Skocz do zawartości

merlin_70

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    515
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez merlin_70

  1. Nikt nie mówi , że jest wspaniale . Jest dobrze bo mija rok od rozpoczęcia 3 dniowej operacji specjalnej gdzie mieniąca się 2 armią na świecie armia rosyjskiego agresora nie może sobie poradzić z armią dużo słabszego i mniejszego państwa . I to jest sukces tego państwa. Sukces dzięki oporowi ukraińskiej armii, w którą nie wszyscy wierzyli osiągnięty dzięki międzynarodowej pomocy iluś państw w tym Polski, z czego jestem dumny I ta wspaniała II armia III świata z tą Ukrainą sobie poradzić nie może . Tak Rosjanie gdzieniegdzie się przesuwają do przodu , ale kosztem dużych strat .W ich logice i rosyjskiej mentalności niewątpliwie odnoszą sukcesy bo posuwają się do przodu . Zdobywają teren , a to jest sukces odniesiony nieważne jakim kosztem, lub dokładnie ponoszone takim kosztem ,że żadne normalne demokratycznie rządzone państwo nie pozwoliłoby sobie na takie " sukcesy " zdobywania terenu , bo obywatela takich geniuszy by zdjęli ze stołków, albo postawili pod Trybunałem Stanu . Ironią jest , że Rosja ma od gromu terenu , że kiedyś Alaskę sprzedała Ameryce , a i tak zdobycie kilku kilometrów terenu jest odtrąbiane jako sukces . W 1945 roku zdobycie Berlina kosztowało Armię Czerwoną 100000 ludzi . Żadna armia zachodnia by sobie na taki luksus nie pozwoliła. Druga strona tez ponosi straty . Duże straty Wolski jaka jest szacunkowa comiesięczna ilość strat w sprzęcie wojskowym , to czemu się dziwisz , że potrzebują więcej sprzętu . Czego oczekujesz szybkiego pokonania Rosji ? Ja tez bym chciał . Ale mam świadomość , że nie jest to realne . I nie czarujmy się , że Rosja chce wojny z Nato. Nie chce bo dawno by już Litwę , czy Polskę za udzieloną pomoc zaatakowała. Nie chce bo by sobie z Nato nie poradziła . Nato walczy lotnictwem i bronią precyzyjną - czyli wszystkim tym czego Rosja albo nie ma albo ma zapóźnienie technologiczne sięgające 20 lat Więc skończmy to gadanie o nie przekazywaniu broni na Ukrainę i trzymaniu na czarną godzinę jak Rosja zaatakuje , bo jak w 1939 zostaniemy sami . Nie jesteśmy sami i po raz pierwszy po właściwej stronie żelaznej kurtyny . A na Ukrainę poszly T- 72 i Twarde , pójdą Leopardy . Jak będzie trzeba to pójdą Abramsy . Bo jest to zgodne z polską racją stanu. I od tych dyskusji nie da się odejść skupiając się wyłącznie na typie pojazdu widocznego na zdjęciach.
  2. Gaszenie to swoją drogą . Ja chylę głowę nad warsztatem malarskim , silnik , detale kabiny podwozia są dla mnie rewelacyjne , spod kadluba jeszcze na tak , niestety kolory góry z przyjętym sposobem malowania mocno odbiega od mojego dość kanonicznego obrazu pustynnego malowania i tego co widzę na iluś zachowanych fotach z epoki . Stąd z trudem jestem to w stanie zaakceptować. Ale dzialaj dalej zobaczymy co wyjdzie bo to wszystko robi wrażenie.
  3. Kilka spostrzeżeń. - zmywaczem do farb akrylowych Wamodu - tym na glikolu etylowym nie doczyscisz dobrze aerografu .Amen . To jest do przemywania aero przy zmianie kolorów, oraz do zmywania farby na przykład z modelu. Na czyszczenie aerograf jest za słaby. Za mało agresywny.. - czysty Ipa tez nie do końca się do tego czysCzenia aero nadaje . Owszem czyści, ale niestety zbryla usuwana farbę, więc w końcowym rozrachunku może w aero coś zostać. - Z firmowych wyrobów czyści toolcleaner Gunze i jego Wamodowski .I robi to dobrze. Nie firmowych nie używam, to się nie wypowiadam.
  4. Popatrz na gąsienice Cromwella nigdy nie były mocno zardzewiałe, co więcej mocno się wycierały.
  5. Ten post wyżej to mój . Trochę rzeczy dodanych od siebie . Przede wszystkim zmieniony celownik i dodane zaczepy na liny . Lufa wymieniona na metalową . Malowanie nasze. Dobrze trafiłeś w kolor. Cromwell ma być zielony . Obić zdecydowanie dałeś za dużo . Ale jest na razie OK . Nawet bardziej niż OK .
  6. merlin_70

