Boch Napisano 3 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 3 Grudnia 2025 13 minut temu, zaruk napisał: Bardzo jestem ciekaw zdjęć i dalszych informacji. Taka publikacja to, moim zdaniem, zasłużone wyróżnienie. Przyjmij gratulacje. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Właśnie zablokowali mi wszystkie sociale , chyba sformułowanie "Agresja Rosji na Ukrainę" nie spodobało się. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 7 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 7 Grudnia 2025 Pisząc tę książkę założyłem, że trafi ona również do osób, które nie znają specyfiki konfliktu z lat 1919–1920. Dlatego całość musiała zostać ułożona tak, aby z jednej strony tworzyć pełną, przystępną syntezę wojny, a z drugiej — przedstawiać ją w sposób, którego potencjalny czytelnik nie znajdzie na Wikipedii ani w innych powszechnie dostępnych źródłach. Wojna polsko-bolszewicka była konfliktem absolutnie niezwykłym, łączącym w sobie kilka epok. Z jednej strony widzimy taktyki przypominające najazdy mongolskie z XIII wieku, manewry rodem z wojen napoleońskich czy walk powstańczych XIX wieku. Z drugiej — na polach bitew pojawiają się czołgi, broń maszynowa, samoloty i pociągi pancerne. Aby wprowadzić czytelnika w tę niecodzienną mieszankę, przygotowałem dział „Interesujące fakty”, prezentujący przekrój niezwykłych wynalazków, taktyk, formacji wojskowych i bitew z lat 1919–1920. Warto również wspomnieć, że grafiki, zdjęcia i rysunki w książce nie znalazły się tam przypadkiem. Każdy element został starannie dobrany i jest ściśle związany z opisywanymi wydarzeniami — tak, aby czytelnik mógł jeszcze pełniej wejść w historię. Na koniec chciałbym przekazać informację natury organizacyjnej. Niestety, w trakcie promocji książki w mediach społecznościowych padłem ofiarą ataku hakerskiego. Po przejęciu mojego konta przez osoby trzecie, Facebook zablokował mój prywatny profil, który był jedynym administratorem strony Aces in Scale. W efekcie straciłem do niej dostęp. Sprawą zajmuje się już kancelaria specjalizująca się w odzyskiwaniu kont — robimy wszystko, aby stronę odzyskać. Nie miałem wielkiego konta, ale przez ostatni rok udało mi się zgromadzić ponad trzy tysiące pasjonatów i stworzyć miejsce, z którego byłem naprawdę dumny — miejsce, w które włożyłem ogrom pracy i serca. Każde polubienie, każdy follow i każde udostępnienie będzie dla mnie ogromną pomocą w podnoszeniu się po tym dotkliwym ciosie. Na ten moment utworzyłem stronę zastępczą. Będzie mi ogromnie miło, jeśli zechcecie ją odwiedzić i wesprzeć swoim obserwowaniem. Poniżej link. https://www.facebook.com/acesscale/ Dzięki wielkie i do zobaczenia Łukasz 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Qz9 Napisano 8 Grudnia 2025 Share Napisano 8 Grudnia 2025 O! Czyli dorwali cię przyjaciele ze wschodu najprawdopodobniej. Jak kawaleria budionnego po szerokim stepie sociali grasujący Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wojciech Napisano 9 Grudnia 2025 Share Napisano 9 Grudnia 2025 .. styropianowe drony, tory, teraz książki eh co to będzie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
drzezuu Napisano 10 Grudnia 2025 Share Napisano 10 Grudnia 2025 Witam , czy książka jest w języku Polskim ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 10 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 10 Grudnia 2025 Witam, Tylko po angielsku. Pzdr, ŁB Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
TM48 Napisano 11 Grudnia 2025 Share Napisano 11 Grudnia 2025 W dniu 7.12.2025 o 23:46, Boch napisał: Niestety, w trakcie promocji książki w mediach społecznościowych padłem ofiarą ataku hakerskiego. Z ciekawości, miałeś dwuetapową weryfikację? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 11 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 11 Grudnia 2025 Miałem, ale w międzyczasie zatwierdzałem maile z Mety i prawdopodobnie tam wskoczyło też to potwierdzenie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
