-
Liczba zawartości
853 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez donalyah00
-
Dziękuję! Mam nadzieję, że szczegóły i detale staną się bardziej widoczne podczas malowania. Dziś kolejny odcinek. Pokryłem kadłub MrResinPrimerem... ... i wyskoczyło sporo niedoróbek, których widoku wam oszczędzę. Żywica jest o tyle paskudniejsza od polistyrenu, że nie widać na niej zbyt wiele przed malowaniem. Oj kilka razy jeszcze pomaluję ten model podkładem... Przy okazji pytanie - czy MrResinPrimer jest funkcjonalnym odpowiednikiem Surfacera w roli podkładu dla akryli? Zastanawiam się, czy przyczepność Lifecolorów i GS serii C będzie tak samo dobra jak do warstwy Surfacera. W międzyczasie dorobiłem uchwyty do szperacza: i skończyłem rufową wyrzutnię torped: CDN i wesołego świętowania! Pozdrawiam, Marek
-
Gratuluję ukończonego modelu! Podoba mi się bardzo zarówno sam krążownik jak i cała scenka. Ujęcia też są niezłe, zwłaszcza trzecie i czwarte. Mam dwie drobne uwagi - pierwsza to brak jednolitego tła do zdjęć. Warto zakupić jeden czy dwa arkusze jednokolorowego brystolu i na nich sfotografować model. Jednolite tło pozwala lepiej skupić się na samym modelu, nie przeszkadzają rozmaite różnobarwne plamy w oddali. Druga rzecz to trochę "atramentowy" kolor morza. Bardzo fajnie wyszła sama powierzchnia wody, ale czysto niebieski pasek tuż przy kadłubie lekko mi kolorystycznie nie pasuje. Myślę, że złamałbym całość wody żółtym flitrem, aby nabrała delikatnie szmaragdowego odcienia. Pozdrawiam, Marek
-
Zerknij tu: http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=14640&postdays=0&postorder=asc&highlight=b123&start=32 Opisałem tam ową technikę podczas wykonywania oprofilowań wokół stateczników. Generalnie chodzi o to, aby zamaskować taśmą przestrzenie pomiędzy paskami na płótnie, tak aby odkryte pozostały tylko miejsca na paski. Następnie malujesz całość surfacerem (w sumie grubiej połozona farba też powinna być OK) i ściągasz taśmę. Przy dobrze dociśniętej taśmie krawędzie powinny być równe i ostre. Na obłościach alfy miałem trochę podcieków, na płaskich powierzchniach płata i stateczników powinno być łatwiej. Czekam na malowanie - efekt powinien być ciekawy. A, nie zapomnij potraktować lakierem bezbarwnym GS albo innym specyfikiem kalek przed nałożeniem. Bez tego istnieje spora szansa, że większe kalkomanie mogą się rozpaść podczas nakładania. Pozdrawiam, Marek
-
Bardzo przyjemny model powstaje! Mam jedną uwagę - tyczy się ona większości wypustów A-Modela. Chodzi mi mianowicie o imitację płótna na sterach, a konkretniej o imitację taśm wzmacniających płócienne pokrycie w miejscu położenia żeber. A-Model proponuje 2 wgłębne linie na każdą taśmę - dobrze widać to na ogonie, na czwartej fotce - średnio to wygląda... Może warto zaszpachlować te linie i namalować paski surfacerem? Powstanie wtedy bardzo delikatny schodek - myślę, że do przyjęcia w skali 1:72. Inną metodą może być przyklejanie wąskich pasków folli aluminiowej, ale wtedy istnieje ryzyko późniejszego, przypadkowego uzyskania realistycznych odrapań do gołego metalu na płóciennych elementach modelu... Też raczej stawiam na biały kolor płatowca. Inna sprawa, że centropłat kryty blachą mógł brudzić się inaczej niż płocienne skrzydła - to tłumaczyłoby wspomniany przez Ciebie baldachim w NMF. Raczej malowałbym całość na biało a następnie filtrował elementy kryte aluminium w inny sposób niż elementy kryte płótnem. Pozdrawiam, Marek
