-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Z całą pewnością. Gdybyś nie napisał, pomyślałbym, że to Twoje dzieło. No, może te kwiatki by mnie nieco zastanowiły
-
Czy to coś złego, ta konsekwencja?
-
"Kolegą" brzmi jednak nieco bardziej elegancko, trochę z francuska jakby.
-
Łosie dwa czyli PZL 37B IBG 1:72 po polsku i rumuńsku.
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Za niewiernego Tomasza zaczynam tu robić... Niech będzie, uczę się -
Skoro tak, to konsekwentnie powinno się je dodać na reszcie oznaczeń (skrzydło).
-
Kilka firm robi, edek chyba nawet nie tak drogo.
-
Ja też. Ciekaw jestem wrażeń z etapu składania - czy są nadlewki, jakość szczegółów, dopasowanie. Jeśli znajdziesz chwilę w trakcie prac - napisz proszę o swoich obserwacjach.
-
Wink for "herring" with George - F-104D, Revell, 1/72
zaruk odpowiedział abtb → na temat → [L]Galerie
Fajny bardzo. Jednak to Japończyk zwraca moją uwagę. -
Wiedeń za daleko, najbliższa lokalizacja z tradycjami to Piła. Tyle, że wówczas będzie to OAW, a nie OEFFAG.
-
Nie znam się na ruskiej pancerce, więc zapytam - czy ten wszechogarniający połysk to właściwe rozwiązanie jest?
-
Wstydzić się nie ma czego. Gdybyś kradł, to co innego. A tak - ot, kwestia gustu. Moim zdaniem TAW ma rację, ale to model dla Ciebie. Reszta mi się podoba, podstawa wygląda bardzo realistycznie.
-
Supermarine Spitfire Mk IXc 1:32 Tamiya z szachownicą.
zaruk odpowiedział Polosss → na temat → [L]Galerie
Mnie się podoba. Zarówno malowanie, jak i ślady eksploatacji. Jako osoba nie znająca się na Spitach, poza wskazanym już łączeniem połówek kadłuba, nie dostrzegam uchybień. W myśl piosenki "Wesołe jest życie staruszka"... -
Fajne to wnętrze, mocno industrialne. Trochę kojarzy mi się z korytarzami Nostromo. Nie spiesz się tak i pracuj we własnym tempie. Masz we mnie uważnego widza.
-
Dziękuję za dobre słowo. Szczerze mówiąc to jestem trochę zaskoczony skalą pozytywnych opinii, ale pewnie po tygodniach spędzonych w tym samym towarzystwie (myślę o modelu) człowiek przestaje pewne rzeczy zauważać. Przypuszczam zatem, że te wszystkie głosy są w jakiś sposób uzasadnione prezentując spojrzenie z zewnątrz. Piszę szczerze, nie kokietuję. To co wpływa na ostateczną ocenę, i to w stopniu zazwyczaj niedocenianym, to sposób prezentacji pracy w galerii. Wielokrotnie zastanawiałem się co sprawia, że na widok właśnie tego, a nie innego, modelu mówię - to jest to. Biegłość wykonania - tak, ale tuż za nią jest sposób pokazania pracy. Efekt można istotnie wzmocnić, jak i zaprzepaścić. No więc staram się te swoje prace zaprezentować najlepiej jak umiem, należy się im to po tygodniach/miesiącach robót. Zdjęcia są robione na tle monitora laptopa. Model stoi na klawiaturze, dobieram odpowiednie tło. Szukam zdjęć po pierwsze przypominających okolicę akcji (tu rejon Isonzo, fotki znad Amazonki i z Grenlandii odpadają), po drugie sporych rozmiarów, po trzecie bezpłatnych. Warto zwrócić uwagę na to, czy świeci na nim słońce - pełne zachmurzenie wywoła dysonans z oświetlonym modelem. Model oświetlam dwoma lampami, staram się aby mocniejsza lampa świeciła z kierunku, gdzie powinno znajdować się słońce podczas gdy druga delikatnie podświetla model niwelując dużą różnicę między światłem i cieniem. Metodą prób i błędów dobieram jasność monitora. A potem próbuję - cykam, oceniam, kasuję. Sporo zdjęć trzeba zrobić, aby uzyskać jedno udane. EDIT. Dzięki za sepię, tego brakowało
-
Dziękuję, Gonzo - ucieszył mnie Twój wpis. Żeby choć w części sprostać Twoim oczekiwaniom, załączam zdjęcie:
-
SMS Seydlitz, 1:350, Hobby Boss 86510 + Infini Model IM-535014R1
zaruk odpowiedział Skaidrus → na temat → [O]Galerie
Bardzo mi się podoba, brawo. Do pokoju stołowego z nim. -
Dziękuję. Szablon firmy LIANG. Airbrush Stencil Wood Texture, jakoś tak. Mają trzy wzory. Moim zdaniem są nieco za duże jak na 1:48, ale malując małymi fragmentami można coś dobrać. Kolory - baza Old Wood Miga, na to - via szablon - jakiś mix zgodny z upodobaniem i przypominający kolor słojów sklejki, a na wierzch tamijowski orange i yellow clear w doświadczalnie dobranych proporcjach.
