merlin_70
Użytkownicy-
Liczba zawartości
515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez merlin_70
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ty stykasz się z czymś takim w domu jak wspólny budżet ?? I wspólne racjonalne gospodarowanie środkami ? Dobra Łatwiej chodzi o dostawczaka którego kupujecie do wspólnie prowadzonej firmy ? -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Chcecie kupić nowy samochód z pewnego segmentu . Porównywalne samochody w podobnym standardzie . Jeden kosztuje 120 tysięcy , drugi prawie 200 tysięcy. Mówicie o tym swojej partnerce i mimo tego , że x czasu WAM życzliwi ludzie mówią , że ta fura za 200 tysięcy jest relatywnie droga, a wy z pełnym przekonaniem przekonujecie ją , że : - ten samochód za 120 jest robiony przez firmę co z pomocy publicznej korzysta i dlatego tylko tyle kosztuje , -ten za 200 tyle kosztuje bo obcowanie z nim to doznanie o zupełnie innym charakterze warte tych 80 tysi . Bo jego projektowali pasjonaci samochodów - firma jest polska i dlatego ten samochód jest 40 % droższy . Co więcej droższy nie tylko od czeskiej Skody , ale i japońskiej Toyoty . Pytanie : jak szybko : - w twoją stronę poleci talerz , tłuczek do mięsa , lub inny obiekt rzucony przez partnerkę ? ewentualnie jak szybko wasza partnerka oceni waszą logikę wykonując ruchy dłonią wokół głowy wskazując na pewne kwestie ujmijmy to delikatnie odchylenia od normy. I myślę to pytanie mój kolega Luljan od x czasu próbuje wam zadać , ale nie wie jak i cały czas nie rozumie , że cześć tego nie łapie. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A ja się pytam jak kwestii ekonomii, albo dokładniej prawa dotknęliśmy , czy Czechy i Polska to inne systemy gospodarcze , czy my w tej samej Unii jesteśmy . I ta maszyna to dla Eduarda niedozwolona pomoc publiczna była , czy prawnie dozwolone wsparcie . I co przeszkadzało Armie o taką, czy inną pomoc wystąpić , albo zwyczajnie nakablować do unijnych instytucji , że jest naruszenie zasad uczciwej konkurencji , co swoją drogą jest akurat przez Unię mocno pilnowane i dąć Eduardowi po łapach . A ta biedna Arma na współpracę z tym złym Eduardem poszła . Toż to sprzeczne z zasadami wszelkiej logiki. Nie piszę już o cenie , bo faktycznie szkoda już na to czasu , ale jak ktoś pewne rzeczy dotyka to wypadałoby pociągnąć temat do końca. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Oczywiście przymus wewnątrz Twojej głowy zmusił cię do Takiej decyzji , a nie innej , ale ja piszę że wystarczy ten przymus troszkę opanować, i może być łatwiej. Ja też x czasu temu zapłaciłem za duze pieniądze za golasa 1/ 48 Su 22m 4 z KP, bo miałem mus i byly głosy że się formy zużywają , a potem nie dość że Smer go sprzedawał za 1/3 tego i jeszcze zregenerował formy to jeszcze 2 kolejne firmy go na nowo wydały. I każdy myślę kiedyś taki biznes życia zrobil . I po tym doświadczeniu zmienilem taktykę i będę czekał. Żeby nie było kompletnego offtopu , to dotkne Army . To że za model w 1/48 firma chce prawie dwiescie zeta nie dziwi jak się zaakceptowało, że mały model 1 silnikowca kosztuje w 1/ 72 u nich kolo stówy i ponad ( ostatnie wyroby ) .I nagle taki p 11 c w 48 za sto kilkadziesiąt złotych wydaje się być tani ( a tani tak do końca też nie jest ) No to podnosimy cenę, a jak hurrek bardziej skomplikowany niż P 11 to tym bardziej cena w