merlin_70
Użytkownicy-
Liczba zawartości
515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez merlin_70
-
A wiesz jakim sabotażem w skali całego kraju , jest uporczywe trwające latami pierniczenie o offsecie dla zakładów , które tego offsetu nie są w stanie i tak przegryźć , wiesz jakim sabotażem jest od kilkunastu lat powtarzanie , że powinien to zrobić nasz przemysł , ale nie mówienie , ze jedyne co ten przemysł potrafi od kilu lat zaproponować jeśli chodzi o czołgi to zmodernizować T - 72 , którego licencję kupiliśmy trzydzieści kilka lat temu , do którego i tak nie możemy wyprodukować tak silnika jak i lufy armatniej . I na takim gadaniu o offsecie mijają lata , a na wyposażeniu 50 - letnie BWP - y i niewiele młodsze T - 72 , oraz Twarde , z trochę lepszym SKO , ale dalej mające problem, z celnym strzelaniem w ruchu. Wszystkie po trafieniu PPK wylatujące równie radośnie w powietrze jak te rosyjskie też x nasty raz zmodernizowane Świat się zmienił. Masz wojnę za progiem i spore ryzyko , że może być kolejna wojna już z naszym udziałem. Wolisz dać naszym wojakom Abramsa , czy nadzieję na dzieło naszego przemysłu i offset w postaci produkcji opakowań aluminiowych.( vide F 16 dla Polski ) Kilkanaście lat temu bym powiedział , ze masz rację, że to wszystko racja ale to były inne czasy. Po prostu x czasu temu do mnie dotarło , że pierniczenie o offsecie , analizie możliwości polskiego przemysłu , możliwych modernizacjach T - 72 i Miga - 29 , tam gdzie nasz przemysł jest za cienki w uszach by to zrobić jest doskonałym sposobem na nierobienie niczego konkretnego. Analizowanie, gadanie . A ze budowa czołgu nowoczesnego to spore wyzwanie dla Francji i Niemiec , a my w Polsce ciągle o planach i działaniach , a na końcu znowu będzie T- 72 z ograniczoną moderką Abrams nie musi być 4 - 5 typem czołgu , bo te T - 72 i Twarde można spokojnie oddać na Ukrainę . Oni tam giną za Ciebie.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Wielkie zasługi dla popularyzacji techniki - się wtedy to politechnizacją społeczeństwa nazywało , bo PRL dla rozwoju kraju inzynierów potrzebował , nie prawników , historyków , co by ustroju nie wywrócili i o Katyń nie pytali . Był dział "Na warsztacie " i "chemiczny " ( ale o pirotechnice nigdy ani słowa - nawet o domowej produkcji prochu nic nie było ) Ale raz na pewien czas się w latach osiemdziesiątych ukazywały artykuły , o mysliwcach ( krótki przeglad typów ) , o mysliwcach nowej generacji , czy o lotniskowcach i były to artykuły lepsze niż w SP , czy " Morzu " " Teraz z dziadkiem kupilismy sobie "Młodego Technika " i na podwórku Pershinga stawiamy " - to echo tych artykułów -
Jest w necie wiele opowieści o tych wirtuozach pędzla , co to to pędzlem lepiej niz aerografem malowali . Są to opowieści niczym o dzielnicowym i o yeti . "Wszyszcy o nich słyszeli , a jeszcze nikt nie widział " Na poważnie, poza niektórymi technikami modelarskim ( jak przy malowaniu figurek ) generalnie nie da się pomalować ładniej pędzlem niz aerografem . Poza tym malowanie aerografem jest zwyczajnie łatwiejsze.
