Skocz do zawartości

donalyah00

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    853
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez donalyah00

  1. Nieźle! Szpilka? Tam, gdzie ostrze pognało w bok podczas trasowania, możesz użyć symbolicznej ilości kleju CA do szpachlowania omyłkowo powstałej linii (trzeba go nałożyć wzdłuż powstałej linii, tak aby w miarę możliwości ją wypełnił a nie rozlał się dookoła). Da się to spokojnie później przeszlifować papierem 800/1200 tak, aby nie naruszyć właściwych linii (np. trzymając równo odcięty kawałek świeżego papieru pęsetą). Polecam jeszcze na koniec "przeszlifować" nacięte linie miękką szczoteczką do zębów - pomoże to usunąć drobne "kłaczki" tworzywa z naciętych linii. Pozdrawiam, Marek
  2. Szkoda, że nie zobaczymy się jutro. Zapraszam w zamian do Wrocławia - może tu się uda. Pozdrawiam, Marek
  3. donalyah00

    IJN Kako 1942 1/700

    Jak najbardziej! Pozdrawiam, Marek
  4. Na "drewniakach" widać rysunek słojów forniru oraz sama chropowatość materiału wydaje się być zbyt dużą jak dla okrętowych skal. Również wolę malować pokłady. Nie mogę się doczekać aż ten holownik otrzyma olinowanie - szykuje się niezły model sam w sobie! Pozdrawiam, Marek
  5. donalyah00

