Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Podejrzewam, że kiedyś malowałeś bardziej agresywnymi farbami to i lepiej się plastiku trzymały, teraz stosujesz łagodniejsze preparaty i takie efekty. Osobiście należę do wyznawców zasady im bardziej śmierdzi tym lepiej się trzyma:D. Problemów z odchodzącymi powłokami farby raczej nie mam.
  2. Zamówiłem sobie jakiś czas temu nową zabawkę, obrotową podstawkę do prezentacji modeli. Po rozpakowaniu trzeba było wypróbować, poniżej wrzucam efekty - filmik nakręcony z jej wykorzystaniem.
  3. Na blogu zamieściłem opis zawartości nowego zestawu od Arma Hobby, czyli Hayate w wersji Model Kit. Zestaw wydaje się świetną alternatywą, dla tych, którzy szukają czegoś tańszego niż premierowy Expert Set. https://zap-modelarstworedukcyjne.blogspot.com/2022/07/ki-84-hayate-172-model-kit-arma-hobby.html Do tego na YouTube zamieściłem krótkie wideo dla tych, którzy bardziej cenią ruchomy obraz niż tekst i zdjęcia.
  4. Osłabienie kleju na przykład poprzez 2-3 krotne naklejenie i oderwanie taśmy od dłoni pomaga. Do tego woda osłabia klej, więc warto zwilżyć taśmę wodą i usuwać ją na "mokro".
  5. Roland_Sebastian

    IAR-80 A-Model 1:72

    Taaa. Zapomniałeś dodać, że taki udźwig dotyczył startu z lotnisk o utwardzonym pasie, a nie trawiastych. Ile mieliśmy takich lotnisk w 1939r? W rzeczywistości bombowce te startowały z połową maksymalnego udźwigu. Łoś nie był maszyną na światowym poziomie. Niestety nie dorównywał innym, porównywalnym konstrukcjom tamtych czasów. Trudny w pilotażu, miejscami niedopracowany technicznie. Przede wszystkim bardzo kosztowny Wystarczy poczytać jakie zdanie o tych samolotach mieli Rumunii, czyli kraj, który najdłużej eksploatował te maszyny.
  6. Myślę, że na wszelki wypadek dobrze by było to miejsce pomalować kolorem kamuflażu. Zwłaszcza, że ma być to pod kalkomanią, to można z grubsza psiknąć na odpowiedni kolor. Może być kicha jak będzie przebijać spod kalki, a wtedy już nie wiele będzie się dało zrobić.
  7. Tak, okazuje się, że w ogóle coś pomieszałem na początku, docelowy kolor powinien być taki:
  8. Wydaje mi się, że jest dobrze, na zdjęciach mocno widać przebarwienia, ale powinno to sie stonować po lakierze. W razie czego zawsze możesz stonować całość mgiełką bazy na sam koniec.
  9. Mimo panujących upałów coś tam udało się popsikać. Zaznaczyłem przebieg plam i położyłem pierwsza warstwę brązu. W międzyczasie też poprawiłem kolor spodu.
  10. Żeby nie było że nic się nie dzieje. Przymiarki do białych bandaży pod hinomaru:
  11. Mam tego finearta i bardzo dobrze mi się z nim pracuje.
  12. Domyśliłem się, ale czasem taka zewnętrzna motywacja daje dodatkowego kopa do działania
  13. Jeśli Cię męczy to przemaluj. I tak w końcu to zrobisz, a lepiej teraz niż później
  14. Nie zostało mi zbyt dużo części, całą drobnicę przygotowałem do malowania osobno. Połączenie kadłuba ze skrzydłami wymagało odrobiny ingerencji - o ile oprofilowanie kadłub skrzydło pasowało idealnie to od spodu centropłat był odrobinę za długi. Poradziłem sobie poprzez zeszlifowanie nadmiaru plastiku od strony krawędzi spływu. Żeby sobie ułatwić malowanie kolektory wydechowe i ich osłony przykleiłem na maskol. Wkleję je na stałe dopiero po malowaniu. Tak samo jak podkadłubową chłodnicę oleju, żeby nie musieć maskować fototrawionej siatki, która jest wewnątrz. Do tego stateczniki poziome zamierzam pomalować osobno, i przykleić na koniec, co również ograniczy maskowanie. Do zdjęć stateczniki poziome połapane na maskol. Przymierzyłem również oszklenie. Jeszcze się zastanawiam, czy wkleić je już na stałe, czy dopiero po malowaniu. Zgodnie z radą Rymulusa zmatowiłem ramki drobnym papierem ściernym. No właśnie, z jednej strony mikropiny na cylindrach i elementach osłony silnika, umiejscowione tak, że bardzo łatwo uszkodzić je odcinając część od ramki, lub obrabiając elementy. Z drugiej świetnie rozwiązany system mocowania kolektorów i ich osłon. Nie da się tego przykleić odwrotnie ponieważ z jednej strony kadłuba piny są okrągłe, a z drugiej kwadratowe.
