-
Liczba zawartości
1 871 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez marioba
-
Witam! Piękny model! Z każdego, nawet najbardziej paskudnego zestawu można ulepić coś ładnego!
-
Witam! Też piękny, ale T-62 ładniejszy!
-
Witam! Piękny!
-
Witam! Absolutnie masz rację, ale jeszcze się łudziłem że może istniał taki pojazd. Poczytałem, popatrzyłem, pogrzebałem tu i ówdzie i klamka zapadła. Mój stug będzie z 80mm jednorodnym pancerzem z zimmeritem Alkett waflowym.
-
Witam! Ponawiam prośbę o zdjęcia jeśli ktoś takowe posiada. Szukam fotek mojego stuga z aplikowanym pancerzem z zimmeritem typu Alkett (waflowy).
-
Pięknie pomalowany pojazd. Podglądam ten warsztat o jakiegoś czasu i jestem pod wrażeniem. Efekt końcowy będzie chyba powalający... Z zainteresowaniem poczytałem sobie dyskusję o farbach, malowaniu, rozpuszczalnikach, maskowaniu itp. Widać z tego że co modelarz to inne problemy, techniki,oceny farb i chemii modelarskiej. I to mi się bardzo podoba w tym wszystkim. Każdy maluje jak widzi i czuje. Podzielę się kilkoma uwagami odnośnie farb i malowania, a że pomalowałem coś około dwustu modeli, to i mogę mieć jakąś opinię o tym. Jak dla mnie najlepsze farby to Model Master od Testorsa. Olejne i akrylowe. Olejne zarzuciłem bo śmierdzą i długo schną. Co do akrylowych Testorsów, to ciężko kupić odpowiednie kolory i te cholerne zakrętki które przyklejają się do słoika. Potem jest cała reszta świata. Generalnie to jest mi wszystko jedno czym maluję. Przy nieznanej mi farbie, najpierw trenuję i sprawdzam jak się zachowuje w różnych sytuacjach, różnych rozcięczeniach i różnych ciśnieniach. Zawsze używam dedykowanego rozpuszczalnika. Zawsze rozcięczoną farbę filtruję przez pończochę i wyłapuję wszystkie fluki i brudy. Dotyczy to zwłaszcza Vallejo, Italeri (farby winylowe) i Lifecolor (farba z innej planety). Modele do malowania kamo oklejałem i maskowałem może dwa, trzy razy. Teraz nie chce mi się tego robić i maluję zawsze z ręki pomagając sobie niekiedy np. małym kartonikiem jako maski . Oczywiście aerograf musi być OK, tzn: przyzwoitej jakości, z mieszaniem wewnętrznym, może być nawet jakaś "Piwata" za około 120-160 PLN. I jeszcze coś: zawsze kładę czarny albo szary podkład. Przed malowaniem model myję płynem do mycia szyb. I tyle...
-
Witam! Mała aktualizacja... Prace posuwają się powolutku do przodu. Oblepiłem zimmeritem najtrudniejsze elementy jakim są pokrywy silnika. Chyba wyszło dobrze... No i nie byłbym sobą jakbym nie wsadził w warsztat czegoś z innej bajki... L/70 prawie gotowy do malowania... A tutaj zapraszam do mojej nowej galerii http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=43789 I tyle...
-
M4A1 76W Sherman Italeri, 1:35, rewitalizacja
marioba odpowiedział Lipstein → na temat → [M]Warsztat
Gąski lewitują! Jeśli jeszcze możesz to powyginaj je nad parą wodna z czajnika. Będą wtedy super leżeć i dobrze wyglądać... -
Ładny, nawet bardzo ładny....
-
Witam Szanownych Forumowiczów! M4A2 Sherman USMC 1:35 Academy. Model prosto z pudła. Taki relaksacyjny projekt aby nie wyjść z wprawy. Model pomalowany akrylami Italeri. I tyle...