górę. Nie wiem czy właśnie ta ostatnia cena modelu w 1/72 tak naprawdę jeszcze bardziej niż w 1/ 48 pokazuje że cena za produkt w danym segmencie jest zauważalnie wyższa , bo tu za model jednosilnikowego samolotu w 72 płacisz nie tak dużo mniej niż za porównywalny zestaw, ale w 1/48 . Ale kto bogatemu zabroni . -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nikt nikomu nie zabrania kupować . Możesz kupić nawet 3 o ile faktycznie sklejasz. Ja się nauczyłem jednego . Każdy model jaki sobie nie wymyślę to wcześniej , czy później kupię i zwykle kupię taniej niż drożej , bez kombinacji alpejskich , typu nie zapłacę cła , albo będę liczył , że mi albatros za darmo w łapach przyniesie . Dlaczego , bo jest wolny rynek , a jak tak to są rabaty , promocje czarne piątki itd. A model niesprzedany to często dla firmy zamrożona kasa. To opłaty za magazynowanie . A tu wystarczy siąść i czekać . A najlepiej sklejać w tym czasie , co na pawlaczu się zebrało . I nagle mija roczek i w normalnym polskim sklepie internetowym masz dual combo 2 x spit Vb i Vc z Eduarda z blachami , maskami , za niecałe 200 zeta. I nagle ten nowy spit Vb i Vc z blachami i maskami z Eduarda za sztukę wychodzi prawie tak samo jak stary prawie 30 letni Spitfire z Tamiyi do tego goły jak święty turecki. Albo Tornado ECR z Eduarda w 1/48 poniżej 200 zeta z całym dobrodziejstwem tego co w środku ( blachy , maski , żywice.) Dlatego zauważalnie wyższa cena powinna być sygnałem ostrzegawczym dla kupującego , czy nie da się inaczej. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A jeżeli ta co sprzedawała najdrożej sprzedała najmniej to też ogłosimy ją gazelą biznesu ? Chyba tylko wtedy gdy jej zysk był większy od tych pozostałych sprzedawczyń . Ale tego się nie dowiesz. Szukacie na siłę usprawiedliwienia dla wyższej ceny. Jest zauważalnie wyższa , ano jest . Jakbyś za dwa samochody porównywalnej klasy miał zapłacić za jeden 120 , za drugi 200 tysięcy zastanawiał byś się ? Pomijam przywiązanie do marki . O to chodzi w tej różnicy . Ale spoko sprzeda się nie teraz to później . Ile w Japonii będzie kosztował Hurrek Army i jak się będzie miała do tego cena tego nowego Spita mk 1 też w Japonii ? Podpowiem , że w Japonii dojdzie cło . A przepraszam nie ma co porównywać Spit Tamki , ma blaszkę i maski . Dlatego porównałem Eduarda do AH , bo w Europie z nawet cłem ten Spit i tak będzie tańszy. Jakby nie liczył wychodzi zauważalnie drożej . -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Pożyjemy , zobaczymy. Ja nikogo nie namawiam , ani nie odstręczam od zakupu. Każdy ma swoje " święte gralle" , których szuka , albo za które gotowy jest zapłacić nawet duże pieniądze. Nie jest to też analiza na zasadzie biadolę , bo mnie nie stać , bo jak pisałem kiedyś modelarstwo to stosunkowo tanie hobby i w krótszej , czy dłuższej perspektywie raczej każdego na ten model będzie stać. ( odłoży , dostanie na prezent , kupi za x czasu na promocji ) Piszę tylko , że porównując porównywalne wychodzi , że ten model AH jest o kilkadziesiąt procent droższy od porównywalnego modelu innego producenta z tego samego obszaru celnego . Drogo to , czy bardzo drogo to kwestia ocenna. Ja napiszę jest zauważalnie drożej. Jaka jest alternatywa dla II c : Italeri i Hasegawa . Jeden i drugi przy odrobinie wysiłku dostępny za relatywnie mniejsze pieniądze ( 100 - 