jednak sprawdź i się upewnij. To jedno a drugie nie poddajesz się i jedziesz z koksem a ja Ci kibicuję :). Krzysiek dajesz !
  18. Nie poddawaj się i jak napisałem podglądaj Tomka i Adama i coś z tego będzie :). Sam też niektóre elementy maluję pędzlem ale stosowałem się do ich porad i to dało fajne efekty.
  19. Dzięki :). Cieszy mnie, że kolega abtb również ma w swoim portfolio całkiem sporo modeli 104 :). Fajnie, że jeszcze poza mną jest jeszcze na Modelworku ktoś komu ten wspaniały samolot jest bliski :). Ja i kolega atbt mamy ten sam temat ale różne jego interpretacje co dodatkowo powoduje, że jest ciekawie w dziedzinie modeli śloddzików :).
  20. Dobre ! Mają ludzie pomysły i kreatywność ! :).
  21. W temacie współczesnych technologii w modelarstwie vintage myślę, że sprawa jest już rozwiązana w postaci odmiany Retro, którą stworzyłem na Facebooku i napisałem teraz na Modelworku. Jesteś konserwarystą to robisz modele wg zasad typowych dla vintage bez dodatków jesteś postępowy stosujesz dodatki i robisz jako retro i po sprawie. Natomiast skąd mieliby pochodzić założyciele takiego stowarzyszenia ? Ano z Modelworku i innych portali społecznościowych na, których modelarstwo redukcyjne jest obecne.
  22. No…. Przez ten garnitur nawet trochę podobny :).
  23. Proszę mi się tu nie śmiać bo ten pan jest głodny i ma przerwę śniadaniową i zapomniał noża. Jako człowiek pomysłowy i zaradny życiowo wykorzystał krawędź natarcia skrzydła jako nóż do posiekania warzyw na sałatkę warzywną ;). Smacznego !
  24. Kalklmanie NASA opracowane zostały na podstawie zdjęć na moje zamówienie przez Bogdana Żołnierowicza Mr. Decal.
  25. Dziś przedstawiam drugą parę modeli mojego ukochanego Starfightera. Tym razem modele powstałe z zestawowi Hasegawy (edycja FROG 1969) i Academy. Model japoński mimo iż starszy i posiada wypukłe linie podziałowe prezentuje się lepiej niż model Academy, który jest jego kopią z liniami wklęsłymi a do tego jest bardziej „spartolony” co widać w obrębie kabiny, samej osłony kabiny, osłony radaru. Mimo wprowadzenia sporej ilości poprawek niestety widać, że to model zwyczajnie kiepski. Być może za jakiś czas się wezmę jeszcze raz za drugi model 104 z zestawu Hasegawa ale to już materiał na inny projekt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.