    Polskie Abramsy

    Abramsy będą z USA , tylko jeden z kolegów wyraził nadzieję , że je zastąpią K2. Stąd ten wschód się w dyskusji pojawił
  7. merlin_70

    Polskie Abramsy

    Z punktu widzenia Jest jest cały czas na wschodzie , ale z punktu widzenia ustroju gospodarki , poziomu technologii to kraj zachodni jak Japonia . Użyłem skrótu myślowego . Dzięki za czujność Do Xmena Polska za uzbrojenie przekazane na Ukrainę otrzymała pieniądze nie z Ukrainy tylko z funduszu wsparcia Ukrainy ( USA + EU i inne państwa) . Białoruś jest sojusznikiem Rosji , wręcz wasalem , a my graniczymy z Rosją ( obwód kaliningradzki ) , jeśli padnie Ukraina nasza sytuacja geopolityczna jeszcze się pogorszy, Rosja zagraża Polsce . Od kilkuset lat cały czas są podejmowane działania by Polskę traktować jako swoją strefę wpływu. I żeby Polska było przedmiotem , a nie podmiotem polityki międzynarodowej . Czyli żeby nic ważnego się w Polsce nie działo bez zgody Rosji i jej sojusznika w Europie czyli Niemiec . Nie wiem co zajdzie na Ukrainie za x lat . Wiem , że od kilkuset lat niezmienna jest Rosja . To mi na razie wystarcza . Gdyby Polska nie była w NATO tak jak kraje nadbałtyckie, to polscy , litewscy , łotewscy żołnierze nie walczyli by na Ukrainie tylko na Litwie Łotwie w Polsce Chcesz pretekst do wojny ze strony Rosji w tej sytuacji ?.- brak dostępu do obwodu kaliningradzkiego, albo naruszanie praw Rosjan na Litwie , zwolennicy Rosji wszystko łykną . Dlatego , że jesteśmy w NATO to sobie możemy pozwolić na przekazanie broni na Ukrainę . Nawet kosztem czasowego osłabienia własnych sił , bo Rosja nie pójdzie na wojnę z NATO , bo już z Ukrainą sobie przez rok poradzić nie może . A my kupujemy też czas na modernizację naszych sił .
  8. merlin_70

    Polskie Abramsy

    Po pierwsze to za to co przekazaliśmy już dostaliśmy 1,5 mld USD . Prawdopodobnie jeszcze coś dostaniemy . . Po drugie i tak jest to taniej jakbyśmy to my musieli walczyć . Każdy spalony rosyjski czołg to nasz czysty zysk . Po trzecie w naszym interesie jest maksymalnie osłabić Rosję , i dawanie broni na Ukrainę jest w naszym interesie . Nawet za darmo . Tym bardziej, że przy okazji dokonujemy historycznej wymiany sprzętu na zachodni i nie będziemy uzależnieni od wrogiego Polsce państwa jakim jest Rosja . Poczytaj o zakupach pokątnie części do Migów - 29 . To że idzie na Ukrainę raz sprzęt postsowiecki a raz nowoczesny to normalne , a temat był na forum wałkowany kilka razy, bo Ukraina na zachodniej logistyce będzie mogła walczyć . Dzisiaj z Ukrainę stoimy po tej samej stronie barykady i naszym obowiązkiem jest maksymalnie wesprzeć sąsiada. . To jest decyzja polityczna . Takie mamy położenie geopolityczne, że to Rosja , a nie Ukraina i USA jest naszym przeciwnikiem . A dzięki wejściu do NATO spisz spokojnie . Nam nie grozi atak ze strony Rosji , bo wtedy Rosja musiałaby walczyć z NATO . Całym . Dlatego przekazujemy broń , bo sobie na to możemy pozwolić .
  9. merlin_70