socjo1 Napisano 12 Grudnia 2025 Share Napisano 12 Grudnia 2025 A coś jeszcze pokażesz nam z książki? Prosiemy... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 12 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 12 Grudnia 2025 Tak, będzie więcej. Coś dzisiaj postaram się przygotować 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
TAW Napisano 12 Grudnia 2025 Share Napisano 12 Grudnia 2025 Gratulację! Własna publikacja to jest coś! I na dodatek temat nieoklepany i zapewne mocno nieodkryty wśród zagranicznych modelarzy, a dający ciekawe alternatywy na wykonanie znanych modeli w nieznanych aranżacjach, a także żeby zdobyć zarys wiedzy z tego kawałka historii. Oby tylko producenci kalkomanii poszli za ciosem i być może będzie to natchnieniem dla powstania wielu ciekawych modeli, które by bez tego nigdy nie powstały. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
yardo Napisano 12 Grudnia 2025 Share Napisano 12 Grudnia 2025 Czy można publikację gdzieś zamówić w przedsprzedaży ? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 12 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 12 Grudnia 2025 6 godzin temu, TAW napisał: Gratulację! Własna publikacja to jest coś! I na dodatek temat nieoklepany i zapewne mocno nieodkryty wśród zagranicznych modelarzy, a dający ciekawe alternatywy na wykonanie znanych modeli w nieznanych aranżacjach, a także żeby zdobyć zarys wiedzy z tego kawałka historii. Oby tylko producenci kalkomanii poszli za ciosem i być może będzie to natchnieniem dla powstania wielu ciekawych modeli, które by bez tego nigdy nie powstały. Bardzo Ci dziękuję za te słowa. 4 godziny temu, yardo napisał: Czy można publikację gdzieś zamówić w przedsprzedaży ? Niestety póki co nie ma takiej możliwości, proszę was jeszcze o kapkę cierpliwości. Jestem w stałym kontakcie z AK i myślę, że niebawem będzie można zamawiać książkę. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 12 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 12 Grudnia 2025 (edytowane) Witam Was ponownie w kolejnej odsłonie prezentacji książki Poles vs. Soviets. Tym razem chciałbym przybliżyć początek i kontekst jednego z najważniejszych, rozbudowanych rozdziałów publikacji. Od samego początku mojej modelarskiej drogi uważałem, że samo pokazywanie warsztatu i gotowych modeli jest niepełne. Bez szerszego kontekstu historycznego trudno zbudować tę specyficzną aurę, która towarzyszy modelarzowi i pasjonatowi historii lotnictwa. Dlatego od początku wiedziałem, że książka, którą planuję napisać, musi osadzać opisywane wydarzenia w czasie i przestrzeni — nie tylko technicznie, ale także historycznie i kulturowo. W ten sposób rozpoczyna się rozdział Zapomniana wojna. To właśnie tutaj czytelnik może prześledzić sytuację ziem polskich po zakończeniu Wielkiej Wojny, w skróconej, ale spójnej formie poznać przyczyny upadku dawnej Rzeczypospolitej, okres zaborów trzech mocarstw oraz ich śmiertelną konfrontację w latach 1914–1918. Rozdział prowadzi również przez czas odradzania się państwa polskiego i pokazuje, w jakich realiach doszło do pierwszych starć z bolszewicką Rosją. Zanim jednak przejdziemy do samej wojny polsko-bolszewickiej, cofamy się jeszcze do momentu upadku Imperium Rosyjskiego: jego rozkładu w trakcie Wielkiej Wojny, rewolucji lutowej i październikowej, a także genezy konfliktu, jego przebiegu i kluczowych wydarzeń. Nie skupiam się tu na drobiazgowej analizie poszczególnych oddziałów czy struktur wojskowych — ten rozdział ma wprowadzić czytelnika w realia epoki i przygotować grunt pod dalszą, bardziej szczegółową narrację. Przy tej okazji chciałbym również ponownie zwrócić uwagę na oprawę graficzną publikacji. Fantastyczne rysunki autorstwa Tomka Wajnkaima nie tylko znakomicie ilustrują opisywane wydarzenia, ale też współtworzą klimat książki. Tomek odpowiadał nie tylko za wykonanie prac ilustracyjnych, lecz również za całościowy projekt graficzny publikacji — dzięki temu książka jest spójną całością zarówno pod względem treści, jak i formy. W kolejnych wpisach będę stopniowo przybliżał następne rozdziały — zarówno historyczne, jak i stricte modelarskie. Pozdrawiam Łukasz Edytowane 13 Grudnia 2025 przez Boch 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
