Hubert Kendziorek Napisano 7 Kwietnia 2024 Napisano 7 Kwietnia 2024 Baza Szkolna nr 708 „Commandant Mézergues” Francuskich Sił Powietrznych, zlokalizowana w Meknes (Maroko), działała do 1961 roku. Od 1947 roku była siedzibą szkoły myśliwskiej „Christian Martell”. Jednym z użytkowanych tam samolotów, począwszy od 1951 roku, był odrzutowy myśliwiec de Havilland D.H. 100 Vampire FB.5, którego miniaturę zbudowałem. Do kompletu nabyłem kartkę z pozdrowieniami od jednego z pilotów należących do tej jednostki. De Havilland Vampire został wprowadzony do służby pod koniec II wojny światowej. Łącznie wyprodukowano 3,3 tys. egzemplarzy samolotu, które służyły w siłach powietrznych 31 krajów - między innymi Francji, gdzie uruchomiono także produkcję wersji licencyjnej, dość jednak istotnie zmodyfikowanej w stosunku do oryginału. Pierwszy lot prototypu miał miejsce już 20 września 1943. Samoloty pierwszej wersji produkcyjnej (Mk I) były dostępne w kwietniu 1945, lecz gotowość bojową uzyskały dopiero w 1946 - za późno, by zmierzyć się z Jaskółkami lub Salamandrami. Na oględziny oryginału w skali 1:1 zapraszam do Krakowa - jeden egzemplarz Vampire znajduje się w zbiorach Muzeum Lotnictwa Polskiego. Model wymagający, nierówny - kiepskie spasowanie góry i dołu części kadłuba z kokpitem - ale reszta elementów złożyła się zaskakująco dobrze. W kabinie dodatki od Eduarda: Space, a także drukowany fotel pilota. Malowany akrylami od Ammo MIG rozcieńczanymi Mr Color Levelling Thinnerem. Kalkomanie od Berna Decals - niestety nie najlepsze, szczególnie raziły kokardy z niecentrycznie naniesionymi żółtymi obwódkami. Poza tym opornie reagowały na płyny - muszę przyznać, że te z pudełka Airfixa (dół skrzydeł, belki) były dużo lepsze pod tym względem, za to ciut jakby za duże. Zapraszam do galerii. 12 Cytuj
abtb Napisano 7 Kwietnia 2024 Napisano 7 Kwietnia 2024 Piękny ci on Mój faworyt w konkursie ale.............., ach ta kartka w kalendarzu 1 Cytuj
Endrju Napisano 7 Kwietnia 2024 Napisano 7 Kwietnia 2024 No ładny. Podoba się. Jak głosi plotka francuskie czołgi miały ponoć jeden bieg do przodu a cztery do tyłu. Ciekaw jestem co się mówi o franuskich samolotach? 1 Cytuj
Hubert Kendziorek Napisano 7 Kwietnia 2024 Autor Napisano 7 Kwietnia 2024 43 minuty temu, Endrju napisał: No ładny. Podoba się. Jak głosi plotka francuskie czołgi miały ponoć jeden bieg do przodu a cztery do tyłu. Ciekaw jestem co się mówi o franuskich samolotach? To jest trochę taki Anglik w Paryżu, więc raczej wszystko do przodu. A te naprawdę francuskie samoloty, Breguety, Arsenale, wprost uwielbiam. 53 minuty temu, abtb napisał: Piękny ci on Mój faworyt w konkursie ale.............., ach ta kartka w kalendarzu Dzięki 1 Cytuj
barszczo Napisano 7 Kwietnia 2024 Napisano 7 Kwietnia 2024 Świetna robota Hubert, bardzo się podoba. Uwielbiam takie tematy, zwłaszcza wtedy, gdy odrzutowiec nie jest srebrny . 1 Cytuj
pulemiot Napisano 8 Kwietnia 2024 Napisano 8 Kwietnia 2024 Wyszedł elegancko - gratuluję modelu, jego konceptu oraz wykonania. Zarówno temat, jak i malowanie są niestandardowe. Zaskoczyłeś mnie z tymi problemami ze spasowaniem - wypust zbiera niezłe recenzje jak pozostałe nowe wypraski airfixa. Mam smaka na niego stąd oglądałem kilak recenzji. 22 godziny temu, barszczo napisał: Świetna robota Hubert, bardzo się podoba. Uwielbiam takie tematy, zwłaszcza wtedy, gdy odrzutowiec nie jest srebrny . Vampire w kolorze NMF to byłoby coś można by było potrenować odwzorowanie materiału sklejki (De Havilland miał takei doświadczenie z drewnem po Mosquito, że poszycie przodu centralnej gondoli, a konkretnie kokpit było ze sklejki. Jak to oglądałem w Krakowie, to mi kopara opadła, że niby odrzutowiec z drewna) 1 Cytuj
Hubert Kendziorek Napisano 8 Kwietnia 2024 Autor Napisano 8 Kwietnia 2024 2 godziny temu, pulemiot napisał: Zaskoczyłeś mnie z tymi problemami ze spasowaniem - wypust zbiera niezłe recenzje jak pozostałe nowe wypraski airfixa. Mam smaka na niego stąd oglądałem kilak recenzji. W sumie tylko to jedno miejsce wymagało poważniejszego szpachlowania i szlifowania, a wcześniej perswazji klamerkowej. Poza tym mocnego dopasowania wymagały klosze świateł pozycyjnych (zupełnie jakby były z innego modelu), wloty powietrza - nawet widać że nie siedzą idealnie, część nosowa. Mnie te drobne niedomogi nie przeszkadzają, ale do idealnego spasowania trochę brakuje. Mimo to składał się przyjemnie i poszło to dość szybko, niecałe dwa miesiące. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.