120 zeta ) - ja kupiłem Hasegawę w sklepie stacjonarnym za 100 zeta jakieś 2 lata temu ( były jeszcze tańsze ) , za 120 zeta można było na portalu złapać II C z dodatkami z drugiej ręki . jeden i drugi z błędami i irytującymi uproszczeniami, które mogą wymagać dodatków , albo sporego wysiłku. Jeden i drugi po sklejeniu dobrze pomalowany , na wystawie o ile nie wystartuje w " czarnych diamentach " niczym się nie będzie wyróżniał , ani na plus, ani na minus . -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A ja pokuszę się jednak o inne porównanie. Porównywać trzeba porównywalne. Tak mnie uczyli. 1. Firma AH i Eduard - obydwie z Europy środkowej , obydwie firmy ten sam obszar celny ( brak ceł ) . Dlatego nie porównuję z Tamiyą. 2. poziom wykonania - tu generalnie zgoda ( obie firmy robią na porównywalnym poziomie ) 3. przedmiot - jednosilnikowy samolot z II wojny światowej ( nie niszowy ) wydany stosunkowo niedawno - na przykład Spitfire Vb Eduarda versus Hurricane II c Army 4. zestaw - tu " golas" , bez blach, masek - czyli edycja Weekend - tutaj Hurrek "golas" z Army . Cena tu około 120 zeta ( Eduard ) , tutaj prawie 200 zeta. Czyli o ile % podobny model w tej samej skali z Army jest droższy ? Inflacja nie sądzę . A największy hit będzie , jak ten model za parę miesięcy wyjdzie jako przepak z Eduarda , z blachami , żywicami za te około 200 zeta , albo mniej. Pamiętajcie Największą okazją na rynku modelarskim jesteśmy MY WSZYSCY. -
Pisałem odpowiedź , ale po Twoim wpisie się wstrzymałem . Masz rację
-
Pisałem X razy. Znowu ta sama ruska propaganda. Łączenie faktów z domysłami i propagandowe bicie piany na temat siły rosyjskiej armii. I rzekomego zagrożenia. Zastanów się. Rosja X miesięcy zdobywa Bachmut, a ty żyjesz w strachu przed rosyjską inwazją. Rosja chce wciągnąć Białoruś do wojny z Ukrainą , bo potrzebuje białoruskich żołnierzy do walki na Ukrainie , a Ty boisz się , ze Polskę zaatakuje Rosja , albo może sama Białoruś . Czym ? . Ile tych rosyjskich Su zobaczysz nad Polską ? I co myślisz , że głupia Rosja nie wie, że przez Polskę idzie głównie pomoc dla Ukrainy i co nie atakuje by ten łańcuch pomocy przerwać tak głupia jest , czy się boi ? Dlaczego ? Bo byłaby to wojna Rosji z NATO . Całym NATO . I rosyjskie lotnictwo zostałoby wymiecione z nieba w kilka godzin. Koniec Rosji w Nadniestrzu i koniec w Królewcu.I jeszcze jedno. Obie strony mają broń nuklearną. OBIE . Nie tylko Rosja . I co może zrobić w tej sytuacji Rosja ? Może , może tylko judził , jątrzyć , przypominać o Wołyniu , straszyć rychłą inwazją na Polskę, korzystać z dobrodziejstw demokracji w innych państwach i przedstawiać tym samym bez ograniczeń swoje wizje i liczyć , ze paru gości w Polsce w imię antyamerykanizmu i tęsknoty za PRL - em podchwyci te brednie i będzie nawoływać do nieprzekazywania pomocy. Rosja walczy o życie, Ukraina też , ale nie my . My pomagamy Ukrainie bo jest to zgodne z naszym interesem. Nie pomaganie jest całkowicie zgodne z rosyjskim interesem. F 16 - to nie żadne dobro narodowe . Towar jak każdy inny . Kupi się kolejny , my się coraz bogatsi robimy w przeciwieństwie do Rosji. Jakby Dama z Gronostajem uległa zniszczeniu to byłoby dobro utracone. Nikt nie pisze o przekazaniu na Ukrainę naszych F - 16 . Ukraina nie zwraca się w tej sprawie do Polski. Prezydent Ukrainy prośbę adresuje do innych .