-
Dziękuję bardzo, bardzo za doping! Póki co Mocenigo zszedł delikatnie na plan dalszy, ale niebawem wrócę do tematu. Pozdrawiam, Marek
-
Witam po chwilowej przerwie (praca...). Poprawiłem nieco łukowaty kształt nadbudówki (rozmontowałem, wyrównałem i zmontowałem raz jeszcze). Oto efekt: Druga pokrywa od lewej, na lewej fotce, wymaga jeszcze korekty - wyszło teraz, podczas obróbki zdjęć do relacji. Przy okazji, z pomocą dremela wytoczyłem z prętów polistyrenowych nowe, stożkowe podstawy działek 37 mm. Poprzednie, oryginalnie odlane z żywicy wraz z kadłubem, trochę się zdeformowały podczas walki z nadbudówką. Z prostokątnych profili PS wykonałem też legary, na których umieszczona była szalupa oraz przesunąłem do przodu mocowanie komina (stary otwór zaślepiłem białym prętem PS). Oprócz tego, z rurek mosiężnych wykonałem dwa gniazda mocowania platformy kompasu oraz podstawy koła sterowego - dwa otwory widoczne w dolnej części zdjęcia. Ze wspomnianej w sąsiedniej relacji Mocenigo, spłaszczonej 2 mm rurki mosiężnej wykonałem imitacje 2 włazów w części rufowej jednostki. Producent wykonał fototrawione klapy tychże włazów i zalecił po prostu przykleić je do pokładu. Plany i fotki oryginału pokazują jednak, że krawędzie włazów dość znacznie wystawały ponad pokład. Spróbuję jeden z włazów pozostawić otwartym. Z cienkiej folii aluminiowej wykonałem również brakujący w modelu fragment nadburcia oraz z pręcika PS dorobiłem zawias klapy wyrzutni torpedowej (zapałka dla ilustracji skali problemu ) Tutaj ulubiona przeze mnie drobnica, od lewej: zestawowe koło sterowe, reflektor - powędruje na dach sterówki, kompas z platformą, podstawa koła sterowego oraz telegraf maszynowy (pominięty w modelu). Odbłyśnik reflektora to kółko wycięte igłą z metalizowanej folii po kwiatkach ciętych i wciśnięte w obudowę reflektora. Dołączony do zestawu lity, żywiczny element gdzieś zaginął, ale nie płakałem po nim specjalnie. Z części zestawowych wykorzystałem żywiczną kulkę kompasu oraz fototrawione koło sterowe. Wyraźnie widać przesunięcie dwóch warstw koła wynikające z samego procesu trawienia w grubej blaszce - z tym będę musiał jakoś żyć. Na koniec początek prac nad rufową rurą wyrzutni torpedowej - wyszlifowałem podstawowy kształt z rurki o zewnętrznej średnicy 1,2 mm. Pozdrawiam, Marek
-
Dzięki! Rurki można kupić np. w M-Zone albo innych krajowych sklepach modelarskich. Oprócz tego wszędzie na dalekim wschodzie. Pozdrawiam, Marek
-
Zgadza się, dodatkowo jest szerzej dostępna. Minusami są trudniejsza obróbka w porównaniu z mosiądzem i stosunkowo mała długość dostępnych igieł. Pozdrawiam, Marek
-
Może spróbuj rozkleić to debonderem i wstaw tam fragment cienkiego drutu? Najlepsza byłaby cienka rurka mosiężna - trzymałaby sztywność podczas zakładania olinowania. Pozdrawiam, Marek
-
Dzięki Panowie! Pokrywy są na blaszce fototrawionej - są to okrągłe pokrywy rur torpedowych wklejane w denkach widocznych otworów. Rurki kupiłem w M-Zone, po za tym można coś takiego dostać na dalekim wschodzie. Póki co wyrównałem pokład w modelu, ale nie jest to nic widowiskowego. Fotki będą w następnym odcinku. Pozdrawiam, Marek
