Skocz do zawartości

Klapouch

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    916
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Klapouch

  1. Dzięki Panowie za miłe słowa.
  2. To prawda - komiksowo, to dobre słowo. Dla mnie to trochę jak ze zdjęciami HDR - nie zawsze się podobają, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, ale raz na jakiś czas "rozwalają system" efekciarstwem. Oczywiście do tego efektu mi brakuje sporo, ale będę ćwiczył. winietki w moim wykonaniu są niewskazane
  3. W końcu PRAWIE wyczyściłem się z zaległości 1/72 12. Zvezda - Triumf S400 13. FtF - haubica 155 mm - moja pierwsza armata - O! jaka wielka 14. JR Model - PLA ZTZ99A MBT - oooo jak wiele rzeczy zrobiłbym inaczej.... model nieznanej mi wcześniej marki, który składa się jak klocki LEGO - na wypusty minimum 1mm średnicy, wszelka "finezja" wykluczona. Plastyk bardziej przypomina metal niż cokolwiek innego. No cóż - przygoda
  4. Kończąc co miałem rozgrzebane od dobrych kilku tygodniu "popełniłem" takiego potwora. Próbowałem działać trochę olejami, myślę, że nie wyszło źle. Trochę problemów (moich) ze składaniem, opony jak mówił kolega @Vieh_sanM-A-S-A-K-R-A , reszta OK. Z wad : przesadziłem z "preshadingiem" rakiet, próbowałem ratować, ale nie udało się w 100%, szoferka złożona średnio - zaufałem spasowaniu Zvezdy i najpierw pomalowałem, potem kleiłem - ale okazało się, że akurat tu wypada szpachlować. Złożenie rakiet też nie jest pierwsza liga. Cóż trzeba próbować.
  5. Nikt się nie wypowiada, to ja się wypowiem, bo samemu wolę usłyszeć niekiedy kilka słów krytyki niż taką ciszę. Podoba mi się podstawka. Ziemia wygląda realistycznie, krzaki w sumie nie wiadomo, bo ostrość jest łapana na czołgu (co w sumie zrozumiałe). Ludzik mi się nie podoba - w tym sensie, że niewiele wnosi do całości. Wygląda najwyżej na średnio pomalowanego (kurtka, spodnie), wiec nie jest to punkt na którym warto zawiesić spojrzenie. Nie współgra też z pojazdem - ot stoi obok. A ponieważ ani nie jest efektem wow kompozycji ani nie ma interakcji z czołgiem, w sumie mogłoby go nie być. Czołg. Sprawia wrażenie brudnego, w tym sensie, jakby na powierzchni coś było. Nie wiem jak to określić, jakby farba nie tworzyła gładkiej powierzchni, tylko porowatą. Coś jak psiknięty podkładem 500. Albo już po malowaniu potraktowany pigmentami, które w skali 1/72 sprawdzają się moim zdaniem słabo, bo maja z reguły zbyt duże ziarno. Ładnie za to siadły kalki, podobają mi się zacieki - tył lewa strona. Podoba mi się również kamuflaż i gąsienice. Układ jezdny już dla mnie za mocno ubrudzony, ale to kwestia gustu. To w sumie tyle. Ogólnie jest OK - maluj drugiego
  6. Jak wrażenia z flyhawk’a?
  7. Zwrócił moją uwagę post na Facebook’u. W ofercie firmy dostępny min 7tp w skali 1/48. Wyglada chyba nieźle. Ja kupię na pewno. Myślę, że warto pokazywać wypusty też takich „niszowców”, a nie tylko wielkich producentów. Zaznaczam dla jasności - z firmą nie mam nic wspólnego - zdjęcia z Facebooka. Warsztat jakby ktoś chciał "recenzji" :
  8. Tu nie ma co zazdrościć, tu trzeba współczuć ;D Wyszło fajnie, muszę się wziąć porządnie za swojego
  9. No ale usuwać te wszystkie łączenia z całego kadłuba czy nie ?
  10. Ja tam się nie znam za bardzo, ale wydaje mi się, że taka szarfa niekoniecznie musi być z jedwabiu (czyli jednolicie tkany materiał), ale może być z mory, czyli materiału z taką jakby fakturą. Może to ułatwi cieniowanie
  11. Mnie już nawet przestało dziwić, że koła absolutnie Ci wystarczą do sklejenia ciężarówki - tj same koła, resztę sobie dorobisz
  12. Tak zrobię. Co więcej - patrząc na zdjęcie ostatnie od kolegi @ManiekBzastanawiam się, czy w ogóle całości nie zeszlifować na gładko i dać tylko te rozciągnięte ramki. Mogłem to zrobić przed posklejaniem - na połówkach kadłuba. Jak się nie uda kupię drugi egzemplarz, bo naprawdę zalazł mi za skórę ten maluch
  13. Po podkładzie wyszło źle. Mnóstwo nierówności i innych baboli. Trzeba szlifować. Trochę to zajmie.
  14. No dobra, to robię tak : zmatuję troszkę, spróbuję wyrównać lakier. Jak się uda - super - kończę dziada. Jak się nie uda - też super - wrócę do koloru niebieskiego
  15. Wiem. Widzę to od pierwszej warstwy zielonego.
  16. No właśnie jestem po tych warstwach dobre 2 tygodnie. Po prostu się zastanawiam, czy ta cięższa warstwa nie była ok na przednim zderzaku, jadnak zbyt lekka na reszcie. No i czy wyrównać to dając dodatkowa warstwę lakieru na całość, czy najpierw zmatowić 2000-3000 papierem i potem dać warstwę gx’a czy tylko zmatowić i polerka wszystko załatwi.
  17. Czyszczenia zaczętych projektów ciąg dalszy. Zmyłem niebieski, szlifowanie, podkladowanie, etc. Zmieniłem kolor na zielony. Rys nie ma, paprochów pod lakierem tez nie. Ale efekt podoba mi się mniej. Jest jakby mniej błyszczący. Na masce widać jakiś efekt nierównomiernie (?) położonego gx100. Co teraz? Polerka i jeszcze jedna warstwa? Jak polerka to czym? Pasta? Papier ścierny? Ogólnie wydaje mi się tak : poprzednio farbę kładłem na warstwę metaliczną - jakiś silver czy coś. Kolor wyglądał lepiej, ale „podkład” metaliczny uwypuklił każdą rysę. Teraz pomalowałem szarym primerem - powierzchnia lepsza ale „odbiór” koloru gorszy. Następnym razem na primer dam metalic i dopiero potem farbę.
  18. Wyglada bardzo ładnie. Z brudzeniem nie przesadź
  19. Przez większość dzisiejszego popołudnia nienawidziłem prowokatorów z działu okrętowego, którzy namówili mnie na poprawianie wręg (czy jak się to nazywa). Ciagle ich trochę nienawidzę, ale mniej, bo w końcu coś tam udało się zrobić. Może nie są to najprostsze linie, może nie najcieńsze, ALE są najlepsze jakie umiem dzisiaj zrobić. No i potem podkładzik i zobaczy się
  20. Najważniejsze, żeby się czołg podobał, bo inaczej zabraknie motywacji do skończenia budowy
  21. Jak 1/72 to według mnie : - unikać Italieri - dzisiaj otworzyłem jednego i to jakaś masakra - raczej jednak nie FtF z uwagi, że to malutkie maszyny są - unikać gumowych/winylowych gąsienic - kupić jakiegoś większego grzmota np KW, Tygrysa, Jagdtiger’a Jeśli 1/35 to te Tamiya stare chyba najlepsze.
  22. Ja tam czekam na tą pstrokaciznę przy orderach - będzie na co popatrzeć
  23. Klapouch