-
X postów naklepanych na temat za i przeciw feminatywów, zupełnie jak w polskich mediach, a nikt nie zwrócił uwagi na kwestię wręcz podstawową - dlaczego kolega Kopernik całkowicie bezwiednie założył ( co więcej ze swoją mądrością nawet podzielił się z internetem ) , że kobieta to z założenia powinna słabszy, mniejszy samolot pilotować , że ani chybi nie da rady w F - 16 , albo nie daj boże co będzie jak ją w F - 35 wsadzą ? Odpowiedź : bo tkwiło to w nim od zawsze . I to jest istota problemu. Dlatego Pani Urszulo życzę pani F - 35. Jako wyszkolona osoba jest Pani teraz cenniejsza od złota. W odrodzonej Polsce (tej międzywojennej ) kobiety jako jedne z pierwszych w Europie uzyskały pełnię praw publicznych w tym wyborczych. Czy to oznaczało , że byliśmy jacyś super hiper postępowi. Trochę tak , ale wg niektórych zadecydował przede wszystkim polski pragmatyzm. Masowa działalność konspiracyjna w czasie zaborów , spowodowała w niektórych obszarach ubytek mężczyzn ( zsyłki na Sybir, więzienia, śmierć w powstaniach , emigracja ) spowodowało że sprawami majątkowymi ( szeroko rozumianym zarządzaniem majątkiem ) zajmowały się pod zaborami kobiety. Często były to żony , matki , siostry tych których w kraju zabrakło, albo którzy siedzieli. Niektóre się kształciły. Nikt nie miał z tym problemu . Gdy odrodziła się Polska przyznanie pełni praw kobietom było przy takiej praktyce trwającej kilkadziesiąt lat czymś w Polsce naturalnym.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Nie napisałem , że zło , tylko , że to nie było to czego szukałem, a sklejanie w szkole w grupach 3 - 4 osoby jaskółki , żeby szło szybciej całkiem miło wspominam . -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ja w modelarni byłem łącznie 2 razy . Pierwszy i ostatni . Interesowało mnie modelarstwo redukcyjne i modelarnia nie miało dla mnie nic do zaoferowania. Sklejanie MM uważali za dziecinadę , plastik też . Do wyboru miałbym sklejanie jaskółki , albo żaglówki . Z drewna oczywiście. Pomocy w dokumentacji ( jakieś starsze numery PM , albo Modelarza ) nie mieli Ale przed jaskółką nie uciekłem , bo na ZPT przyszło zastępstwo ( zresztą bardzo udane ) i w VII - VIII klasie w ramach nauki obróbki kartonu i drewna i MM i i jaskółkę sklejaliśmy I był oblot i bieg miedzy blokami bo za daleko poleciała. -
Ale towarzyszu Tap - chan ty też chyba trochę dokonujesz dezinformacji . Owszem była informacja o uszkodzeniu patriota , były dwa wybuchy naziemne , ale , żadnego dowodu na to , że to uszkodzenie i dwa wybuchy akurat uczynił to, hipersoniczny kindżał. To jest nadinterpretacja wynikająca albo ze świadomej dezinformacji ludzi, w celu pokazania jak wspaniały jest ruski sprzęt , albo zwykłego sposobu myślenia , ze skoro coś wywołało określone zniszczenia , uszkodzenia , to na pewno uczynił to najnowocześniejszy sprzęt z użytych , czyli w tym wypadku był to kindżał. Tymczasem mogły te wybuchy i uszkodzenia patriota uczynić tak kindżały jak i inne efektory w tym nawet te teoretycznie najsłabsze, wystrzelone trochę na wabia, trochę na zasadzie , że może coś się przedrze i akurat te się przez OPL przedarły . Mogły to uczynić też ukraińskie rakiety , bo żaden użyty efektor nie ma 100 % gwarantowanej sprawności. I jeszcze jedno wybuch naziemny to nie jest automatyczny dowód , że trafiony został cel mający wartość, mógł to być też dowód , że : - pocisk w nic nie trafił i wybuchł po zderzeniu z ziemią - trafił , ale nie w cel , który miał trafić i wybuchł - trafił w jeden z celi Ty mam wrażenie sprzedajesz nam wariant huraoptymistyczny . 