_OldMan_ Napisano 15 Lutego Share Napisano 15 Lutego 11 godzin temu, Oko napisał: Fakt Benson miał asdik montowany przed 1-szą wieżą około 30-go wręgu . Trzydziestej wręgi. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Oko Napisano 15 Lutego Share Napisano 15 Lutego Old Man A tak coś bardziej konkretnego ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
_OldMan_ Napisano 15 Lutego Share Napisano 15 Lutego To jest właśnie konkret. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Oko Napisano 15 Lutego Share Napisano 15 Lutego Pomyliłeś forum , albo ja jestem wprowadzony w błąd . Więc wyjaśnij mi gdzie są kingstony na tejże jednostce budowanej w 1941 r. w stoczni Federal Shipbuilding. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Oko Napisano 15 Lutego Share Napisano 15 Lutego Temat sonaru zamknięty . Znalazłem plany , jest na wysokości 28 wręgi i taki jak na zdjęciu kolegi forumowicza . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jmx62 Napisano 29 Marca Share Napisano 29 Marca Witam szanownych Kolegów w dziale pływającym. Mam pytanie czy w temacie żaglowców plastykowych jest jakaś standardowa skala, coś jak 1:350 dla okrętów wojennych? Lata świetlne temu kleiłem modele żaglowców z Małego Modelarza ale nawet nie pamietam czy wszystkie były w jednakowej skali a teraz na stare lata zachciało mi się skleić kilka modeli pod żaglami i wolałbym żeby były w jednej skali jak np. samoloty 1:48 czy pancerka 1:35. Proszę o wyrozumiałość bo to dla mnie nowe wyzwanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tojarro Napisano 30 Marca Share Napisano 30 Marca (edytowane) To zależy czy chcesz budować z gotowych zestawów z plastiku czy drewna? W plastiku to masz bryndzę: kilka starych modeli każdy w innej skali, trochę ekstremalnych miniatur w 1/350. Z drewna to kilku wytwórców ale też jakoś szału nie ma (jak to w statkach i okrętach): więc warto sprawdzić ilości modeli w danej skali i wyjdzie standard ale to inne skale niż plastik. Tam bardziej liczy się długość modelu, niemniej uważam, że najwięcej zestawów jest w skali między 1/80 a 1/100. No a jak chcesz budować od podstaw - to wolna amerykanka i kierujesz się wielkością miejsca wolnego lub np. dostępnością akcesoriów. Edytowane 30 Marca przez tojarro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pmroczko Napisano 30 Marca Share Napisano 30 Marca Cześć! Nie, żebym nałogowo żaglowce kleił, ale mam kilka uwag: - jest jeszcze jedna opcja - żaglowce kartonowe. Wydawnictwo Shipyard kiedyś bardzo ładne modele robiło, głównie w skali 1:72. Warto sprawdzić, bo były świetnie opracowane: https://modelnet.pl/shipyard-2/ - dokumentacja - przy budowie modeli żaglowców często problem jest taki, że kiedy te starsze z nich pływały, to fotografia jeszcze nie była wynaleziona - więc dokumentacja to głównie obrazy, ryciny z podręczników i opisy literackie... Czasem bardzo trudno coś z tego wywnioskować - więc przy budowie modelu warto się kierować dostępnością dokumentacji, np. rysunków wykonanych przez archeologów i innych entuzjastów. Niestety, nigdy się nie wie czy taki model żaglowca jest rzeczywiście prawidłowy i dokładny... Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jmx62 Napisano 30 Marca Share Napisano 30 Marca Dziękuję kolegom tojarro i pmroczko za podpowiedzi. Tak myślałem że raczej nic sensownego z moich przemyśleń nie wyjdzie. Chyba dam sobie spokój z żaglowcami z plastyku bo każdy w innej skali to tak trochę bez sensu. Może zrobię sobie jakiś pojedynczy model i tyle, kartonowych to już raczej nie będę próbował sklejać. W temacie pływadeł to mam kilka okrętów 1:350 i wystarczy. Pozostanę wierny swoim samolotom 1:72(i kilka 1:48). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pmroczko Napisano 30 Marca Share Napisano 30 Marca Ja kiedyś nabrałem ochoty na żaglowiec. Zwierzyłem się koledze modelarzowi, że chcę kupić sobie zestaw (drewniany), a on mi powiedział - ja mam akurat do wydania, bo teść zaczął budować i zmarł, więc możesz go dostać. Ni o dostałem zestaw od "artysty w latrynie" (Artesania Latina - nie polecam tej firmy!). Ś.p. teściu zrobił dobrą robotę przy klejeniu szkieletu ze sklejki i pokładu zagiętego w dwóch płaszczyznach, ale klejąc deskowanie dna niestety zepsuł sprawę. Musiałem zdjąć to deskowanie, wyciąć sobie nowe listewki i zacząć od nowa - było to bardzo ciekawe zajęcie. Budowa zajęła mi chyba trzy albo cztery lata (budowałem tylko w weekendy i w wakacje), za to kadłub był dobrze wysezonowany Model jest w skali 1:50, więc dużo detali można było odwzorować. Inna sprawa, że plany dostarczone z zestawem obrażały ludzką inteligencję, a wiele części trzeba było wywalić i zrobić od podstaw. Także musiałem zrobić sporo riserczu i nauczyć się nowych umiejętności (np. owijania lin, obszywania żagli). Za to wykonany model jest wyjątkowy w mojej kolekcji - ani jednej plastikowej części! Morał jest taki, że polecam spróbować (drewniany albo kartonowy - różnica jest wbrew pozorom niewielka, bo najwięcej roboty to i tak liny i żagle) . Jak zbudujesz jeden, to pokusa stworzenia kolekcji powinna zelżeć . A jak weźmiesz skalę typu 1:50 albo 1:100 to bez problemu powinno Ci się udać znaleźć drugi i trzeci model w tej samej skali. W mojej ocenie modele żaglowców w skalach mniejszych niż 1:100 to już szaleństwo - wszystko się robi za małe i trzeba upraszczać i rezygnować z całej masy detali. Tak samo jednostki mające więcej niż trzy maszty i więcej niż jedno piętro żagli - plątanina lin, które tam są może przyprawić o chorobę. W świetle tego jak weźmiesz sobie model żaglowca z lidla (czasem się trafiają) to albo się rozchorujesz, albo spędzisz lata próbując poprawić 50-letni plastik. Przy okazji polecam ten wątek: https://forum.finescale.com/t/the-latest-distractions/258446 Jego autor przez pewien czas był bezdomny i budował drewniane okręty mieszkając w samochodzie... A to wynik mojej pracy (jeszcze przed skończeniem): Życzę powodzenia z projektami i pozdrawiam Paweł 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.