    IJN Kako 1942 1/700

    Świetna sprawa! Czy możesz napisać gdzie je trawiłeś? Lub Adobe Illustrator Przenoszenie projektów trawionek pomiędzy oboma programami jest możliwe, aczkolwiek wymaga nieco gimnastyki. Bardzo się z tego cieszę i potwierdzam: obecnie przygotowywana trzecia edycja Wrocław Model Show odbędzie się na początku kwietnia 2014. Więcej informacji pojawi się po Nowym Roku. Już teraz chciałbym na nią zaprosić wszystkich szkutników i nie tylko. W trakcie imprezy będzie okazja aby wymienić się doświadczeniami odnośnie przygotowania projektów własnych fototrawionek czy kalkomanii (oraz mam nadzieję – również pochwalić się efektami ich zastosowania ). Pozdrawiam, Marek
  6. Pojawił się kolejny zestaw w ofercie firmy jbr-decals: Fishbeds of the World Pt. 2 W zestawie znajdują się kalki (sitodruk) do następujących malowań: - polski MiG-21MF nr 9111, - MiG-21MF nr 006 lotnictwa wojskowego Bangladeszu, - MiG-21bis nr 101, 102 i 103 sił powietrznych Chorwacji, - MiG-21MF nr 511 i MiG-21bis nr 665 sił powietrznych Kuby, - MiG-21bis nr 16 lotnictwa wojskowego Laosu, - MiG-21bis nr 17232 i 17163 sił powietrznych Serbii oraz - MiG-21MF nr 9811, 6305, 6413, 6707, 904 i 911 sił powietrznych Rumunii. Dodatkowo dostępna jest limitowana ilość samych kokard rumuńskich. Pozdrawiam, Marek
  7. Smacznego! To miłe, że model nadal się podoba. Pozdrawiam, Marek
  8. Gratuluję ukończonego modelu! Zachęcam chociażby do próby zastosowania czarnych bądź grafitowych nici z pończoch - przy tej skali powinny zdać znakomicie egzamin. Owszem, do wykonania zwisających lin na burtach lepsze będą nitki PS wyciągnięte z np. czarnej lub ciemnoszarej ramki, ale do naprężonych naciągów zdecydowanie polecam tkanie pończoch. Pozdrawiam, Marek
  9. A kiedy fotki z kolejnych postępów? Pozdrawiam, Marek
  10. Ciesze się, że wreszcie udało się wkleić fotki! Moje zdanie na temat modelu znasz - po obejrzeniu zdjęć dodam jeszcze, że bandera jest świetnie uformowana i przykurzona oraz że malowany w ten sposób pokład zdecydowanie daje radę. Podoba mi się również drugi sposób wykończenia zdjęć modelu do publikacji - z białą ramką. Jak mawiają anglosasi: Way to go! Czekam zatem na galerię Shinano! Pozdrawiam, Marek
  11. Nadbudówka obwieszona metalami kolorowymi wygląda całkiem sympatycznie. . Podoba mi się zwłaszcza ażurowość wsporników komina przeplecionych rurami parowymi. Czy jest tu zamontowane coś z tej "naszej" blaszki? Pozdrawiam, Marek
  12. Całkiem fajnie prezentuje się ta pod-Łutka. Sprawdź jeszcze na zdjęciach oryginałów czy na dolnej poręczy relingu przy działku nie powinno być łukowych drewnianych ławeczek. Pozdrawiam, Marek
  13. Myślę, że drucik jest najgorszą opcją z możliwych - jest b. plastyczny. Naciągniesz go na modelu, lekko dotkniesz i trwale się odkształci, praktycznie bez możliwości wyprostowania. Nie bardzo rozumiem też, dlaczego aż tak popularne są wszelkiego rodzaju żyłki - właśnie z tego powodu, na który się natknąłeś, czyli konieczności naprężania. Można wprawdzie bawić się w dym z kadzidełek itp. (delikatne przyrosty temp. naprężającej żyłkę uzyskiwane manipulacją dymiącym kadzidełkiem dookoła naciągów żyłkowych) ale trochę może być to niebezpieczne - za długo podasz temp. i żyłka skurczy się zanadto wyginając np. rejki. Dla mnie najwygodniejszą opcją są nici z pończoch (można pogrubić farbą/lakierem) plus rozciągnięte ramki PS. Pozdrawiam, Marek
  14. Ale fajny temat! Cieszy mnie niezmiernie, że mogłem być inspiracją. Czyli widać że to standard w niszowych tematach. :( Słodko. Czy elementy kadłuba posiadały jakąś fakturę czy były zupełnie gładkie? Czy mógłbyś wstawić kilka zbliżen posiadanych części ich produkcji? Pozdrawiam, Marek
  15. Tak sobie myślę, że chyba najwygodniej byłoby wkleić trochę wyższy pasek przezroczystego polistyrenu (np. fragment wytłoczki z vacu, itp.), zaszpachlować łączenie i po prostu zamaskować okna (słupki namalowane). Taki przynajmniej mam plan odnośnie okienek w kiosku mojego Mocenigo. Testowałem już kiedyś clearfix i nadaje się on raczej do mniejszych otworów. Podoba mi się malunek na części dennej - szary jest chyba ciut mało zróżnicowany. Tak samo pokład, ale rozumiem, że to dopiero początek zabawy. Z ciekawości - po co są te otwory w przedniej części kiosku? Pozdrawiam, Marek
  16. U producenta. Pozdrawiam, Marek
  17. Świetna sprawa! Bardzo mi się podoba. Napisz proszę jakich srebrnych farb użyłeś na cały płatowiec oraz na pierścień wlotu powietrza oraz okolice dyszy wylotowej. Pozdrawiam, Marek
  18. Dziękuję za miłe słowa. Trochę tak, ale traktuję ją jako tymczasową. Jak uda się zrobić jeszcze kilka modeli w tej skali to wszystkie wylądują na zbiorczej podstawce - oszczędność miejsca. No właśnie podkładowanie jeszcze będę musiał poćwiczyć. Jedni sugerują czarny po całości, ale to chyba ciut za mała skala na takie zabawy. Nsatepnym razem spróbuję zrobić washa w liniach podziałowych przed Base White i później wykańczać powierzchnię farbą GS Cool White z serii GX. Owa farba ma ponoć nie żółknąć - poczekamy i zobaczymy. JB-2 został nią pomalowany, ale położyłem ją prosto na Surfacer 1500. Trochę się waham przed użyciem samego Base White (bez Surfacera) ponieważ ma on nieco inne właściwości niż Surfacer - nie nadaje się do nadawania "masy" detalom. Nałożenie dwóch warstw: Surfacera i Base White może już stanowić za dużo jak na tą skalę. Pozdrawiam, Marek
  19. Witam w pierwszej mojej lotniczej galerii na MW. Tym razem przedmiotem mojej zabawy był model czeskiej firmy OWL Resin przedstawiający amerykańską wersję sławetnego V-1, czyli JB-2 Loon. JB-2 nie był bezpośrednią kopią niemieckiego wynalazku, Amerykanie udoskonalili go trochę i skierowali do masowej produkcji w zakładach Forda i Republica. Pierwotnym zastosowaniem JB-2 miało być wsparcie amerykańskiej inwazji na wyspy japońskie pod koniec 2WŚ, bomba atomowa położyła kres tym radosnym planom. Wyprodukowane egzemplarze wykorzystano zatem do rozmaitych testów prowadzonych przez USAF, US Navy oraz US Army stanowiących początek ich romansu z pociskami kierowanymi. Część z testów odbyła się w latach 1947-49 na poligonie w znanym skądinąd Alamogordo, stan Nowy Meksyk (później przemianowanym na Holloman AFB). Z tego czasu i miejsca pochodzi poniższa fotka: Źródło: Internet Mój model próbuje odwzorować powyższy egzemplarz - nr 902 w barwach USAF, 1948 r. Zestaw OWL Resin, z którego powstał to chyba najlepsze w tej chwili odwzorowanie V-1 w skali 1:144 na rynku. Dostępne są jeszcze produkty firm Miniwing i bodajże Cafe Reo. Produkt OWL Resin ma ładne i równe linie podziałowe (trochę za głębokie jak na tą skalę), silnik o poprawnym kształcie oraz małą blaszkę z detalami silnika. Najpoważniejszym minusem jest zbyt pękaty kadłub - nie poprawiłem tego. Zestaw de facto przedstawia V-1 ponieważ posiada oryginalne, niemieckie elementy: przedni wspornik silnika oraz wózek transportowy. Moja wersja posiada przerobiony wspornik silnika, śmigiełko wykonane od podstaw, dyszę silnika wymienioną na pustą w środku, poprawioną geometrię płatowca (skrzydła przesunięte lekko do tyłu) oraz wózek startowy z butlami RATO zbudowany od podstaw. Model ma w zamyśle przedstawiać świeży egz. bomby wyposażony w lekko zużyte silnik oraz wózek startowy. Podczas malowania (farby Gunze serii C) okazało się, że biały kolor to trudny kolor :P i w efekcie trochę zalałem model. Nic, pierwsze koty za płoty - mam nadzieję, że następne malowanie będzie lepsze. Spawy na silniku narysowałem kredkami ołówkowymi i podmęczyłem olejami artystycznymi (pierwotnie wykleiłem je z bardzo cienkiego drutu ale następnie zerwałem bo były za grube). Koniec gadania, oto foto. Najpierw trzy zdjęcia z warsztatu... ...a następnie gotowy model: Na deser fotka z europejskim środkiem płatniczym (wcięło mi gdzieś dyżurną groszówkę...): Zapraszam do komentowania. Pozdrawiam, Marek
  20. donalyah00

