Cieszę się , ze się podoba .
Co do zdjęć . Sprzęt absolutnie bez fajerwerków - zwykły Nikon V1 , dwie żarówki 5500 czegoś tam ( spełniają też świetnie rolę oświetlenia warsztatu ) , statyw i wio . Tryb "ekspozycji" ustawiony na +0,7 ( nie wiem co to jest za parametr ) i wyłączona funkcja stabilizacji obrazu . Obiektyw przekręcony tak , żeby było jak największe zbliżenie. Naciskam spust i po 5 sekundach aparat robi zdjęcie.Nie znam się kompletnie na fotografii co zapewne widać , ale sam aparat , żarówki i ustawienie aparatu polecił mi kolega Robert O i jestem zadowolony . Chodziło mi tylko i wyłącznie o "sprzęt" do focenia plastikowych zabawek w granicach rozsądku. Myślę , że sprzętem sześciokrotnie droższym zrobiłbym takie same zdjęcia, nic lepsze , bo pewnie nie umiałbym wykorzystać 95 procent jego możliwości , poznawanie tych możliwości też pewnie specjalnie by mnie nie interesowało . Wiec jest to taki kompromis , żeby "wszyscy " byli zadowoleni Tak to mniej więcej wygląda:
Przy robieniu zdjęć żołądkowa wskazana