    Polskie Abramsy

    A najfajniej jakbyśmy wrócili do dyskusji o modyfikacji T - 72 w oparciu o części kupowane z Rosji , bo Rosja to gwarant niezależności. Tak tak a jak by Polska wyszła z NATO to by było najfajniej , bo to by było najlepsze z Tap - Chana , ups przepraszam rosyjskiego punktu widzenia . Nie zostaną wyparte przez K2, będą razem , a wszystkie T - 72 i Twarde pójdą na Ukrainę , potem Leopardy 2 .
  10. merlin_70

    Polskie T-72 dla Ukrainy

    Artykuł na Onet.pl nie wnosi nic nowego. Większość informacji była zna od przynajmniej x czasu w artykułach bardziej specjalistycznych. Wartość artykułu mniej więcej taka jak tego o polskich Grotach . Miłośnikom Bumaru Łabędy i jego prężnych związków zawodowych przypomnę kilka faktów. To Łabędy wysypały niemal projekt Kraba - pęknięcie kadluba i konieczność zakupu licencji w Korei i opóźnienie programu . Modernizacja Leoparda 2 PL się ślimaczy- aczkolwiek nie tylko z ich winy. Zakład jedyne co potrafi to proponować kolejne modernizację czołgu T - 72 zaprojektowanego pond 50 lat temu , do którego nie produkujemy silnika i brakuje części. Luf tez nie produkujemy . Pomysły o T 72 dronach to były bajki opowiadane x lat temu , jak ten czolg nowej generacji co go w plastiku wydali. My T 72 sprawne przekazaliśmy, zostało to co się do remontu nie nadaje .Twarde będą następne. I kończymy przygodę z postradzieckimi czolgami . Innymi słowy można do zakładu dać zlecenie , a oni będą po świecie szukac części i nie wiadomo kiedy zrobią, ale kasa do zakładu wpłynie i związki odtrabia sukces. Z Łabędami inne polskie zakłady nie bardzo chcą współpracować, bo zakład jest słabo zarządzany i szarpią nim związki zawodowe. Jest w Polsce x zakładów lepiej zarzadzanych.
  11. Dzięki za czujność. Mój błąd, oczywiście Poteza.
  12. Oczywiście, że były 2 zestawy po 5 .Samoloty w środku się nie powtarzały. Generalnie jednoplatowe były w 1 pudelku . Poza tym niektóre były sprzedawane w pojedynczych pudełkach ( na przykład ja mialem spada ) . Delikatnie zasugeruje , że kwestia ta była omawiana w tym wątku przynajmniej raz, a może i więcej.
  13. Ja tez miałem ten zestaw iskleilem ale jakieś 40 - kilka lat temu na 100%.
  14. A różnica prędkości byla jeszcze większą niż w latach II wojny światowej i o utratę orientacji i przeciągnięcie jeszcze łatwiej. A atak czołowy i z przewyższenia nie wchodził w grę bo czasu na otwarcie ognia jeszcze mniej a różnica prędkości jeszcze większą, czyli abecadło taktyki walki powietrznej , stąd przypadkowe zderzenie , stall , albo zderzenie z ziemia nietrudno.
  15. Ja nie krytykuje , jak kto żyje , co ogląda i co skleja . Ja jedynie wskazuje faktycznie niekiedy dość ironicznym tonem, że wiedza zaczerpnięta z opracowań z czasów PRL- u przynajmniej mocno w niektórych aspektach się zdezaktualizowała i powtarzanie jej jest w obecnych czasach jest wprowadzaniem ludzi w błąd. Historycy wojny 1939 toku wiele lat twierdzili że polscy piloci w 1939 roku zestrzelili około 150 niemieckich samolotów . Upłynęło kilka lat zredukowano do 126 , po otwarciu archiwów około 2000 roku Cynk twierdzil ze