Jump to content

L-410 - VEB Plasticart 1:100


barszczo
 Share

Recommended Posts

Kolejny wykopek ze starego dysku. Tyma razem coś z Plasticarta. Według Scalemates pierwsza edycja to lata siedemdziesiąte, a kolejna która prezentuję to rok 1989. Pierwszą edycję w klasycznym pudełku pamiętam z początku lat osiemdziesiątych, drugą z ich końca, oczywiście w SH. Był to mały, filigranowy samolocik, dość dobrze zdetalowany.  Jeden z tych lepszych modeli tego wytwórcy. Oczywiście jak wszystkie Plasticarty wyposażony był w kalkomanię umożliwiającą oklejenie całości zamiast malowania. I co dziwne ale dało się ją położyć, nawet na gondolach silników. Na mojej półce sklejony L-410 nigdy nie zagościł. Egzemplarz który prezentuję miałem krótko na początku lat dwutysięcznych.

 

498079813_WystawaMichala011.thumb.jpg.d09be7a188bee4cd5d90954c23fd7867.jpg

Edited by barszczo
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, barszczo napisał:

Kolejny wykopek ze starego dysku. Tyma razem coś z Plasticarta. Według Scalemates pierwsza edycja to lata siedemdziesiąte, a kolejna która prezentuję to rok 1989. Pierwszą edycję w klasycznym pudełku pamiętam z początku lat osiemdziesiątych, drugą z ich końca, oczywiście w SH. Był to mały, filigranowy samolocik, dość dobrze zdetalowany.  Jeden z tych lepszych modeli tego wytwórcy. Oczywiście jak wszystkie Plasticarty wyposażony był w kalkomanię umożliwiającą oklejenie całości zamiast malowania. I co dziwne ale dało się ja położyć, nawet na gondolach silników. Na mojej półce sklejony L-410 nigdy nie zagościł. Egzemplarz który prezentuję miałem krótko na początku lat dwutysięcznych.

 

498079813_WystawaMichala011.thumb.jpg.d09be7a188bee4cd5d90954c23fd7867.jpg

A ja go miałem sklejonego i całkiem nieźle się go sklejało. Na pudełku wcześniejszej edycji była namalowana ilustracja przedstawiającego Turboketa. Miałem edycję przedstawioną na zdjęciu. 

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, dobrze się go sklejało.

Ja miałem ten wypust:

turbolet-l-410-plasticart-1-100-77802149.jpeg.d74ffc7e2e96d57bca59e76b1887e4ab.jpeg

 

Model nabyłem (nie pamiętam czy za gotówkę, czy za paciorki jakieś) od kolegi, który przywiózł go z kolonii letnich w zaprzyjaźnionym NRD.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, barszczo napisał:

Kolejny wykopek ze starego dysku. Tyma razem coś z Plasticarta. Według Scalemates pierwsza edycja to lata siedemdziesiąte, a kolejna która prezentuję to rok 1989. Pierwszą edycję w klasycznym pudełku pamiętam z początku lat osiemdziesiątych, drugą z ich końca, oczywiście w SH. Był to mały, filigranowy samolocik, dość dobrze zdetalowany.  Jeden z tych lepszych modeli tego wytwórcy. Oczywiście jak wszystkie Plasticarty wyposażony był w kalkomanię umożliwiającą oklejenie całości zamiast malowania. I co dziwne ale dało się ją położyć, nawet na gondolach silników. Na mojej półce sklejony L-410 nigdy nie zagościł. Egzemplarz który prezentuję miałem krótko na początku lat dwutysięcznych.

 

498079813_WystawaMichala011.thumb.jpg.d09be7a188bee4cd5d90954c23fd7867.jpg

Kolejna pomyłka scalemates. To wydanie na pewno jest przynajmniej trochę starsze. Skąd wiem? Kupiłem taki model w Pile będąc na koloniach, na których wychowawczynią była moja starsza siostra. Latem 1989 była w zaawansowanej ciąży i takiej funkcji pełnić nie mogła ☺

Kolonia była we wsi Radawnica niedaleko Złotowa. Do Piły pojechaliśmy na wycieczkę. Pamiętam coś w rodzaju rynku i chyba składnicę harcerską, do której właśnie rzucili towar. Prawie cała męska część kolonii stała w dlugiej kolejce i kupowała albo Turbolety, albo jakieś MiG-i-15. Były jeszcze jakieś duże modele kosmiczne (Sputnik, Łunochod ?), ale poza zasięgiem kieszonkowego przeciętnego kolonisty.