  15. Zdecydowanie tak, do tego dobrze zrobić test gdzieś na boku, bo przy takim rozcieńczeniu przy złym doborze ciśnienia wystarczy sekunda nieuwagi i zacieki gotowe. Co do braku widocznego efektu na zdjęciu, to jeśli to tak wygląda w tej chwili, a będziesz nakładał na to lakier błyszczący/satynowy to efekt może zupełnie zniknąć. Zwykle żeby na koniec efekt był zadowalający po malowaniu powinno to być nieco przerysowane, ponieważ kolejne zabiegi tonują całość.
  16. Kolor zaczerpnięty z instrukcji do rumuńskiego łosia od IBG. Z tym niebem typu S masz rację, bo to jest amerykański odpowiednik angielskiego nieba typu S. Docelowy kolor miał być pomiędzy Sky type S a wspomnianym na początku wątku włoskim grigio mimetico. Przy czym wyszło bardziej zielono niż turkusowo.
  17. Pogoda wybitnie nie sprzyja modelarstwu, jednak coś tam działam w temacie. Zabrałem się, za malowanie spodu i przesadziłem z warstwą blendującą, także biorę się za postshading. Do tego na lewej lotce wyszły jakies babole po szpachlowaniu jamek skurczowych, które muszę poprawić. Użyłem koloru C234 Sky Grey-Green z palety hataki.
  18. Dawaj dawaj, to chyba taki modelarski masochizm, wiesz ile to potu i łez kosztuje, a i tak się za to bierzesz. Jakie malowanie planujesz? Rumun?
  19. Pomęczę was jeszcze trochę Łosiem, nie potrafię rozstać się z tym projektem, postanowiłem poprawić kilka rzeczy, na które zwrócono uwagę. Do tego zrobiłem zdjęcia na białym tle. Przemalowałem kołpaki kół na kolor srebrny, przetarłem chłodnice metalicznym kolorem, nieco zmieniłem kolor opon jasnym washem oraz dorobiłem szczerbinki na karabinach. Okazuje się, że jeszcze na gondolach silnika powinny być wskaźniki wysunięcia podwozia, oraz fragment owiewki nad kabiną pilota był zabarwiony na niebiesko no i szczerbinka podkadłubowego karabinu, o którym przypomniałem sobie jak go zobaczyłem na zdjęciach. Wskaźniki dorobię w wolnym czasie, co do owiewki to nie mam w tej chwili odpowiedniej transparentnej farby, ale pewnie jak będę robił zakupy w modelarskim to dorzucę do koszyka i wtedy poprawię owiewkę.
  20. Na pewno próba malowania oznaczeń zamiast kalkomanii przy czym nie mam pojęcia jak to zrobić w rumuńskim Łosiu, więc pewnie zacznę od malowania kółek na Japończyku. I tak jak napisałeś, dążenie do tego, żeby ta plastikowatość była jak najmniej widoczna w gotowym modelu. a raz zobaczone nie da się ich już odzobaczyć...
  21. Takiego gotowca nie mam, ale mogę zrobić jasny wash z farb olejnych. Dzięki za podpowiedź.
  22. To było szaleństwo:D, potrzebuje teraz chwilę odpocząć od nitowania. Jednak patrząc na gotowy model widzę, że było warto włożyć w to tyle pracy. Bo mi czasem trzeba o czymś przypomnieć. Rzeczywiście takie drobne rzeczy znacznie wpływają na wygląd. No właśnie, cały czas myślałem, żeby koła pomalować na jaśniejszy kolorem, dlaczego w końcu do aero trafiła czysta czerń nie jestem w stanie odpowiedzieć... Obawiam, się, że w tej chwili nie będę miał jak to poprawić, koła są wklejone na sg i boję się o to że coś urwę przy próbie ich odklejenia, zwłaszcza, że golenie podwozia były już raz łatane. To też już w następnym Łośku poprawię, tutaj podobnie jak z kołami wiąże się to z dużym ryzykiem uszkodzenia reszty modelu. Skończyły mi się reakcje, więc nie jestem w stanie wszystkim podziękować za komentarz.
  23. Części zestawowe są na bardzo dobrym poziomie, no może miejscami zaciera się granica między okienkiem a ramką co nie ułatwia wycinania masek własnym sumptem. Tu bardziej chodzi o moją walkę z maskami montexu i poprawianiem malowana. I to nie jest wcale takie łatwe pytanie, ponieważ na efekt składa się mieszanka kilku odcieni nakładanych jeden na drugi. Od jasnego khaki do ciemnego khaki, dodatkowo obie te farby dodatkowo rozjaśniałem bielą i żółcią. Ogólnie zacząłem od rozjaśnionego jasnego khaki i stopniowo nanosiłem coraz ciemniejsze odcienie. Na koniec dałem dwie albo trzy warstwy mocno rozcieńczonego ciemnego khaki w celu ujednolicenia powierzchni. Wszystkie użyte kolory to Hataka seria C (ciemny khaki - C010, jasny khaki - C011)
  24. Dolne powierzchnie Łosia były malowane na srebrzystojasnoszary.
  25. Nie ma czego zazdrościć, tylko kleić. Robi się.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.