-
Dokladnie .Jest meng za 2 i pół stówy , revell i HB za 100 ponad .Poza mengiem każdy ma wady , a za 70 można by go kupić jak zestaw korekcyjny dla revella I kalki polskie. Sorry za off topić w lotniczym dziale
-
Leopard po sklejeniu nawet bedzie wyglądał jak Leopard, co już samo w sobie jest sukcesem , o ile to będzie ten
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
W obecnych czasach taki współczesny Słodowy by robił karierę jako ten co ze śmieci zrobi wszystko ( znaczy taki proekologiczny jest ). Problem , że wtedy te rzeczy nie do końca były śmieciami . W puszce po kawie można było trzymać różne rzeczy w kuchni , garażu, albo zabrać w niej kawę na wyjazd pod namiot. Po prostu chomikowano wszystko co mogło się przydać . Stąd pojęcie "przydaś " o rzeczy którą należało zostawić . Urządzenia elektryczne naprawiano bez końca, korki elektryczne naprawiano na drut , a bateryjkę płaską trzeba było też zdobyć tak jak i żaróweczkę, a jak dziadek miał latarkę co ją z Niemiec przywiózł jak go tam na roboty w 1940 wysłali to ta latarka do 1980 roku z nim na kolei służyła. Drewna do majsterkowania nie kupowało się w sklepie tylko zdobywało u stolarza . Butapren nie do zdobycia w sklepie. Jak ktoś się bawił w elektronikę to z zepsutego radia należało wyciągnąć wszystko . To co na zachodzie nazywano hobby ( czyli majsterkowanie ) było u nas koniecznością. Remonty w domu i naprawy też się rozbijały o brak podstawowych narzędzi. Wiertarkę się pożyczało , ale wiertła nie można było złamać . To jednak z nauk którą wyniosłem z tamtych czasów . Żeby coś zrobić trzeba mieć narzędzia . Za moją skrzynkę z narzędziami do drobnych robót w domu, która teraz mam , to w PRL - u by mi chyba oczy wydrapali , albo ją ukradli. Teraz do tej biedy , a nawet bidy dorabia się cnotę , że dzięki temu staliśmy się zaradni. Zaradni też , ale i skrzywieni . Sama książka Słodowego była trudna do zdobycia , jak to wydanie z 1984 roku kolega dostał na gwiazdkę to się cieszył jak nagi w pokrzywach. Ale niewiele z niej zrobił , bo problemem był brak surowca . Sam Słodowy z racji ograniczenia czasu na antenie zwykle pokazywał części , a potem wyciągał spod stołu gotowy model . I było wrażenie , ze niby tak łatwo. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Dokladnie. Czego nie wymyśli to się wykonanie rozbijało o brak surowca. Dlatego modelarsko człowiek tkwił pomiędzy MM a plastikiem, bo karton byl jakaś alternatywa .nożyczki klej , nóż i blok techniczny , drut i się model sylwetkowy okrętu robilo bo w Morzu byl planik A i się człowiek bryły nauczyłeś sklejac to i mu geometria w szkole niestraszna była. A i białą seria modelarska o budowie modeli z kartonu konkretnych rad udzielała , a nie klub 1/ 72 i plany samolotów których modeli w sklepach nie było -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
No Yogi to mi na ZPT wyszedł . Ale fakt podstawą była twarda tektura. Ale karmnik dla ptaków to już było wyzwanie , z powodu braków dostępnych surowców. Jakbym je mial to bym i tak okręt robił -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ponieważ większość obecnych w PRL - lepiła samoloty . Bo statków i okrętów za dużo do lepienia nie było ( Potiomkin , Aurora , Lenin , żaglowce i niszczyciele z Novo i ich mniej lub bardziej udane kopie z Novo ) to i lepiej wspomina książki o samolotach niż o statkach i okrętach . A te o statkach i okrętach były równie ciekawe i niekiedy dobrze zilustrowane . I nie o Jerzym Pertku i Zbigniewie Flisowskim piszę , ale o : Janie Piwowońskim https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Piwowoński Jego " Niełatwe morze " ," Niecodzienne rejsy" ,"Niezwykłe okręty " oraz " Nierówne boje " nie tylko czyta się doskonale to i ogląda ( ilustracje Adama Werki ) no i jego " Flota spod biało - czerwonej " wydana w 1989 roku z jeszcze piękniejszymi ilustracjami Adama Werki - jak ktoś nie ma to polecam kupić jeszcze jest dostępna w sprzedaży antykwarycznej. P.S. Ja najpierw czytałem "Morze" a SP dopiero później zacząłem czytać -
