zloty Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia Mały chłopiec to nie jest, Sztukas przy nim to karakan Kolejny wymęczony szort(czort) -run. Ciężko złapać geometrie , fatalne linie podziału, pozapadany plastik, za małe klosze(żywiczne) świateł pozycyjnych...Czyli typowa robota sadomaso. Jedyne co mnie zdziwiło to kalki(czeskie wypusty z reguły są ok) , strasznie widoczny film pomimo błyszczącej powierzchni. Na szczęście kilka warstw lakierów uratowało sytuacje. 13 Cytuj
BRAVO112 Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia nawet nie wiem, czy kiedykolwiek coś slyszalem o tym samolocie 1 Cytuj
Adamo722 Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia 1 godzinę temu, BRAVO112 napisał: nawet nie wiem, czy kiedykolwiek coś slyszalem o tym samolocie Niczego nie straciłeś za późno na wojnę słabe osiągi ale wykonanie spoko Podoba się 1 Cytuj
Moses Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia Bożeno, toz to wygląda jakby jakży element miało z innej parafii Miniature ratuje tylko wykonanie 1 Cytuj
M.A.V. Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia ładny, ładny.... tylko gdzie flaszka panoramixa ja się pytam ? 1 Cytuj
zloty Napisano 4 Sierpnia Autor Napisano 4 Sierpnia 1 godzinę temu, M.A.V. napisał: ładny, ładny.... tylko gdzie flaszka panoramixa ja się pytam ? jest , wprawne oko wypatrzy... Cytuj
zloty Napisano 4 Sierpnia Autor Napisano 4 Sierpnia 2 godziny temu, Moses napisał: Bożeno, toz to wygląda jakby jakży element miało z innej parafii Miniature ratuje tylko wykonanie Braciszek tez niczego sobie Blackburn TFII Cytuj
obłok Napisano 4 Sierpnia Napisano 4 Sierpnia (edytowane) 17 maja 1945 roku nastąpiło wydarzenie, na które Admiralicja czekała od kilku lat: pierwszy gotowy do walki Firebrand wzbił się w powietrze. Ten samolot, o numerze EK601, był pierwszym z dwustu pięćdziesięciu zamówionych samolotów, stanowiąc ostateczną modyfikację samolotu, który wówczas nazywano Firebrand TF.IV. "Czwórka” różniła się od „eksperymentalnych” TF.III większym statecznikiem pionowym i sterem kierunku wyważonym rogowo, podobnym do późnego DK373 (drugiego prototypu Firebrand TF.III), przesunięciem o trzy stopnie od osi symetrii w celu przeciwdziałania momentowi obrotowemu, klapami hamulcowymi zamontowanymi na skrzydłach oraz silnikiem Bristol Centaurus IX na łożu z tłumieniem drgań. Do operacji na lotniskowcach samolot był wyposażony w uchwyty do katapulty i rakietowe przyspieszacze RATOG. Ponadto samolot mógł być wyposażony w różnorodne uzbrojenie, w tym torpedę Mk XV lub Mk XVII, bomby o masie do 2000 funtów (907 kg) (na pylonie torpedowym) lub 500 funtów (225 kg) (pod każdym skrzydłem) oraz sześć rakiet o masie 60 funtów (27 kg) (według niektórych źródeł uzbrojenie mogło być jeszcze potężniejsze – para bomb o masie 1000 funtów (454 kg) lub 16 rakiet). Zamiast uzbrojenia, maszyna mogła być wyposażona w zewnętrzne zbiorniki paliwa o pojemności 100 galonów (454,5 l) (na centralnym pylonie) lub 45 galonów (204,5 l) (po jednym pod każdym skrzydłem). W rezultacie maksymalna masa startowa wynosiła 16 700 funtów (7575 kg). Pierwsze samoloty dostarczono do Royal Aircraft Establishment (RAE) i Armament & Aircraft Experimental Establishment (A&AEE), gdzie przeprowadzono testy w locie, a także testy mające na celu sprawdzenie, czy Firebrand spełnia wymagania stawiane samolotom bazującym na lotniskowcach, w szczególności testy dotyczące startu za pomocą katapulty i lądowania z wykorzystaniem systemu hamującego oraz różnego rodzaju uzbrojenia umieszczonego na zewnętrznych punktach podwieszenia. W fabryce w Brough zbudowano łącznie 102 samoloty Firebrand TF.IV; pozostałe oznaczono jako TF.V, ale pomimo sporej liczby wyprodukowanych samolotów, prawie żaden nie trafił do jednostek bojowych. Jedynym wyjątkiem było piętnaście Firebrandów z 813. Dywizjonu, który został sformowany 1 września 1945 roku w bazie RNAS Ford w Sussex. Jednostka ta przeprowadziła próby operacyjne „nowego” samolotu w latach 1946 i 1947, prawdopodobnie nawet na pokładach lotniskowców, a także uczestniczyła w różnych uroczystościach, takich jak przelot nad Londynem z okazji Dnia Zwycięstwa 8 czerwca 1946 roku. Czas użycia „czwórek” okazał się bardzo krótki i już w 1947 r. jedyny dywizjon, który nimi latał, przeszedł na nowocześniejsze Firebrand TF.V. Edytowane 5 Sierpnia przez obłok 1 Cytuj
Helmut Napisano wczoraj o 20:05 Napisano wczoraj o 20:05 Maszyna ciekawa (wyglądowo), wykonanie ładne, te linie podziału rzeczywiście masakryczne. Tak sobie myślę ja, że mniej żntensyny wash (nie czarny) mógłby tu pomóc. Ale poza tym jestem na tak! Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.