Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Udało mi się ukończyć kolejny po Defiancie i Hurricanie model - tytułowego A6M1 Serian od Tamiyi.

Model bardzo dobrze spasowany, źródłem jedynego problemu była półka pod karabinem strzelca, wg mnie sporo za wąska. Malowanie farbami akrylowymi Tamiya, również oznaczenia. Z kalek wykorzystałem jedynie numer na stateczniku pionowym i pasy na poziomym.

Zapraszam do oglądania.

 

Clipboard01.jpg

 

Clipboard02.jpg

 

Clipboard03.jpg

 

Clipboard04.jpg

 

Clipboard05.jpg

 

Clipboard06.jpg

 

Clipboard07.jpg

 

Clipboard08.jpg

 

Clipboard09.jpg

 

Clipboard11.jpg

 

Clipboard12.jpg

 

Clipboard13.jpg

 

Clipboard15.jpg

 

Clipboard16.jpg

 

Clipboard17.jpg

 

Clipboard18.jpg

 

Clipboard19.jpg

 

Clipboard20.jpg

Napisano

Bomba siłą rzeczy nie może być używana ;-) Nie miałem pomysłu jak ją postarzyć.

Tył kadłuba zostawiłem czyściejszy, bo z tyłu raczej nikt się nie kręcił i nie majstrował w przeciwieństwie do skrzydeł i przodu kadłuba.

Napisano

Ale go Kolega "poobijał". Bardzo dobrze że się taki egzemplarz pojawił bo akurat reprezentuje "drugą szkołę" japońską w przeciwieństwie do mojej

 

Mi trochę bodą w oczy wręcz sterylne końcówki płatów od dołu w stosunku do reszty płatowca.

 

 

Malowanie farbami akrylowymi Tamiya,

 

Dół jak mniemam XF 12 a góra?

I chyba się koledze "oberwie" za te farby jako nie zgodne z rzeczywistością

 

Jestem "Na TAK"

Napisano

Witam

Bombki(bez zapalników) były jak widać na zdjęciach z epoki styrane niemiłosiernie. Kiepskiej jakości farba japońska pewnie dawała odpryski sama z siebie .

pozd imiennik.

Napisano
:szok:

Ale go Kolega "poobijał". Bardzo dobrze że się taki egzemplarz pojawił bo akurat reprezentuje "drugą szkołę" japońską w przeciwieństwie do mojej

 

Trudno powiedzieć, że reprezentuję jakąkolwiek szkołę, bo to mój pierwszy "japończyk" ;-) Po prostu chciałem przetestować technikę "na sól", a Seiran nadawał się do tego celu zdecydowanie lepiej niż np. Hurricane.

 

Starałem się go "oskrobać" tam gdzie najczęściej był dotykany/deptany, stąd końcówki płata od spodu są dość czyste.

Bombę jeszcze poprawię.

 

Góra malowana XF-11. Czy to dobry odcień nie mam pojęcia, taki polecali gdzieś w internetach, a ja nie miałem ochoty bawić się w mieszanki.

Napisano
Czy to dobry odcień nie mam pojęcia, taki polecali gdzieś w internetach, a ja nie miałem ochoty bawić się w mieszanki.

 

Zdroworozsądkowe podejście do tematu

Napisano
:szok:

Ale go Kolega "poobijał". Bardzo dobrze że się taki egzemplarz pojawił bo akurat reprezentuje "drugą szkołę" japońską w przeciwieństwie do mojej

 

Trudno powiedzieć, że reprezentuję jakąkolwiek szkołę, bo to mój pierwszy "japończyk" ;-) Po prostu chciałem przetestować technikę "na sól", a Seiran nadawał się do tego celu zdecydowanie lepiej niż np. Hurricane.

 

Starałem się go "oskrobać" tam gdzie najczęściej był dotykany/deptany, stąd końcówki płata od spodu są dość czyste.

Bombę jeszcze poprawię.

 

Góra malowana XF-11. Czy to dobry odcień nie mam pojęcia, taki polecali gdzieś w internetach, a ja nie miałem ochoty bawić się w mieszanki.

 

Grunt to zadowolenie z wykonanego modelu, eksperymenty raz się udają raz nie.Tylko że lajtowe podejście do modelu skutkuje komentarzami negatywnymi. Może wyjść że nie tak odrapaliśmy ,zrobione ślady są po sklejce lub płotnie ,lub nie uwzględniona została farba podkładowa (SEIRAN). Do odrapań są odpowiednie specyfiki i dają większą kontrolę niż solniczka.

http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=76&t=19882

Za temat

Napisano
Tylko że lajtowe podejście do modelu skutkuje komentarzami negatywnymi.

Spięte podejście niestety nie jest gwarancją braku powyższych...

 

Święte słowa

Beczkę browara Koledze

Napisano

Spięte podejście do modelarstwa to znak, że trzeba poszukać nowego hobby ;-)

Na tę chwilę moim celem jest nauczyć się poprawnie i czysto malować aerografem oraz panować nad prostymi efektami.

"Obicie" sklejki w Hurricanie to raczej wypadek przy pracy niż efekt całkiem lajtowego podejścia.

Napisano

Oczywiście rozróżniamy podejście lajtowe od olewającego i spięte od staranności...

Enyłej, japończyki jakoś dotąd skutecznie omijały obszary moich zainteresowań, jednakowoż z innego wątku już wiem, że za takie obite słońca, poleciałaby czyjaś głowa...

Napisano
"Obicie" sklejki w Hurricanie to raczej wypadek przy pracy

 

Na czym taki wypadek polega? Ciekawość mną powoduje, nie planuję krucjaty.

 

I gdy jesteśmy przy ciekawości. Wielokrotnie czytałem o tym co strasznego spotkałoby mechanika, który dopuściłby do pojawienia się jednej muszej kupy na hinomaru i że japoński samolot mógł raczej wystartować do akcji bez paliwa, amunicji i z przetrąconym ogonem niż ze słońcami w stanie innym niż nieskazitelny. Jednak ani razu nie spotkałem się nawet z cieniem źródła tej informacji. Patrząc z boku rzecz spełnia wymogi klasycznej 'urban legend'. Nie twierdzę, że tak jest - zwyczajnie nie wiem. Natomiast jestem, też zwyczajnie, ciekaw skąd to wiadomo.

Napisano

Ładnie styrany Seiran, aczkolwiek w wojennym realu 1945 to takich nie spotykano Kilka fotek podniszczonych Seiranów pochodzi już z okresu powojennego. Podoba mi się

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.