około 100. Obecnie daje się obronic liczbę max 50 sztuk zestrzelonych. Niczym to nie umniejsza bohaterstwa pilotow , ale powtarzanie dziś ze zestrzelili 150 jest wprowadzaniem ludzi w błąd, a jak cytujemy Pawlaka to należy napisać ze sie te dane zdezaktualizowały. Z drugiej strony te zawyżane zestrzelenia krzywdziły polska OPL , która jest akurat autorem większości zezestrzeleńa, którą wiele lat kojarzono że głównie zestrzeliwala swoje samoloty . A te wszystkie stare książki tez mam na półce
  16. To ja Ci napisze coś. Król jeszcze za PRL - u opisał to zdarzenie dokladnie z E.Horbaczewskim i Mustangiem dokladnie w jednej z książek .Pisze z głowy ale wtedy Horbaczewski zabral do kabiny bodaj Tamowicza Akurat Król nie pisał generalnie czytadeł. "Za sterami odrzutowca" była czytadłu najbliższą, ale i tak ciekawą.
  17. I tu cie Kopernik znowu zaskoczę, sięgnij do niektórych późniejszych opracowań i o dziwo zobaczysz , że to Twoje czytadło figuruje tam jako bibliografia .
  18. Nie przyjacielu ,jak ja skrytykowałem Tygrysy to Ty mi tomikiem Króla, na poparcie jakie to ambitne było, jak ja bardziej o tym to tym jak tam pisano to Ty z Tygrysa czytadło robisz
  19. No to jak nie Tygrysy to może chociaż książki Pawlaka o 1939 roku , albo Krzemińskiego ",Wojna powietrzna w Europie ....te bardziej historyczne tez próbę czasu wytrzymały.?
  20. No nie , bo jak w takim razie ocenić książki Króla te o polskich dywizjonach . Te przez Ciebie wskazywane. Wiesz ze opowieść o wyprowadzaniu Lancastera z korkociągu z Tygrysa o dywizjonie 300 jest prawdziwa jak i szereg . Bądźmy konsekwentni .To nie były czytadła, owsem często były fabularyzowane , ale nie czytadła. Czyli mam prawo od niej oczekiwać pewnej rzetelności. Ni mogły być rzetelne bo była cenzura i nie o wszystkim można było pisac , autorzy nie mieli dostępu do zrodel , a te co pisały ze Niemcy niekiedy zwyciężali musiały być odpowiednio opracowane byś mógł je przeczytać w PRL - u .Sukcesy niemieckich asów byl negowane z założenia, a sukcesy choćby naszych pilotow akceptowane bez zastrzeżeń, Niemiec zawsze kłamał, Polak i Rosjanin nie. I to wszystko po 89 roku zostało obniżone wra z otwarciem archiwów.
  21. A co chcesz powiedzieć że literatura taka jak Żółty Tygrys wytrzymuje próbę czasu , konfrontacje z nowymi źródłami ? Jako całość?
  22. Typy sprzętu to najmniejszy problem tej książki, wierz mi . Ale wtedy też się ją czytało. Po prostu te publikacje nie wytrzymują próby czasu .
  23. No i jeszcze jedno . To co pisano o Zachodzie tez przechodziło przez cenzurę i też nie można było wszystkiego napisać i w określonym świetle. Miałeś informacje ze kręgosłup Luftwaffe złamano na Zachodzie , a na Wschodzie mimo wielokrotnej przewagi ZSRR nie potrafił wywalczyć przewagi w powietrzu ?
  24. Ale ludzie czytali . Wszystko co o zachodzie było to schodziło. Flisowski pisal o wojnie na Pacyfiku i się czytało z wypiekami . Ale Morrisona na którym się opierał, ba wręcz przepisywał nikt nie wydal , dopiero około 2000 roku finna wydała nawet zdjęcia prawie identyczne .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.