Tamiya Light-Curing Putty - hit czy kit
merlin_70 odpowiedział Juffre → na temat → Obróbka powierzchni
No to dodaj jeszcze , że jak użyjesz szpachli akrylowej , a potem z jakiegoś powodu model lub jego część musi wylądować w zmywaczu do farb akrylowych Wamodu - to owa szpachla ładnie schodzi i robota od nowa . -
Tamiya Light-Curing Putty - hit czy kit
merlin_70 odpowiedział Juffre → na temat → Obróbka powierzchni
A jeszcze lepiej z jakimś pigmentem na przykład metalicznym - wyczytałem to w mądrej książce i wypróbowałem . Da się . Co do trasowania to bym tu zachował dużą ostrożność , bo dla niektórych to co uzyskują jest akceptowalne , a dla niektórych nie . Tą światłoutwardzalną kupiłem x czasu temu w poszukiwaniu świętego gralla , ale jeszcze nie próbowałem . -
Model ten doczekał się fajnej recenzji https://www.kfs-miniatures.com/1-35-panzerkampfwagen-ii-ausf-f-g-tamiya/ To dobry model dla początkującego , niestety figurki są najsłabszą częścią tego zestawu . Detale figurki mają nieostre i każda warstwa farby jeszcze te detale pogrubi . Jak chcesz to możesz je pomalować , ale szału nie będzie . Możesz też je wyrzucić straty też dużej nie będzie. I nie słuchaj ludzi , którzy Ci będą tłumaczyć , że na takich figurkach nauczysz się dobrze malować, bo oni też od takich zaczynali. Ten zestaw ma prawie 50 lat Bierz się za czołg. On w tym zestawie ma wartość.
-
Nie tyle się buntują co się powtarza sytuacja z 2014 roku. Rosja ma duże zapasy starego uzbrojenia to je wykorzystuje, stan techniczny i ich przechowywanie znając wschodni bałagan jest jaki jest to i niewybuchy na szczęście były u nich są i będą. I wiecie co jest najpiękniejsze , że ich siły nuklearne tez mogą być wersją niewybuch , albo wybuch tylko u nich na wyrzutni .
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Kopernik - wiem co to są prawa autorskie , wiem czym się różnią autorskie prawa majątkowe od niemajątkowe . I kto do czego ma prawo w przypadku publikacji Użyłem skrótów bo taka jest specyfika for. Jak pisałem wczesniej w czasach przed internetowych kilka razy ( nie zawsze ) pożyczenie czegoś ze swoich zbiorów kosztowało mnie wymierne straty. Teoretycznie pozyczałem ludziom , których znam , którzy teoretycznie wiedzieli kto jest tego właścicielem , a mimo to pewne pozycje do mnie nie wróciły wcale , z niektórych coś wyrwano / wycieto . Na szczeście nie były to oryginały zdjęć tylko wybrane ( niestety drogie pozycje książkowe lub prasowe , które otrzymałem w roku 1989 roku z tzw Zachodu . Potem jeszcze kilka razy mnie to trafiło. Widać niefarta do ludzi miałem. X czasu temu w ramach wspominek o pierwszych sklepach modelarskich w Łodzi był wspominany sklep świętej pamięci Maciejewskiego w budynku gdzie obecnie stoi Filharmonia Łódzka . Od niego poniosłem pierwsze dość duże straty długo trwały próba odzyskiwania . Nieudana zresztą okazałem się nie jedynym który tak został potraktowany. Ja mu poważne rzeczy , on mi ksera z kser czegoś. Potem straty były mniejsze bo mniej pożyczałem. Dziś pożyczam wyłącznie ludziom których znam od nastu lat i wcale nie robię tego , że ktoś coś mi dał w zamian . Po prostu wolę zabezpieczyć zbiory . Ponieważ interesuję sie lotnictwem i technika wojskową w sposób szerszy niż tylko modelarstwem ( działania wojenne , taktyka , rozwój konstrukcji ) moje zbiory są dość zróżnicoiwane , mam tego sporo dalej kupuje i cały czas jest mi dużo łatwiej kupić