Ta nasza wieś leżała mniej więcej w środku trójkąta Piła, Świdwin, Mirosławiec i po niebie często latały odrzutowce. Teraz wiem, że to były nówki Su-22 ☺

 

PS. Nie wiem, czy to tylko nie widać na zdjeciu, kwestia tego egzemplarza, czy jeszcze jakieś inne wydanie - mój miał oprócz cywilnych kalki na kamuflowaną maszynę NVA.

Edited by Wymysl
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Wymysl napisał:

Nie wiem, czy to tylko nie widać na zdjeciu, kwestia tego egzemplarza, czy jeszcze jakieś inne wydanie - mój miał oprócz cywilnych kalki na kamuflowaną maszynę NVA.

Były, były. Są pod czeskimi kalkami. Po lewej cywil z DDRowa, po prawej NVA.

Link to comment
Share on other sites

Miałem takiego jak pokazał Grzes. 

Do czasów modeli 1/144 A-Model i czeskich 1/72 AZ Model to był jedyny Turbolet. I całkiem byl znośny.  

Edited by jmx62
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, jmx62 napisał:

Do czasów modeli (...) czeskich 1/72 AZ Model

Zapytam (całkiem poważnie) czy ktoś widział te modele w sprzedaży?

Ja wpadłem na ich ślad jak już były niedostępne...

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Grzes napisał:

Zapytam (całkiem poważnie) czy ktoś widział te modele w sprzedaży?

Ja wpadłem na ich ślad jak już były niedostępne...

Czasami modele Plasticarta pojawiają się na facebookowej giełdzie modeli vintage i tam chyba znajdziesz coś dla siebie. Turbolet jest produkowany przez  firmę Reifra. 

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Staryfajter1954 napisał:

Turbolet jest produkowany przez  firmę Reifra. 

Nie jest ⚠️

 

5 godzin temu, Grzes napisał:

Zapytam (całkiem poważnie) czy ktoś widział te modele w sprzedaży?

Kilka miesięcy temu bodaj w marcu były dwa AZ na alegro, w zeszłym roku Gavia była na allegro, a w 144 jeszcze też bywają.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Staryfajter1954 napisał:

Ceny kosmiczne ! 150 złotych za ten model to istne szaleństwo bo za tą sumę można kupić bardzo ładne modele nawet w 48 i to naprawdę na wypasie.

Ale jak ktoś poszukuje tego lub podobnych modeli i wie czego szuka, to nic mu z porównania do współczesnych 1:48.

2 godziny temu, Artek82 napisał:

Kilka miesięcy temu bodaj w marcu były dwa AZ na alegro

No właśnie, a w sklepach brak...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Grzes napisał:

Ale jak ktoś poszukuje tego lub podobnych modeli i wie czego szuka, to nic mu z porównania do współczesnych 1:48.

No właśnie, a w sklepach brak...

Owszem ale trzeba być prawdziwym maniakiem tego typu modeli by wyskoczyć ze 150 złotych i wydać na zakup takiego zabytku. Sam jestem takim zakręconym maniakiem i przez to kupiłem Starfightera z Matchboxa za 160 złotych... Za Phantoma z Matchboxa dałem coś podobną cenę. Za Tomcata z Matchboxa płaciłem już nieco mniej bo 120 złotych i za te sumy spokojnie mógłbym kupić pięknego F-104 Starfighter z Hasegawy właśnie w 48 albo F-16CJ również z Hasegawy w 48 a ja kupiłem takie zabytki... Modelarze współczesnego pokolenia słysząc to pukaliby się w czoło...

Link to comment
Share on other sites

No właśnie

13 minut temu, Staryfajter1954 napisał:

Sam jestem takim zakręconym maniakiem i przez to kupiłem Starfightera z Matchboxa za 160 złotych...

świetnie Cię rozumiem :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
W dniu 1.09.2021 o 20:45, Wymysl napisał:

Podedukowałem i skonsultowałem. To był rok '87.

W każdym zestawie Plasticarta była karteczka z datą produkcji. Nie mam akurat Turboleta w czarnym pudełku, ale wygląda na to, że szata graficzna znieniła się ok.1986.  Przy czym nie wyrzucano oczywiście starych typów, tylko płynnie zastępowano nowymi.  

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.