-
Liczba zawartości
1 348 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez WujekAlice
-
A pierwsze Mustangi jakie dostali, to były Mark IV i to nawet się na nich w czasie wojny nie nalatali.
-
Wstrętny kujon A ten Mustang na okładce wydania Siedmioroga na do tego błędne litery kodowe.
-
mam nadzieję, ze stówy nie przekroczą...
-
Nieco inaczej bym to ujął - łatwiej znaleźć forsę na model niż czas na jego sklejenie...
-
Żywica jest spoko, od kiedy kupiłem sobie rozklejacz do CA . Poza tym kleje żelowe schną i 30 sekund - kupa czasu. Dlatego też przymierzam się do PWS 5t2 i Schrecka FBA. Co do plusów czy minusów - w obecnym stanie technologicznym, czyli ceny drukarek, ceny i jakość materiałów drukowanie sobie modeli w 3D , takich które można dostać w wersji wypraskowej nie ma najmniejszego sensu ani ekonomicznego, ani powiedzmy jakościowego, bo za większe pieniądze dostajesz gorszy produkt. Tak też i obecnie sprzedawanie samych projektów takich online nie ma sensu, ale za kilka lat to kto wie - muszą być lepsze i tańsze drukarki i lepszy i tańszy surowiec. Pożywiom, uwidim - jak mawiali starożytni Rzymianie
-
Obecny druk 3D to jest średni... porowate, nierówne, sama obróbka to w zależności od materiału który używasz, a są różne, ponoć coraz lepsze. Na temat obróbki to kolega CINEQ by się pewnie bardziej szczegółowo wypowiedział, ale ponoć dość podobnie jest z tym jak z żywicą.Kumpel mówił, ze takie części prostu z drukarki warto wrzucić do czegoś w rodzaju "kąpieli" z bardzo drobnego śrutu, albo kamyczków, żeby się co większe chropowatości "starciły"
-
Najdroższe są formy. Projekt to ok. 15-20% ceny całego pomysłu od idei do pudełka. Poza tym scyfryzować stare projekty to nawet średnio zdolny szympans potrafi, zeby tylko trochę programować umiał. Dokładnie tyle, ile sprzedaje wersji fizycznej. poza tym taki instynkt kupujacego - tanio, to wezmę więcej.
-
Black Ops w jedną sobotę z wypiekami na uszach przeszedłem... Co do zabezpieczeń - fachowcem nie jestem, ale myślę, że byłyby sposoby, żeby bardzo utrudnić taka działalność. Zapytam kolegi. poza tym można zadzialać tak, żeby się skorka za wyprawkę nie opłacała. po prostu niski koszt jednorazowej licencji na drukowanie modelu - stare Haśki chodzą po 30-40 zyli - sprzedajmy taka licencję po 6-8 zlotych od sztuki, plus zlotówka za kalki. Właściwie sam zysk dla firmy, bo właściwie nic fizycznie klientowi nie dostarcza. Tylko bierze pieniądz i to za to, co się juz lata temu zamortyzowało. teraz to każde większe zakupy to finansowy ból odwłoka, a tak zamawiasz sobie z 5-6 modeli w cenie jednego, odpadaja koszta transportu, jako stary (stażem) modelarz materiał do drukarki kupiłeś hurtem z do spółki kolegą jakieś dwa kwintale w hurcie, żeby taniej, worki stoją w piwnicy, masz nocną taryfę i drukujesz w nocy, żeby na opłatach za prąd zaoszczędzić - co do samych kalkomanii - to coraz mniej robimy pudełkowych wersji, zwykle coraz częściej wolimy sobie dokupić jakiś atrakcyjny zestaw osobno.