_OldMan_ Napisano 13 Grudnia 2025 Share Napisano 13 Grudnia 2025 13 godzin temu, Boch napisał: Witam Was ponownie w kolejnej odsłonie prezentacji książki Paulus vs. Soviets. ????? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 13 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 13 Grudnia 2025 (edytowane) 19 minut temu, _OldMan_ napisał: ????? chyba za późno pisałem - poprawione. Dzięki. Edytowane 13 Grudnia 2025 przez Boch 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 19 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 19 Grudnia 2025 (edytowane) Książka jest już w oficjalnej sprzedaży. Na ten moment dostępna wyłącznie w sklepie AK Interactive, natomiast w najbliższym czasie pojawi się również w Waszych ulubionych sklepach modelarskich. Dziękuję za wszystkie wiadomości, zainteresowanie i wsparcie — to dla mnie naprawdę wiele znaczy. https://ak-interactive.com/es/producto/poles-soviets-the-1920-war-in-the-air/ Edytowane 19 Grudnia 2025 przez Boch 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 27 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 27 Grudnia 2025 (edytowane) Święta za nami – brzuchy pełne, więc pora wrócić do książki Dziś chciałbym przybliżyć Wam kolejny rozdział, który stanowi jedną z kluczowych części całej publikacji. Poprzednio zatrzymaliśmy się przy rozdziale opisującym ogólny przebieg wojny polsko-bolszewickiej: jej genezę, skalę i znaczenie. Ale przecież to książka skupiona na lotnictwie – nie mogło więc zabraknąć obszernego rozdziału poświęconego działaniom powietrznym w latach 1919–1920. To właśnie na nim zależało mi szczególnie, bo miał on stworzyć najbliższy, „żywy” kontekst dla budowanych modeli. W tym rozdziale opisuję narodziny lotnictwa w dwóch młodych państwach, które stanęły naprzeciw siebie w walce na śmierć i życie. Czytelnik znajdzie tu informacje o organizacji, sprzęcie, personelu i realiach funkcjonowania lotnictwa zarówno w Polsce, jak i w bolszewickiej Rosji. To opowieść o improwizacji, brakach sprzętowych, zużytych maszynach, polowych lotniskach i ludziach, którzy na tym wszystkim latali i walczyli. Ze względu na ograniczoną objętość książki stanąłem przed trudnym wyborem: jak oddać charakter wojny powietrznej na zaledwie kilkunastu stronach, nie tracąc jej klimatu i znaczenia, a jednocześnie pamiętając, że to wciąż książka modelarska. Ostatecznie zdecydowałem się – obok ogólnego wprowadzenia – skupić na dwóch sztandarowych kampaniach lotniczych, które najlepiej pokazują skalę wysiłku i znaczenie lotnictwa w tym konflikcie. Pierwsza z nich to walki lotnictwa polskiego z sowieckim nad Berezyną wiosną 1920 roku. Były one bezpośrednim preludium do wielkiej ofensywy Michaiła Tuchaczewskiego i Frontu Zachodniego w kierunku Warszawy. To jedyny moment w całej wojnie, kiedy niemal codziennie dochodziło do starć powietrznych pomiędzy lotnikami obu stron. Kampania ta jest o tyle wyjątkowa, że bolszewicka Rosja zgromadziła wówczas największe zgrupowanie lotnicze w tej części Europy: ponad 50 samolotów na jednym lotnisku i kolejne kilkadziesiąt na następnym, w tym superciężkie bombowce Ilja Muromiec. Druga kampania pokazuje zupełnie inne, wręcz bezprecedensowe użycie lotnictwa. To pierwszy w historii przypadek, gdy wyłącznie siły powietrzne zostały użyte z powodzeniem na skalę operacyjną – a być może nawet strategiczną – do zatrzymania ofensywy wojsk lądowych. W sierpniu 1920 roku, wobec braku jakichkolwiek odwodów, Polacy przez kilka dni rzucili do walki jedyne, co mieli: lotnictwo. Trzeci Dywizjon Lotniczy