...w interpunkcji, słownictwie, kulturze, estetyce zdjęć, itp.
Ja to jeszcze modelarsko do MC nie dorosłem, ale jak tutaj te zestawy są chwalone i polecane, to od czasu do czasu poczytam, popatrzę, a może się czegoś nauczę? Tyle tylko, że cały czas trafiam na taki malutki dysonans, między tym, co na zdjęciu, a słowem pisanym, więc na razie pozostanę przy modelach, które nie tylko w pudełkach wyglądają ładnie, ale nie można się na nich nauczyć zużywania kilogramów szpachlówki, bo części do siebie pasują i przez to człowiek nie zostanie laureatem "Złotej Kielni", ani "Srebrnej Motyki", bo fikuśnych linii też ryć nie trzeba... i w ogóle, takie jakieś estetyczne, proste, schludne, jednym zdaniem, nuda dla mięczaków.
Ale z ciekawością popatrzę, jak Ci skill rośnie na tych zestawach dla prawdziwych modelarzy, bo mam taki wredny, rakotwórczy charakterek i czerpię przyjemność z drobnych uszczypliwości.
No, pod warunkiem, że nie pozbawisz mnie tej frajdy (podobno najważniejsza) i pozwolisz udzielać się czasami w tym elitarnym wątku, plisss...