-
Kominów czar czyli USS Marblehead 1942 1/700 Niko
donalyah00 odpowiedział witek@ → na temat → [O]Warsztat
Fajne i szczegółowe maleństwo! Jak dla mnie - jeden z bardziej atrakcyjnych okrętów US Navy. Trzymam kciuki za ciąg dalszy, a zwłaszcza za olinowanie - wraz z masztami tworzy ono znaczną część uroku tych czterofajkowców. Podoba mi się również delikatne brudzenie kabłuba. Pozdrawiam, Marek -
Dziękuję za miłe słowa! Oj tak, kształt dziobówki to jedna z rzeczy, które przyciągnęły mnie do tego modelu. To w sumie mój pierwszy kontakt z modelami żywicznymi (Elster i Mocenigo). Dopóki nie ma bąbli w żywicy - wszystko jest jak najbardziej w porządku - materiał momentami jest przyjemniejszy od polistyrenu. Wygląda na to, że udało mi się załatać otwory, które pojawiły się uprzednio w nadbudówce. Jeden luk zostawiłem otwarty - klapa z 4 świetlikami będzie otwarta (element ażurowości modelu, o którym wspominałem). Pokrywy są nieco nierówno przymocowane - niekoniecznie pożądany efekt samodzielnej pracy w metalu. Gdybym je wytrawił pewnie byłyby jak na defiladzie, ale pomyślałem też, że na rzeczywistej jednostce mogły być np. niedomknięte i niekoniecznie w idealnym, liniowym porządku. Wykonałem też nową podstawę nawiewnika z imitacją kołnierza na osi jego obrotu. Kolejnym krokiem będzie wymyślenie legarów dla łodzi ratunkowej - producent zapomniał o tym detalu - oraz przysposobienie żywicznego kompasu i bębna linowego do użyteczności. Po zakończeniu mam zamiar pokryć całość Resin Primerem GS aby przygotować powierzchnię żywicy pod kolejne powłoki. Pozdrawiam, Marek
-
Trochę poszlifowałem i model stał się trochę bardziej podobny do oryginału: Na zdjęciach różnica jest może niewielka, ale samo szlifowanie i szpachlowanie CA aby doprowadzić kadłub do obecnego stanu zajęło mi kilka godzin... Oto efekt zabawy z rurkami mosiężnymi - dziobowe wyrzutnie torped. Trochę pracy jeszcze przede mną, ale coś już widać. Mosiądz to bardzo sympatyczny w obróbce materiał. Rurki 2/1,5 mm (czyli grubość ścianki 0,25 mm) przecinałem w kilka sekund nożem Olfy. Po wklejeniu w przygotowane otwory dały się bez problemu szlifować iglakami oraz papierem ściernym 320 i 400. Pozdrawiam, Marek
-
Witam, po dłuższej ciszy na morzu... Na wstępie dziękuję za miłe słowa i doping - przyda się tutaj niezmiernie. Odkopując temat wrzucam fotkę śrub napędowych Mocenigo. Zrobiłem je już jakiś czas temu (łopaty są z oryginalnej blaszki dołączonej do modelu) i pomalowałem łącznie ze śrubami do U 60. Farba to GS Brass lekko zwashowany i polakierowany. Po przyklejeniu do modelu zostaną jeszcze trochę dopasowane do całości (połysk). Kolejny update powinien być nieco szybciej - w sobotę dorwałem mosiężne rurki o średnicach 2/1,5 mm i zacząłem walczyć z wyrzutniami torped. Pozdrawiam, Marek
-
Dzięki Panowie! Pooglądałem dotychczas sklejone elementy i coś mi to zbyt "ładne" się wydało. Postanowiłem trochę popsuć: Te pięknie wycięte otwory zostaną przykryte blaszką, którą wyciąłem samodzielnie z resztek po fototrawionych częściach z Mirage'owego V-105. Blaszka własna po lewej, po prawej - porozcinana i rozwiercona blaszka dotychczas przykrywająca nadbudówkę Elstera. Część z klap ma jeszcze fragmenty kleju CA użytego do pasowania - wszelkie zachlapania znikną oczywiście. Postanowiłem wykonać imitację świetlików w nadbudówce, jedna z klap będzie otwarta. Co z tego wyniknie - okaże się w następnym odcinku . Pozdrawiam, Marek