pod dowództwem Cedrica Fauntleroya, amerykańskiego pilota i dowódcy, skutecznie zahamował natarcie I Armii Konnej Siemiona Budionnego na Lwów. Tylko lotnictwem. Cały rozdział uzupełniają doskonałej jakości fotografie z epoki, pochodzące z prywatnych archiwów, udostępnione dzięki życzliwości wybitnych polskich historyków. Mam nadzieję, że pozwolą one jeszcze lepiej poczuć atmosferę tamtych dni i zrozumieć, jaką rolę odegrało lotnictwo w tej zapomnianej, a niezwykle fascynującej wojnie. Pozdrawiam Łukasz Boch Edytowane 27 Grudnia 2025 przez Boch 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
India Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 Pozycja godna uwagi. Smutne tylko, że brak polskiej edycji ( choćby w postaci wkładki tekstowej). Francuskie podejście jest mi zdecydowanie bliższe- mamy swój język... Z rosyjskim, jak dotąd nie wyszło, bo ruskie, sami się oddajemy angielskiemu... To też jest niestety forma wynaradawiania. PS to jest tylko moje zdanie, proszę wybaczyć gerontowi 1 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boch Napisano 27 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 27 Grudnia 2025 (edytowane) Godzinę temu, India napisał: Pozycja godna uwagi. Smutne tylko, że brak polskiej edycji ( choćby w postaci wkładki tekstowej). Francuskie podejście jest mi zdecydowanie bliższe- mamy swój język... Z rosyjskim, jak dotąd nie wyszło, bo ruskie, sami się oddajemy angielskiemu... To też jest niestety forma wynaradawiania. PS to jest tylko moje zdanie, proszę wybaczyć gerontowi Ja to widzę inaczej. Książka ma przede wszystkim wypromować te wydarzenia i polską historię na zachodzie Europy, tam gdzie nadal dobry wujaszek Lenin ma świetną prasę, a większość myśli, że to skuteczne przeciwdziałania Państw Ententy zatrzymała bolszewizm. Flaga z sierpem i młotem jest powszechna, a przekonanie, że Ukraina sprowokowała Rosję to raczej nie jest rzadkość. Tam właśnie należy promować Polskę i nasze dokonania, w sercu anglosaskiego świata. To tam należy pokazywać prawdziwe oblicze Rosji i to jak własną piersią zatrzymaliśmy bolszewizacje Europy Wschodniej. Zarzucasz mi wynaradawianie w momencie, gdy właściwie promuję polskie nazwiska, polskie osiągnięcia i polską historię w środowiskach gdzie jest najmniej znana. Zdanie masz prawo oczywiście swoje mieć ale ja mam prawo się z nim nie zgodzić. Co do dodatkowego wydania wersji polskiej obok angielskiej. Już była o tym mowa, to koszty, koszty i jeszcze raz koszty. To również potencjał polskiego rynku, który jest jaki jest. Dodam jeszcze info odnośnie wkładki. Dzisiaj w szerokim dostępie aplikacji w telefonie, gdzie robisz zdjęcie i on ci wszystko tłumaczy to naprawdę nie jest problem nawet dla osób kompletnie nie używających angielskiego. Odrobina chęci i nie widzę tutaj problemu. Pozdrawiam Edytowane 27 Grudnia 2025 przez Boch 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
stratocaster Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 Czy hiszpańska firma miała wydać tę książkę po polsku? To chyba dobrze, że taki temat omówiony został po angielsku. Jak trafić do szerszej publiczności? Wiesz ile tych książek Łukasza sprzedało by się w Polsce? Wydawnictwo Stratus "wynaradawia" nas od dawna i chwała im za to. India, ja w ogóle nie rozumiem Twojej wypowiedzi, jej przesłania. Co to znaczy "Z rosyjskim, jak dotąd nie wyszło, bo ruskie"? Chcesz mówić po rosyjsku? Kiedyś kazali mi się uczyć tego w szkole i nazywany był prawdziwym "językiem OBCYM". Oddajemy się angielskiemu? Język angielski (jeżeli nie zauważyłeś) stał się uniwersalnym niczym łacina kiedyś. I co mają do tego ci biedni Francuzi? 