-
No! Zdecydowanie, bo zastanawianie się jakie może być modelarstwo w przyszłości jest o wiele bardziej ciekawe, niż wzdychanie - drogo i nie ma. Opcji antypirackich można wymyślić sporo - to nie to samo co muzyka i gry, tutaj nie musisz mieć stałego dostępu, tylko np. czasowy, "znaki wodne" na kopiach, czyli kopie imienne - jeśli ja jestem w stanie coś takiego wymyślić ad hoc, to spokojna rozczochrana - fachowcy to lepiej opracują. co do przyszlosci druku 3D to zwykle tak jest z nowymi technologiami, ze wraz z upowszechnieniem spada ich koszt - znowu wrócę to do płyt CD - w połowie lat dziewięćdziesiątych płyta CDR kosztowała ok. 40 złotych - mój kolega chciał sobie zrobić składaka The Animals i tyle za niego zapłacił. 5 lat później kosztowały od 3 do 7 złotych, teraz 60 groszy do 1 zloty. A co sytuacji kiedy firma sprzedaje Ci sam projekt - im się to tez może opłacać - sam projekt to kilka- kilkanaście tysięcy złotych - wypraski - 10 razy tyle. plus granulat, plus pudełko, transport, magazynowanie. A taka Tamiya samych projektów to mają po kokardkę i jeszcze trochę - wystarczy scyfryzować to, co mają w katalogu. Kalki tylko trzeba wysłać klientowi, bo instrukcję można dosłać w pdfie Nieee, to jako przymiarka do ewentualnej platformy. Poza tym nie lubię strzelać do zombie. tak łażą, machają głupio kończynami i robią "arrgh". Preferuję strzelanie do ludzi.
-
Nexet - masz rację i nie masz racji. Na stan obecny Drukarka 3D nie jest alternatywą dla wtrysku wysokonakładowego własnie z kilku przyczyn, które podałeś.A nie policzyłeś jeszcze kosztu energii, bo to żre prąd jak nie wiem co. Ale trzeba też brać pod uwagę, że materiały do drukarek są coraz lepsze, a one same coraz tańsze. Zresztą 3 tysie to już jest cena nieco nieaktualna, są tańsze. co do kodów, spokojna rozczochrana - rynek freeware błyskawicznie się pojawi i różni domorośli magicy od programowania w CATie zaczną swoje dzieła upubliczniać w sieci. Poza tym jest jeszcze możliwa jest taka opcja - będziesz miał do wyboru - kupić wypraski, albo sam program i sobie model na podstawie firmowego programu wydrukować. Kalkomanie doślemy panu pocztą. Czego nie? 20 lat temu nagrywanie płyt CD dopiero raczkowało, ja sam byłem szczęśliwym posiadaczem nagrywarki audio. A w kompie to tak powszechne urządzenie nie było. W krótkim czasie nie dość że się to rozpowszechniło jak opryszczka po seks-party, ale też mamy nagrywarki DVD i nawet Blu-Ray i to właściwie w ciągu 10 lat. Dlaczego mamy zakładać, że tu postęp nie pójdzie dalej? Poczekajmy rok, dwa, trzy i zobaczymy. A co do głównego tematu dyskusji - modelarstwo IMO nie umiera i nie umrze - ono jest jak rock - wycofuje się, ogranicza, uelitarnia, ale jak zawsze będzie kilku chętnych, żeby pohałasować w piwnicy - znaczy sekcja i gitara i zawsze będą też tacy, którzy będą sobie chcieli zrobić i postawić na półkę F16 albo Spitfire'a. ZAWSZE. Tylko będzie ich po prostu mniej. Podejrzewam, że każdy z nas tu piszących bakcyla modelarstwa załapał, jak nie w dzieciństwie, to we wczesnych latach nastoletnich, a podejrzewam, że większość z nas tutaj ma z przodu 3, 4 a nawet 5. My dorastaliśmy w nieco innych czasach, gdzie modelarstwo było rozrywką, która wielkiej konkurencji nie miała. Teraz jest możliwości dużo więcej - poza tym jedna rzecz, o której chyba wszyscy zapominamy - nas było dużo więcej, a teraz permanentny niż demograficzny od wielu, wielu lat - no to z samej statystyki i demografii wynika, ze tych nowych modelarzy musi być mniej... Co do cen - cóż inflacja w Polsce mocno pracuje i to nie wina korony, tylko już od dobrych kilkunastu miesięcy ceny poszły do góry. co prawda potaniał olej i ponoć rowery, ale min. spożywka mają tendencje mocno wzrostowe. No cóż, jak się wpuszcza na rynek ciężarówki hajsu bez pokrycia, to potem efekt może być raczej jeden... I jeszcze na koniec jedna rzecz - pamiętacie grę, która miał wprowadzić na rynek Airfix, a która miała polegać na wirtualnym "klejeniu" modeli? A jeśli byly to przymiarki do platformy modelarskiej, która by współpracowala z drukarką 3D?