2 kindżały wystrzelone = dwa trafienia , bo były dwa wybuchy. A skoro były 2 wybuchy to porażone 2 cele No i w efekcie patriot uszkodzony . Tu jest po prostu spora ilość niewiadomych dla kogoś kto się techniką wojskową interesuje. Dla tych co przy sklejaniu lubią coś posłuchać polecam ostatni podcast Wolskiego i Kamizeli , bo na pewne rzeczy zwracają uwagę.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
merlin_70 odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No nie do końca chyba Arma do tego dąży , bo : - skoro model dla nastolatka ma być w skali z założenia 1/72 i być prosty , to czemu modele przynajmniej niektóre Army są jednak skomplikowane i niestety stosunkowo drogie ? - dlaczego skala 1/7 2 z założenia jest wskazywana jako skala dla początkujących , bo modele są prostsze ? , a może tańsze ? - i jak do tego ma się taki przykładowy P - 39 albo P - 51 Army. ? To teraz moja alternatywa też P - 51 , ale z Tamiyi i do tego w 1/48 i będzie prostszy i prawdopodobnie tańszy. I w weekend się złoży zgodnie z koncepcją , dzisiaj skleję jutro pomaluję . Wiem Tamiya była opracowana x lat temu , ale model dalej się broni. I będzie prawdopodobnie 2 x tańszy od Hurricane IIc w 1/48 z Army. Jak dokładasz model do kolekcji to chcesz je mieć w jednej skali , dlatego jeden kupi 1/72 , a inny 1/48. Ograniczenia miejsca w domu też ma znaczenie. Natomiast nie ma znaczenia dla początkującego , istotny jest dobór modelu. X czasu temu w wątku dla dinozaurów pisałem . Obecny target modelarski jest trochę inny . Młodzież mało skleja , bo ma inne podniety . Obecny target to modelarze w średnim wieku, z zasobami finansowymi a hobby nie tak znowu drogie w porównaniu do innych i generalnie na każdy model jaki sobie wybiorą, ich albo będzie stać , albo dostaną na prezent. Na kupowanie na pawlacz i szafę też ich stać. By mieć kolejny lepszy model tego samego samolotu kasę mają , albo znajdą. Mają na pawlaczu Hurricane II c w 1/48 z Italeri , albo Hasegawy, a i tak będą nogami przebierać by Armę kupić Odwiedzam sklepy modelarskie przy okazji wycieczek po Europie . Ostatnio byłem w Kownie . Wszędzie target jest ten sam. I tu uwaga prawdziwy , wymarzony target dla sklepów i firm , to nie taki modelarz co skleja , tylko taki co kompulsywnie kupuje na pawlacz. -
A to swoją drogą kolejny doskonaly przyczynek do dyskusji . I znów że 2 lata temu w NTW byl artykuł gdzie analizowano , że jakieś większość jeżeli nie 75 % wysiłku jakie wykonują samochody terenowe w WP to poruszanie się normalnymi drogami ( asfalt , szuter ) a reszta po poligonie w ciężkich warunkach i nie ma co za dużo tego super uterenowionego sprzętu kupować, co pożera wielkie litry paliwa na normalnej drodze . Ale tak to myślą ludzie w krajach zachodnich i co niektórzy, gdzie się euro i dolara dawno nauczyli liczyć i tysiące wyjechanych / przelatanych godzin przedkłada się na prawdziwe miliardy zaoszczedzonych pieniędzy dużo większe niż zakup kolejnych 32 myśliwców i super hiper terenowych fur . Pozdrawiam .