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Albatros Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 1 godzinę temu, India napisał: Pozycja godna uwagi. Smutne tylko, że brak polskiej edycji ( choćby w postaci wkładki tekstowej). Francuskie podejście jest mi zdecydowanie bliższe- mamy swój język... Z rosyjskim, jak dotąd nie wyszło, bo ruskie, sami się oddajemy angielskiemu... To też jest niestety forma wynaradawiania. PS to jest tylko moje zdanie, proszę wybaczyć gerontowi Język angielski jest w tej chwili powszechnie znanym językiem, używanym i rozumianym w całym kręgu cywilizacji zachodniej. To pozwala dotrzeć do najszerszej grupy odbiorców, zarówno pod względem zrozumienia tekstu, jak i dzięki przystępnej cenie. Druk offsetowy ma to do siebie, że im większy nakład tym cena jednostkowa egzemplarza niższa. Produkcja nakładu w języku, którego znajomość jest marginalna w skali świata generuje wysoki koszt - oddzielny, relatywnie niski nakład spowodowałby, że książka po polsku kosztowałaby pewnie przynajmniej dwa razy tyle. No a niestety polski patriotyzm kończy się tam, gdzie trzeba sięgnąć do kieszeni i zapłacić więcej za produkt krajowy. Pewnie dlatego odzież tzw. „patriotyczna” produkowana jest także Chinach a nie polskich szwalniach. Znajomość powszechnego języka cywilizacji zachodniej jest podstawą wykształcenia w dzisiejszych czasach, a nie wynaradawianiem. Więc może darujmy sobie teorie spiskowe o oblężonej twierdzy na którą wszyscy się uwzięli… I cieszmy się wspaniałą publikacją, która opowie o nas na Zachodzie, a ta opowieść w tak pięknej formie zapewne zdziała więcej dla naszego wizerunku niż teorie spiskowe, obrażanie i pretensje do wszystkich dookoła. 6 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
India Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 Chem, o tej uniwersalności języka mówili, wciskając ruski do szkół.. A Francuzi dalej preferują swój język i nadal mają się dobrze I o to mi chodziło, proponuję poczytać np. program TV Francuskiej i nasz, ile mają voice of france. PS o tłumaczeniach coś wiem, a koszt wkładki dodawanej do wydania sprzedawanego w Polsce duży wbrew pozorom by nie był. A swoją drogą, ta wojna w kraju też znana już nie jest.. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Albatros Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 8 minut temu, India napisał: Chem, o tej uniwersalności języka mówili, wciskając ruski do szkół.. A Francuzi dalej preferują swój język i nadal mają się dobrze I o to mi chodziło, proponuję poczytać np. program TV Francuskiej i nasz, ile mają voice of france. PS o tłumaczeniach coś wiem, a koszt wkładki dodawanej do wydania sprzedawanego w Polsce duży wbrew pozorom by nie był. A swoją drogą, ta wojna w kraju też znana już nie jest.. Myślę, że przede wszystkim mieszasz dwa zjawiska. Czym innym jest wydanie publikacji w całości w języku angielskim, a czym innym „anglicyzowanie” i zanieczyszczanie rodzimego języka. I o to dbają Francuzi, a nie walczą z publikacjami w językach obcych lub z nauką tych języków. Natomiast dla mnie zawsze znajomość języków obcych (każdych) jest cechą człowieka wykształconego i kulturalnego i zjawiskiem pozytywnym. A w dzisiejszych czasach znajomość angielskiego to część absolutnie podstawowego wykształcenia. I publikowanie dla społeczności międzynarodowej (w dodatku przez zagranicznego wydawcę) odbieram za wielki sukces Łukasza, że tak mało znanym tematem potrafił zainteresować wydawcę zagranicznego. A że ta wojna w kraju znana nie jest (a takie przecież patriotyczne wzmożenie wszędzie) to chyba nie wina Niemców, Francuzów czy Hiszpanów, tylko chyba nas samych? Zawsze możesz opublikować swoją książkę, lub zaproponować sfinansowanie tej wkładki z tłumaczeniem przecież. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
stratocaster Napisano 27 Grudnia 2025 Share Napisano 27 Grudnia 2025 Zweryfikuj swoją wiedzę o Francji. Są obszary Francji, gdzie nauczyciel ma w klasie 10% dzieciaków rozumiejących co mówi w języku francuskim. Brniesz w tę swoją myśl o wynaradawianiu. Masz tezę i będziesz do niej naginał rzeczywistość. Ale pisz dalej, robi się ciekawie. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.