kolejnego ospreya tym razem o irańskich phantomach niż tego phantoma w postaci modelu . I przeżyję jak nie znajdę jednego zdjęcia radiostacji , czy panelu. Zwyczajnie ja te ksiązki czytam. Są za te ksiązki to konkretne kwoty ,a przy wiekszych publikacjach nawet bardzo konkretne . I niestey w realu te zakupy tych konkretnych publikacji przez niektóre osoby są traktowane - "masz to daj , A ty nie kupujesz ? nie , a po co przecież nie będę wydawał stówy na dwa zdjęcia." Po X czasie uczynny najczęściej z pożyczonej od kogoś książki robi skany , które pojawiają się w postaci torrenta i wszyscy są radzi A potem jest dalszy łańcuch przyczynowo skutkowy i ktoś na forum zadaje pytanie dlaczego dane wydawnictwo padło , dlaczego kolejne wydawnictwa w Polsce nie wydają po polsku - bo się nie oplaca , bo mało ludzi kupuje , bo zawsze jest x osób , które czekają na pdf . Tak to wygląda. Łatwiej kupić model z ZTS Plastyk RWD 5 i mnożyć pytania - niż książke Schiera o tym samolocie i kilku innych . Jak mogę staram się pomagać ludziom w pewnych sprawach gdy czegoś szukają . Takze na forach. Ponieważ niezmiernie rzadko się zdarza , że ja czegoś szukam , a jak szukam to bardziej odpowiedzi " tak lub nie " lub który wariant to innych też traktuje w trochę w podobnych kategoriach Jeśli kogoś bardo uraziłem przepraszam -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Od x czasu kupowanie książek dotyczących naszej tematyki stało się co raz droższą zabawą . Tak jak te książki , które wymieniłem. Niestety z dokumentacją modelarską jest tak , że łatwiej jest kupić kolejny model niż kupić kolejną książkę, zwłaszcza gdy ktoś robi sporo modeli i do każdego miałby ją kupować . X modelarzy nie kupuje , ale chętnie by z tego korzystało, albo sklejając ogranicza się do netu Wiem wiem niekiedy chodzi o jedno zdjęcie , którego w internecie nie znajdziesz , Ta dokumentacja to jedno zdjęcie dla jednego , które nic nie znaczy dla kogoś innego ma wartość , niekiedy zwyczajnie nie chce użyczać , niekiedy x razy pomagał i się przejechał bo jak coś sam szukał to nic . No bo jak niekiedy miał znaleźć jak wszyscy mają to co w necie. Poczytajcie na kartonowych forach ile kosztują plany okrętów na podstawie których opracowuje się modele. I dlaczego x lat temu obrodziło kartonowymi modelami francuskich okrętów - bo można było z francuskich oficjalnych stron plany stoczniowe za darmo wyciągnąć. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
I ta dyskusja pokazuje istotę problemu . Internet jest tak mądry jak to co zostało do niego włożone wklepane , wklejone. Ponieważ jest tu za darmo , jest cudnie . Jak coś kosztuje to jest fe . A czas to też pieniądz . To i szukać się niestety nie chce. To jest zdjęcie z Polish Fighter Colours II tom - książki nawet na polskie warunki dość drogiej około 170 zeta. Ilu z was ją kupiło , ilu z was chciało kupić , ale w domu bieda , a ilu innych chętnie by przytuliło skany z torrenta nie płacąc za to ani grosza . Ponawiam pytanie ilu. ? Ktoś nad tą książką ciężko napracował. Właściciel wydał kasę . A ktoś gdzieś czeka i pisze przecież chodzi o jedno zdjęcie , może ktoś właśnie po to jedno zdjęcie kupił . Wiele osób kupuje oryginały zdjęć bo potem wykorzystuje je w artykułach , za które dostaje pieniądze . Dlaczego ma się dzielić. Bo nieraz tak jest , że publikacja zawiera z nowości to jedno zdjęcie . - patrz sytuacja kilka lat temu gdy wypłynęły zdjęcia naszego " Jastrzębia " X czasu temu jakiś facet deklarował , że zabiera się za dokładną replikę Łosia . Owszem model jakiś jako bazę posiadał , ale niezwykle ciężkiego wydatku w postaci monografii tegoż Łosia za złotych polskich około 200 już ponieść nie chciał licząc , ze może dobre wróżki będą skany