-
Dziękuję za Wasze pochlebne opinie. Zachęcają do dalszej pracy
-
No, Panie... Jak to na wojence ładnie może być... Trudno oderwać wzrok.
-
Nie czuję się zbyt dobrze w roli wzorca (skądkolwiek). Czy to edkowa 48?
-
A ja z kolei myślę o Rolandzie po obejrzeniu Twojego warsztatu i galerii. P.S. Pucharki dziękczynne mi się skończyły, jutro ciąg dalszy rozdawnictwa.
-
Nic nie ginie. Mitsubishi poszedł w odstawkę, ożył za to Albatros Młodszy. Zapraszam - galeria jest tu:
-
Ukończyłem swojego drugiego Albatrosa. Ten, kto śledził początki wie, że towarzyszyło mi pragnienie pogłębienia rzędów gwoździ co zaowocowało zmarnowanymi godzinami i wątpliwym efektem wizualnym. Jednak poza tą skuchą poćwiczyłem cieniowanie (zadowolony), malowanie struktury drewna z szablonem (średnio zadowolony), naciągi (zadowolony), wstrzemięźliwość w brudzeniu, zwłaszcza skrzydeł (zadowolony). Oryginalny samolot ten powstał w fabryce w Wiener Neustadt i nosił numer 140 wersji 153. Uczestniczył w walkach na froncie włoskim, z pewnością był tam wiosną 1918 roku. Na zdjęciach starałem się uchwycić tamtejszy klimat: W tamtym okresie pilotował go dwudziestojednoletni wówczas Eugen Bőnsch, urodzony nieopodal Śnieżki (Gross Aupa, dziś Wielka Upa w Czechach) i jak się okazało niezwykle uzdolniony oraz mający szczęście cesarsko-królewski lotnik. Służył we Flik 51, jednostce gromadzącej wówczas znakomitych pilotów, jak Benno Fiala (28 potwierdzonych zestrzeleń), Ludwig Hautzmayer (7 zwycięstw – pisałem o nim w galerii Albatrosa Starszego), czy Stefan Fejes (16 zwycięstw). Miał na swoim koncie 17 zestrzeleń (w tym jedno niepotwierdzone), z czego sześć to były balony, a osiem – jednomiejscowe myśliwce (Nieuporty, Camele). Sam został strącony podczas walki z włoskim asem Flaminio Avetim, uratował się skacząc na spadochronie i pokonawszy wpław rzekę Piawę dołączył do swojej jednostki. Jeszcze przez kilka dni uczestniczył w walkach, ale wojna się skończyła. W czasie pokoju prowadził schronisko górskie, a w podczas II wojny służył w Luftwaffe w randze kapitana. Był, między innymi, dowódcą bazy lotniczej Oschatz w Saksonii. Po wojnie mieszkał w Austrii, zmarł w 1951 roku. Informacje na jego temat pochodzą z książki Martina O'Connora „Air Aces of Austro-Hungarian Empire”. Polecam. Poniżej zdjęcia modelu. Dorobiłem do niego małą podstawkę pierwszy raz bawiąc się w sadzenie trawy. Dziękuję Koledze Winrychowi za użyczenie elektrosadzarki. Ponieważ sama podstawka wyszła dość monotonnie, wygrzebałem ze śmietnika kolorowe wiaderko. Wraz ze szmatą pomoże w utrzymaniu czystości naszego Albatrosa, ożywiając jednocześnie winietkę.
-
Ja bym zaczął od przeczytania samouczków dotyczących robienia zdjęć modelom. Znajdziesz taki na forum.