-
Dzięki Marcinie! Spróbuję się wyrobić w ok. miesiąc od tej chwili, zobaczymy co z tego wyniknie... Pozdrawiam, Marek
-
Bardzo fajnie to wychodzi! Drobna uwaga: o ile typ VII/41 mógł być tak bardzo zmęczony, to VIIb (U-83?) już niekoniecznie. Łaciate u-booty pływały głównie po morzu Śródziemnym - na istniejących fotkach nie widać takiego ich zużycia. Pozdrawiam, Marek
-
Lotniskowiec IJN SHINANO - Tamiya 1/700
donalyah00 odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
Bardzo ciekawy temat Marcinie! Bardzo podoba mi się pomysł połączenia płaskiego kadłuba Shinano z podwodną częścią Yamato! Co do samolotów i opelotki - czy chcesz pokazać jednostkę podczas jej jedynego rejsu? Jeżeli tak, to na pokładzie nie było żadnych samolotów (przewożono w hangarze parę maszyn - na zasadzie podrzucenia ich w miejsce docelowe przy okazji rejsu). Na jednej, jedynej fotce Shinano nie widać też żadnych stanowisk opelotki porozrzucanych na pokładzie. Podejrzewam, że ta ogromna liczba luf 25 mm była tylko liczbą planowaną - Shinano zatonął podczas rejsu "stoczniowego", nie zamontowano jeszcze wtedy całego wyposażenia. Pozdrawiam, Marek -
Betonowe stanowiska są świetne! Zaś co się tyczy kadłuba - chyba zeszlifowałbym te wypukłości wraz z żyłką a następnie zamaskowałbym kadłub pasami taśmy o szerokości pasów poszycia i pomalowałbym całość surfacerem (albo inną farbą podkładową). Utworzy się wtedy delikatny schodek, który będzie dosyć podobny do efektu, który widać na zamieszczonych przez Ciebie fotkach oryginału. Tak, już zupełnie na marginesie - zazdroszczę sporej ilości wolnego czasu na modelarstwo. Po jakichś trzech tygodniach dopiero dziś udało mi się znaleźć odrobinę czasu na przejrzenie i skomentowanie wpisów na forum... Pozdrawiam, Marek
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
donalyah00 odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Świetnie ogląda się Twoją relację. Zapisuję wszystkie fotki, przydadzą się do zestawu AFV w 350-ce, który ostatnio udało mi się dorwać. Trzymam kciuki za wykończenie i malowanie modelu! Pozdrawiam, Marek -
Witam, Pomyślałem sobie, że spróbuję skończyć model w jakimś określonym przedziale czasowym. Aby to urzeczywistnić wybrałem model dość drobny, ale wymagający pewnego nakładu pracy od zera. Jako pamiątkę z zeszłorocznego Telford przywiozłem sobie mały, żywiczny model C.K. torpedowca z przełomu XIX i XX w. wybudowanego w elbląskiej stoczni Schichau’a - SMS Elster. Producentem jest wiedeńska firma - Wiener Modellbau Manufaktur. Postaram się odwzorować wygląd jednostki z początku XX w. – w okolicach końca 1901 r. Na dobry początek parę fotek zestawu: Model ma wymiary bardzo podobne do świeżo ukończonego przeze mnie U 60. Drobne części żywiczne posiadają trochę nadlewek, ale nie przejmuję się tym zbytnio - użyję tylko paru z nich. Dość grube relingi wymienię na delikatniejszy produkt WEM-u. Kadłub szczyci się sporą kolekcją bąbli