-
U nas ceny będą zależały od inflacji - zresztą to co juz kilka razy w różnych wątkach pisałem - co nowa dostawa, to nowe wyższe ceny.
-
wiesz co , podobne wypraski są na filmie - pierwsza część ok. 4 minuty
-
Kiedyś James May (ten z Top Gear), zwany popularnie Kapitanem Snują wybudował Spitfire'a Mk1 w skali 1:1 z odpowiednio powiększonych części z wyprasek Airfixa dla zainteresowanych: https://www.youtube.com/results?search_query=james+may+spitfire trzeba troszkę poszukać, bo to jest w kilku częściach.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
To są formy z żywicy, , trochę tam w różny sposób utwardzane, czy powlekane. Pamiętam, ze pierwszy raz z czymś takim spotkałem się przy okazji Ju 87A MPMu - 1994-95 - drogie jak nieszczęście, wyglądało też jak ostatnie nieszczęście, sprzedawca mówił, ze to są tzw. miękkie formy, z żywicy i mają trwałość ok.kilka tys. sztuk -
Na suma nie ma co liczyć - najwyżej jakiś crowfunding i zlecenie szorta z żywicy, ale koszt całej takiej zabawy to jest 30-40 tysięcy. Ewentualnie projekt w 3D i druk na drukarce
-
Na PZL 43 czekam, dużo go co prawda nie było, ale to jeden z tych samolotów, ktore walczyły po obu stronach frontu i to nie zdobyczne, tylko tak wyszło.
-
Jak w temacie - zależy mi szczególnie na ogonie/kadłubie
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
masz to gdzieś pdfie? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A wiesz coś o tym bliżej? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Daj spokoj, stare SH, to już lepiej jeszcze starszego Matchboxa. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ten Swordfish to ja Wam powiem, ze to gruba pomyłka... pomiesznie z poplątaniem - kadłub jak z Mark III skrzydła jak z Mark I. Zacząłem go robić kilka lat temu i teraz powoli kończę... Chyba tylko dlatego, że zacząłem i chcę mieć Miecznika z Kaczorem Donaldem. Ten Tempest to jest też pewien rarytas z innego powodu - tam jest możliwość zrobienia Tempesta Mark II z silnikiem gwiazdowym. nie wiem, czy jakiś inny mejdżer go robi. -
EDIT
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
WujekAlice odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Na szczęście nie mam już żadnych takich "kwiatków", ale nad jednym się kiedyś tak zastanawiałem. EDIT: Ta chyba mam - czy stare MPMy, Swordy i SH sprzed 20 lat też się do tych unikatów zaliczają? bo jeśli tak, to mam kilka i nawet zamierzam się za jednego takiego wziąć. A dwóch się ostatnio pozbyłem. -
Na zdjęciach górne powierzchnie wyglądają RLM02 i RLM71 - tak ma być?
-
Brewster B-239 Buffalo, Suomen Ilmavoimat, Hasegawa 1:72
WujekAlice odpowiedział GreGG24 → na temat → [L]Warsztat
Jakim kolorkiem poleciałeś wnętrze, bo tam jakby coś z szarości?