-
Jostein .Masz prawo do oceny ale please daruj sobie teksty o atrapach . Ja ci tylko pokazałem szereg zastosowań do których nie ma potrzeby używania F 16 i do których ten samolot się wykorzysta oszczędzając kupę kasy. To nie jest atrapa . To jest jakbyś miał firmę przewozową i tuzin Tirów na placu , a część twoich zleceń spokojnie mieści się w mniejszym samochodzie . To albo dalej wozisz je TIR - em , czy dokupujesz do floty mniejszy samochód. I zachęcam wszystkich do znalezienia artykułu w Lotnictwie .I przeczytania
-
Wiesz sfery rządzące różne rzeczy mówią. Zwykle to co oczekują wyborcy . Ma samolot uzbrojenie , jest naddzwiekowy , można go użyć w boju to znaczy jest bojowy . To żart oczywiście,. Ale po angielsku w potocznym rozumieniu zostanie taki FA - 50 nazwany nawet w fachowej prasie jako combat aircraft - czyli samolot bojowy . A ja ty i i inni doskonale wiedzą że nie jest to samolot poziomu F 16 .Aczkolwiek skoro został kupiony wg mnie będzie dla niego zastosowanie. A kolejnych wielozadaniowych samolotów bojowych pełna geba się raczej dość szybko doczekasz.
-
Ale ja już któryś raz piszę , ze ten samolot nie będzie zasadniczo używany do tego , czego Ty mam wrażenie chcesz go używać ( co najmniej wsparcie pola walki w pełnoskalowym konflikcie ) . On jest do innych zadań. To trochę gap filler fakt , a trochę samolot , którego i tak będziemy potrzebowali , bo jest multum zadań do których jest potrzebny. Samolot na odbudowę potencjału , zatrzymanie pilotów , którzy mogliby odejść po służbie na Su i Migach i pierdyliard innych zadań , które by zjadły resurs F - 16 i F - 35. Poza tym były dostępne na szybko , a nie za 3- 5 lat. Nawet jak kupisz teraz kolejnych F - 16 / F - 35 i staną dzisiaj u nas na lotnisku , to nie masz tylu pilotów by nimi je obsadzić . A jak zaczniesz szkolić na nich to zużyjesz resurs tych nowo kupionych . Tu jest pies pogrzebany. Ale każdy ma swoje zdanie i do niego prawo , a ja tylko piszę , że pewne rzeczy w tym zakupie maja sens.