    T 28 zvezda

    Nie obraź się, ale to pytanie w odniesieniu do Twojego tempa pracy brzmi jak prowokacja. Przez 4 miesiące zlepiłeś 4 kroki w instrukcji, które umówmy się - nie wymagają jakichś wielkich podpowiedzi, a już na pewno nie dają powodu do jakichś konstruktywnych komentarzy. Zapytałeś o malowanie - dostałeś odwiedź. Ponieważ kroków w instrukcji jest 29, biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo, mamy zapewne 2,5 roku zapewnionej "rozrywki" - będzie czas na "achy i ochy", tylko pokaż coś wartego odniesienia się. Ad rem : jakby nie interesowało, to bym się nie wypowiadał, nawet jeśli robię to trochę złośliwie
  24. Wydawałoby się, że się poddałem. I w sumie tak było, myślałem sobie, a niech tam - będzie z tymi okropnymi wręgami i bez kopułki. Ale dzisiaj rozbolał mnie brzuch i żona przyniosła tabletki. Patrzę sobie na nie i nagle … olśnienie. Przestało mnie boleć, wziąłem cały blister i oł jes ! Średnica niemal idealna. Zalałem CA i teraz tylko odciąć końcówkę. Mam jednak zgryz, bo jak się udało z kopułką, to i wręgi nakleić trzeba. Może z pudełka po jogurcie ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.