dosyłać. I wielu na to liczy . Tak mam tą i wiele innych książek i płace za nią ciężko zarobione pieniądze i dlaczego wspaniałomyślnie mam komuś skanować , użyczać w sytuacji gdy ta osoba po prostu zwyczajnie nie chce za to płacić , ale wiedze by chciała pozyskać . Z pożyczania książek wyrosłam bo parę razy musiałem straty liczyć i ponownie zakupy wykonywa -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Bez przesady . Z tą potęgą netu . Walk around jak najbardziej można dobry znaleźć, konkretnych informacji już gorzej , a jak chcesz zgłębić temat to już jest problem .Zresztą widac na forach jaki jest poziom wiedzy i jak szybko pojawia się potrzeba uzycznia skanów tej , czy innej publikacji. Zaletą netu jest to że informacje tam zawarte są darmowe , a dla niektórych to jest najważniejsze. No i jest do nich powszechny dostęp. -
Ta relacja z budowy jak- a przez Mikołaja75 powinna być dostępna wyłącznie dla doświadczonych modelarzy których umiejętności są potwierdzone specjalnym certyfikatem . We wszystkich innych wypadkach relacja ta przyniosła więcej szkód niż pożytku. Duża grupa modelarzy w tym modelarzy vintadzystów śledząc tą relacje doszła do wniosku, że tylko przez lepienie starych modeli można osiągnąć doskonałość modelarską i tą drogą lepienia starych modeli nie tylko oni powinni podążać , ale uparcie próbują też innym wmówić ( zwłaszcza początkującym ) , ze jest to bardzo dobry sposób by w przyszłości zrobić z tego prawdziwe "cacuszko". Kwestia , że trzeba być dobrym modelarzem by z kiepskiego modelu zrobić cacuszko jest w tych rozważaniach zwyczajnie pomijana. Tak widziałem model Mikołaja 75 na żywo.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A kupiliście w CSH w PRL- u , czy po czerwcu 89 , bo te sklepy nie zniknęły w 89 roku za sprawą zmian ustrojowych tylko ciut później . Któryś raz w tych wspominkach mam wrażenie zaciera się ta granica gdy ten PRL się skończył. Tak jak SP nagle nie przestała inaczej wyglądać. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Nie przypominam sobie bym ten model w PRL - u widział na półkach sklepowych. Z nim było trochę tak jak z nowościami z KP . Na przykład mig - 21 , czy MB - 200 , albo wyczekiwany spitfire. W SP zapowiedź owszem była w PRL - u jeszcze , ale faktycznie model w miarę dostępnej sprzedaży pojawił się już w 1989 - 1990 roku. Ale to inne czasy . -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Te szybowce mój umysł całkowicie w latach 80 - tych wyparł z modelarskiego świata. Widziałem je w sklepie . Ani jednego nie kupiłem , ani jednego nie skleiłem. Nie moja tematyka , a opakowanie typowe dla PRL - do zakupu zniechęcało . Zamiast to sklejać robiłem sobie paru letnią przerwę .Jak się domyślacie z lightningiem matchboxa konkurować nie był w stanie . -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Oddchodzicie od watku , a dyskusja o energii w mediach niestety coraz bardziej przypomina spory religijne . To zaczyna przypominac ideologie nie dyskusje naukowe . Tak mam solary na dachu domu i grzeje nimi dom, bez umowy z PGE sie w naszym klimacie nie da . -
A co do strzelania z AK 47. No proszę was to broń długa w pozycji leżącej nie da się z takiej nie trafić. Naboj nie taki mocny , broń waży
-
Z 1957 roku mam książkę " Współcześne statki morskie" wysoka wartość merytoryczna do tego kilka obrazów A Werki .Propagandę trzeba niestety odcedzić . Ale tak kiedyś pisano bo trzeba było społeczeństwo politechnizowac. A wtedy ludzi żnawt że średnim wykształceniem było niewielu.
-
O tak tak wspaniałe przykłady . To jeszcze poproszę ten o wyższości miga - 29 nad F - 16 bo mógł stać na dworze i go można było młotkiem naprawić i Twardego nad Leopardem 2 z przyczyn takich samych .