-
Zaraz zaraz . M 346 to samolot szkolno treningowy. Mamy ich 16 sztuk. Problemem jest ich awaryjność i brak części zamiennych , a dokładniej problemy z serwisem . Jest to samolot o bardzo ograniczonych zdolnościach bojowych ( mniejszych niż FA - 50 ) . Został zakupiony do szkolenia pilotów , bo pilota na F - 16 nie można już było wyszkolić na Srebrnej Pani , czyli Iskrze. I generalnie nikt nie przewidywał , że ten samolot będzie wykorzystywany bojowo , ani , że będzie zastępował Su - 22 i Mig - 29. Przy gotowości do lotu 50% daje to 8 sztuk do zapewnienia szkolenia pilotów . Wersja bojowa M 346 dopiero jest dopracowywana Jak w takim razie tym samolotem , a dokładnie tymi sztukami ośmioma jednocześnie szkoląc pilotów ( a ich liczba ma wzrastać ) mamy zamiar zapełnić dziurę po suchojach i migach , które powtarzam nie są serwisowane przez producenta i ich dalsze użytkowanie jest igraniem z życiem pilotów ? Jak w takim razie zapewnić wykonywanie szerokiego spektrum zadań o których n- ty raz piszę ? Marnować resurs F - 16 na ćwiczenia z MW , OPL ,WOT etc . mając te 8 samolotów . Kupić kolejne M - 346 wiedząc , ze serwisant niesolidny ?? No ani chybi trzeba szukać innego rozwiązania . Do tego trzeba mieć na uwadze sytuacje na rynku z bronią oraz fakt , że nie wszyscy piloci Su i Mig będą zdolni zasiąść za sterami F - 16 i F - 35 ( umiejętności oraz wiek , który uzasadnia przeszkolenie na F - 16 , czy F - 35 ) , a cześć pilotów F - 16 właśnie szykowana jest do szkolenia na F - 35 . To nie jest jak na wojnie ,ze pilot ze Spitfire Vb przesiadał się po parunastu godzinach na Spitfire IX . Jak dodasz do tego mniejszy koszt godziny lotu ( niż F - 16 ) fakt , że FA - 50 ma jednak większe niż M 346 zdolności bojowe jakiś potencjał rozwojowy , a do tego jest samolotem naddzwiękowym , co znacznie poszerza jego możliwości , a zarazem przeżywalność na polu walki ( krótszy czas przebywania w obszarze zagrożenia ) jest jakimś może nie cudownym , ale na pewno niegłupim samolotem DO TAKICH ZADAŃ jakie opisuje , a w sytuacji faktycznego zagrożenia z racji naddzwiękowej prędkości przyzwoitym samolotem wsparcia , którego ewentualna strata będzie mniej bolała jak F - 16 lub F - 35. Co więcej tego pilota wyszkolonego M - 346 można za mniejsze pieniądze doszkolić na FA - 50 , zanim poleci F - 16 , czy F - 35 . I tak ten zakup widzę. A kwestia kto go kupił rząd PIS , czy PO , albo Lewicy mnie nie interesuje.
-
No to w końcu pogadamy coś merytorycznie o aspektach zakupu ?
-
A merytorycznie coś wniesiecie do dyskusji , bo jak rozumiem artykułu nie czytaliście. 1. Jest x zadań sił powietrznych , których nie trzeba realizować paląc pieniądze w dyszach wylotowych F - 16 , czy za x czasu F -35. Takie jak szkolenie OPK , misję air policing , współpraca na manewrach z marynarka wojenna i wojskami lądowymi. To zwykły rachunek ekonomiczny , dużo bardziej konkretny niż mityczne " palenie kasy" 2. Samoloty Su 22 i Mig 29 dobiegają kresu i ich serwis , a przynajmniej ich części jest uzależniony od dostawców z wrogiego Polsce panstwa ( chociażby silniki , fotele wyrzucane, uzbrojenie ) Przypominam na 29 zginął pilot bo ręcznie dlubano przy fotelu . Dlatego z samolotów tych trzeba zrezygnować i żadna " moderka" tego problemu nie zlikwiduje. Wojna tylko ten proces przyspieszyla , bo pokazala prawdziwe oblicze Rosji .Czymś trzeba je zastąpić, a nie wszyscy piloci mogą się przesiąść na F - 16 a potem na F - 35 .Jest to konkretny problem logistyczny związany z zagospodarowaniem pilotow i obsługi. Pisze się o tym tylko trzeba czytać i analizować. Na razie tyle .
-
Zainteresowanych odsyłam do artykułu w Lotnictwie z końca 2021 roku ( tak tak sprzed wojny ) gdzie obszernie na przykładzie wyboru samolotu szkolno - treningowego dla USA ( US Air Force i Navy też ) opisano po co i na co taki samolot jest potrzebny. I nie chodzi o żadną współpracę z F - 35 tylko o to , że księgowi dość łatwo wyliczyli , że jest szereg zadań gdzie taki samolot jak FA - 50 się jak najbardziej przyda . A ponieważ polska armia się będzie rozwijała liczebnie to takich zadań przybywać będzie .