-
M4A1 76W Sherman Italeri, 1:35, rewitalizacja
marioba odpowiedział Lipstein → na temat → [M]Warsztat
Czołem! I to i to... Sam zdecyduj, ale wg mnie to raczej tak. Zresztą popatrz w te linki http://www.toadmanstankpictures.com/m4a176_04.jpg http://www.toadmanstankpictures.com/m4a1_76.htm http://www.panoramio.com/photo_explorer#view=photo&position=397&with_photo_id=36177485&order=date_desc&user=116999 http://www.panoramio.com/photo/36177485 http://www.cybermodeler.com/armor/m4/images/dux_m4a1_09.jpg http://www.cybermodeler.com/armor/m4/m4a1_walk.shtml I jeszcze cała kupa innych linków które bez problemu znajdziesz w necie. Dziwię się, że nie sprawdziłeś tego zanim wziąłeś się za robotę. Czołg M4 to najlepiej opisany i obfotografowany pojazd pancerny w całym internecie. -
M4A1 76W Sherman Italeri, 1:35, rewitalizacja
marioba odpowiedział Lipstein → na temat → [M]Warsztat
Ale żeś dowalił do pieca z tą fakturą odlewu! Wygląda to tragicznie! W realu odlewy Shermana nie były takie kostropate. Żadna komisja odbioru technicznego nie przyjęła by takiego g.... na stan armii. Zresztą popatrz na fotki z wysoką rozdzielczością http://data3.primeportal.net/tanks/jan_peters/m4a4_sherman/images/m4a4_sherman_19_of_44.jpg http://www.primeportal.net/tanks/jan_peters/m4a4_sherman/ A jakby tobie i innym było mało zdjęć faktury powierzchni pancerza Shermana, to służę moimi osobistymi fotkami M4A1 Sherman (Grizlly) z Muzeum Wojska Polskiego które pstrykam często i gęsto bo regularnie tam bywam.. -
Witam! Mała aktualizacja.... Zalepiłem dziury po wypychaczach... Zlikwidowałem słynne tamiyowskie " prześwity" nad gąsienicami. Księgowym z firmy Tamiya którzy od ponad czterdziestu lat, konsekwentnie oszczędzają tony polistyrenu rocznie robiąc dziury nad gąsienicami, życzę aby przez dwa tygodnie nie mogli zrobić kupy.... Polepiłem wahacze, odboje, amortyzatory, boczne osłony transmisji i napinacze gąsienic... Przylepiłem mocowania błotników... Zadek skończony. Dolepiłem haki holownicze, boczne osłony wydechu, mały hak holowniczy, odblask i łańcuszki... Przymiarka kółek. W przyszłym tygodniu zrobię chyba gąski. I tyle...
-
Czołem! Tylko duże powierzchnie... Nawet bardzo dobrze leży... I tyle...
-
Czołem! Imponująco to wygląda! Sam, w tej chwili lepię 8 (słownie osiem) pojazdów i jedną armatę ppanc. Cześ modeli jest gotowa do malowania, część rozbabrana. Ale ja tak lubię i myślę że ty też. Przynajmniej coś się dzieje i jak jeden model mi zbrzydnie, albo osłabi to biorę się za inny.
-
Witam! Spasowanie paneli tak jak zawsze jest wzorcowe! Nie ma do czego się przyczepić. Kilka razy kładłem taki zimmerit i powtarzam jeszcze raz: najważniejszy to klej. Dotyczy to również zimmeritu żywicznego. Mała aktualizacja... Wyciąłem i polepiłem kółka Było trochę piłowania, ale w sumie niewiele... Kółka są pięknie odtworzone, ale przydałby się napis "Continental" albo "Semperit"... Zabrałem się za wydech z osłoną... Polepiony... Pierwsze cięcie płytki Abera... Siatka wklejona... I dolepiony wydech... Pojazd może być polepiony i oklejony zimmeritem w dwóch wersjach: z aplikowanym czołowym pancerzem przykręcanym śrubami, lub bez dodatkowych płyt pancernych. I tu mam lekki problem. Zimmerit jest typu waflowego. Przeszukałem przez ponad dwie godziny internet i znalazłem jedno niewyraźne zdjęcie pojazdu z pancerzem aplikowanym który był pokryty waflowym zimmeritem ( tak chyba mi się wydaje). Znakomita większość pojazdów z takim opancerzeniem pokryta jest tzw. "małą kostką". Jeśli ktoś z Szanownych Forumowiczów posiada zdjęcia wczesnego Stuga G z aplikowanym pancerzem i zimmeritem typu waflowego, to niech podzieli się nimi ze mną. Będę okrutnie wdzięczny. I tyle
-
Podoba mi się! Wygląda rewelacyjnie!