    IJN Maya 1:350

    No niestety - taki już urok pierwszego ciężkiego krążownika IJN wypuszczonego w PS w 350-ce. Całe pokłady są do zrycia. :( Zerknij na ten zestaw. Mosiężne paski na pokład są w nim wyjątkowo delikatne. Grzybkowe wentylatory robił kiedyś Voyager ale i tak część z nich jest dość średniej jakości. Aoshima wypuściła ostatnio wersje 'Retake' krążowników typu Takao ale kupowanie całego zestawu tylko dla poprawnie zrobionych wentylatorów trochę mija się z celem... Pozdrawiam, Marek
  21. donalyah00

    IJN Mogami 1:350

    Zerknij tu. Ok. 150 str. rysunków (rzutów perspektywicznych detali oraz fragmentów całości). Myślę, że powinno wystarczyć do budowy - wersja "półlotniskowa" też jest ujęta. Pozdrawiam, Marek
  22. Ale fajny temat! Cieszę się, że wygrzebałeś kolejny zestaw Matchboxa czekający na swą kolej także u mnie. Zakładam, że wyroby Starfighter Decals już widziałeś (kalki przedstawiono już wprawdzie powyżej - u producenta wychodzi chyba najtaniej)? - olinowanie - wnętrze kabiny - kalki1 - kalki2, klik2 Myślę, że części do F4B-4 będą pasowały do P-12E. Pamiętam jeszcze, że w zapałczanym P-12E był jakiś problem z górnym płatem - nie wiem czy przypadkiem nie ma być on płaski jak w np. Monogramowym F4B-4. Sprawdź to jednak jeszcze proszę - nie chcę zamieszać sytuacji, jedynie sygnalizuję problem. BTW. Wspominałeś coś o blaszkach na perforowane osłony za silnikiem - będziesz je może trawił? Chętnie partycypowałbym w kosztach (PW). Pozdrawiam, Marek
  23. Dokładnie tak. Wysezonowany pokład to raczej odcienie szarości wpadające w brąz a nie odwrotnie. Bardzo ciekawy temat wybrałeś! Lekko upraszczając, "sławetny" Bismarck jeżeli chodzi o budowę kadłuba był właśnie Baden-em ale w nowym opakowaniu. Przyglądam się z dużym zainteresowaniem. Pozdrawiam, Marek
  24. Dzięki Panowie!
  25. Dzięki wielkie! Marcinie, zwróciłeś uwagę na tą samą rzecz co ja pod koniec brudzenia. Dzięki za potwierdzenie wątpliwości - będę pamiętał o tym w następnych modelach. Leszek, też bardzo lubię tenty - zdecydowanie umieszcze je na którymś z kolejnych modeli. Elstera powstawała zdecydowanie za długo - nie chciałem dokładać kolejnej cegiełki. Co do podstawki i kilbloków - forma zdecydowanie wymaga przemyślenia. Niestety dwa kolejne modele będą jeszcze eksponowane w tej samej fomie - już mam gotowe podstawki. Pozdrawiam, Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.