-
Dzięki za info . Z ich nowymi pudełkami już zetknąłem się w sklepach . Niezależnie od wieku wyprasek jest to jakaś konkretna oferta zwłaszcza dla frankofiliiPo regeneracji form jeszcze znajdą nabywców . Do supermarketów na półkę też się nada. Co do naszego podwórka to jeszcze jedna uwaga . Lata 90 - te to także pojawienie się dużej ilości modeli z byłego ZSRR , czyli zwykle modele NOVO w wersji dla Mozambiku , czyli ( bez kalek , pudełka ) . Sprzedawane na targach, ryneczkach uzupełniane przez kalki też stanowiły dla nawet tego mniej zamożnego modelarza jakąś alternatywę dla ZTS i to często nawet ciekawszą . Te modele do dziś są sprzedawane z nowymi kalkami i pudełkami .
- 142 odpowiedzi
-
- zts plastyk
- historia
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kwestia MiniArta - i jego polskości . Ja bym użył sformułowania "... z siedzibą w Polsce" bo nie wiesz jaka jest struktura właścicielska Spółki. I może być tak , ze 100 % kapitałów jest ukraińskich. A jej polskość jest mniej więcej taka jak większości polskich banków i PZL Mielec. Siedziba w Polsce za to oznacza , że podatki powinny zasilić nasz budżet , co niewątpliwie cieszy. Wielu obywateli Ukrainy przeniosło działalność gospodarczą i aktywność życiową do Polski. Tu jest bezpieczniej i z punktu widzenia działalności gospodarczej lepsze warunki do rozwoju. Nie wiem jak Heller , ale Revell i Airfix , poza sprzedawaniem jak nazywasz " mydła" , czyli jak rozumiem starych modeli z lekko zużytych form co się później , często pakuje w pudełko "Vintage classic", ma co pewien czas w ofercie nowe, często niezłe modele . Niektóre są nawet poszukiwane , bo wychodzą cykliczne, a nie ma za bardzo dla nich alternatywy . Te firmy pomimo kryzysu nadal się rozwijają , owszem nie raz Revell zrobi przepak innej firmy , ale tak się miedzy innymi buduje szeroki wachlarz oferty , by móc pod swoją marką zaprezentować x modeli. Airfix wyszedł na prostą chyba za sprawą Hindusów , ale ta firma ma w UK status tak kultowy, że mogą to zrozumieć jedynie osoby , które widzą stado dzieciaków sklejających Airfixy w cieniu prawdziwych samolotów w Hendon lub Duxford. To inna bajka. Tamiya na japoński rynek sprzedaje ( ale o tym wyraźnie zaznacza na swoim pudełku pudełku ) modele Italeri. Ale tu dochodzą kwestie wieloletniej współpracy i innych obszarów celnych. Czyli nic złego w takich działaniach A ZTS to jak kol. Letalin zauważył . Nie było tam kogoś , kto temat by ogarnął pod względem narzędziowym - (formy ich opracowanie lub zlecenie ) , miał pojęcie o zmieniającym się rynku modelarskim , a kierującym ZTS - em wskazał , że kto stoi w miejscu to się cofa i to , że jak 20 lat temu naklepano starych pudełek po kokardę , to teraz przez kolejne 20 lat te modele w te pudełka pakowanie nie jest dobrym rozwiązaniem marketingowym, Ich sztandarowy produkt , czyli Łoś nie doczekał się w ZTS regeneracji form . Musiał je zrobić ktoś inny , kto wypraski wydał w ciekawszych pudełkach i nie mówcie mi , że i to nie było w zasięgu ZTS.
- 142 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- zts plastyk
- historia
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