i dziurek w części dennej oraz brakiem imitacji wału śrubowego (dodatkowo sam zestaw szczyci się brakiem śruby...) :-|. Postanowiłem go trochę pouzupełniać. Z odpowiednich rurek mosiężnych dorobiłem osłonę wału śrubowego oraz dziobową wyrzutnię torpedową. Przerobiłem też dolną część mocowania steru. Oprócz tego dodałem imitację kilu z cienkiego, prostokątnego profilu Evergreen. Zamocowałem też oś steru z cienkiej rurki 0,3/0,1 mm. Usunąłem z kadłuba wszelkie imitacje polerów i innych drobnych wystających elementów. Następnie nakleiłem nadbudówkę maszynowni oraz kilka płaskich elementów fototrawionych. Oprócz tego podziurawiłem trochę pokład przygotowując miejsca do montażu drobnego wyposażenia. Wymyśliłem także sobie, że spróbuję zmierzyć się z wykonaniem mosiężnych obramowań bulajów. Wkleiłem w tym celu w kadłub fragmenty rurek mosiężnych o odpowiednich średnicach, które po malowaniu zamierzam odsłonić delikatnie przy pomocy igły lekarskiej. Z odcinków rurek mosiężnych wykonałem również gniazda montażowe co bardziej wystających elementów wyposażenia. Kolejnym krokiem było sklejenie podstawy masztu, doprowadzenie komina do stanu używalności oraz zabawa z nawiewnikami. Dołączone do zestawu nawiewniki nie były specjalnie podobne do zamontowanych w oryginale. Raz, że zestawowe części były za duże, dwa - były pełne. Trochę je wobec tego przyciąłem, nawierciłem oraz zamocowałem na fragmentach rurek mosiężnych. Skalę problemu pokazuje poniższa fotka: CDN. Pozdrawiam, Marek
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
donalyah00 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Super! Dzięki wielkie! Widzę że przerobili kadłub, ale szkoda, że nadbudówek nie ruszyli. Podejrzewam, że też skusiłbym się na niego zamiast na łaciatego Livermore'a (swoją drogą, trzeba by go było wreszcie odkopać... ). Pozdrawiam, Marek -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
donalyah00 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Bardzo fajny news! Szkoda, że nie zaczęli od niej - później wszystkim byłoby prościej.... Mam nadzieję, że poprawią choć trochę główne nadbudówki - w obecnej wersji (przypomnę, że model przede wszystkim przedstawia Buchanana) będzie trochę poprawiania aby całość wyglądała "przedwojennie"... PS. Są gdzieś już może dostępne Dragonowe rendery z opakowania? Pozdrawiam, Marek -
Cieszę się, że efekt się spodobał. Użyłem kilku farb z "drewnianego" zestawu Lifecolora. Najpierw pomalowałem ławki jednolitym kolorem a później zróżnicowałem je suchym pędzlem. adizxr -> trzymam kciuki za kontynuację budowy! Pozdrawiam, Marek
-
Dziękuję bardzo Panowie! Myślałem o tym, ale trochę mi szkoda zasłaniać modelu. Może kiedyś w większej skali... Przyznam, że obie "siódemki" Rhyadera oraz Twój Gato dały mi trochę do myślenia. Może kiedyś faktycznie sięgnę po 144-kę i pokuszę się o coś na kształt dioramy z fragmentem doku. Jeżeli tak się stanie to będzie to raczej jednorazowa akcja. Nie mam specjalnie miejsca aby trzymać większe modele - tą odrobinę przestrzeni na dłuższe kadłuby chcę zachować dla ciężkich krążowników IJN. Może jednak uda się dotrzeć? Jestem bardzo ciekaw Orła. Jeżeli jednak się nie uda - czy mógłbyś wrzucić fotki modelu na forum? Pozdrawiam, Marek