-
Skasowanie???? Krzysiu, doprecyzuj.....
-
Witam! Mała aktualizacja. Dokupiłem lufę i przypomniałem sobie że posiadam jeszcze coś od Modelkastena do tego modelu... Prace nad modelem ruszyły. Na początku tak jak zwykle zabrałem się za wannę. Żeby zacząć kleić zimmerit musiałem trochę polepić... Nie pierwszy raz jak lepię "edkowy" zimmerit. Najważniejszy jest klej. Nigdy nie kleję cyjanoakrylem, tylko tym co na zdjęciu. Klej przypomina Wikol. Tak samo wygląda i śmierdzi. Jednak trochę szybciej wysycha i jest strasznie lepki. Klejony panel lepi się jak Scotch Magic, z tym że element trochę "pływa" na modelu i można go przesuwać w dowolnym kierunku i świetnie spasować ze sobą poszczególne panele. Najpierw wycinanie... Lepienie... I druga strona... Zastanawiam się nad przednim pancerzem. Są dwie możliwości. Skłaniam się bardziej do wersji z aplikowanym pancerzem. Ale o tym później... I tyle.... Jak widzisz na obrazku powyżej lufa się kupiła... Odpuściłem... Myślę że absolutnie masz rację....
-
Witam! Wspaniały model! Zrobiony i pomalowany tak jak lubię!
-
Witam! Ładny model, podoba mi się. Nie podobają mi się zapasowe ogniwa gąsienic. Lepiej by wyglądały, jakbyś przemalował je ciemnym brązem i przetarł lekko grafitem albo czarnym kolorem. No i jeszcze pomaluj notek...
-
Witam Szanownych Forumowiczów! Zaczynam lepienie Sturmgeschütz III Ausf.G frühe version, Tamiya 1:35. W środku trochę części w znakomitej jakości.... Modelik będzie mocno waloryzowany. Dokupiłem dwa zestawy Abera. Chciałem dokupić jeszcze błotniki, ale wymiękłem. Może dokupię jeszcze metalową lufę... Pojazd będzie oklejony mocno kontrowersyjnym dla niektórych edkowym Zimmeritem. Jednak po oklejeniu kilku modeli tym "wynalazkiem", myślę że i w tym przypadku będzie OK. Wycięte i policzone gąsienice Tristara, właściwe dla tej wersji tego pojazdu... Warsztat będzie na pewno bardzo długi. Spowolnią mnie blaszki. Poza tym idą wakacje i raczej w domu cały czas nie będę siedział. Inne modele trzeba też skończyć i jakoś pomalować. Myślę że do końca roku uporam się z polepieniem tego do kupy. Wszystkie sugestie, komentarze, brutalne połajanki, czy mocno krytyczne uwagi będą mile widziane. I tyle...
-
Witam! Po kilkunastu dniach w galerii wypada coś napisać. Myślę że masz trochę racji.Paka miała być załadowana po brzegi, ale koncepcja się zmieniła i wygląda jak wygląda... Dzięki! Staram się... Prawda z tą paką.... Dzięki! Szyby miały być oblodzone i chyba mi się to udało. Pomalowałem je w całości matem Humbrola, a potem środek wytarłem wacikiem kosmetycznym namoczonym w oliwce dla niemowląt.... Jeszcze raz wszystkim dziękuję za wpisy. I tyle....
